Odzyskanie psa ze schroniska , pilna pomoc

  • Autor wątku Autor wątku TrAnc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A dlaczego by nie? Skoro sami to opublikowali, to możesz link pokazać.
Ważne, żebyś podał linki a nie kopiował- chyba, że podasz dokładne źródło- np. dokładne adresy stron, na których pierwotny tekst się znajduje.
 
Ostatnia edycja:
fotki psiaka : http://edugostyn.eu/images/morfeoshow/moj_pomys___-2366/big/DSC01689.JPG
Fundacja SOS Bokserom
tak wyglądał po 2 tygodniach : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5870f2f82a04375d.html

fragment opisu z innego źródła "Właściciel zrzekł się praw do niego, po tym, jak pies mu uciekł (lub też został wyrzucony), stwierdził, ze nie jest mu potrzebny.
W schronisku Bert, a naprawdę Brutus czeka na swojego nowego właściciela, który już go nie opuści.. Pierwsze dni to była tragedia, nadal nie czuje się dobrze w schronisku, to pies domowy, strasznie znosi ten pobyt- siłą trzeba go zaciągać do kojca"

"Bert jest w strasznym stanie- chudzielec z niego. Nie chce jeść, jest wciąż zestersowany, do boksu nie chce wchodzić, broni się jak może biedaczek, trzeba go siłą wciągać lub zanosić. On tak bardzo chce do domu"
 
Ostatnia edycja:
Podaj wszyściutkie linki z opisami. A to co zacytowałeś- podaj koniecznie źródła w postaci linków.
 
1) Uznałbym § 9 i § 11 za naruszające prawo - pies musi odbyć 14 dni kwarantanny, a po tym okresie może być oddany komukolwiek.
2) Byłeś adoptować psa? Idź z chęcią adopcji - wybierz swojego psa - jak odmówią poproś o odmowę pisemną z uzasadnieniem.
3) Koniecznie zgłoś to do właściwego TOZ.

Pozdrawiam :cool:
 
tak , ale dokładnie nie jest napisane , czy paragraf 11 traktuje się w przypadku psa bezpańskiego.Jeśli tylko w przypadku psów bezpańskich to po co mam iść adoptować psa który należy do mnie.W jakim sensie mam rozumieć ze paragraf 9 i 11 naruszają prawo , ze schronisko źle postępuje??
 
Wiecie co jest śmieszne? że paragraf 12 jest sprzeczny z 9 jeśli dot. wszystkich spów...
A tak moim zdaniem to ja bym się nie poddawał i żądał oddania psa, a nie adoptował go, gdyż nadal posiada właściciela. Co do paragrafów 9 i 11 - kwarantanna może ujdzie, ale wydawanie psa komu innemu niż właściciel, gdy ten się zgłasza i nie ma podstaw by nie wydać mu zwierzęcia to już jawne łamanie prawa.

P.S. Wioletta27 Czytaj uważnie kolejność postów - moje pytanie padło przed odpowiedzią autora...
 
Ostatnia edycja:
§ 9 nakazuje odbycie 14 dni kwarantanny, a § 11 tego samego aktu daje możliwość oddania psa innemu podmiotowi niż właściciel, gdy pies odbył 14 dni kwarantanny ... przecież to daje możliwość legalnego pozbawiania właściciela psa prawa do niego - wystarczy, żeby się pies zgubił i trafił do schroniska, a właściciel ma do niego takie same prawa jak każdy inny odwiedzający schronisko - coś nie tak?

Czemu masz iść w celu adopcji ... ponieważ po to jest schronisko, żeby się opiekować i znajdować opiekunów dla bezdomnych zwierząt, które w schronisku przebywają - wiem, że pies jest Twój, ale dotychczasowe tłumaczenia nie pomogły ... prawda? Staraj się bronić tego, że jesteś właścicielem psa, ale w międzyczasie możesz spróbować adoptować psa ze schroniska - tego Ci nie zabronią, później adoptujesz swojego psa - a jeżeli odmówią, niech to zrobią na piśmie.

Pozdrawiam :cool:

P.S. Przestępstwo nękania nie zostało wyrażone w KK, więc jeszcze nie można takiego przestępstwa popełnić ... odpowiednikiem o mniejszej szkodliwości społecznej jest złośliwe niepokojenie - wykroczenie z Art. 107. KW
 
Ostatnia edycja:
No, ale GrimReaper z całego wątku wynika, że trwają rozmowy z kimś z Rzeszowa (nawet jeśli jest to ściema) więc po co się starać o papier, na którym napiszą, że odmowa z powodu zgłoszenia się wcześniej innej osoby do adopcji - zatem co nam to da? (Nie żebym się kłócił, ale ciekaw jestem jaki masz pomysł)
 
Dobrze , ale psa nie mogę podjąć adopcji póki tamta rodzina jest nim zainteresowana , oni maja pierwszeństwo
 
Schroniska dla bezdomnych zwierząt przeznaczone są wyłącznie dla zwierząt bezdomnych – w rozumieniu definicji ustawowej, a więc nie posiadających dającego się ustalić właściciela. Jest to stwierdzenie istotne o tyle, że podważa często spotykany pogląd, że schroniska nabywają prawo własności do przyjmowanych zwierząt.

Art. 4: ( właściwie fragment tego artykułu-ustawa o ochronie zwierząt)
16) zwierzętach bezdomnych - rozumie się przez to zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby, pod której opieką trwale dotąd pozostawały,
W tym przypadku właściciel jest znany...

Art. 183. kc
§ 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy.
§ 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły.

Denerwuje mnie coś takiego, bo schronisko w tym przypadku zamiast działać dla dobra zwierzaka to mu szkodzi. Bo gdyby nie upartość i złośliwość pracowników schroniska, którzy się na autorze tematu uwzięli, to pies już by dawno był w domu szczęśliwy... :[
Ja już nie wiem w takim razie w czyim interesie działa schronisko- bo w tym przypadku na pewno nie jest to interes tego psa...
 
Witam,
Wlasciciel psa jest znany, owszem ale...miesiac czasu nie zglaszal sie po psa. Malo, jego ojciec poswiadczyl nieprawde iz jest wlascicielem psa, podpisujac zrzeczenie sie psa na rzecz schroniska;tak to rozumiem.
Wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazuja wiec, ze prawowity wlasciel psa poprostu porzucil. Gdyby to byly buty pal diabli ale to zywa istota. Nie zglosil sie po psa do schroniska przez miesiac wiedzac, ze pies jest w schronisku, nie szukal tez swojego psa(nie byl w schroniksu przez miesiac) w zwiazku z tym.; zgodnie z ustawą o ochoronie zwierzat podlega karze, za porzucenie zwierzecia. Jakos omija temat dlaczego psa nie szukal..przez miesiac.

Chce oswiadczyc, ze dwie rasy psow bardzo zle znosza schroniska!! Sa to boksery i dobermany-i to poswiadczy kazde schronisko, organizacje, niezaleznie od tego czy pies spal w łozku czy tez zyl w budzie.

Skoro schronisko samo pojechalo do domu wlasciela psa, uzyskalo zrzeczenie od ojca i teraz psa nie chce temu mlodemu mezczyznie wydac ma widocznie ku temu podstawy.
Schronisko rowniez moze wystapic do burmistrza/wojta o podjecie decyzji odebrania wlascielowi psa.
Pytanie jest tez, czy mlody czlowiek jest samodzielny czy tez moze na utrzymaniu rodzicow? Kto pokrywa wszelkie koszty zwiazane z utrzymaniem psa? To wszystko jest bardzo istotne w tej sprawie.

Przy tak przepelnionych polskich schroniskach nie sadze aby schronisko dzialalo wbrew opiekunom zwierzat/wlascicielom i robilo im trudnosci aby ktos odzyskal swojego psa. Skoro tak robi musi miec ku temu PODSTAWY.

Kazdy medal ma dwie strony. Schronisko moze rowniez pojsc na policje i zlozyc doniesienie o podejrzeniu popelnienia przestepstwa, z ustawy o ochronie zwierzat, porzucenie psa.
 
TrAnc napisał:
Dobrze , ale psa nie mogę podjąć adopcji póki tamta rodzina jest nim zainteresowana , oni maja pierwszeństwo

Nie kazdy moze dostac psa, schronisko moze odmowic adopcji po rozmowie kwalifikacyjnej, bez uzasadnienia na pismie. Nie chodzi o to aby kazdy kto wyrazi chec posiadania psa, poprostu psa dostal. Chodzi o to aby zwierzeta byly w rekach odpowiedzialnych ludzi i takich, ktorych stac na posiadanie psa, zagwarantowanie mu dobrostanu. A Ty jak narazie egzaminu z odpowiedzialnosci nie zdales. No chyba, ze masz bardzo powazne powody, udowodnisz to, ze psa odebrac nie mogles przez miesiac, ze w ciagu miesiaca nie miales tez mozliwosci skontaktowania sie ze schroniskiem.
 
Aniela.
Użytkownik już powiedział, że miał poważne zdarzenie losowe. Wiedział, że pies jest w bezpiecznym miejscu. Owszem- popełnił błąd, że nie zgłosił się po zwierzę przez miesiąc. Ale chce psa odzyskać. Jakoś przez pięć lat był u niego i nic złego mu się nie stało. Pies ma bardzo łagodne usposobienie do innych ludzi i zwierząt- co znaczy, że był dobrze wychowany i nie działa mu się krzywda!
A co jak, co- schronisko w tym momencie najbardziej krzywdzi psa- bo sorry, ale każdy dzień w schronisku to dla niego koszmar. Więc zamiast rzucać pretensje, udziel dobrych rad, jak psa mógłby odzyskać.
 
@ARKA-Aniela
Pies nie był bity ani torturowany (nie wyglądał na takiego na zdjęciach, a schronisko też o tym nie pisało) i w tej chwili to schronisko wyrządza psu krzywdę. Życie psa w schronisku to nie życie.


NA PEWNO lepiej mu będzie u właściciela. A Panie ze schroniska niech się lepiej zajmą swoim życiem, bo się trochę za bardzo nadęły.
 
Kod:
każdy dzień w schronisku to dla niego koszmar.

Koszmarem tez dla niego był pierwszy miesiąc w tym schronisku.

Kod:
Wiedział, że pies jest w bezpiecznym miejscu.

To jak właściciel porzuca psa to jest to bezpieczne miejsce, ale jak schronisko nie chce psa oddać to już psi koszmar? Jeśli psa czy inne zwierzę traktuje się jak członka rodziny, to wybaczcie ale w sytuacjach awaryjnych i ciężkich możemy mu znaleźć dom tymczasowy u znajomych, krewnych czy tym podobnych.
Jeśli oddajemy psa do schroniskach jak do psiego hotelu (takie też działają przy schroniskach) to musimy się liczyć z zapłatą za każdy dzień pobytu tego psa. Może najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie uiszczenie opłaty za ten pobyt? Bo jeśli pies ma właściciela ktoś powinien ponieść koszty jego utrzymania.
 
----
 
Ostatnia edycja:
przyjacielzwierzat napisał:
To są szczyty! Jak można tak skrzywdzić własnego psa?!
Ładny hotel zapewniłeś własnemu psu, gratuluję, wymarzone wakacje dla psa. Osoby, działające na rzecz schroniska zrobią wszystko, by pies trafił do dobrego domu. Uważam, ze Bert nie zasłużył sobie na to, by wrócić do domu, do Pana, który go przecież porzucił.
Nie jestem laikiem, Berta i jego sytuacje znam, więc proszę liczyć się ze słowami.

btw. A tak z innej beczki, stać Cię młody człowieku, by teraz opłacić pobyt swojego psa w tym hotelu?
To forum prawne, a nie Onetu. Opinie zachowaj dla siebie, jeśli nie zamierzasz pomóc.
 
Dobrze, a więc na temat- czy właściel psa opłaca podatek za niego? Takowy w Gostyniu jest obowiązkowy. W ten sposób chyba można dowiedzieć się kto jest naprawdę włascicilem prawda? Na kogo psa zarejestrowano?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra