voyteg
Moderator globalny
Moderator
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 18 611
RoTo3 napisał:Ciąg dalszy nastąpił...
Miałem już przygotowane zażalenie do SKO ale spotkała mnie mała niespodzianka i jej nie wysłałem.
Tylko traci pan własny czas
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
RoTo3 napisał:Ciąg dalszy nastąpił...
Miałem już przygotowane zażalenie do SKO ale spotkała mnie mała niespodzianka i jej nie wysłałem.
Sąd podzielił w pełni stanowisko prezentowane w decyzji z [...] kwietnia 2010 r., że uzgodnienie, o którym mowa w tym przepisie, nie jest procesem sformalizowanym. Przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami nie regulują ani trybu prowadzenia uzgodnień, ani czasu ich trwania, ani formy ich zakończenia. Proces ten, sprowadzający się w istocie do wypracowywania przez zainteresowane strony, w drodze negocjacji, warunków na jakich gotowe są one zawrzeć satysfakcjonującą je umowę w sprawie wysokości odszkodowania jest pozostawiony woli samych negocjujących. O negatywnym ich wyniku można zaś mówić dopiero wówczas, gdy co najmniej jedna ze stron tego procesu nie wyraża zgody na dalsze prowadzenie rokowań.
RoTo3 napisał:Może nie do końca. Właśnie otrzymałem zawiadomienie że wszczęto postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie i urząd prosi o uzupełnienie dokumentacji tzn. wypis zupełny z KW i dokument stwierdzający że negocjacje skończyły sie wynikiem negatywnym.
RoTo3 napisał:Jest sens składania zażalenia na bezczynnosć?
Przedłużanie z tego wyłącznie powodu terminu załatwienia sprawy do dnia 31 marca 2012r. - pismem z dnia 19 września 2011r. /k. 41 akt admin./ – świadczy o rażącym naruszeniu przez ten organ przepisów art. 35 kpa, który zobowiązuje organ do rozpoznania sprawy w ciągu miesiąca, a w przypadku sprawy szczególnie skomplikowanej nie później niż w ciągu dwóch miesięcy.
RoTo3 napisał:W Warszawie Prezydent pełni funkcję Starosty. Wydaje mi sie że w takim przypadku zażalenie powinno iść do Wojewody ale sam już nie wiem.
W wyniku rozpoznania tego zażalenia Wojewoda [...] postanowieniem z [...] stycznia 2012 r. uznał je za uzasadnione i wyznaczył organowi dodatkowy termin na podjęcie stosownego rozstrzygnięcia do dnia 30 marca 2012 r.
Wtedy bylu inne przepisy odnośnie wyceny działek drogowych. Zmiana nastąpiła chyba w sierpniu 2011jrg napisał:w 08.2010 zaprosił mnie na negocjacje gdzie na podstawie zleconego przez nich operatu zaproponowali mi skandalicznie niskie odszkodowanie.
jak wyżej. Zmian ajest na pewno na korzyść i to wpływa na wycenę.jrg napisał:Po zleceniu przez SK nowego operatu którego wartość była 2.8x wyższa niż operat z UMK,
MA uprawnienia jak każda strona postępowania. Ja również podwazyłem operat UM bez kontroperatu czy opini stowarzyszenia i wygrałem.jrg napisał:UMK podważał rzetelność nowego operatu mimo, iż nie ma do tego uprawnień
biegły może go przedłużyc zwyczajnym stemplem z adnotacją.jrg napisał:przeterminował się operat z 2011 zlecony przez SK.
To nie ma znaczenia bo wycena jest na chwilę gdy decyzja o podziale jest prawaomocna. Ceny z dziś są nieistotne.jrg napisał:wartość jest juz 2x wyższa niż operat z UMK bo miedzy innym spadły ceny nieruchomości.
Chyba to kasacja bo to ostsatni organ . IMHO będzie szybciej W Warszawie ns sprawę w SKO czegało sie podobno ok 9 miesięcy. Ja miałem po 2 miesiącach. Poza tym nie jestem pewien czy kasacja do NSA wstrzymuje sprawę.jrg napisał:mogę się spodziewać odwołania UMK do NSA a to ponoć 2 lata.
dokładnie o to chodzijrg napisał:UMK nie ma pieniędzy i próbuje odwlekać wypłatę
Zmian ajest na pewno na korzyść i to wpływa na wycenę.
i to powinno skutkować tym że operat nie powinien sie przedawnić. To że urząd sie pomylił nie jest Twoją winą.jrg napisał:W 10.2011 SK wydał decyzję o wypłacie odszkodowania,
Myśle że jest to podstawa do tego by żądać odszkodowania związanego z bezczynnościa urzędu. Może godnie z art. 417.1 § 3 Kodeksu cywilnego ?\jrg napisał:wyjaśnienie trwało około 2 miesięcy, co poskutkowało tym, iż przeterminował się operat z 2011 zlecony przez SK
Zażalenie wysłałem. Wojewoda odpisał do mojej wiadomości, że zwrócił sie o podanie przyczyny niezałatwienia sprawy w terminie i przesłanie akt przedmiotowej sprawy. Rozpatrzenie ma być w ciągu miesiąca od dostarczenia akt sprawy.Mam pytanie, czy są na to dostarczenie jakieś terminy i czy zostanę powiadomiony o tym, że akta do Wojewody wysłano/dostarczono? Obawiam sie sytuacji w której urzędy będą sobie przesyłać akta, a sprawa będzie stać w miejscu. Obawa nie jest bezpodstawna, gdyż w innej sprawie o odszkodowanie przy której trochę pomagam, ale nie w Warszawie mam sytuację w której SKO i Wojewoda nie mogą dojść do porozumienia, kto ma rozpatrywać sprawę i sobie od 2 miesięcy przesyłają akta.voyteg napisał:do wojewody
RoTo3 napisał:Zażalenie wysłałem.
a jezeli droga jest powiatowa to kto w takim przypadku rozstrzyga czy tez gmina czy powiat?dziubuss napisał:jeśli gmina odmawia wypłaty odszkodowania albo przedłuża rokowania, nie pozostaje nic innego jak podanie o ustalenie odszkodowania przez staroste.
pozdrawiam
Ok. Ale może również sie odwoływać od planu podziału. Jest to zgodne z prawem a wydłuża bieg sprawy do wydania decyzji.dziubuss napisał:Prawidłowo gmina powinna niezwłocznie wydać postanowienie podziałowe.
U mnie wpaździerniku ustalili że będzie to do końca czerwca 2013. O ile znów nie zmieną decyzji.dziubuss napisał:Wówczas czas ustalenia odszkodowania wynosić będzie maksymalniec pół roku - zaleznie od szybkości działania starosty.
I tak , i nie. Nie ma sensu bo zgodnie z tym co napisało SKO odrzucając moje zażalenie jest to postępowanie wpadkowe i nie ma cech postępowania administracyjnego przez co zażalenie na bezczynność jest bezzasadne. Tak , bo wysłanie sprawy do SKO zmobilizowało urzędników do przekazania sprwy Staroście.dziubuss napisał:Skargi na bezczynności nie mają sensu.
RoTo3 napisał:Ok. Ale może również sie odwoływać od planu podziału. Jest to zgodne z prawem a wydłuża bieg sprawy do wydania decyzji. U mnie wpaździerniku ustalili że będzie to do końca czerwca 2013. O ile znów nie zmieną decyzji.I tak , i nie. Nie ma sensu bo zgodnie z tym co napisało SKO odrzucając moje zażalenie jest to postępowanie wpadkowe i nie ma cech postępowania administracyjnego przez co zażalenie na bezczynność jest bezzasadne. Tak , bo wysłanie sprawy do SKO zmobilizowało urzędników do przekazania sprwy Staroście.
Korzystajęc z tego mam pytanie jak wygląda sprawa wysokości odszkodowań? Czy często zdaża Ci się walczyć w wyższej instancji z zaniżonym opearatem ? Pytam bo kiedyś sprawa była jasna. Płacono za mało bo brano pod uwage transakcje drogowe które z natury nie były rynkowe. Po zmianie rozporządzenia o wykonywaniu operatów biegły moze przyjąć do wyceny wartość jak za grunt przyległy do wycenianej nieruchomości. Ale moze też opierać sie na transakcjach "drogowych" Pierwsza opcja jest korzystna . Druga już nie bardzo.dziubuss napisał:zajmuje sie profesjonalnie dochodzeniem odszkodowań za wydzielenie drogi.