Witam, mam podobny problem, w styczniu tego roku zadzwonił do mnie facet i nakłonił do wysłania tych tandetnych majtek, oczywiście pytałam czy za coś trzeba płacić, twierdził, że nie i że to bezpłatna próbka luksusowej bielizny. Po jakimś czasie przyszła owa paczka. Najpierw przeczytałam regulamin i co się okazało, że jestem niby związana z nimi jakąś umową słowną ponieważ wyraziłam zgodę na przesłanie paczki. To jakaś żenada odesłałam nienaruszoną paczkę i formularz z odmową przesyłania dalszych paczek i tym samym odstąpienie od ustnej umowy. Z tym, że nie posiadam kopii tego odstąpienia od umowy (mój błąd), posiadam tylko potwierdzenie odesłania paczki do tej firmy, natomiast nie otrzymałam potwierdzenia odbioru, ale musięli odebrać ponieważ paczka przyszłaby spowrotem do mnie. Wczoraj znowu otrzymałam list z powiadomieniem dłużnika o przelewie wierzytelności w kwocie 86,90 zł + odsetki (nie wiadomo jakie), ale najlepsze jest to, że dają promocję jak zapłacę 49,90 zł do 14.10.2015 to nie będę musiała płacić 89,90 + zaległe odsetki. Dziwne jest to, że ja odsyłałam na Warszawę ul. Smulikowskiego 1/3, a teraz adres jest podany w Radomiu. Tamten list i telefon od konsultanta otrzymałam w styczniu 2015 i wtedy też niby zawarłam z nimi umowę, od której odstąpiłam na piśmie i dzwoniąc do konsultanta, a teraz piszą, że zawarłam z nimi umowę przelewu wierzytelności w dniu 01.09.2015r. Nie wiem co robić w sumie z tym. Czytałam na forach, że to złodzieje i oszuści pod wieloma nazwami i ciąglę zmieniają siedzibę, nie wiem czy w ogóle coś odpisywać bo potwierdzę tym, że coś otrzymałam od nich. a tak przecież wysłane to jest zwykłym listem, a nie poleconym. Piszcie coś więcej o tym.