Oskarżenie art.293 , art. 118(1)

  • Autor wątku Autor wątku michalfras
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

no tak ale art ten mówi o utworach
Art. 118 1.
1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu
, albo dokonuje obrotu takimi
przedmiotami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 3.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Pytanie tylko, na jakiej zasadzie przerobiona konsola jest "przedmiotem przeznaczonym do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu"
, bo to jest w interpretacji tego przepisu najbardziej kontrowersyjne.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Chip ten pozwala na uruchomienie różnego rodzaju programów oraz aplikacji, stworzonych przez indywidualnych użytkowników.

Konsola pozwala na odtworzenie kopii zapasowej oryginalnej gry, oraz na:
- uruchamianie programów oraz gier Homebrew INFO
- uruchomienie muzyki z np. Pendriva,
- przegranie savów z karty pamięci na pendrive,
- uruchamianie filmów z innych regionów,
- uruchamianie gier w innym systemie niż jest gra (NTSC, PAL),

z tym że nie konsola, tylko chip na to pozwala, czyli nie robi tego co pisze w artykule Art. 118 ust.1 par1., gdyż gry na PS są nie do złamania, ale można je przegrać na Płytę i uruchomić w konsoli z zamontowanym chipem.

Jeśli Art dotyczy utworów, to konsola nim nie jest (jest urządzeniem), tak samo jak chip.

Porównać można to do telefonu komórkowego kupionego w salonie X na umowe, który posiada SIM LOCK-a, i działa tylko z kartami SIM z tej sieci.

Porównanie jest tu w miejscy gdzie piszę, że pozwala na uruchomienie tylko karty SIM operatora X, w przypadku konsoli będą to tylko i wyłącznie oryginalne nośniki

Teoretycznie każdy kto ściągnie takiego simlocla z telefonu podpada pod ten paragraf, a już nie wspomnę o salonach GSM, gdzie takie usługi są świadczone.

Zgadzam się ze zdaniem

Odpowiedź jest banalnie prosta - identyczna z odpowiedzią na pytanie, dlaczego pirackie oprogramowanie posiadane i użytkowane bez uzyskiwania przychodów podciągnięto pod art.278 §2 KK:
Bo innego nie ma.
A za coś Złote Blachy dostawać trzeba.

Interpretacja przepisów jest straszna.

Podejrzewam jeszcze że jeśli dojdzie co do czego, to będą się opierać nie na całym artykule ale na jego części:

Art. 118 1.
1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń

Lecz moim zdaniem artykuł ten trzeba przytoczyć w całości, gdyż tyczy się on utworów, chyba że w naszym kraju można oskarżać z części artykułu, lub ze zdania wyrwanego z kontekstu.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Witam ponownie, po wielu miesiącach dostałem kolejne wezwanie na przesłuchanie ale już jako podejrzany.
Oczywiście Pani stwierdziła na dzień dobry ze oni już wszystko wiedzą etc. etc., i strasznie krzyczała jak spytałem co mają i co wiedzą, jak stwierdziłem żeby nie krzyczała bo moja żona na mnie też tak krzyczy i mnie to nie rusza to myślałem ze Pani pęknie jak balon, ale do rzeczy.

Otrzymałem akt oskarżenia na podstawie wykonanej opinii biegłego, dotyczył on:
Art. 118 1.
Reklamował się oraz sprzedawał urządzenia o nazwie Chip Modbo 760, pozwalające na uruchomienie na konsoli Playstation2 pirackich kopi gier.
Art. 278.§ 2
Na komputerze typu laptop marki Lenovo posiada nielegalne oprogramowanie o łącznej wartości 38 566,80 zł
(tu wyszczegolniono jakie programy)



Wyjaśniłem co następuje:

"programy z których korzystałem są- zgodnie z moją wiedzą- programami legalnymi, zakupionymi zgodnie z prawem. Z komputera korzystam ja oraz moja żona w równym stopniu i w takim także stopniu jesteśmy właścicielami. Nie wiem z jakich aplikacji korzystała moja żona, co do licencji nie mam obowiązku przetrzymywania takowych dokumentów, ponieważ prawo do tego mnie nie zmusza, poza tym zagubienie licencji nie rozwiązuje umowy między mną , a producentem oprogramowania zawartym w momencie zakupienia danego programu, po za tym zgodnie z prawem nie mam obowiązku udowadniać swojej niewinności.
Co do konsoli, zgadzam się że montowałem w nich chipy, ale nigdy nie wnikałem czy będą na nich uruchamiane inne gry niż oryginalne, nie przyznaję się do tego iż reklamowałem sie oraz sprzedawalem chipy o nazwie Modbo 760, poza tym art z którego mnie oskarżono tyczy się nie urządzenia lecz nośników (i tu przytoczyłem treść art.
Art. 118 1.
1. Kto wytwarza przedmioty przeznaczone do niedozwolonego
usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem,
przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworu, albo dokonuje obrotu takimi
przedmiotami,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 3. )
gdyż nie jest jasno napisane iż chodzi tu o obchodzenie zabezpieczeń w urządzeniu, lecz jest informacja na temat obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem .... utworu, czyli np obchodzenie zabezpieczeń płyty CD bądź DVD."

Byłem z deka zniesmaczony opinią biegłego (do której miałem wgląd po złożeniu wyjaśnień), gdyż programy były dziwnie wypisane, np.
Adobe master collection (w skład tego pakietu wchodzi masę oprogramowania łącznie z Photoshopem, który został wpisany osobno)
Windows vista (licencja jest naklejona na spodzie laptopa której dotyczy opinia).

Już po składaniu wyjaśnień, powiedziałem ze licencję dostarczą na pisemną prośbę policji bądź prokuratury.

Ogólnie Pani była w bardzo złym humorze po rozmowie ze mną, dodatkowo na przesłuchanie została wezwana moja żona jako świadek, z tego co wiem jako osoba bliska podejrzanemu, ma prawo odmówić składania zeznać lub odmówić odpowiedzi na zadane jej pytanie. Mogę być podczas przesłuchania żony, czy mi przysługują jakieś prawa, np. czy mogę jej powiedzieć żeby nie odpowiadała na dane pytanie, czy będę mógł tylko siedzieć patrzeć i słuchać

I jeszcze jedna bardzo wazna rzecz, komputer zostal zakupiony przez nas wspólnie prywatnie, a nie na firmę.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Przy takiej wartosci programow i niekorzystnej opinii bieglego, poradzilbym wziac adwokata..
Widac, ze ktos chce miec kolejna "zalatwiona" sprawe..

Po pierwsze, nikt nikomu nie nakazuje przerabiac konsole. Tak samo jak nikt nie moze zabronic skorzystania klientowi z prawa do dokonania kopii zapasowej orginalnej gry.
Skoro mozna wykonac kopie zapasowa, to mozna z niej korzystac. Niestety producent nie przewidzial takiej mozliwosci. Moim zdaniem, czipowanie konsoli, to nic innego jak chec skorzystania z licencji (prawa) ktora przysluguje kazdemu kto legalnie zakupi dana gre.
Dlatego interpretacja prokuratury wydaje mi sie watpliwa i pochopna.
Ponadto, jestes uslugodawca, nie interesuje cie jak ktos wykorzysta "czipowana" konsole. Zgodnie z tym co napisalem wczesniej, masz prawo sadzic, ze klient bedzie chcial korzystac z kopii zapasowej nosnika.
Nalezy dodac, ze orginalne nosniki gier dosyc szybko ulegaja porysowaniu, wiec w niedlugim czasie moze dojsc do uszkodzenia legalnego nosnika, uniemozliwiajacego korzystanie z niego. Dlatego wlasnie mozna robic kopie zapasowe.


Co do programow na komputerze, to nie napisales czy byly orginalne, tj. czy miales na nie licencje, oraz jakie to byly programy.
Jesli posiadasz klucz windowsa na spodzie laptopa i zgadza sie on z tym wpisanym w systemie, to nie ma podstaw do twierdzenia, ze system jest "nielegalny"
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Czy ktoś mógłby odpisać co do moich praw jakie mam podczas przesłuchania żony.
na większość oprogramowania mam licencje, lecz były tam także programy o których nie wiedziałem ze sa zainstalowane. ogólnie z tego co przeglądalem neta nie ma wyroku z art dot. Przerabiania konsol.
I jeszcze jedno, z tego co przeczytałem biegły z góry założył że programy sa nielegalne sugerując ze mogły zostać pobrane przez sieć torrent lub p2p.ale nie widziałem żadnego potwierdzenia jego dostałem, jedynie wydziałem wydruki z historii przeglądanych stron ze wchodziłem na strony na których jest możliwość pobrania plików z takich serwisów jak rapidshare,megaupload, ale przecież to nie świadczy o tym ze je pobrałem (uzyskałem), biegły cały czas pisze ze posiadam nielegalne oprogramowanie a nie ze je nielegalnie uzyskałem,np pobierając. Zaczynam już to wszystko olewać widząc podejście policjantów do mnie podczas obydwu przesłuchań. Ciekaw jeden czy prokurator może podpisać taki akt oskarżenia sugerując się opinia biegłego, która moim zdaniem nie dowodzi niczego,a już na pewno nie tego ze uzyskałem programy.
Proszę o opinie na temat mojej wypowiedzi, każda rada w dobrej cenie
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Co do twojego postu kukov,ja nie mam oskarżenia o przerabianie konsol tylko o sprzedaż chipów, czyli wychodzi na to ze jednak można przerabiać konsole ale nie wolno sprzedawać chipów.ciekawe jestem jakie wytłumaczenia mają osoby sprzedające takie chipy na allegro,i dlaczego ich nie ścigają, skoro ewidentnie naruszają kk wprowadzając do odbioru takie urządzenia
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

michalfras napisał:
Czy ktoś mógłby odpisać co do moich praw jakie mam podczas przesłuchania żony.
Żona podczas przesłuchania (jako świadek) może odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź na to pytanie może narazić ją lub Ciebie na odpowiedzialność karną.
Będzie o tym pouczona przed rozpoczęciem przesłuchania.

michalfras napisał:
biegły z góry założył że programy sa nielegalne sugerując ze mogły zostać pobrane przez sieć torrent lub p2p.ale nie widziałem żadnego potwierdzenia jego dostałem, jedynie wydziałem wydruki z historii przeglądanych stron ze wchodziłem na strony na których jest możliwość pobrania plików z takich serwisów jak rapidshare,megaupload, ale przecież to nie świadczy o tym ze je pobrałem (uzyskałem), biegły cały czas pisze ze posiadam nielegalne oprogramowanie a nie ze je nielegalnie uzyskałem,np pobierając. Zaczynam już to wszystko olewać widząc podejście policjantów do mnie podczas obydwu przesłuchań. Ciekaw jeden czy prokurator może podpisać taki akt oskarżenia sugerując się opinia biegłego, która moim zdaniem nie dowodzi niczego,a już na pewno nie tego ze uzyskałem programy.
Prokurator nie musi się na tym znać. Dlatego oprze się na opinii biegłego.
W teorii, jeżeli jest kilku użytkowników komputera, żaden się nie przyznaje do uzyskania nielegalnych programów, a nie ma żadnych dodatkowych dowodów wskazujących "bardziej" na tego, czy innego użytkownika, nie powinno dojść do skazania kogokolwiek. Nie ma tutaj odpowiedzialności zbiorowej.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Samo wchodzenie na stny rapidshare nie powoduje odpowiedzialnosci karnej. Jesli maja tylko takie dowody to tak na prawde nic nie udowodnili..
Niestety, w kwestii programow zainstalowanych na komputerze, raczej nie da sie "wywinac".
Nie napisales jeszcze jakie to sa programy, tzn. czy to jest jakis winrar ktoremu skonczyl sie czas testowy, czy tez jakies specjalistyczne oprogramowanie etc.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Głównie chodzi mi o tego photoshopa,bo licencja poszła najprawdopodobniej z poprzednim laptopem którego sprzedałem przed nalotem policji.bo na resztę mam licencję. Nie były wypisane programy typu freeware, ani shareware typu winiar. A czemu piszesz ze mogą być problemy z programami już zainstalowanymi, przecież art. Mówi o uzyskaniu,a nie o posiadaniu, jeśli prokuraturatego uważa ze posiadanie jest równe z uzyskaniem, to coś jest nie tak albo ze mną albo z prokuratura, zdaje sobie sprawę z tego ze logicznie myśląc można wyjść z założenia iż jeśli mam to to w jakiś sposób uzyskałem, ale patrząc na kk, muszą mi udowodnić to ze program uzyskałem nielegalnie, chociaż wiem też to ze 90% prokuratorów interpretuje prawo na potrzeby danej sprawy.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

A teraz pytanie z innej beczki, co musi zostać spełnione aby oskarżyć kogoś z art.278 par.2,oraz art 118 1.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Chodzilo mi o Photoshopa..
Jesli nie udowodnia Ci, ze uzyskales te programy w sposob nielegalny to nie ma podstaw do odp.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Na photoshop mam licencję w wersji edu na moją żonę:) (jest studentka), jest jeszcze jeden problem, bo Pani z KP chce abym dostarczył im licencję, problem w tym ze ja w chwili obecnej korzystam z programów które były zainstalowane na tamtym laptopie, powiedziałem, ze dostarczę ale tylko do wglądu, na pisemna prośbę policji, na co Pani stwierdziła ze muszę je zostawić u nich w celu potwierdzenia. I tu kolejne panie, czy mają prawo zatrzymać y siebie te licencje?
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Witam was serdecznie, otrzymałem akt oskarżenia, zmienił on się na paserstwo komputerowe. Jestem trochę zdenerwowany, ale nie z powodu oskarżenia, tylko z powodu ze po przeczytaniu (z10 razy) dokumentów ktore skopiowałem, ani razy nie padło stwierdzenie ze to Ja jestem winny, ani ze programy w 100 % zostały uzyskane nielegalnie. biegly sugeruje tylko ze programy mogły zostać pobrane z sieci p2p lub torent, a chyba na podstawie domyslen nie można nikogo oskarżyć ani nie może być takie stwierdzenie traktowane jako dowód, jeśli jest ktoś kto zna sie na KK oraz KPK proszę o kontakt, gdyż chce złożyć pismo nba policję z rządzeniem o ponowne przeprowadzenie sprawy dowodowej oraz o bezpodstawne oskarżenie, zastanawiam się czy dobrze zrobiłem podpisując akt oskarżenia. Jeśli jest ktoś kto może mi pomóc I wskazać na jakie art w KPK mogę się powołać to będę w 7 niebie. Nie wolno mi zamieścić publiczne akt dochodzenia, więc pozostaje jedynie kontakt na PW I wyśle linka do kopi akt.

Smieszy mnie to, bo pokazuje ze lapiac jaka kolwiek osobę, można go oskarżyć o wszystko.
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

michalfras napisał:
zmienił on się na paserstwo komputerowe... ...biegly sugeruje tylko ze programy mogły zostać pobrane z sieci p2p lub torent...
torrent to też p2p
Szczere mówiąc trudno mi wyobrazić sobie podstawę, na której osobę, która pobrała program komputerowy przez sieć p2p można oskarżyć o paserstwo. Kilka innych paragrafów ciśnie się na usta, ale paserstwo tu mi nie pasuje...
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Moim zdaniem, paserstwo jest wtedy kiedy sa 2 osoby,i jedna drugiej sprzedaje program lub go daje. Tym bardziej to sie kupy nie trzyma, przedstawiłem pani część licencji, ale ich nie uwzględniła bo cd-key się nie zgadzał,a Hetman sam napisał w piśmie ze nie jest w stanie stwierdzić oryginalności kodu,a jedynie dokonuje wyceny programów, dodatkowo pisze ze wyznacznikiem oryginalności jest posiadanie przynajmniej dwóch rzeczy z:
Pudełko, oryginalny nośnik, licencje, dowód zakupu. Narazie nic z tym robić nie będę, poczekam na rozwój sprawy,i zobaczymy czy prokurator na podstawie przeprowadzonego dochodzenia stwierdzi czy sa dowody aby skierować akt oskarżenia. Dziwne jest to iż ano ja ani moja żona nie przyznaliśmy się do niczego,a nazwijmy "dowody" nie wskazują mnie jako osoby która dopuściła się złamania prawa. 3 mam kciuki żeby jakoś to wyszło, bo nie ukrywam ze chociaż mam 20 kilka lat, to wali mi się całe życie.
Problem będzie z konsolami, bo chociaż nie ma 100% dowodów iż konsole przerabiałem (pomijając moje zeznania jako świadka), to już za osiadanie chipów, może być problem, chodź mam nadzieję, ze może to zostać zakwalifikowane jako mała szkodliwość. Będę informował na bieżąco o postępach w sprawie.


Zastanawiam się tyko czy nie przejść się do radcy, żeby wymodzic pismo do policji, iż nie ma dowodów na oskarżenie mnie o paserstwo komputerowe,i poprosić o uzupełnienie dowodów, czy coś takiego.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

michalfras napisał:
"programy z których korzystałem są- zgodnie z moją wiedzą- programami legalnymi, zakupionymi zgodnie z prawem. Z komputera korzystam ja oraz moja żona w równym stopniu i w takim także stopniu jesteśmy właścicielami. Nie wiem z jakich aplikacji korzystała moja żona, co do licencji nie mam obowiązku przetrzymywania takowych dokumentów, ponieważ prawo do tego mnie nie zmusza, poza tym zagubienie licencji nie rozwiązuje umowy między mną , a producentem oprogramowania zawartym w momencie zakupienia danego programu, po za tym zgodnie z prawem nie mam obowiązku udowadniać swojej niewinności...."
(...)
I jeszcze jedna bardzo wazna rzecz, komputer zostal zakupiony przez nas wspólnie prywatnie, a nie na firmę.
Kilka uwag:
  • zakupienie programu komputerowego (a w szczególności programów narzędziowych) nie stanowi w ogólności zawarcia umowy licencyjnej. Momentem zawarcia takiej umowy jest zwykle moment wyrażenia zgody na warunki licencji dokonanej w trakcie instalacji programu.
    .​
  • nie trzeba udowadniać, że jest się niewinnym, ale trzeba posiadać dowody legalności posiadanego oprogramowania i udostępnić je organom kontrolującym posiadającym takie uprawnienia (min. policja, BSA...) - vide Art.119. - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/137245-ustawa-z-dnia-4-lutego-1994-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html (zwana dalej upaipp).
    Wszak zgadzając się na warunki umowy licencyjne, zgadzamy się na istniejące tam zapisy mówiące, co jest potwierdzeniem legalności użytkowanego programu / posiadania legalnej licencji.
    .​
  • dowody legalności posiadanego oprogramowania zależą od zapisów w licencji (EULA) oprogramowania, które się posiada. W ogólności, dla każdego oprogramowania mogą być różne. Dodatkowo, dla oprogramowania będącego własnością firmy, powinien być dowód zakupu tego oprogramowania na rzecz firmy lub dowód użyczenia go, jeśli nie stanowi on majątku firmy. Trzeba tu jeszcze zauważyć, że przedsiębiorca powinien takie rzeczy tym bardziej posiadać, ponieważ powinien w swojej działalności postępować z należytą starannością.
    .​
  • Sprzedając laptop z zainstalowanym tam oprogramowaniem oraz przekazując pozostałe dowody legalności oprogramowania (COA, licencje papierowe, pudełka, etc...) dokonana została sprzedaż egzemplarzy danych programów komputerowych wraz ze sprzedażą licencji. Ponowne więc zainstalowanie i użytkowanie ich może prowadzić do naruszenia praw autorskich (Art.79-80. i Art.116.upaipp. lub Art.278 kk. - nie są to już wszak programy z legalnego źródła, gdyż formalnie zostały sprzedane z laptopem (nawet, jeśli nie były to OEM-y).
Moim zdaniem, paserstwo jest wtedy kiedy sa 2 osoby,i jedna drugiej sprzedaje program lub go daje. Tym bardziej to sie kupy nie trzyma, przedstawiłem pani część licencji, ale ich nie uwzględniła bo cd-key się nie zgadzał,a Hetman sam napisał w piśmie ze nie jest w stanie stwierdzić oryginalności kodu,a jedynie dokonuje wyceny programów, dodatkowo pisze ze wyznacznikiem oryginalności jest posiadanie przynajmniej dwóch rzeczy z:
Pudełko, oryginalny nośnik, licencje, dowód zakupu.
jeśli nie zgadzają się CD-keye, to jest to problem jeśli nie ma innych dowodów na legalność oprogramowania, bo oznacza niemożność wykazania, że posiada się legalną kopię i instalację programu.
 
Ostatnia edycja:
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

Ale ze odrazu paserstwo komputerowe? Poza tym nigdzie nie jest napisane ze program został pobrany z internetu, jest na każdym kroku informacja, ze mógł zostać pobrany. Nie ma informacji ze to ja instalowałem programy, ani ze to ka mogłem je pobrać. Mam rudziniec ze mam się podać I samemu sobie "wbić nóż w plecy"? Nie czuje się win ny zarzucanych mi win, ani prywatnie, ani w świetle zebranych dowodów.
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

@chris - nie uważasz, że skoro sugerują pobieranie oprogramowania z internetu, to powinni to wykazać dowodowo? zw. przyczynowy między czynem, a szkodą?
 
RE: Dziełalność gosp. oskarżenie art.278 §2

W piątek ide do chłopaków z UJ, sami sa ciekawi tej sprawy, co do konsoli myślę ze tu nie ma co dyskutować, jestem winy, choć też nie ma dowodów ze doszło do przeróbki, jedyne co mają to informacja w postaci maila z allegro ze sprzedałem usługę. 3mta kciuki, będę informował na bieżąco. I dziękuję za każda próbę pomocy:)
 
Powrót
Góra