M
michalfras
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 70
Witam, parę dni temu wpadła mi kontrola z KPP, z nakazem ze przerabiam konsolę i przy okazji zabrali komputer typu laptop. Był tam zainstalowany Windows 7 x64, Photoshop CS4, Pinacle studio (które nie działało) i office 2010 beta pobrany ze strony Microsoftu z licencją do końca sierpnia.
W chwili obecnej moja firma posiada bardzo złą sytuację finansową i ledwo wiążę koniec z końcem. W październiku planuje udać się na studia (grafika komputerowa), więc pobrałem program od Adobe z netu aby zobaczyć jak program działa (wcześniej korzystałem z GIMP-a), gdyż nie stać mnie na kupno kota w worku, a wersja demo nie oferuje pełnej funkcjonalności, tak samo jest z Windowsem (nie stać mnie na kupno więc chciałem testować go przez 90 dni, które jeszcze nie minęły). Mam na lapciu oryginalną Vistę, a Windowsa pobrałem z netu z jakiejś stronki i zainstalowałem nie podając kodu licencji, komputer jest na firmę ale używa go też prywatnie moja żona oraz ja. Programy zainstalowałem nie dla celów firmowych, lecz swoich, edukacyjnych. Na wezwaniu jest info że zostaje wezwany jako świadek (?) w sprawie "nielegalne użytkowanie programów komputerowych" podejrz. o przestępstwo z art.278 §2. Czy moje tłumaczenia że chcę kupić pełne wersje tych programów bo idę na studia i będą mi potrzebne coś dadzą? Czytałem posty dot. podobnych spraw, ale nigdzie nie było tematu podobnego do mojej sytuacji. Zaznaczam że mam trudną sytuację finansową co mogę udowodnić odpowiednimi dokumentami.
Zmieniona nazwa tematu, na prośbę użytkownika - Colder
W chwili obecnej moja firma posiada bardzo złą sytuację finansową i ledwo wiążę koniec z końcem. W październiku planuje udać się na studia (grafika komputerowa), więc pobrałem program od Adobe z netu aby zobaczyć jak program działa (wcześniej korzystałem z GIMP-a), gdyż nie stać mnie na kupno kota w worku, a wersja demo nie oferuje pełnej funkcjonalności, tak samo jest z Windowsem (nie stać mnie na kupno więc chciałem testować go przez 90 dni, które jeszcze nie minęły). Mam na lapciu oryginalną Vistę, a Windowsa pobrałem z netu z jakiejś stronki i zainstalowałem nie podając kodu licencji, komputer jest na firmę ale używa go też prywatnie moja żona oraz ja. Programy zainstalowałem nie dla celów firmowych, lecz swoich, edukacyjnych. Na wezwaniu jest info że zostaje wezwany jako świadek (?) w sprawie "nielegalne użytkowanie programów komputerowych" podejrz. o przestępstwo z art.278 §2. Czy moje tłumaczenia że chcę kupić pełne wersje tych programów bo idę na studia i będą mi potrzebne coś dadzą? Czytałem posty dot. podobnych spraw, ale nigdzie nie było tematu podobnego do mojej sytuacji. Zaznaczam że mam trudną sytuację finansową co mogę udowodnić odpowiednimi dokumentami.
Zmieniona nazwa tematu, na prośbę użytkownika - Colder
Ostatnią edycję dokonał moderator: