Odzyskanie psa ze schroniska , pilna pomoc

  • Autor wątku Autor wątku TrAnc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
04 maja 2011 r.
wolontariusze i fundacja postanawia dokładać wszelkich starań, aby sytuacja Bert'a była regularnie kontrolowana, a wszelkie przejawy zaniedbania były dokumentowane - tak przynajmniej powinno być.

Przy takim założeniu opcje są dwie: psiak będzie miał dobrą opiekę u właściciela albo psiak zostanie skutecznie właścicielowi odebrany.

Pozdrawiam :cool:
 
I bardzo dobrze, że tak się skończyło. Biedne Panie ze schroniska. Sprawa pojechała im po ambicji i okazało się, że nie są wszechwiedzące....:rolleyes:
 
Darujcie sobie zbędne komentarze, nie znając w ogóle sprawy. Dobrze, że nie takie osoby, poszukują domów dla psów, oby szybko pies ze schroniska wyszedł, objętnie jakie warunki można mu zapewnić - brawo za tok myślenia.
 
przyjacielzwierzat ... nie rozumiesz jednej rzeczy - sposób w jaki próbowano pozbawić właściciela czworonoga jest niedopuszczalny i może prowadzić do wielu wypaczeń, o tym już pisałem.

Bywają takie chwile w życiu psa kiedy chce się zerwać ze smyczy ... potrafi uciec od właściciela w "miłosnym pędzie". Regulamin schroniska i sposób w jaki schronisko tę sprawę załatwia (informacja, że się znalazł pies i wniosek o zrzeczenie się prawa własności - piękne), daje ogromne pole do manewru - wystarczy nieodpowiednia osoba w nieodpowiednim miejscy, a każdy pies który trafia do schroniska może być odebrany właścicielowi.

Tu nie chodzi o emocje, a o to żeby nie dopuszczać do takich sytuacji ... istnieją przecież prawne środki wyrażone w ustawie, do tego żeby zwierze zaniedbywane od właściciela zabrać - tylko czemu nikt z nich nie skorzystał w tym przypadku?

Pozdrawiam :cool:
 
TrAnc napisał:
@pumbat bo sprawa miała inaczej wyglądać , nie miałem możliwości odebrania psa jak już mówiłem rodzina i inne sprawy (m.in. pies).Ja to rozumiem ze mój błąd jest tutaj ogromny.Tata podpisał bo one powiedziały ze pies wtedy może zacząć szukać domu, tak na początku miało być , ale teraz chce go odzyskać , to jednak członek rodziny przez 5 lat u nas był i strasznie się przywiązaliśmy i psiak też

@krysmay One nie karzą mnie tylko psa
Moj drogi, to pamietaj nastepnym razem że pies to nie zabawka, a z tego co piszesz to nie wiem czy Twoja rodzina akceptuje tego psiaka, w szczególności Ojciec, więc zastanów się nim oddasz go następny raz, np za miesiąc bo się znudzi, ot tak po prostu.
I to nie te panie ze schroniska których tak nie nawidzisz karzą "Twojego" psa Ty sam go juz dobitnie ukarałeś.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra