odrzucenie spadku po rodzicu a prawo do zachowku po babci

  • Autor wątku Autor wątku mirkos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
oczywiście jest do niego glosa krytyczna, ale glosować sobie można;

już kilkukrotnie były o tym dyskusje na forum;

chodzi o to, aby nie można było obchodzić przepisów o zachowku;

bo w takim razie każdy by robił darowiznę, na wnuczkę i cześć, zachowek się nie należy;

myślałem, iż jest to dla prawników oczywiste...
 
rafal_26 napisał:
oczywiście jest do niego glosa krytyczna, ale glosować sobie można;

już kilkukrotnie były o tym dyskusje na forum;

chodzi o to, aby nie można było obchodzić przepisów o zachowku;

bo w takim razie każdy by robił darowiznę, na wnuczkę i cześć, zachowek się nie należy;

myślałem, iż jest to dla prawników oczywiste...

Dla prawników nie ma nic oczywistego, to chyba oczywiste?:)

Życie mnie nauczyło krytycznie podchodzić do orzecznictwa. SN ma oczywiście ostatnie słowo ale w wielu kwestiach zdanie zmienia jak chorągiewka na wietrze.

Pozdrawiam.
 
rafal_26 napisał:
oczywiście jest do niego glosa krytyczna, ale glosować sobie można;

już kilkukrotnie były o tym dyskusje na forum;

chodzi o to, aby nie można było obchodzić przepisów o zachowku;

bo w takim razie każdy by robił darowiznę, na wnuczkę i cześć, zachowek się nie należy;

myślałem, iż jest to dla prawników oczywiste...

Rozwiąż mój problem zasiedzenia dróg publicznych:cool: Na podforum prawa cywilnego o nieruchomościach.
 
akurat ja tez nie biorę orzecznictwa bezkrytycznie, ale z tym się zgadzam;

nie można obchodzić przepisów o zachowku w tak oczywisty sposób;

oczywiste, bo na forum kilka razy były o tym dyskusje, tylko że nigdy nie musiałem aż orzeczenia cytować;
 
rafal_26 napisał:
akurat ja tez nie biorę orzecznictwa bezkrytycznie, ale z tym się zgadzam;

nie można obchodzić przepisów o zachowku w tak oczywisty sposób;

oczywiste, bo na forum kilka razy były o tym dyskusje, tylko że nigdy nie musiałem aż orzeczenia cytować;

Ja jestem na tym forum od 4 listopada br.
 
dlatego do Ciebie tez należy przeczytać poprzednie posty;p

tym bardziej, jak jestes prawnikiem;p
 
Z ww. wyjaśnień rozumiem, że tylko dziedziczenie z testamentu daje prawo do zachowku. A jeśliby przyjąć hipotetycznie, że taki testament istnieje, swą wolą babka przyznaje domek wnukowi, tej samej osobie - jak było w rzeczywistości. Czy miałoby znaczenie, że ja odrzuciłem spadek po tacie.
 
chyba dostałeś odpowiedź:

koleżanka uważa, że tylko jak jest testament, ja uważam inaczej, bo uważam, jak Sąd Najwyższy uważa;p
 
rafal_26 napisał:
chyba dostałeś odpowiedź:

koleżanka uważa, że tylko jak jest testament, ja uważam inaczej, bo uważam, jak Sąd Najwyższy uważa;p

Jesteś pewien, że SN nie wypowiadał się potem całkowicie odwrotnie?;) Nie mam na kompie Lexa więc nie sprawdzę ale nie zdziwiłabym się. Zwłaszcza, że sprawa nie jest oczywista:cool:
 
w poprzednich postach wkleiłem całe uzasadnienie, nie zauważyłaś???
 
co zatem proponujecie w tej sytuacji, poradźcie. Czy spróbować ruszyć tą sprawę u adwokatów?
 
mirkos napisał:
co zatem proponujecie w tej sytuacji, poradźcie. Czy spróbować ruszyć tą sprawę u adwokatów?

Warto spróbować, jeśli się ma orzeczenie SN po swojej stronie. Trzeba się przygotowac na opłatę sądową czyli 5% z wyliczonej wartości zachowku. Chyba że zwróciśz sie o zwolnienie z kosztów sądowych ze względu na sytuację materialną.
 
masz wiele postów,jak dochodzić zachowku, opisane sa w nich procedury;

trzeba tylko poczytać i poszukać;

chyba, że ktoś będzie chciał to tłumaczyć po raz dziesiąty;

adwokata nie polecam, sprawa jest wręcz banalna, wszystko z forum można wyczytać;

w razie problemów zawsze można dopytać
 
Wielkie Dzięki za te wyjaśnienia.
Mam jeszcze jedno zapytanie, czy kuzyn obdarowany domem może, obecnie, podjąć jakieś kroki które uniemożliwią mi otrzymanie jakiejś korzyści od niego? Bo teoretycznie mnie się wydaje że nie. Ale czy mam rację?
 
teoretycznie może;

podobno ruscy wywołują burze, jak poprosi ich o pomoc, to dom zniszczy i nie będzie wzbogacenia;p
 
dobre :), mam nadzieję że to jedyny sposób
 
W tej sprawie nawet nie treba było wklejać całego wyroku SN. Netta nie ma racji twierdząc, że jedynie istnienie testamentu pozwala dochodzić zachowku. Nie, przekazanie całego majatku w postaci darowizny też, ponieważ - tak samo jak w przypadku testamentu - w wyniku tej czynności prawnej pojawiaja się spadkobiercy ustawowi, którzy, nie dostając swych udziałów w spadku, muszą dochodzić zachowku.
Darowizna może być zaliczona na schedę spadkową, a więc wejść do masy spadkowej. Czy zaliczenie to bedzie miało miejsce, zależy od tego, na czyją rzecz dokonano darowizny (ewentualny przyszły spadkobierca ustawowy czy ktoś/coś spoza tego kręgu). W pierwszym przypadku nie ma terminu ograniczającego zaliczenia na poczet schedy, w drugim okres, po którym staje się to niemozliwe, wynosi 10 lat.
Wszystko to jest w jasny sposób opisane w kodeksie cywilnym.
Nie rozwodząc się nad tym, czy pytający forumowicz może dochodzić zachowku po babce odrzuciwszy spadek po ojcu, od razu należało powiedzieć: tak, poniewaz są to różne spadki, i ojciec zmarł przed swoja matką.
Uwagę należy zwrócić na 2 rzeczy:
1 - kiedy dokonano darowizny,
2 - czy ojciec obdarowanego żyje.
Jeżeli żyje, jego syn (obdarowany) nie staje się automatycznie spadkobiercą uprawnionym do zachowku, więc jeżeli darowiznę przeprowadzono ponad 10 lat temu (licząc od otwarcia spadku, tj. smierci babki), nie można od niego dochodzić zachowku. Jeżeli ojciec nie zyje - wtedy czas, kiedy dokonano darowiznę, staje się nieistotny.
Proszę zwrócić uwagę na art.994 par.1kc.
Otóż pytający teraz sam może, znajac realną sytuację, ocenić, czy są szanse na zachowek.
 
Natalio co do meritum się z Tobą zgadzam;

trzeba było orzeczenie SNu wkleić, skoro w cytowanej sprawie SR i SO podzielały pogląd prezentowany przez koleżankę z forum;

do orzeczenia ponadto jest krytyczna glosa;
 
natalie-s1959:
Cieszę się, że Twoją opinią, pozdrawiam
 
nie ciesz się za wczesu, żadne z nas Sądem nie jest w tej spawie, a Sąd może różną mieć koncepcje, a raczej Twoja sprawa do SNu nie trafi;p
 
Powrót
Góra