Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja jeszcze mam jedna watpliwosc - na poczatku filmu "Podrywacze" jest informacja, ze rozpowszechnianie jest zabronione, itp. - podczas pobierania torrenta skad ja mam o tym wiedziec, ze ten film jest chroniony prawem autorskim? Dowiem sie o tym dopiero, jak sie film sciagnie, a to przeciez juz jest za pozno, bo w miedzyczasie czesc danych sie wyslala.

Teraz jeszcze jedna uwaga do moderatora LeszsekS'a: Zamiast straszyc mnie i dawac ostrzezenia w zwiazku z §8 regulaminu "Użytkownik ma możliwość zmiany treści (edycji) w poście przez 20 minut od momentu jego umieszczenia na forum", moze warto pomyslec nad zmiana skrytu forum - ja napisalem post i po kilku minutach przypomnialo mi sie cos jeszcze i nieopatrznie wcisnalem opcje "wyslij odpowiedz", zamiast edytowac poprzedni istniejacy. Gdybym mial wiecej szczescia i w miedzyczasie ktos inny by sie odezwal, to bym ostrzezenia nie dostal. Na wielu forach jest tak, ze nawet jak sie dopisuje cos po chwili, to skrypt wstawia sam wypowiedz do posta sprzed kilku minut i moderator nie musi stac nad forumowiczami z batem.
 
Nie przejrzałem jeszcze wszystkich stron tego tematu dlatego zadaję tak wiele pytań.;)
 
Laurente napisał:
podczas pobierania torrenta skad ja mam o tym wiedziec, ze ten film jest chroniony prawem autorskim? Dowiem sie o tym dopiero, jak sie film sciagnie, a to przeciez juz jest za pozno, bo w miedzyczasie czesc danych sie wyslala.
Doskonała linia obrony!
Laurente napisał:
Na wielu forach jest tak
A na naszym niestety jest tak. Trzeba się przyzwyczaić, że forum, to nie czat.
 
A ja mam niestandardową propozycję. Skoro podobne wezwania dostało już wiele tysięcy osób, a praktyki te można uznać pod pewnymi względami za nieetyczne (rozsyłanie wezwań do osób, które mogą być niewinne, poprzez rozsyłanie wezwań sabotowanie działań prokuratury i policji, wezwania mające często charakter silnie niekorzystny dla podpisującego) może warto sprawą zainteresować polityków. Zwłaszcza, że źródłem wszystkich problemów jest instrumentalne traktowanie prokuratury poprzez wykorzystanie art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Biorąc pod uwagę, że obecnie toczy się ponad 100 000 postępowań w stosunku do różnych osób, to kilkanaście tysięcy maili poruszających wybrany problem z pewnością zainteresowałoby posłów:
Listy do Sejmu
i/lub kancelarię premiera:
kontakt@kprm.gov.pl
Oczywiście niedogodnością jest konieczność podania swoich danych, jednakże wydaje się że podobnych spraw będzie przybywać, mamy rok wyborczy, a sprawa jest moralnie niejednoznaczna nawet przy potępieniu piractwa (powiedzmy, że poczuwam się do winy, podpisanie ugody w obecnym stanie spraw może równie dobrze moje problemy pogłębić, jak i rozwiązać). Zmiana ustawy może w prosty sposób sprawić, że problem zniknie definitywnie, a z jego istnienia na razie pewnie zdaje sobię sprawę jedynie drobna część posłów - interpelacje posła Ziobro czy posła Wiplera.
 
Skrobek napisał:
Nie przejrzałem jeszcze wszystkich stron tego tematu dlatego zadaję tak wiele pytań.

Nosz kurcze, mialam sie wstrzymac, po przeczytaniu tej odpowiedzi, ale nie moge...

Ja przeczytalam wszystko i dlatego nie zadalam ani jednego pytania. wszystko jest tu merytorycznie przedstawione, rozpatrzone rozne przypadki. Wystarczy poczytac, poszperac, pomyslec i zdecydowac.


I przeczytaj ostatni post admina, forum to nie czat... Jesli majac juz obraz sprawy na podstawie lektury obu watkow bedziesz mial jakiekolwiek watpliwosci, to wtedy pytaj.

PW wyklucza liczbe mnoga ;) pomoglby tylko tobie, a nie "innym". Wspolnie pomagamy sobie w tym watku i uwierz mi w tych postach jest wiele przydatnych i pomocnych w TWOJEJ wlasnie sprawie wypowiedzi. Wystarczy poczytac.

Podpowiem Ci, ze w kilku wczesniejszych postach uzytkownicy napisali, co im prawnicy poradzili, ale nie oczekuj od nas, ze to wlasnie MY powiemy Ci, co TY masz zrobic, czy jak masz zyc ;) My mozemy podpowiedziec, ale decyzja i tak nalezy do Ciebie :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kto udostępniałby takie filmy celowo , w dużej ilości , w celach zarobkowych , korzyści materialnej i zostało by mu to na prawdę udowodnione -powinien być za to ścigany , ale w takim wypadku ,że ktoś nieświadomie udostępnił 1/4 jednego filmiku -jest to komedia i ewidentna próba ściągnięcia haraczu .Na prawników , którzy zajmują się takimi sprawami mówi się chyba jednak nieprzypadkowo: "prawnicy trolle "
 
Podstawowym problemem jest to, że nawet prawnicy udzielają niejednoznacznych opinii w zaistniałej sytuacji. Spora część poradzi Ci niepłacenie i oczekiwanie na ewentualną wizytę policji i prokuratura. Inni poradzą, żebyś podpisał, ale przed podpisaniem pewnie ponegocjował treść ugody. Z mojego punktu widzenia szczególnie bolesny może być punkt dotyczący kolejnych płatności, wszak w dokumencie, o ile dobrze rozumiem, wymieniony jest jedynie snapshot z drobnego wycinka czasu. Czy to znaczy, że jeżeli ktoś podpisze tą ugodę, a potem okaże się że plik udostępniał jeszcze 10 razy w przeciągu kolejnego miesiąca to za każdą z takich sytuacji ma zapłacić kolejną kwotę? Ale ja prawnikiem nie jestem.

Jeżeli chcesz zaś zorientować się w ogólnej sytuacji polecam znalezienie mojego postu na stronie 70 tego tematu. Jedno jest pewne, od nikogo nie dostaniesz jednoznacznej odpowiedzi co robić dalej.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Problemem są też różne wyroki sądów, bo jakby cena była normalna to pewnie 90% osób dla spokoju by zapłaciło i tyle.
 
Udało mi się uruchomić mojego starego kompa na którym miałem dokonać tego czynu ale pliku nie znalazłem.750 zł za pornosa jak wyczytałem że ktoś miał 450 zł za fabularny to kpina w biały dzień.
 
Tak .Mogłoby się zdarzyć ,że zapłaciłbyś, a bo niska kwota. Nie jestem pewien, chce mieć święty spokój :a tu za miesiąc znowu wezwanie , za kolejny znowu. Sam nie będziesz pamiętał czy ty to ściagałeś, czy nie, bo sprawa będzie tak jak teraz dotyczyć odległej przeszłości. A ty jeszcze podałeś w ugodzie wszystkie swoje dane włącznie z peselem, nip-em i własnoręcznym podpisem oraz wyraziłeś jasną zgodę , że w przyszłości za wszystko znowu zapłacisz
 
Laurente napisał:
podczas pobierania torrenta skad ja mam o tym wiedziec, ze ten film jest chroniony prawem autorskim?
Idąc twoim tokiem "myślenia" - jeśli zobaczę na ulicy w centrum miasta ładny samochód bez kierowcy w środku to mogę go ukraść? No bo skąd niby mam wiedzieć, że on do kogoś należy...
 
Laurente napisał:
podczas pobierania torrenta skad ja mam o tym wiedziec, ze ten film jest chroniony prawem autorskim?.

Polecam: Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
 
TAk w ustawie będzie napisane , który plik można ściągnąć bo jest to film amatorski , a który będzie ściśle chroniony tzw.mina
 
Laurente napisał:
... moze warto pomyslec ...
O dostosowaniu się do zasad obowiązujących na tym Forum :!: Nikt nikogo tutaj siłą nie trzyma.
baldura napisał:
... który plik można ściągnąć bo jest to film amatorski , a który będzie ściśle chroniony tzw.mina
Każdy jest chroniony prawem autorskim. Tym porażającym rozumieniem dyskwalifikujesz siebie z dyskusji w tym dziale.
 
Ostatnia edycja:
baldura napisał:
TAk w ustawie będzie napisane , który plik można ściągnąć bo jest to film amatorski , a który będzie ściśle chroniony tzw.mina

Możesz nagrać telefonem komórkowym film o tym jak myjesz rano zęby. Ten film także będzie chroniony prawem autorskim.
 
Przecież autor wrzucając swój film do sieci p2p zgadza się automatycznie na jego udostępnianie, bo ma taką świadomość
 
Pozwolę sobie na pewien komentarz....
śledzę ten wątek od ponad 8 miesięcy, od kiedy to sam osobiście dostałem wezwanie i jedna rzecz po prostu PORAŻA mnie czytając wypowiedzi współrozmówców:
Drodzy Państwo - kwestionujecie często wiarygodność kancelarii które rozsyłają wezwania, a w tym samym czasie pytacie anonimowych ludzi siedzących Bóg wie gdzie, zajmujących się Bóg wie czym, co macie zrobić i sądząc po dalszych wypowiedziach - jesteście w stanie dać wiarę (aka posłuchać rady) kompletnie anonimowych ludzi, którzy - o ironio - po pierwsze w większości trafili tu z tym samym problemem, a zatem ich wiedza prawna jest znikoma, a po za tym - czysto hipotetycznie wcale nie niekoniecznie muszą Wam... dobrze radzić (świadomie lub nieświadomie) :-)
Pozdrawiam ;)
 
To Panie Satyro, co Pan postanawia w takiej chorej sytuacji zrobić ?
 
dawno temu (jak już wspominałem - ponad 8 miesięcy temu) - porozmawiałem o tej sprawie z prawnikiem, który prowadzi moje sprawunki.
Wyłożył on kawę na ławę - pokazał mi różne orzeczenia te pozytywne jak i negatywne i kazał przemyśleć sprawę i podjąć SAMODZIELNIE decyzję.
Ja sprawę olałem. Jaki będzie finał - nie wiem:-)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra