Oskarżenie art.293 , art. 118(1)

  • Autor wątku Autor wątku michalfras
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michalfras

Użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
70
Witam, parę dni temu wpadła mi kontrola z KPP, z nakazem ze przerabiam konsolę i przy okazji zabrali komputer typu laptop. Był tam zainstalowany Windows 7 x64, Photoshop CS4, Pinacle studio (które nie działało) i office 2010 beta pobrany ze strony Microsoftu z licencją do końca sierpnia.
W chwili obecnej moja firma posiada bardzo złą sytuację finansową i ledwo wiążę koniec z końcem. W październiku planuje udać się na studia (grafika komputerowa), więc pobrałem program od Adobe z netu aby zobaczyć jak program działa (wcześniej korzystałem z GIMP-a), gdyż nie stać mnie na kupno kota w worku, a wersja demo nie oferuje pełnej funkcjonalności, tak samo jest z Windowsem (nie stać mnie na kupno więc chciałem testować go przez 90 dni, które jeszcze nie minęły). Mam na lapciu oryginalną Vistę, a Windowsa pobrałem z netu z jakiejś stronki i zainstalowałem nie podając kodu licencji, komputer jest na firmę ale używa go też prywatnie moja żona oraz ja. Programy zainstalowałem nie dla celów firmowych, lecz swoich, edukacyjnych. Na wezwaniu jest info że zostaje wezwany jako świadek (?) w sprawie "nielegalne użytkowanie programów komputerowych" podejrz. o przestępstwo z art.278 §2. Czy moje tłumaczenia że chcę kupić pełne wersje tych programów bo idę na studia i będą mi potrzebne coś dadzą? Czytałem posty dot. podobnych spraw, ale nigdzie nie było tematu podobnego do mojej sytuacji. Zaznaczam że mam trudną sytuację finansową co mogę udowodnić odpowiednimi dokumentami.

Zmieniona nazwa tematu, na prośbę użytkownika - Colder
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Wedle obecnej interpretacji art.278 §2 KK, jeżeli uzyskujesz program przez np. ściągnięcie nielegalnej kopii z Internetu, to uzyskujesz korzyść materialną związaną z tym, że uniknąłeś wydatku, który musiałbyś ponieść kupując program legalnie.
Powyższy przepis penalizuje nawet nie samo uzyskanie korzyści, ile intencję jego uzyskania.

Trudno powiedzieć, jak zostaną przyjęte Twoje tłumaczenie. Logika interpretacji uzyskania korzyści majątkowej w tym przypadku jest wątpliwa. Jeszcze bardziej wątpliwe powinno być udowodnienie intencji uzyskania korzyści majątkowej. Nie zmienia to faktu, iż w takich wypadkach zapadają wyroki skazujące.

Dodatkowo możesz spodziewać się roszczeń odszkodowawczych od firm, których oprogramowanie nielegalnie użytkowałeś.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Czyli mam rozumieć, że moje tłumaczenia, że mam trudną sytuację finansową, i że chce iść na studia, na których używa się takiego oprogramowania może mi nie pomóc? Bo jedynie za Photoshopa może być kłopot, a co jeśli program który miałem zainstalowany nie działał, oraz co z programami których nie miałem zainstalowanych, a których instalki mogły być na dysku, oraz co z usuniętymi danymi. Czy za coś czego już nie mam, bo to usunąłem też mogą być jakieś zarzuty?
Wedle obecnej interpretacji art.278 §2 KK, jeżeli uzyskujesz program przez np. ściągnięcie nielegalnej kopii z Internetu...
Photoshopa pobrałem z jakiejś strony, wpisałem w wyszukiwarkę "Photoshop pobierz" i pobrałem z "pierwszego linku"
..to uzyskujesz korzyść materialną związaną z tym, że uniknąłeś wydatku, który musiałbyś ponieść kupując program legalnie...
Z tego co czytam na forum zdania są podzielone. Jedni piszę że korzyść jest wtedy kiedy używam programu normalnie (choć nielegalnie), a inni że korzyść jest wtedy kiedy zarabiam na tym programie pieniądze. Poza tym chce iść na studia i będę zmuszony tak czy inaczej zakupić pełną wersję (dla studenta Photoshop CS4 ok 800-900 zł). Windows był zainstalowany niecałe 90 dni temu, a office tak jak pisałem jest do końca sierpnia ważny. Jakimi argumentami posługiwać się na przesłuchaniu? Wiem, ze dużo pytań, ale jestem przerażony wizja płacenia jakich kolwiek kar, gdyż będzie się to wiązało z upadkiem firmy.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

A czy mogę się opierać podczas przesłuchaniu na czyś takim? Bo moim zdaniem całkiem logicznie koleś pisze. Tym bardzie, że komputer był używany nie tylko przeze mnie, ale tez przez moją żonę w celach edukacyjnych, choć kupiony na firmę.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

No szczerze powiedziawszy to ten co to pisał, albo jest prawnikiem, który wygrał już kilka takich spraw, albo strzela w ciemno.
Chociaż tłumaczenie, że miało się licencję na dany program jest całkiem logiczne, skoro biegły nie ma możliwości technicznych, fizycznych, ani paranormalnych udowodnić, że program rzeczywiście został zainstalowany z "lewego" źródła, a nie z oryginalnego nośnika zakupionego kiedyś tam w przysłowiowym "MediaMarkt".
Trudno jest jednoznacznie określić jak na tą sprawę zapatrzy się prokurator ew. sędzia. Będziesz musiał mówić żeby cię zrozumiał, ew. policjant na przesłuchaniu. Jeśli masz jakieś oryginalne płyty i licencje to weź je ze sobą na przesłuchanie (zawsze to jakaś linia obrony).
Co do Windowsa to faktem jest to że można takowy Windows pobrać z internetu i zainstalować na komputerze (jak się nie mylę) na 90 dni (testowych), po których system zostaje zablokowany.
I trzymaj się porad dot. biegłego, czyli: Skąd wie że to nie jest oryginał, że niektóre programy były wrzutkami w gazetach itd. itp. Nie zdziwił bym się jak by sprawa w ogóle nie trafiła do sądu, z powodu braku dowodów.

A czy twoja firma oferowała usługi graficzne-video? Bo z Photoshopa dla studenta nie można korzystać komercyjnie.

I nie wiem jak sprawa będzie wyglądać z samym komputerem, ponieważ jest zakupiony na firmę, ale korzystacie z niego także prywatnie. Proszę o wypowiedź osobę zaznajomioną z przepisami trochę lepiej niż ja
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

A czy twoja firma oferowała usługi graficzne-video?

Nie moja firma nie oferuje takich usług



Hmm, widzę że jednak nikt nie kwapi się aby pomóc człowiekowi :rolleyes: , najwyżej walne :beer: i na przesłuchanie. Jestem jeszcze ciekaw kto sprawdzał mój komputer, skoro mieli go wysłać do ekspertyzy, a policjant powiedział że trwa ona minimum miesiąc do nawet 6 m-cy. Czyżby nie wiedzieli nic i chcieli abym przyznał się do winy?? I tu cały czas moje pytanie czy mogę się posiłkować argumentami typu:

Około pół roku temu stwierdziłem ze kupimy laptopa dla mojej żony. Pojechaliśmy do Krakowa na giełdę, i chodził jakiś facet z laptopem, więc do niego podeszliśmy. Mężczyzna twierdził że jest to sprzęt po leasingowy i miał na to jakieś dokumenty, których od niego nie brałem bo sprzęt był kupowany prywatnie, a nie na firmę. Za laptopa zapłaciliśmy około 3 500,00 zł, okazało się że miał on licencję na Photoshopa dla studenta i na jakieś programy do video. Żona korzystała z zakupionego sprzętu do momentu aż spadł jej na ziemię i rozwaliła się obudowa i ekran, stwierdziłem ze nie opłaca się naprawa wtedy zainstalowałem ten program do zdjęć i do video, na które były licencje na swojego laptopa z którego korzystałam, korzystała z niego też zona w celu sprawdzenia poczty, przeglądarki, grała w gierki na stronach internetowych, oglądała filmiki i pisała różne pracę do szkoły, i jakiś miesiąc temu sprzedaliśmy go na giełdzie w Krakowie za około 1500 zł, ponieważ potrzebowaliśmy pilnie gotówki, teraz okazało się że sprzedaliśmy go najprawdopodobniej razem z licencjami które moja żona chyba włożyła do pudełka jak kazałem jej go spakować. Tak że programy były zainstalowane z oryginalnych nośników, i miałem na nie licencje, niestety nie posiadam kontaktu do osoby której sprzedałem komputer, aby nie wydzwaniała do mnie że coś tam jej jednak nie pasuje, chłopak ten także nie podał mi żadnego numeru kontaktowego.

Proszę podpowiedzcie jak się obronić choć i tak wątpię że i tak nic to nie da.

Radca powiedział mi, abym sugerował się tym artykułem. Podczas przesłuchania, a jeśli dojdzie do procesu to w sądzie. Nie stać mnie na adwokata, a z urzędu to szkoda gadać (choć trafiają się normalni ludzie).
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Witam,

Z tego co pamiętam to na wiejskiej ustawa była kiedyś jednym wielkim bublem... a, że po wejściu do unii poszerzyła się strefa wolnego handlu również zakres dostępu do oprogramowania różnego typu... Jak wiadomo nie mamy obowiązku trzymania pudełka po programie tak samo jak i paragonu... przysłowiowo zjadł nam pies... tak samo mamy prawo do jednej kopii zapasowej programu więc kwestia samego posiadania powinna być wyjaśniona... nawet po dekompilacji programu nikt, nawet biegły sądowy nie jest w stanie udowodnić nam, że program jest nie legalny... no chyba, że nastąpiła jakaś dobitna ingerencja w kod programu... oczywiście nie mówię o cracku gdyż posiada on własne prawa autorskie;) jeśli chodzi zaś o programy na licencji " imię i nazwisko" wtedy linii obrony tego typu nie możemy przyjąć... i w takiej sytuacji mamy po paluszkach... dodam, że polskie prawo jest na tyle dziurawe, że o ile nie udowodnią nam, korzyści majątkowych i nie złapią nas na słowie "uzyskuje" ( bo posiadać z tego wynika, że można^^ ) to raczej nie powinniśmy nic dostać... no chyba, że programy do download'u działały pełną parą albo umożliwiały stwierdzenie faktu uzyskiwania oprogramowania lub uzyskiwania korzyści majątkowych w jakiś sposób... Jeśli korzystała z laptopa również i Twoja żona to nie wiem jak to będzie wyglądało przy laptopie służbowym ale chyba w przypadku komputera domowego wielorakość użytkowników pomaga osobie oskarżonej uniknąć wykrycia winnego odpowiadającego za pojawienie się nielegalnego oprogramowanie na komputerze...

Kiedyś było mniej więcej tak w przypadku oskarżenia o brak legalnego oprogramowania...Czy się coś zmieniło to nie wiem... jeśli nie to powinieneś sprawdzić w razie oskarżenia bo być może coś będzie odpowiednim argumentem do obrony ;) i jak już powiedziałem... Że z tego co pamiętam polskie prawo było na tyle dziurawe i wystarczyło stwierdzić, że program nabyto w strefie UE albo pies nam zjadł paragon, płyta się połamała, a pudełko się zgubiło i dlatego mamy tylko kopie zapasowe...

Mam nadzieje, że pomogłem choć troszkę...

Pozdrawiam
Wojtek D.
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Czytałem na tym forum że art.278 §1, §2, tyczy się sposobu uzyskania danej rzeczy ruchomej, bądź w przypadku §2 programu. Czyżby nie wiedzą co jest na kompie i strzelają w ciemno?

Jak jest możliwe, że w KPP przypisali "NIELEGALNE UŻYTKOWANIE PROGRAMÓW KOMPUTEROWYCH" do art.278 §2, skro artykuł ten mówi o uzyskaniu, myślę ze to także możesz wykorzystać, ale nie jestem pewny.

Nie spotkałem się aby Photoshop, oraz programy do obróbki Video miały licencję imienne
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej "uzyskuje" cudzy
program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej

Patrząc na ustawę, przedstawiony zarzut i wjazd do firmy z owym zarzutem była to albo rutynowa kontrola albo cynk od konkurencji. A że nie masz pojęcia o tych sprawach więc chcą wykorzystać to i postawić Ci zarzuty, których nie popełniłeś :) No chyba, że aktualnie ściągałeś coś z internetu więc dostaniesz po plecach.

Pozdrawiam
Wojtek D.
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Tak jak pisałem, wpadli o to że konsolę przerabiam, a nie pobierałem żadnych plików z neta w tej chwili jak zabezpieczali komputer. Bo co oznacza "nielegalne używanie programów komputerowych", tekst ten nie ma nic wspólnego z artykułem i paragrafem. Podejrzewam ze oni nic nie wiedzą i walą w ciemno, bo "zawsze" coś jest na komputerze czego być nie powinno, i oczywiście oni o wszystkim już wiedza i w ogóle i żebym się przyznał, czego oczywiście nie zrobię. Myślę że jechanie tekstami typu:
a skąd pan wie, że używałem programu A nielegalnie i co to w ogóle znaczy??

Bo moim zdaniem nielegalne używanie programów komputerowych to używanie go niezgodnie z przeznaczeniem, czyli naruszył bym umowę licencyjną danego programu,

Dobrze rozumuję??
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Jeśli chodzi o konsolę to:

Art. 118(1).1. Kto wytwarza urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do
niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych
zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem
utworów lub przedmiotów praw pokrewnych albo dokonuje obrotu takimi
urządzeniami lub ich komponentami,albo reklamuje je w celu sprzedaży lub
najmu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do lat 3.

dalej sam nie wiem jak tam się prawo do tego ma...


Zaś jeśli chodzi o użytkowanie oprogramowania to specjalnie przyjmują atak by ktoś się do tego przyznał. Ja bym wpierw się zastanowił nad możliwością udowodnienia tego co mi by próbowali zarzucić. Każdy doskonale wie, że w polsce z 90% społeczeństwa przynajmniej raz w życiu pobrało coś nielegalnie z internetu, a z 60% używa na co dzień nielegalnego oprogramowania. Dlatego moim zdaniem dobrze rozumujesz, a ich postawa wynika z tego, że nie mogą Ci nic udowodnić więc oczekują Twojego przyznania się do winy.

Wydaje mi się, że przeciętny prawnik powinien tą sprawę wygrać na Twoją korzyść... ;)
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Ładnie zacytowałeś ale z kolei art. 75 ust. 2 pkt 1 tej samej ustawy mówi że:

2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:

1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym,

I tu jest paradoks, ponieważ SONY na swoich konsolach, nie udostępniło możliwości uruchomienia takowej kopii (temat poruszany na tym forum).

Po za tym jeśli uważają, ze przerabianie konsol jest złem straszliwym i podpada pod ustawę, to muszą udowodnić mi że przerabiałem konsolę w celu uruchomienia na niej piratów, a jak narazie mam oskarżenie o komputer.

A jeśli nie stać mnie na prawnika? To co mam zrobić. Mam b. złą sytuację finansową.

Ja bym wpierw się zastanowił nad możliwością udowodnienia tego co mi by próbowali zarzucić

Mam papiery na laptopa, licencję na Microsoft office 2010 beta (ze strony Microsoftu), licencje na program do prowadzenia magazynu, płytę z nero (licencja jest na płycie CD).

Co do reszty to tak jak pisałem, że miałem kompa z licencjami i się popsuł i zainstalowałem na moim kompie, i okazało się że po przeszukaniu ich nie moglem znaleźć i podejrzewam ze poszły razem ze sprzedanym laptopem.

Muszę jeszcze do radcy prawnego iść, może mi podpowie.

Na razie dziękuję wszystkim, którzy coś wnieśli do tego wątku, acz kolwiek nie ukrywam ze czekam jeszcze na jakieś podpowiedzi do 4 marca :wow:
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Sam chciał bym wiedzieć jak wygląda sprawa z tymi licencjami, jeśli ty i twoja żona oboje zeznacie ze były licencje i prawdopodobnie zostały sprzedane z komputerem, o czym dowiedziałaś się dopiero podczas ich poszukiwań to myślę że mogą nagwizdać co najwyżej na ciebie. Pamiętaj, że będą cię brali pod włos, ze oni już wiedzą o tym wszystkim że ty to ściągnąłeś albo kupiłeś na giełdzie.

Myśl co mówisz, a jak nie wiesz co powiedzieć to nie mów nic.

Uważam że po takich zeznaniach, prokurator nie powinien podpisać przekazania sprawy do sądu, ponieważ nie ma dowodów na to iż użytkowałeś nielegalnie programy komputerowe, co zresztą nie wchodzi w zakres KK.

Czekamy na jakaś wypowiedź osoby, która powie coś więcej, i czy nasza konwersacja ma sens.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Czy mógł by ktoś dorzucić jakąś opinię?

Boję się tej sprawy, ale myślę że sprawa jest do wygrania.

Proszę o jeszcze jakaś poradę
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Moja opinia (prywatna):
Po pierwsze: dobry prawnik, jeżeli Cię stać.
Po drugie (i to już jest zupełnie moje prywatne zdanie): za dużo dywagujecie na temat linii obrony rodem z książek Grishama, a tutaj jest Polska i nasz wymiar sprawiedliwości. Prawda jest taka, że w szanującym się państwie prawa przepis sformułowany tak, jak art.278 §2 KK + wszelkie jego fantastyczne interpretacje byłyby martwe i nikt nawet nie próbowałby z niego nikogo oskarżać. U nas są oskarżenia i wyroki skazujące, co jasno wskazuje, w jaki sposób traktowane jest prawo.
Oczywiście nie oznacza to, że sprawa jest w ogóle nie do wygrania. Bardzo jestem ciekaw, jak to dalej się potoczy.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Jeżeli mogę wtrącić swoje..
w 1 poście autor napisał, że komputer jest na firmę. O ile mi wiadomo, w takiej kwestii w większości przyjmuje się, że oprogramowanie znajdujące się na nim służy do zarobku (firma i jej składniki temu służą).... Czy więc posiadanie programów, nawet z licencją na użytek domowy, jest w świetle prawa dopuszczalne??
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

No tak ale autor napisał także, że z komputera korzystała jego żona w równym stopniu z nim. Poza tym napisał że nie prowadzi żadnych usług związanych z fotografowaniem ani video. Licencje na pinnakle, unlead video studio są tylko komercyjne, jedynie Photoshop który posiadał licencję dla studenta. Ale ja bardziej przejmował bym się przerabianiem konsol. Gdyż Sony C.E. może wnieść oskarżenie.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Witam ponownie, byłem na przesłuchaniu i było ono kabaretem. Pani stwierdziła ze jak mam jakieś nielegalne programy to żebym się przyznał, czego oczywiście nie zrobiłem,ale teraz pytanie inne.

Będąc na komendzie, miła Pani spisywała moje zeznania. chodzi mi o to że komputer zabrali "przy okazji", głównym oskarżeniem było przerabianie konsol zgodnie z

Art. 118 1.
1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu, albo dokonuje obrotu takimi
przedmiotami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje przedmioty, o których mowa
w ust. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do roku.

ale przesłuchanie dotyczyło

Art. 278.
§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

I tu moje pytanie.

1. Czy mogę mieć cichą nadzieje, że jeżeli na kompie nie mam nic nielegalnego (zresztą co to słowo oznacza), to czy sprawa może się zakończyć, tzn. że nie będą mnie ścigać za przerabianie?

Czy istnieje przepis, który pozwala ominąć Art. 118 ust.1 dot. praw autorskich
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Kurcze, albo jestem debilem albo sobie wmówiłem że

Art. 118 1.
1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu, albo dokonuje obrotu takimi
przedmiotami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 3.
2. Kto posiada, przechowuje lub wykorzystuje przedmioty, o których mowa
w ust. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do roku.

Mówi o utworach, a nie o urządzeniach. Przecież chipowanie konsoli to nie

..obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu..

Konsola moim zdaniem jest urządzeniem, a nie utworem. A chip nie powoduje złamania zabezpieczeń płyty DVD lub CD z grą. Zabezpieczenia łamane są na komputerze (o ile gra takowe posiada). Konsola pozwala na odtworzenie kopii zapasowej swojego orginału, oraz na:
- uruchamianie programów oraz gier Homebrew INFO
- uruchomienie muzyki z np. Pendriva,
- przegranie savów z karty pamięci na pendrive,
- uruchamianie filmów z innych regionów,
- uruchamianie gier w innym systemie niż jest gra (NTSC, PAL),

To że ktoś używa jej do grania w piraty jest już inną sprawą. Zastanawia mnie czemu przerabianie konsol podciągneli pod ten paragraf, mogę się mylić tak ze proszę o sprostowanie.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

mm_st napisał:
To że ktoś używa jej do grania w piraty jest już inną sprawą. Zastanawia mnie czemu przerabianie konsol podciągneli pod ten paragraf, mogę się mylić tak ze proszę o sprostowanie.
Odpowiedź jest banalnie prosta - identyczna z odpowiedzią na pytanie, dlaczego pirackie oprogramowanie posiadane i użytkowane bez uzyskiwania przychodów podciągnięto pod art.278 §2 KK:
Bo innego nie ma.
A za coś Złote Blachy dostawać trzeba.
 
Powrót
Góra