Odstąpienie od umowy zawartej na pokazie garnków

  • Autor wątku Autor wątku emsi2000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Masz dowód, że odstąpiłaś od umowy?

Przepis prawny:
Art. 2.
[Prawo odstąpienia od umowy]

1. Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni od zawarcia umowy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
 
Mam kopie oświadczenia, dokument nadania listu, domyślam się, że pewnie chcą nas nastraszyć bankiem i jakimiś dziwnym kredytem. Ja powiedziałam temu facetowi, że płacić nic nie będziemy....umowa rozwiązana i, że mam wszystkie dokumenty. Wiecie ja wiem, że was te same tematy wnerwiają, ja tylko chcę mieć 100% pewności że swoje zrobiłam i oni mogą sobie tylko teraz pogadać.
 
Przy próbie telefonicznego dzwonienia straszenia itp. informuj, że rozmowa jest nagrywana, więc łamanie prawa i groźby bezprawne będą łatwe do udowodnienia.
To powinno ich odstraszyć.
 
Dobry pomysł tylko, że teraz nie odbiera ten koleś telefonu a już 4 razy dzwoniłam. Najlepsze jest to, że on mi nagadał że z bankiem wszystko załatwił a ja specjalnie zadzwoniłam do tego banku rozmawiałam ze specjalista od kredytów i nie ma nic żadnej umowy. Chciałam to przekazać temu pajacowi a tu cisza. Przecież jak nam przyślą jakieś druki do spłaty, że niby z banku to będzie przecież jawne oszustwo z ich strony. Dobrze, że chociaż z bankiem rozmowy nagrywają.
 
Niestety moja mama też kupiła te gary i podpisała umowę oraz weksel. Jednak do domu wróciła tylko z samą umową firmy bez umowy kredytu i bez weksla. POMÓŻCIE czy może odstąpić od umowy i co z tym wekslem. Nie wiem jakiej był treści, czego może się spodziewać i czy da się to dokręcić?:rolleyes:
 
A przeczytałaś chociaż ten wątek? Poradnik Konsumenta? :what:
 
Wiem, że można odstąpić od umowy. Jednak martwię się, że podpisany weksel to nie umowa i będzie musiała go spłacać nawet nie wie jaka kwota ani co tam było napisane.
 
Ok, Wielkie dzięki ;)
Sorki, że musiałeś podawać jeszcze raz ten sam wątek:)
Pozdrawiam
 
Pochwale się, że moja przygoda (raczej moich rodziców) z eco-vital została zakończona pomyślne, naczynia odesłałam a dzisiaj 1000zł zaliczki mi zwrócili. Za wszystkie pomocne odpowiedzi jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI. Rodzice trochę zmądrzeli.....
 
Dzięki za tą informacje :-) Super, że Ci się udało- trzymaj kciuki i za moją sprawą.
 
Witam,

moja mama podpisała umowę na zakup tych garów, chcemy odstąpić od umowy. jednak jedno co mnie niepokoi i zastanawia to to, że na umowie w polu "sprzedane " widnieje kołdra, natomiast w polu "produkty promocyjne" wypisane są kody zakupionych garów. obawiam się, że jeśli w odstąpieniu napiszę, że odstępuję od zakupu garnków, to odstąpienie to nie będzie ważne, bo mama kupiła kołdrę.
Czy ktoś miał podobną sytuację? co powinienem wpisać?
 
A czy twoja mama dostała tą kołdrę? Coś mi się o uszy obiło, że niektórym klientom nie dano wszystkiego.
 
dostała razem z garnkami
 
Ostatnia edycja:
Według mnie powinieneś zapytać miejskiego lub powiatowego rzecznika praw konsumenta. Ja bym napisała, że odstępuję od zakupu kołder. Jednak zadzwoń do osoby bardziej kompetentnej. Powodzenia
 
Odstępuję od umowy... bez podawania konkretnie artykułu -oczywiście odesłać jedno i drugie.
 
Witam wszystkich...ja również stałam się posiadaczem garnków z firmy eco-vital na pokazie. Ja! JA...zawsze taka powściągliwa, czytająca wszystko co mam podpisać, ...dałam się tak wrobić. Podpisałam umowę, i jeszcze jakies tam inne dokumenty....których nawet nie przeczytałam, bo Pani która tak miło nas namawiała tak bardzo się śpiesiszyła w trosce o mnie żebym zdążyła na kabaret Cezarego Pazury. ...i ja durna podpisałam... Gdy wróciłąm do domu z owymi garnkami...przyszedł rozum do głowy co zrobiłam... cztery gary za prawie 6 tysięcy złotych...z czego 1000zł wpłaciłam zaliczkę kartą. Usiadłam do kompa , zaczęłam grzebać po forach i przeczytałam takie rzeczy o tej firmie że aż mi się włos na głowie zjerzył. O możliwości o odstąpieniu od umowy nawet nikt nie wspomniał oferując mi te garnki....doczytałam wszystko w internecie i postanowiłam wykorzystać termin 10cio dniowy na zwrot tych garnków i odstąpienie od umowy. I tak też uczyniłam...wysłam pismo...wysłałam garnki i nie macie pojęcia jaka byłam szczęśliwa gdy po 7 dniach na swoim koncie zobaczyłam zwrot wpłaconej zaliczki 1000zł (tytuł przelewu:zwrot nie rozliczonej transakcji z owego dnia) Moja radość nie trwała długo....po tygodniu przyszło pismo z Banku z umową kredytową, i o dziwo jakieś dwie godziny później zadzwonił przedstawiciel z tej firmy strasząc mnie że od umowy to ja mogę odstąpić i owszem...ale od kresytu z bankiem już nie...bo oni od Banku pieniądze za gary otrzymali...a że podpisałam weksel (o istnieniu którego nawet nie miałam pojęcia) więc i tak czy tak to tą kwotę muszę spłacic..... JESTEM ZAŁAMANA...nie wiem co dalej mam zrobic...czuję się zapędzona w kozi róg...i zastraszona...najgorsze że weksel był in blanco... Zadzwoniłam na infolinię do owego Banku, tam bardzo miła Pani poinformowała mnie żeby napisać do nich pismo o odstąpieniu od umowy kredytowej...i opisać całą zaisniałą sytuacje... tak też postąpiłam...list został wysłany wczoraj....Czekam teraz na rowój sytuacji, ale ile mnie to nerwów kosztuje to wiedzą chyba tylko ci co być może też przez to przechodzą... Proszę was, jeśli wiecie coś na temat możliwośći wybrnięcia z tej sytuacji napiszcie..pomóżcie.Czytałam wcześniejsze posty i "anatolisk " i "fosterka" mieli podobną sytuację...jak udało wam się z tego wybrnąć?? pomóżcie..proszę
 
Powrót
Góra