Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Danielgda napisał:
LeszekS - 25% tj 137,5 zł brutto idzie do tzw autora. To jest kwota ugodowa. Pytanie ile wynosi normalna kwota? Bo licencja na udostępnianie filmu w kinie czy na płytach DVD czy TV zapwene nie jest taka sama i wyższa.

Na mój chłopski rozum powinno działać to tak, że kwota bazowa (tzn. ta od której liczy się później dwu, lub trzykrotność wartości legalnego nabycia filmu), winna zależeć głównie od jakości w jakiej ów film pobierałeś (a więc i z automatu udostępniałeś, jeśli chodzi o P2P) Tak więc jeśli był to jakiś dziadowski CAM, to wielokrotność ceny biletu do kina, jeśli jakiś materiał zerżnięty (zripowany) z DVD to wyjściową będzie cena DVD, tak samo VoD i najdrożej Blu-Ray. W teorii tak to powinno działać, a w praktyce...? Te 5 tyś. za film widziałeś chyba w pismach do użytkowników rzekomo udostępniających coś na Chomiku. Były tam zarówno produkcje polskie, jak i zagraniczne, filmy najnowsze, jak też 25-letnie starocie, wszystkie jednak tak samo policzone po 5 kawałków od sztuki. Gdzie tu jakaś logika? Nie wiem.

Możliwe, że wysokość tych kar jest ustalana wedle widzi mi się poszkodowanych, albo też dowalono tak dla lepszego efektu psychologicznego - "Popatrz, chcę od Ciebie "tylko" 3 tysiące PLN, a jak nie, to zapłacisz 185 tyś. plus koszty procesowe. Sam zrób rachunek, co Ci się bardziej opłaci" :o (przykład z jednego z pism "chomikowych", które widziałem)

I czytałem gdzieś, że nie ma różnicy pomiędzy karaniem za udostępnianie firmy, a karaniem osoby fizycznej, niestety.
 
Danielgda napisał:
... Bo jeżeli udostępniłem skrawek 1 film 1 osobie to sprawa prosta, ...
Z założenia protokołu p2p, udostępniłeś bliżej nieokreślonej liczbie osób, kto faktycznie pobrał nie ma tutaj znaczenia.

ButterFly15 napisał:
Na mój chłopski rozum ...
I czytałem gdzieś, że nie ma różnicy pomiędzy karaniem za udostępnianie firmy, a karaniem osoby fizycznej, niestety.
Powstrzymaj się od stosowania go tutaj, mylisz pojęcia, nie odróżniasz kary od odszkodowania.
 
Kopia pełnomocnictwa doszła w liście zwykłym. Odnośnie innych filmów producentem może być inna firma.

Ale jaka jest kwota początkowa?






Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
List polecony z SM, więc nie związany z tematem. Pełnomocnictw etc nie czepiałbym się bo zapewne mają. Działają w imieniu poszkodowanych. Tylko czemu każdego właściciela biorą za sprawcę bezprawnego rozpowszechniania?
I dziwna sytuacja, że ewentualnych sprawców informują o możliwości postępowania karnego. Jeżeli Sąd uzna Ciebie za niewinnego z powodu braku wystarczających dowodów, będziesz miał silną linie obrony przed postępowaniem cywilnym. Jeżeli polegniesz na karnym to cywilne tylko formalnością :)
 
Przycichła kancelaria AŁ to z kolei głośno robi się o obławie kancelarii p. Bartłomieja Wieczorka na użytkowników portalu Chomikuj.pl, którzy rzekomo udostępniali materiały chronione prawem autorskim ze swoich kont w serwisie.

Jak ustalił Dziennik Internautów:

- Śledztwo prowadzone jest w sprawie - nikomu nie przedstawiono zarzutów.
- W toku śledztwa ustalono kilkanaście tysięcy internautów.
- Pełnomocnik pokrzywdzonych zapoznał się z aktami sprawy.

Czyli znowu mamy masówkę na kilkanaście tysięcy osób i znów doszło do wykorzystania postępowania karnego w celu wyciągnięcia danych osobowych rzekomych "piratów". I tak samo nie ma pewności co do winy adresata pisma, jednak oczekuje się od niego wpłaty "kwoty ugodowej" ( w znanych przypadkach na razie jest aż to 3.000 PLN)
 
I jak się ma sprawa odnośnie p. Łuczak wysyła wezwania do zapłaty - dziś otrzymałem również takie wezwanie na kwote 550 zł? Jakies nowe wieści?
 
Ps. Sygnatura akt DS - miał też ktoś tak i z czym to się wiąże?
 
vaniek napisał:
Ps. Sygnatura akt DS - miał też ktoś tak i z czym to się wiąże?

DS - Dział Dochodzeniowo-Śledczy. To skrótowiec, który stosuje prokuratura do tworzenia własnych oznaczeń sygnatur akt.

Czyli dyscyplinarka swoją drogą, a interes kręci się dalej...
 
Ostatnia edycja:
Ciekawi czy w sprawę zaangażowani są tylko najwięksi dostawcy internetu.

Czy ktoś może mi też powiedzieć jak się ma sprawa z filmami na YT, tam też jest pełno pirackich filmów?
 
grzegorzw125 napisał:
Ciekawi czy w sprawę zaangażowani są tylko najwięksi dostawcy internetu.

Teoretycznie, wedle litery prawa każdy jeden dostawca Internetu jest zobowiązany wydać dane abonenta na wniosek prokuratury. I nieważne czy to Netia, Orange, czy na przykład jakiś sobie Wiejski Internet 2000 z Koziej Wólki (nazwę wymyśliłem na poczekaniu)

Jak to jest w rzeczywistości? Tego nie wiadomo. Wiem natomiast, że wokół tego tematu zdążyło już narosnąć wiele tzw. "miejskich legend" - wedle jednych lwią większość wezwań dostają tylko abonenci UPC (bujda), inna że tylko klienci "największych dostawców", jeszcze kolejna, że obrywają abonenci wszystkich ISP działających na terenie większych miast z naciskiem na Warszawę i okolice. Tak samo pogłoski o tym, że dostawca X przekazuje dane, a dostawca Y nie, "bo nie" (też bujda) Tak też wokół poszczególnych dostawców tworzy się się już odpowiedni piar w Sieci ("Oni kablują (i leci łatka tego złego dostawcy), ale tamci już nie (i oni są fajni)" Przyznam, że to bardzo ciekawe zjawisko. :)

Czy ktoś może mi też powiedzieć jak się ma sprawa z filmami na YT, tam też jest pełno pirackich filmów?

YT samo posiada efektywny mechanizm blokowania treści chronionych prawem autorskim. Film, który narusza czyjeś prawa jest usuwany już po kilku minutach, maksymalnie po paru godzinach, a wstawiający zarabia najpierw ostrzeżenia wraz z restrykcjami na konto, a w końcu całkowitego bana.

A żeby kogoś z tego tytułu ścigano na świecie, czy w Polsce - nie słyszałem. Byłoby to trochę karkołomne zadanie zważywszy na to, ile dziennie filmów ląduje na tym serwisie.
 
Ostatnia edycja:
U mnie zaraz 3mc od otrzymania pisma i dalej czekam :)
Póki co nic się nie wydarzyło...
 
Widzę że dużo osób które sie wypowiadały juz znikły z tego forum wiec wróciły do zycia codziennego jakby nigdy nic :) w sumie mam tak samo raz na jakis dłuższy czas sobie o tym forum przypomnę. U mnie w powiecie-mieście Gdyni również nic się nie dzieje, chociaż w domu jestem rzadko u siebie ;) Ale nawet listownie nikt sie nie kontaktował a nawet jeśli to w związku z moją pracą Policja nie miała by problemu ze znalezieniem mnie :) Pisałem również wiadomość mailową do Anki że jej nic nie zapłace i że moge jej ten list odesłać i może sobie ten mój list wsadzić ale Anka mi nic nie odpisła :/ Takie sprawy zwykle wyglądają tak przytocze cytat jednego policjanta z działu D-S "[FONT=&quot]Jak się nam nie chce, bo w danej sprawie jest dużo osób a czyn nie jest szkodliwy albo nie mamy za dużo dowodów żeby kontynuować dalej jakąkolwiek sprawę, to ten dany dokument tylko jest przekładany z półki na półkę po czym po paru tygodniach zaznaczamy, że umorzono śledztwo z powodu braku dowodów[/FONT]" sądzę że do tej sprawy podchodzi większość policjantów którzy się nią zajmują. To jest na zasadzie kto sie wystraszy ten zapłaci więc nie przejmujcie się tym :-)


*** Nie ma potrzeby krzyczeć***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ludacris napisał:
sądzę że do tej sprawy podchodzi większość policjantów którzy się nią zajmują.

Czyli im bardziej "masowa" sprawa, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie olana? ;)

Ewentualnie też czekają, by polować na pechowców (albo rzeczywistych piratów), którzy dostaną kilka takich pisemek, bo to już będzie trochę zbyt podejrzane żeby było przypadkowe, no i trza by było zbadać. Chociaż w sumie też może wejść tu argument o wątpliwych dowodach, bo w zasadzie każdy przytomny adresat pism od pani Anny, albo innego prawnika-trolla ma po otrzymaniu tego liściku wystarczająco dużo czasu żeby pozbyć się w ten czy inny sposób wszystkiego, co by go jakoś obciążało... Jak już chcą walczyć z piractwem, to niech chociaż nie wytracają, fundamentalnego tu moim zdaniem, elementu zaskoczenia...
 
Ludacris napisał:
"JAK SIĘ NAM NIE CHCE BO W DANEJ SPRAWIE JEST ZA DUŻO OSÓB

Bzdura , tu nie ma żadnego chcenia lub nie. W śledztwie rządzi prokok i to on decyduje o większości lub nawet wszystkich działaniach Policji.

A CZYN NIE JEST SZKODLIWY ALBO NIE MAMY ZA BARDZO DOWODÓW ŻEBY KONTYNUOWAĆ DALEJ JAKĄKOLWIEK SPRAWĘ

a to już jest bliskie prawdy i tak faktycznie może być.

TO TEN DANY DOKUMENT TYLKO JEST PRZEKŁADANY Z PÓŁKI NA PÓŁKĘ

kolejna bzdura, chyba policjant chciał troche pocwianiaczyć

PO CZYM PO PARU TYGODNIACH ZAZNACZAMY ŻE UMORZONO ŚLEDZTWO Z POWODU BRAKU DOWODÓW"

i to jest sedno sprawy , choć w przypadku tego wątku możliwe też są umorzenia z powodu niewykrycia sprawców
 
Ostatnia edycja:
YT samo posiada efektywny mechanizm blokowania treści chronionych prawem autorskim. Film, który narusza czyjeś prawa jest usuwany już po kilku minutach, maksymalnie po paru godzinach, a wstawiający zarabia najpierw ostrzeżenia wraz z restrykcjami na konto, a w końcu całkowitego bana.

A jeśli ja dostałem wezwanie za "Last Minut" który na YT jest od dłuższego czasu?
 
Damianbr21 napisał:
A jeśli ja dostałem wezwanie za "Last Minut" który na YT jest od dłuższego czasu?

No dobrze, ale co ma piernik do wiatraka?
1. Jak to (że ktoś to udstępnił na YT łamiąc prawo autorskie prawdopodobnie) się ma się do faktu, że Ty to udostepniłeś? czy Cię jakoś usprawiedliwia? upraszczając: to, ze ktoś kradnie, znaczy, ze ty też możesz?
2. Na wezwaniu jest okres - konkretny moment - kiedy Cię nakryli (czy Też Twoje IP) - czy w tamtym momencie film już był na YT? (choć to i tak mało co zmienia, patrz pt. 1)
 
Po pierwsze kolego ja niczego nie udostepnialem. A po drugie jeśli YT posiada tak dobry system filtracji to dlaczego ten film od roku nie został zablokowany?
 
Damianbr21 napisał:
Po pierwsze kolego ja niczego nie udostepnialem. A po drugie jeśli YT posiada tak dobry system filtracji to dlaczego ten film od roku nie został zablokowany?

Pisałem tylko hipotetycznie, nie twierdzę, ze udostepniłeś bo nie mam dowodów i nie zamierzam ich szukać i Ciebie oskarżać ...
Kwestionuje jedynie tego typu linie obrony, to że coś jest na YT nie znaczy, że na bank jest za darmo ... YT nie powininen być tutaj wyrocznią ...
A pytanie "dlaczego ten film od roku nie został zablokowany?" chyba by trzeba skierowac do YT ... moze ich system jednak jest dziurawy ... i algorytm jednak nie tak doskonały ...
I tak wogóle pytanie zachodzi czy algorytm YT wie, że ten film jest chroniony prawami autorskimi, zgaduje że nie, bo pewnie twórcy filmu przeoczyli i nie zgłosili ...
 
Czasem filmy na YT łamiące prawo autorskie są bardzo długo, nie wiadomo jak działa tak filtracja.
 
Jeśli chodzi o nieobecność udzielających się osób na forum - u mnie kompletnie nic się nie dzieje, więc stopniowo zapominam o sprawie (a przejmować się rewizją przestałem już całkiem).

Jeśli chodzi o filmy na Youtube (czy gdziekolwiek indziej) - sprawa dotyczy rozpowszechniania filmu przez torrenty. Czyli nawet jeśli film znalazł się na youtube za darmo, legalnie i z oficjalnego źródła, to dalsze rozpowszechnianie go (które ma miejsce przy torrentach) i tak jest naruszeniem praw autorskich, jeśli licencja filmu nie stwierdza inaczej.
Mówiąc krótko - to, że film został udostępniony do darmowego oglądania nie oznacza, że oglądający uzyskuje prawo do jego rozpowszechniania (ma natomiast prawo do jego obejrzenia, w ramach użytku dozwolonego). Chyba, że właściciel praw stwierdzi inaczej, albo prawa autorskie z jakiegoś powodu wygasły.

A jeśli chodzi o stronę techniczną na YT, to wydaje mi się, że działa to tak, że różne firmy szukają samodzielnie filmów naruszających ich prawa autorskie, zgłaszają to do serwisu, a ten blokuje zawartość. Wtedy właściciel konta na którym był film może złożyć wniosek o zniesienie blokady. Więc obecność filmu w takim serwisie nie jest żadnym argumentem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra