Witam, to może ktoś, odniesie się też do mojej sprawy ?
Od kilku lat byłem klientem N-ki, ostatnio miałem najwyższy pakiet All inclusive. Po fuzji z C+ słyszałem o całym tym zamieszaniu, lawinie wypowiedzeń itd, ja natomiast, postanowiłem przeczekać ten feralny okres (chyba od maja tego roku) i jakiś czas później przeczytałem na szczęście nie zostanę automatycznie zmigrowany do platformy NC+ i że dotychczasowa umowa obowiązuje mnie do 31.08.2013 r. w cenie jaką dotychczas płaciłem. Pod koniec lipca złożyłem wypowiedzenie umowy, które dotarło na czas i od tej pory zaczęły się mnogie telefony z "centrali" w celu zatrzymania mnie przy sobie. Oczywiście odmawiałem za każdym razem, gdyż kwota nowej umowy nie była przeze mnie akceptowalna (170 - 190 zł). W dniu 29 sierpnia, otrzymałem propozycję, na którą mogłem przystać, zwaną promocją Full Extra, za 99 zł miesięcznie. Oczywiście, co nieco o niej wiedziałem z Intrernetu (np. tu: htp://satkurier.pl/news/89110/pakiet-full-extra-za-99-zl-dla-abonentow-nc.html), ale nie omieszkałem się dwukrotnie upewnić u konsultanta, jakie pakiety/kanały będą dla mnie dostępne i przez jaki czas. To, co powiedział mi konsultant, pokrywało się z informacjami z Internetu (siedziałem wtedy przy laptopie i dokładnie porównywałem wszystko), a mianowicie miały to być:
pakiet Universe+, opcje dodatkowe CANAL+ Platinum, HBO, Cinemax, Filmbox, History, Sundance i kolekcje: VOD CANAL+, PictureBox, Seriale+ i netVOD+... wszystkie te "cuda" przez cały okres umowy, tj 12 m-cy. Zgodziłem się na skorzystanie z TEJ OFERTY (Full Extra). Po kilku dniach stwierdziłem z radością, że wszystkie, obiecywane w rozmowie telefonicznej, kanały mogę odbierać. Moja radość nie trwała długo, bo po około dwóch tygodniach, stwierdziłem, że wyłączono mi możliwość oglądania programów z pakietu Filmbox (trzy, czy cztery kanały...) oraz nie mam dostępu do kolekcji Picturebox. Po kilku dniach zadzwoniłem do BOK z pytaniem, co jest tego przyczyną... Po odpowiedzi pani konsultantki, ręce mi opadły, gdyż stwierdziła ona, że "w systemie" mam włączony zupełnie inny pakiet, niż wynikało to z rozmowy z przed kilkunastu dni, a mianowicie: Pakiet CANAL+ Platinum, z opcja HBO - jako jedyną.... Oczywiście, pani zasugerowała złożenie reklamacji, co uczyniłem zaraz po rozmowie z nią, i czekam cierpliwie na odpowiedź... W złożonej reklamacji zasugerowałem odsłuchanie rozmowy telefonicznej z dnia 29.08. Zapytałem jeszcze o to, kiedy mogę się spodziewać umowy, na co dostałem pokrętną odpowiedź, że powinna już być, że lada dzień... skończyło się na obietnicy, że powinna ona dotrzeć do mnie do końca września. Od 1 października (chyba) wyłączono mi kolejny pakiet - Cinemax... kolejny telefon, kolejne nerwy, na moje pytanie, kiedy dotrze do mnie umowa pan odpowiedział, że NC + ma na dostarczenie 2 (!!!) miesiące.... To w końcu ile ? Trochę się zdenerwowałem, gdyż pod koniec rozmowy pan stwierdził, że w "systemie" widnieje informacja, że JA przecież wycofałem wypowiedzenie... Ma to znaczyć, że przedłużono ze mną umowę ? A kto zatem jest drugą jej stroną ? Może N TV ?
Zastanawiam się, czy mogę wystąpić do nich o przesłanie nagrania z rozmowy, np. w formie piku .mp3, albo innego formatu.... ? Jak bowiem dowieść, że obiecano mi podczas rozmowy, że będę miał włączony pakiet Full Extra ?
Mile widziane wszelkie uwagi i propozycje...
Pozdrawiam...