Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
witam
czy ruszyło coś z Last minute od chwili kiedy dostalem wezwanie od P. Łuczak nic ani wezwania na policje ani zarekwirowania komputera nic A u Was?
 
LeszsekS napisał:
Zapomnij o tym.

Nie zamierzam i tylko proszę nie pisz o tym w ten sposób bo brzmi zniechęcająco a o tą sprawę walczyć trzeba. Każdy kto chce walczyć z piraceniem filmów niech inwestuje w tanie i łatwo dostępne video on demand.

Janusz666 napisał:
Czyli nie ma ryzyka, ze uzywajac Tor Browser do przegladania stron moj IP nie pojawi sie w jakims logu P2P, bo inny uzytkownik podlaczony do sieci Tor sciagal cos przez P2P? Napewno? Gdzies czytalem, ze jest taka mozliwosc i mozna byc nieslusznie oskarzonym.

Jeśli używasz tylko Tor Browser i nie zmieniałeś ustawień, to nie. Problem który opisujesz dotyczy tzw. węzłów "exit node". Więcej informacji znajdziesz na stronach www dot. sieci Tor

Koniec offtopa i pozdrawiam
 
b2536374 napisał:
Nie zamierzam i tylko proszę nie pisz o tym w ten sposób bo brzmi zniechęcająco a o tą sprawę walczyć trzeba. ...
Równie skutecznie możesz walczyć o zniesienie prawa własności.
 
Janusz666 napisał:
Kilka razy przewinela sie nazwa Best-Torrent. Korzystaliscie z jeszcze jakichs innych stron, czy tylko ta jest "pod obserwacja"?

To bez znaczenia. Niemiecka firma (i wszystkie pozostałe instytucje tego typu), która dostarcza kancelarii adresy IP, monitoruje nie poszczególne witryny, a trackery, na których znajdują się pliki torrent z chronionymi materiałami. I tak wstawki z filmem na różnych serwisach torrentowych, także na tych zagranicznych, mogą korzystać z jednego trackera, który jest "pod obserwacją".

LeszsekS napisał:
Równie skutecznie możesz walczyć o zniesienie prawa własności.

Raczej nikt tu nie ma na myśli\celu znoszenia praw do czegokolwiek. Prędzej złagodzenie przepisu, chociażby poprzez usunięcie zdania o karze do dwóch lat pozbawienia wolności. Jakby nie było, w czasach, gdy obecnie obowiązująca ustawa o prawach autorskich powstawała, nikomu chyba nawet nie śniło się, że nielegalne udostępnianie dzieł chronionych może wiązać się kiedyś z czymś tak powszechnym, łatwo dostępnym i dziejącym się w zasadzie automatycznie jak dziś korzystanie z torrentów w Internecie. Powinno być to raczej postrzegane jako wykroczenie, karane co najwyżej grzywną, a nie niemal jak zbrodnia, za którą ktoś może pójść siedzieć, bo przy ściąganiu coś udostępniał (często nieświadomie). Chodzi o zwykłe dostosowanie przepisu do współczesnych realiów, które są w tej materii diametralnie różne od tych 20 lat temu. To raczej jest do zrobienia...
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli te wszystkie listy przyczyniły się do tego, że te osoby, które je otrzymały przestały ściągać filmy to ja jestem za. Może się narażę wielu osobom ale dla mnie to jest kradzież. Podkreślam DLA MNIE. Gdyby ktoś wam ukradł rower to od razu bieglibyście na komendę, a teraz płaczecie, że druga strona robi to samo. W jaki sposób mają walczyć z piractwem? Wydali setki tysięcy, miliony na produkcję, która dodatkowo na pewno obarczona została kredytami. Dodatkowo widzą jak spora ilość osób za free albo co gorsza daje zarabiać takim chomikom i innym serwisom typu kinomaniak oglądając ich dzieła. Ile tutaj na forum mamy wątków jak ludzie chcą odszkodowania za np. wykorzystanie ich zdjęć na jakiś stronach internetowych. Osobiście znalazłem taki nick delikwenta, który płakał jak ktoś mu wykradł zdjęcie modelki i wstawił na swojej stronie, a teraz tutaj narzeka, że ktoś mu wezwanie na 550zł przysłał.
 
A dlaczego te osoby miałyby przestać ściągać filmy?
 
olimpiados napisał:
Jeżeli te wszystkie listy przyczyniły się do tego, że te osoby, które je otrzymały przestały ściągać filmy to ja jestem za. Może się narażę wielu osobom ale dla mnie to jest kradzież.
Spoko, ale problem w tym, że wezwania dostały też osoby, które tego nie ściągały ani udostępniały. Na przykład osoby starsze, które nie potrafią używać torrentów. Ktoś tu nawet wspominał o osobie, która nie ma komputera. Sam w ogóle nie używam torrentów, a też to dostałem.

Osobiście spotkałem się też z sytuacją typu "O boże, tu jest mowa o prokuraturze i sądzie - nie ściągałem, ale wolę zapłacić, niż iść do więzienia".

A nawet jeśli ktoś jest niewinny i nie musi się bać kary, a nie zapłaci, to dalej jest narażony na nieprzyjemności takie jak zajęcie komputera przez Policję.
 
krzysiek158 napisał:
Ja z prokuratury w Pruszkowie dowiedziałem się, że mają dziesiątki spraw od tego Pana dziennie i z automatu lądują w koszu. Dodatkowo podejrzana sprawa to brak własnoręcznego podpisu, jest tylko skan bynajmniej u mnie.
Pozwole sobie watpic. W koncu to prokuratura wystapila do dostarczycieli internetu o ustalenie adresow uzytkownikow na podstawie numerow IP. I nadal prowadzi postepowanie "w sprawie". Nie wiem jaka bedzie ostateczna decyzja prokuratury, ale na pewno nie moga z automatu wrzucic tego do kosza.
P.S.
Ja tez rozmawialem z prokuratura w Pruszkowie, a konkretnie z prokuratorem prowadzacym sprawe "Oblawy".
 
Ostatnia edycja:
mkk54 napisał:
Ja tez rozmawialem z prokuratura w Pruszkowie, a konkretnie z prokuratorem prowadzacym sprawe "Oblawy".

I czegoś konkretnego się dowiedziałeś?
 
cinollozowski napisał:
I czegoś konkretnego się dowiedziałeś?
Pisalem juz 2 razy, poszukaj w tym watku i w takim samym bez "2".
 
Ostatnia edycja:
Witam !
W tym wątku przewija się pytanie o filmy 'Drogówka' a ja mam pytanie czy ktoś spotkał się z informacją co dzieje się z 'Witaj w Klubie'. Może ktoś wie co się dzieje bo jak na razie pojawiło się bardzo mało wpisów dotyczących zdarzenia dotyczącego tego filmu.
 
Witam,
również otrzymałem list w sprawie drogówki.

Mam pytanie.
Film miałem, oglądałem po czym usunąłem. Ale nie udostępniałem go (przynajmniej nie świadomie). Inna sprawa, że data kiedy rzekomo miałem go udostępniać w ogóle się nie zgadza z tym kiedy go oglądałem...
Na komputerze ani dyskach nie posiadam filmu ani innych treści, które mogły by być uznane za naruszenie praw autorskich. Oprogramowanie mam legalne itd. p2p od dłuższego czasu nie używam w ogóle.

Czy w takim wypadku jeśli nie zapłacę to mogą mi grozić konsekwencje tylko na podstawie samego IP? Czy policja nawet jeśli przeszuka mi komputer może postawić jakieś zarzuty jeśli wykryją, że x czasu temu coś na dysku było? Czy to, że mam w domu oryginalną kopię coś zmienia w temacie?
 
jestem ciekawy skąd oni wzięli nr IP? Czyżby sami łamali prawo i udostępniali te pliki i na ich podstawie wychwytywali ściągających. Nie znam się na torrencie ale jak dla mnie to nie tak się powinno z tym walczyć. Dlaczego nie łapią tych którzy na stronach z torrentami widnieją jako uploaderzy
 
guzik_Darek napisał:
Ale nie udostępniałem go

Na pewno? Jeśli pobierałaś z torrentów udostępnianie odbywa się automatycznie podczas pobierania. Tak działa p2p.

guzik_Darek napisał:
Inna sprawa, że data kiedy rzekomo miałem go udostępniać w ogóle się nie zgadza z tym kiedy go oglądałem...

A z tym kiedy go pobierałeś?

guzik_Darek napisał:
Na komputerze ani dyskach nie posiadam filmu ani innych treści, które mogły by być uznane za naruszenie praw autorskich.

Ale, z tego co piszesz, kiedyś posiadałeś? Wszystko co kiedykolwiek było na dysku da się odzyskać i nie pomoże usuwanie, formatowanie, a niektórzy twierdzą, że nawet i wymazywanie. Wszystko zależy jednak od uporu biegłych/organów ścigania. :)

guzik_Darek napisał:
p2p od dłuższego czasu nie używam w ogóle.

I dobrze. Mądry po Polak szkodzie. Z tego co mi jednak wiadomo, osoby wzywane na przesłuchania przez Policję dostają między innymi pytanie w stylu "Czy na komputerze jest, lub kiedykolwiek był zainstalowany program do pobierania plików z sieci p2p?" To chyba jedno z tych pytań, na które twierdząca odpowiedź może dać już podstawę do ewentualnego zajęcia sprzętu, bo nawet jeśli nie znajdą tego jednego filmu, to pewnie coś innego "ciekawego" się u delikwenta trafi. Słyszałem różne wersje na ten temat.

guzik_Darek napisał:
Czy w takim wypadku jeśli nie zapłacę to mogą mi grozić konsekwencje tylko na podstawie samego IP?

Tego w sumie nie wie nikt. Minął ponad rok od rozpoczęcia całej nagonki z wysyłaniem wezwań do zapłaty i nie słychać, by ktokolwiek został pociągnięty do "dalszych konsekwencji" (nie licząc pojedynczych wezwań na przesłuchanie w charakterze świadka), niezależnie od tego czy płacił, czy nie.

guzik_Darek napisał:
Czy policja nawet jeśli przeszuka mi komputer może postawić jakieś zarzuty jeśli wykryją, że x czasu temu coś na dysku było?

Może.

guzik_Darek napisał:
Czy to, że mam w domu oryginalną kopię coś zmienia w temacie?

Nie. Rozchodzi się o udostępnianie, a nie o posiadanie nielegalnej kopii, którą kupując film mógłbyś zresztą legalnie sobie zrobić i mieć "na własny użytek". Nawet (chyba) mógłbyś ją sobie pobrać, gdybyś przy okazji jej nie udostępniał (torrent). No a tak...
 
kolejne pytanie jak oni dostali te adresy IP jak ponoć dostawca internetu ma obowiązek trzymać 1rok logi a niektórzy twierdzą że ściągali film 1,5 roku temu. Albo akcja zaczęła się dużo wcześniej albo mamy tutaj jakąś zmowę
 
Proszę przeczytać cały temat, Twoje wątpliwości były już omawiane :!:
 
squbaniec napisał:
kolejne pytanie jak oni dostali te adresy IP jak ponoć dostawca internetu ma obowiązek trzymać 1rok logi a niektórzy twierdzą że ściągali film 1,5 roku temu. Albo akcja zaczęła się dużo wcześniej albo mamy tutaj jakąś zmowę

Wyglada na to, ze dane byly zbierane od dawna. ISP mogl udostepnic dane z IP juz rok temu. Po prostu wezwania zaczely byc wysylane duzo pozniej. Tak samo jest z Walesa. Na pewno maja juz zebrane dane i jak rozesla Drogowke to za kilka tygodni zaczna kolejny etap. Nie wiadomo czy za pol roku ta lub inna kancelaria nie zacznie scigac za kolejne filmy.
 
Jeżeli dostało się jedno wezwanie to jeszcze ok, ale jeżeli na 1 IP będzie kilka wezwań to wskazuje, że coś na tym IP się dzieje... Nie zmienia to faktu, że IP jest marnym dowodem.
U mnie zaraz wejdę w 6 mc od czasu otrzymania wezwania za film LAst Minute i póki co ciszaaa.... I dla nie lubiących czytać - na ugodę nie przystałem, nic nie odpisywałem... Trolling będzie tak długo stosowany dopóki będzie przynosił łatwa kasę i póki kilku adwokatów nie oberwie dyscyplinarnie po uszach, bądź państwo się weźmie za to. Należy zwrócić uwagę, że piractwo będzie dalej ścigane tylko nie w tak patologiczny sposób...
 
Ostatnia edycja:
ButterFly15 napisał:
Na pewno? Jeśli pobierałaś z torrentów udostępnianie odbywa się automatycznie podczas pobierania. Tak działa p2p.

To jest podstawą by sieć działała drożnie, ale nie zakazuje odgórnie wyłączenia.
Jednostkowo wyłączyć możesz o ile dysponujesz odpowiednim programem który to implementuje.
Wiekszość celowo tego nie ma by nie dawać co bardziej świadomym użytkownikom sposobu na dławienie sieci zerowym uploadem stąd wyszła taka "urban" plotka , że jak pobierasz to musisz udostępniać i na tej plotce uknute jest całe oskarżenie nie mające nic wspólnego z prawdą.
A więc zbiorowa odpowiedzialność z tytułu , że Twoje IP /co też jest sprawą dyskusyjną/ znalazło się w sieci torrent co ma być dowodem ,że z klucza udostępniałeś to jest żaden argument.To jest po prostu nieprawda w kontekście takiej odpowiedzialności zbiorowej.
Chodzi tylko o to czy sąd tak pomysli.Lepiej ,żeby tak, bo kolejnym desperackim krokiem będzie oskarżenie każdego IP które znalazlo sie w odległości metra od G... pliku już w momencie połączenia z siecią i obyśmy tego nie doczekali
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra