Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Chodziło o darmowa reklamę a nie sejmowa ??????i oczywiście a nie otrzywiscie
 
Ostatnia edycja:
A twierdzą że jest tak źle

"Rzeczpospolita" podsumowała ostatnich kilkanaście lat w polskim kinie. Z analizy wynika, że średnio co trzy lata najpopularniejszym filmem kinowym staje się u nas produkcja polska.

Na liście TOP 20 najbardziej kasowych polskich filmów z lat 2002-2014 prym wiodą komedie - "Listy do M.", "Lejdis" i "Och Karol 2". Wszystkie zwróciły się z nawiązką, choć - jak mówi producent Tadeusz Lampka - w Polsce zwracają się jedynie jeden-dwa tytuły rocznie.


Na milionową widownię mogą liczyć także filmy trudniejsze. Potwierdzeniem tego trendu jest obecność w pierwszej piątce "Katynia" i tegorocznych "Bogów", filmu o Zbigniewie Relidze.

"Pierwotnie zakładaliśmy z koproducentami, że mogą liczyć na 5-20 proc. zwrotu z inwestycji w 12-18 miesięcy. Dziś wiadomo, że ich zysk przekroczy 100 proc. - mówi Piotr Woźniak-Starak, założyciel firmy Watchout Productions, która wyprodukowała "Bogów".

Według Woźniaka-Staraka będzie to najprawdopodobniej pierwszy film, którego twórcy zwrócą całą dotację Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, wspierającego filmowców od dziesięciu lat.
 
Witam,
rozumiem, że temat był wałkowany długi czas. Mimo to proszę o pomoc. Moja siostra (później wyjaśnię dlaczego ja w takim razie piszę a nie ona) dostała wczoraj przedsądowe wezwanie do zapłaty w związku z PODEJRZENIEM popełnienia przestępstwa polegającego na rzekomym udostępnianiu filmu Drogówka. Pismo wysłane dnia 17.11.2014r. Moja siostra NIE MA komputera a słowa TORRENT i P2P są dla niej obce i nie potrafi nawet obsługiwać takich programów. Siostra jest tylko właścicielem usługi internetowej. Co ciekawe o przedstawionej godzinie podejrzenia przestępstwa była w pracy. Kluczowe wydaje mi się wiec pytanie: Czy siostra jako właściciel usługi internetowej odpowiada za osoby z niej korzystające? Według artykułu w DI NIE. Niestety gdy dzwoniłem do OKR pani na to pytanie nie potrafiła odpowiedzieć. Jeśli nie to list można zignorować? Adresat listu nie ma nic na sumieniu więc płacić nie zamierza bo nie zrobił tego co zostało przedstawione w liście. Pani w OKR uznała ze w takim przypadku można rozważyć wysłanie listu do kancelarii Glass-Brudziński z informacja, że ta sprawa tego konkretnego adresata nie dotyczy. Warto to robić według was? Jak myślicie będzie dalszy ciąg tej sprawy typu przesłuchania, wezwania do sadu czy zadowolą się kasa która napłynie od przestraszonym i nieświadomych ludzi? Jeśli chcieli by się sądzić z każdym wydaje mi się ze to zapchałoby system sądownictwa na kilka ładnych lat.

Proszę o rozwianie wątpliwości.
Z góry dziękuje za pomoc.
Pozdrawiam.
 
@rassi88

Mam podobną sytuację jak ty. Tylko, że nie siostra a mama.

Możesz napisać skargę do ORA lub napisać pismo do kancelarii co zapewne nic nie da gdyż Ci ludzie są za bardzo oslepieni zyskiem i wycieraja sobie gębę prawem. Jak chcesz napisz mi na priv to podesle Ci pismo do kancelarii, które kiedyś znalazłem. Co do płacenia to było mówione a raczej pisane kilka razy... Nie gwarantuje to zakonczenia sprawy. Jeżeli siostra jest niewinna to nie ma się o co martwić.
 
Zależy mi, żeby moja siostra miała spokój, bo nic nie zrobiła. Nie chcę kozakować też w drugą stronę. Nie wiem czy pisanie skargi to dobry pomysł. Nie chcę żeby dostała np. wezwanie na przesłuchanie, a może tym co piszą skargi przyglądają się bliżej. Czy oni (Glass-Brudziński) nie maja prawa dowiedzieć się kto taką skargę napisał?
 
Szczerze ?.. OLAĆ ,OLAĆ i jeszcze raz OLAĆ . To może dosadne stwierdzenie ale wg. mnie adekwatne. Uważam , że żadna z występujących w tym wątku kancelarii a przede wszystkim działająca w taki sposób nie jest partnerem do jakiejkolwiek rozmowy. Rozmawiać można a raczej trzeba;) z Policją albo Prokuratorem o ile w ogóle dojdzie do tego . To są jedyne dwa istotne w tej sprawie urzędy. Każda forma kontaktu z tymi "adwokatami" tylko ich utwierdza w poczuciu , że mogą coś ugrać -w domyśle stworzyć przekonanie w adresatach pism ,że jak zapłacą kasę i podpiszą ugodę to sprawa będzie zakończona. Nic bardziej mylnego.
 
Otrzymałem dzisiaj pismo (Kraków).. do zapłaty 470zł.. za udostępnianie filmu "Drogówka"
Zrobiłem to nieświadomie.
Co zrobić? Zapłacić czy nie? Jeśli zapłacę to przyznam się do winy.. jeśli nie zapłacę mogę dostać wezwanie do sądu.. Proszę o rady poważne osoby.
 
Nie rozumiem tego nieustannego pytania: "zapłacić czy nie?". Każda nowa osoba, która dostała jakieś pismo zawsze pyta o to samo. A wystarczy dokładnie przeczytać temat, w którym piszecie.
Warto także przejrzeć TEN temat.
Tam naprawdę są zawarte odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania.
 
@gniotek - od jakiej osoby/kancelarii to pismo?
 
Witam
Jako nowy użytkownik z podobnym problemem (list przyszedł wczoraj) mam pytanie do ludzi którzy już kilka miesięcy temu otrzymali radosna korespondencje i ją oczywiście zignorowali - czy dostali listy z prokuratury lub wezwania, czy może dostali je ludzie którzy poszli na ugody?
- i jak ma się sprawa dzieląc sprawy na p2p i tych co pobierali z chomika
dzięki za możliwe info
 
świeżaczek napisał:
Witam
Jako nowy użytkownik z podobnym problemem (list przyszedł wczoraj) mam pytanie do ludzi którzy już kilka miesięcy temu otrzymali radosna korespondencje i ją oczywiście zignorowali - czy dostali listy z prokuratury lub wezwania, czy może dostali je ludzie którzy poszli na ugody?
- i jak ma się sprawa dzieląc sprawy na p2p i tych co pobierali z chomika
dzięki za możliwe info
W tym watku, oraz w takim samym bez "2" wszystko juz napisano. Pisali ludzie, ktorzy kontaktowali sie z prawnikami, prokuratorem prowadzacym sprawe etc. Poszukaj troche.
Ja dostalem pismo w lipcu i od tej pory cisza, wiec grzecznie czekam.
 
Chciałabym ponowić moje pytanie - czy w razie hipotetycznego przeszukania w związku z taką sprawą policja ma prawo zabezpieczyć dysk twardy, który został zakupiony po terminie, w którym zachodzi podejrzenie rozpowszechniania?
Ktoś tu pisał, że nie mają prawa zabrać komputera kupionego później.
A gdy cały komputer PC jest starszy, natomiast ma nowy dysk?
 
mkk54 przeczytałem oba tematy i kontaktowałem się ze swoim prawnikiem. Co robić wiem interesuje mnie tylko jak daleko jest prokuratura ze sprawdzaniem całej sytuacji i tu moja hipoteza ewentualne konsekwencje wyciągane są wobec ludzi którzy na ugodę poszli
 
świeżaczek napisał:
mkk54 przeczytałem oba tematy i kontaktowałem się ze swoim prawnikiem. Co robić wiem interesuje mnie tylko jak daleko jest prokuratura ze sprawdzaniem całej sytuacji i tu moja hipoteza ewentualne konsekwencje wyciągane są wobec ludzi którzy na ugodę poszli
Prokuratura prowadzi postepowanie "w sprawie". Nikomu nie postawiono zarzutow, przynajmniej w sprawie "Oblawy", bo o to pytalem. Poki co jestesmy w sprawie swiadkami, ale nie wiem, czy kogos w tej sprawie wzywano na przesluchanie, a prokuratura nie udziela takich informacji (przypominam, nie jestesmy strona w tej sprawie). Z prokuratury wiem tez, ze nie bylo w tej sprawie rekwirowania sprzetu. Nie wiem nic o tych, ktorzy poszli na ugode i chyba sie na tym Forum tego nie dowiemy, bo oni zapewne tu nie pisza. Zapewne czytales gdzie indziej, ze pismo ugodowe ma spore uchybienia i tak naprawde niczego nie gwarantuje (ta informacja oparta jest na opinii ludzi, ktorzy sie na tym znaja, ja sie nie znam).
 
@gniotek - dostałeś też wiadomość PW na chomikuj (jak tak to kiedy)? - po jakim czasie dostałeś pisemko do domu?

@świeżaczek - takie samo pytanie jak wyżej.
 
FordT napisał:
Chciałabym ponowić moje pytanie - czy w razie hipotetycznego przeszukania w związku z taką sprawą policja ma prawo zabezpieczyć dysk twardy, który został zakupiony po terminie, w którym zachodzi podejrzenie rozpowszechniania?
Ktoś tu pisał, że nie mają prawa zabrać komputera kupionego później.
A gdy cały komputer PC jest starszy, natomiast ma nowy dysk?

Policja ma prawo do zabezpieczenia każdego komputera, nośnika danych itp. Nie będzie większego znaczenia dla samej czynności czy przedstawisz rachunek ,że np twardy dysk masz kupiony wczoraj. Policjanci to nie biegli i nie stwierdzą na miejscu czy przedłożone rachunki , faktury i okazany, znaleziony sprzęt - czy to wszystko jest zgodne i odpowiada prawdzie. Chyba ,że przyjadą tacy ,którym nie będzie chciało sie pisać protokołów i odpuszczą. Ale nie liczyłbym na to.
 
sobierajłom - dobrze piszesz, ale tu dochodzi do "współpracy" kancelarii adwokackiej z osobami wobec których stosują wezwania. Z jednej strony "dawaj kase" z drugiej strony uważaj na policje... Gdzie tu logika? No chyba, że tylko opierająca się na zastraszaniu...
U mnie leci już 6mc od otrzymania "listu miłosnego" od AŁ... i co? Ciszaaaa

ps, nie piszcie co mam zrobić bo otrzymałem, tylko czytajcie wpisy min. moje. 6mc i cisza w temacie...
Z racji zużycia sprzętu wymieniłem go na nowy, oczywiście torrentami się nie interesuje, bo szajs jest w kinotece, poza tym mnóstwo stron gdzie za free można obejrzeć film. A jak mam ciśnienie to 15zł i z UPC zamawiam i oglądam :)
 
Witam. Mam pytanie dostał ktoś wezwanie o za film Pod Mocnym Aniołem??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra