odszkodowanie za rozpad małżeństwa od kochanka

  • Autor wątku Autor wątku grzes23
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
to jest jakiś pomysł
ale w prokuraturze mało realny
ale dziękuję
jesteś pierwszym który coś prubuje
dzięki ruber :brawo:
gdyby tak znaleźć jakiś przepis który zabrania kontaktów seksualnych i innych zachowań jeśli miały by one niepożądany wpływ na małoletnie dzieci to już byłoby coś
 
grześ. nei sugeruj się tym tu dewagowaniem - jeśli nie mają miejsca przesłanki z przepisów o których dyskutowaliśmy - to nie ma to szans pójść gdziekolwiek.
no chyba że zdarzenia takie miały miejsce:P

a przepisów takowych...nie ma?
 
słuchajcie sprawa wygląda tak
jestem przed sprawą mam ponagrywane sporo wyznań "żony"
a co do zemsty to tak
na niej się nie chce mścić
nie jest nimfomanką
nigdy przez 12 lat jej nie podejrzewałem o zdradę i nigdy jej nie było
po prostu on ją tak omotał że jej w ogóle nie poznaje jest zupełnie inną kobietą
zdarzają się chwile rozsądnego myślenia i wraca przeprasza
ale wystarczy na drugi dzień jego jeden telefon i znika na weekend
obecnie mieszka u mamy a dzieci na zmianę trochę tu trochę tam

tak chce tego gnoja jakoś załatwić
ona się po prostu zagubiła
i to na nim chce się zemścić
rozwalanie komuś życia
czyli dzieciom mi i mojej "żonie" nie może skończyć się zupełnie bezkarnie
to nie może być tak że gość całkiem świadomy jej sytuacji rozwala nam wszystkim życie i ma z tego tylko przyjemność
i w tym kierunku proszę idźcie choćby to były naciągane ale nie bezpodstawne paragrafy
chcę mu uprzyjemnić życie a wiem że siedział ale nie wiem za co
ale chyba coś błahego bo było to parę miesięcy
ale kontakt z policją prokuraturą albo sądem pewnie dla niego nie będzie przyjemny (w mordę już dostał)
 
grzes23 napisał:
po prostu on ją tak omotał że jej w ogóle nie poznaje


ona się po prostu zagubiła

Nie przekonujesz mnie, jakby nie chciała to NIKT by jej nie omotał i nie broń jej. Jesteś wciąż zaślepiony miłością i tyle. Ona na każdy telefon leci do niego, zostawia Ci dzieci, nie przejmując się nimi a Ty ją jeszcze usprawiedliwiasz bo jest "zagubiona".

Za to Ty jesteś ślepy jak kret i tolerujesz to, że robi z Ciebie jelenia. Gratuluję.

Poczekaj tylko jak w końcu odejdzie i zacznie Cię niszczyc alimentami itd. Jeszcze ona Ci pokaże. Baby są o wiele gorsze od mężczyzn.
 
zuuzkaa napisał:
Nie przekonujesz mnie, jakby nie chciała to NIKT by jej nie omotał i nie broń jej. Jesteś wciąż zaślepiony miłością i tyle. Ona na każdy telefon leci do niego, zostawia Ci dzieci, nie przejmując się nimi a Ty ją jeszcze usprawiedliwiasz bo jest "zagubiona".

Za to Ty jesteś ślepy jak kret i tolerujesz to, że robi z Ciebie jelenia. Gratuluję.

Poczekaj tylko jak w końcu odejdzie i zacznie Cię niszczyc alimentami itd. Jeszcze ona Ci pokaże. Baby są o wiele gorsze od mężczyzn.
No Ty to umiesz pocieszać...
 
Natomiast żądanie odszkodowania od kochanka, można podciągnąć pod handel żywym towarem, a to jest karalne. :)
 
zuza masz trochę racji
ale spoko ja nie dam się zniszczyć
póki co wygoniłem ją z domu
i szykuję się do sprawy i żeby było śmieszniej separacja nie rozwód
tak wciąż ją kocham i tęsknie ale za tą żoną którą znałem nie tą którą jest teraz
i uwierz mi z nią też zrobię porządek

a oto linki poznacie dokładniej sytuację

*** moderacja***

http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/165594-wspolne-zamieszkiwanie-przed-rozwodem.html

Janusz
tu chodzi raczej o odszkodowanie za straty moralne i uszczerbek na psychice dzieci i mojej
a nie żaden handel
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przykro mi, ale zlikwidowałem link do forum na którym się Pan "użala".
Nie musi Pan tego robić na następnym forum, a odpowiedzi na pytania już Pan otrzymał. Proszę pamiętać, że to jest forum prawne, Hyde park też ma pewne granice.
Proszę również nie pisać postu po postem. Proszę korzystać z opcji "edytuj".
 
rubbermaid napisał:
No Ty to umiesz pocieszać...

Wcale nie mam wyrzutów, że przywaliłam z grubej rury bo trzeba facetowi kopa, żeby przejrzał na oczy, otrząsnął się i nie dał się zniszczyc, jej nawet rzęsa nie drgnie jak będzie walka w sądzie:mad:

A widzę, że myślenie idzie w dobrym kierunku:

grzes23 napisał:
ale spoko ja nie dam się zniszczyć

póki co wygoniłem ją z domu

i uwierz mi z nią też zrobię porządek

P.S. Powinieneś zrobic wszystko aby orzeczono jej wine.
P.S. 2 Doczytałam w innym wątku,że i dzieci olewa. Starałabym się również o opiekę nad dziecmi i alimenty od ich matki.
 
Ostatnia edycja:
ok panie Januszu
nie jestem biegły w te klocki i nie chodziło mi o użalanie tylko są tam zawarte fakty oprócz oczywiście użalania
Zuza
sprawa jej winy jest bezsporna mam chyba ze 25 godz. różnych nagrań na dyktafonie
wyznaje tam że się z nim kochała że nie raz i tego typu
ale cenniejsze od samych nagrań jest fakt że ona wie że je mam i nie jest ona osobą która porywała by się z motyką na księżyc boi się policji sądów itp. i nie chce wywalać brudów przed sądem
co do dzieci to już gorzej bo co prawda mam również nagrane jej słowa że ze mną oni będą mieli lepiej że jest złą matką że ona się nie nadaje do dzieci itp.
ale nie wiem jak się zachowa jak przyjdzie co do czego
a jak wiadomo tylko 4% facetów wygrywa dzieci
ale ja mam nadzieję że ja będę wśród tych wygranych bo nie jestem "typowym" facetem tylko wyjątkowo rodzinnym osobnikiem

odbiegamy trochę od tematu
z "żoną" sobie poradzę
a was proszę o znalezienie sposobu żeby ten koleś zapamiętał mnie i tego typu sytuacje
 
Ostatnia edycja:
hmm, coz moze i moglbys sprobowac dostac odszkodowanie ale musialbys miec wielu swiadkow ze byles przykladnym ojcem oraz mezem, ona nie mogla by miec zadnego swiadka ktory by mowil o tobie zle. Jezeli miales sytuacje naduzywania alkoholu to jestes przegrany na starcie - i mozesz miec wtedy 1000 nagran bo ze je masz nie znaczy ze zostana uznane jako dowod.

Natomiast co do dzieci musisz udowodnic ze jest zla matka dla nich a nie zla zona dla ciebie co jest bardzo trudne do udowodnienia. Dzieci zazwyczaj zostaja przy matce nawet jak nie ma pracy bo wszystkie instytucje pomagaja samotnym matka plus twoje alimenty. Nieliczylbym ze zona boi sie sadow i policji bo ja policjant czy radca prawny pouczy co wolno a czego nie i powie wszystko jak bylo naprawde bez zadnych obaw przrd toba.

Co do kochanka rowniez bym sie zastanowil czy warto gdyz nie ma prawa zeby obarczyc go odszkodowaniem. Natomiast jezeli gos ma kase i bedzie zawistny to cie naciagnie wrecz odwrotnie - zalozy ci sprawe jak mu nie udowodnisz ze spal z twoja zona podczas malzenstwa nie separacji ale to bys musial miec film albo obdukcje zona mowi tak a on mowi nie i tyle. Zeby ci nie zalorzyl sprawy o straty moralne - oczywiscie jak bedzie cwany to nie bedzie chcial odszkodowania tylko przeprosin pisemnych - no ale bedzie przeciagac sprawe abys pokryl jako strona przegrana koszty z nia zwiazane.

Zajmij sie lepiej rozwodem i tym abys w razie w mogl normalnie widywac dziecko bo w 96% dzieci zostaja z matka.
 
Maciek. napisał:
Dzieci zazwyczaj zostaja przy matce nawet jak nie ma pracy bo wszystkie instytucje pomagaja samotnym matka plus twoje alimenty.

... bo w 96% dzieci zostaja z matka.

I dlatego w Polsce mężczyźni mają horror bo nie jedna matka (żeby nie było, że wrzucam wszystkie do jednego wora, piszę "nie jedna") bez mrugnięcia okiem oddałaby dzieci ojcu, gdyby nie fakt, że są one źródłem dochodów, alimenty, świadczenia itd. (wiem, wiem, że alimenty są na dzieci i dzieci kosztują,ale dziwnym trafem "taka" matka nie potrafi dokładnie wykazać wydatków na dziecko :P) :x
 
Off Topic
zuuzkaa napisał:
Nie przekonujesz mnie, jakby nie chciała to NIKT by jej nie omotał
Zuuzkaa.
Jestem tu nowy, w zupełnie innym temacie "działam", ale ...
... zapewniam Cię :!: że MOŻNA kobiecie zawrócić w głowie na maxa.
Naprawdę można kobietę tak omotać, tak /zeszmacić/, tak "zsuczyć" (w sensie BDSM), że pewna siebie dumna i wyniosła kobieta będzie się czołgała u stóp kochanka pozwalając robić ze sobą dosłownie wszystko.
I widziałem już takie akcje, że kobieta pozostawiała swoje dzieci, męża i biegła za kochankiem. I nic innego nie było już ważne.

A takie "zwykłe" uwiedzenie mężatki (bez hardcorowego BDSM), mężatki szczęśliwej w małżeństwie, której nawet przez myśl nie przejdzie zdrada - też jest możliwe.
Nie wiem jak to działa-nie jestem kobietą. Ale działa.
End Off Topic

grzes23 napisał:
a was proszę o znalezienie sposobu żeby ten koleś zapamiętał mnie i tego typu sytuacje

Są sposoby, ale są one bezprawne.
Znam trzech kolesi, którym sprawia ogromną frajdę takie "zeszmacenie" kobiety-mężatki, zrobienie z mężatki swojej suki (w sensie BDSM). A największą frajdę sprawia im, gdy znają męża i mogą kontemplować coraz większe mężowskie poroże.
Ale każdy z tych trzech kolesi, boi się - jak mało czego - o integralność swojego ciała.
 
Ostatnia edycja:
No dobrze Panowie ..a co powiecie na to:
moja zona zwraca sie do adwokata o napisanie pozwu o rozwòd po jednej z naszych sprzeczek,wyprowadza sie do matki i jak nigdy dotad unika wszelkich ze mna kontaktòw, nawet mòj syn nie moze ze mna rozmawiac - matka twierdzi ze adwokat zabronil- mam to nagrane.Pozew sklada w styczniu 2010 w kwietniu jestem wezwany do sadu i tam niespodzianka: zony nie ma jest Pani aplikantka ktòra mòwi,ze zona chce rozwodu bez orzeczenniu o winie.Zgadzam sie .Miesiac temu tj pazdziernik 2010 dowiedzialem sie ze ex - zona jest juz zona pana mecenasa prowadzacego rozwòd i urodzila mu 5 miesiecy po rozwodzie còrke....Syna jak nie widzialem tak nie widze, pan mecenas -maz prowadzi przeciw mnie kampanie prawna uniemozliwiajaca mi jakikolwiek kontakt.Uwierzcie, jest ciezko.Co wy na to?Moze by tak byly podstawy do zaskarzenia?
 
rokita74 napisał:
Pani aplikantka ktòra mòwi,ze zona chce rozwodu bez orzeczenniu o winie.Zgadzam sie.

Z żoną to jak z samochodem. Gdy się z nią(nim) żegnasz, to pierwsza oferta którą Ci składają, NA PEWNO jest niekorzystna :)
5 m-c po rozwodzie urodziła? Tzn. gdy była jeszcze Twoją żoną, to już była w 4`tym mc ciąży z innym.

Pytanie do specjalistów, czy może być to powód do przypisania winy żonie.
 
Ostatnia edycja:
Tak , ale ja o tym nie wiedzialem!!Obawiam sie ze teraz to juz wiele nie zrobie, nie interesuje mnie zona, ale ich bezkarnosc mnie zlosci.Manipuluja moim 7 letnim synem.
Ex wziela slub z mecenasem tydzien przed urodzeniem , w innym przypadku to dziecko zgodnie z art.62 k.r byloby zapisane z moim nazwiskiem.Takie to ciekawostki dzieja sie w Lublinie!!8-)
 
Coz skoro to mecenas to potrzebowal bys lepszego i bedzie to sie ciagnac latami i dosc kosztowne. Pytanie czy placisz alimenty skoro uniemozliwia ci kontakt.

Teoretycznie skoro sprawa jest zakonczona to juz po sliwkach trzeba bylo starac sie udowodnic zdrade podczas rozwodu i wykazac ze jest w ciazy - jak nie wiedziales to coz nie miales zadnych podstaw.

Wszystko zalerzy tez czy jak wygladala jaka wasza sytuacja - jezeli jest mowa o alkoholu albo jakis aktach przemocy to nie mozna zadnych szans.

Natomiast jezeli bylo wszystko ok to powinienes miec prawo do kontrolowanych wizyt swojego dziecka.

Sa to ciezkie sytuacje i czasem nie warto sie szarpac jak nie widac sensu gdyz cierpia na tym tylko dzieci - wiem ze to nie latwe ale takie sa realia niestety.
 
Wiem ze takie sa realia i dlatego odpuszczm.Jestem nie karany, nie naduzywam alkoholu,
zadnych epizodòw z agresja czy przemoca, place regularnie alimenty- jeszcze nawet na kilka miesiecy przed rozwodem ,na co mam pokwitowania.
Od rozwodu ex alimentòw nie odbiera, zalegaja 90 dni na poczcie po czym wracaja.Zalozyli wniosek o calkowity zakaz moich widzen z dzieckiem, motywujac tym ze dziecko nie chce mnie widziec i uwaza za ojca nowego partnera matki.Boli mnie to ,przyznaje,z drugiej strony zastanawiam sie jak po 10 miesiacach mòj syn mògl o mnie zapomniec?ma 7 lat, 6 spedzil ze mna - cos tu nie gra.Widzicie moja ex sama na pewne rzeczy wlasnie typu zakaz widzen by nie wpadla.....Sad odrzucil wniosek o zabezpieczenie, ale o zakaz idzie dalej...Jestem dobrej mysli.:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra