Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
morne napisał:
Jestem osobą pełnoletnią zamieszkującą u rodziców jednak nie zameldowaną pod tym adresem i niedawno przyszło do moich rodziców wezwanie na Policję. Moja mama zadzwoniła do nich żeby się dowiedzieć o co chodzi i Policjant udzielił jej informacji iż wezwanie jest na okoliczność ,,korzystania z programu do ściągania filmów". Ja korzystałem z programu do ściągania torrentów. Moje pytanie brzmi- co zrobić w takiej sytuacji? Jakich odpowiedzi mają udzielać moi rodzice żeby nie narazić się na odpowiedzialność karną?Może ktoś wie jak postępować w/w sytuacji.

Przepraszam, ale tu jest forum prawne. Chyba nie wypada poruszać tu kwestii jak omijać prawo?
Pracujcie nad intelektem, rozwijajcie go i czytajcie uważnie wątek. Wiele można wyczytać.

"Mama jest wezwana jako świadek a nie osoba podejrzana."
 
Witajcie Kochani. Przeczytałam chyba wszystkie posty i wychodzi jasno, by nie robić nic. Ale u mnie jest ten problem, że zapłata przyszła na mojego teścia, a właścicielem łącza internetowego jest ktoś inny. Co z tym zrobić? Myślę żeby napisać do nich list, że teść nie jest właścicielem łącza od konkretnego dnia i że mają informacje nieprawdziwe. Pomóżcie. Proszę.
 
agnielka37 napisał:
Witajcie Kochani. Przeczytałam chyba wszystkie posty i wychodzi jasno, by nie robić nic. Ale u mnie jest ten problem, że zapłata przyszła na mojego teścia, a właścicielem łącza internetowego jest ktoś inny. Co z tym zrobić? Myślę żeby napisać do nich list, że teść nie jest właścicielem łącza od konkretnego dnia i że mają informacje nieprawdziwe. Pomóżcie. Proszę.
Nie rob nic! Jezeli przyjdzie (watpliwe, sadzac z dotychczasowej praktyki, ja dostalem pismo o "Oblawe" w lipcu zeszlego roku i nadal cisza) wezwanie na Policje, to wtedy wyjasnisz. Zadnej dyskusji z Kancelaria, oni licza na to, ze ktos sie wystraszy i odezwie do nich.
 
aha, może iść do prawnika o poradę? no tak wezwanie przyjdzie na teścia, ale on nie jest właścicielem łącza. Gdyby to przyszło na moje nazwisko to bym to zostawiła w spokoju, a tak się trochę boję. Moze dopytać prawnika o poradę? Chyba taka porada nie kosztuje majątku?? Nawet nie wiem.
 
agnielka37 napisał:
aha, może iść do prawnika o poradę? no tak wezwanie przyjdzie na teścia, ale on nie jest właścicielem łącza. Gdyby to przyszło na moje nazwisko to bym to zostawiła w spokoju, a tak się trochę boję. Moze dopytać prawnika o poradę? Chyba taka porada nie kosztuje majątku?? Nawet nie wiem.
W sieci znajdziesz sporo porad roznych prawnikow w tej, czy podobnej sprawie. Kazda inna i moim zdaniem niewiele wnoszaca. Ja rozmawialem z prokuratorem prowadzacym sprawe, czego sie dowiedzialem znajdziesz w innych moich postach. Oczywiscie to Twoja kasa i mozesz z nia robic co chcesz, ja siedze cicho i spokojnie czekam. Jak mnie wezwa na przesluchanie, to bede wyjasnial, poki co nie wybiegam przed szereg.
 
list był polecony. Teść musiał go odebrać osobiście.to nie świadczy o niczym?
 
agnielka37 można dla waszego spokoju wysłać pismo do prokuratury że doszło do nieporozumienia bo adresat nie jest właścicielem danego IP. Kancelaria pismem może sobie wytrzeć...
***Regulamin §8***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
witajcie. Mimo waszych zapewnień nie mogłam spać spokojnie, więc poszłam do radcy prawnego. Najpierw powiedział żeby zapłacić bo jest wyraźnie napisane czarno na białym, ale powiedziałam, że teśc nie jest właścicielem, no to powiedział żeby zostawić z spokoju nic nie robić. Nawet nie odpisywać. Poczekać, w razie czego koszty podwyższą się o nie całe 200zł. Więc poczekam i zobacze, a z torrentów nigdy już nie skorzystam. O tym, że udostępniam dowiedziałam sie dopiero z waszej strony, że to działa automatycznie. Pozdrawiam.
 
niezły radca prawny, trzeba było iść do zajmującego się podobnymi sprawami. szkoda pieniędzy, no ale jesteś uspokojona, to najważniejsze :)
 
mieszkam w małym miasteczku i niestety nie mam dostępu do osób trudniących się właśnie internetem, a spokojna to nie wiem dlaczego nie jestem. Nigdy nawet mandatu za złe parkowanie a tu cie straszą takimi rzeczami. Mam nadzieję, że wpłynie dość skarg i ktoś się tym zajmie. Dzięki kochani za te wszystkie posty, które dotąd przeczytałam i na które Wy mi odpowiedzieliście. Pozdrawiam.
PS czyli mam też rozumieć, że w razie czego jakiekolwiek listy np. z wyjaśnieniami to kierować na adres prokuratury a nie do kancelarii tego pana.
 
agnielka37 napisał:
mieszkam w małym miasteczku i niestety nie mam dostępu do osób trudniących się właśnie internetem, a spokojna to nie wiem dlaczego nie jestem. Nigdy nawet mandatu za złe parkowanie a tu cie straszą takimi rzeczami. Mam nadzieję, że wpłynie dość skarg i ktoś się tym zajmie. Dzięki kochani za te wszystkie posty, które dotąd przeczytałam i na które Wy mi odpowiedzieliście. Pozdrawiam.
PS czyli mam też rozumieć, że w razie czego jakiekolwiek listy np. z wyjaśnieniami to kierować na adres prokuratury a nie do kancelarii tego pana.
Jezeli pismo bylo nie z prokuratury, tylko z kancelarii to nic nie wyjasniaj. Po co wyskakiwac przed szereg. Pismo z kancelarii, jezeli wyglada tak jak to, ktore ja dostalem jest nic nieznaczacym swistkiem. Poki co nie jestes nawet strona w sprawie, co najwyzej swiadkiem. Przeciez prokuratura nie postawila Ci zadnych zarzutow, chyba zreszta nikomu nie postawila, poki co.
 
Co nie zmienia faktu że jeśli ktoś dostał takie pisemko, i faktycznie ma coś wspólnego z filmami o których mowa to powinien być ostrożny. Bo tak na prawdę dane mają i mogą proces cywilny wytoczyć i ludzi na nieprzyjemności narażać.

Druga sprawa to wystarczy mała poprawka w prawie, gdzie zaznaczono by że udostępnianie w celach korzyści majątkowych i te pseudo kancelarie mogą sobie ... a nie teraz gnębią szarych ludzi gdzie nawet jak coś mają za uszami to chcą naciągnąć na niewiadomo jaką kasę
 
renovoltage napisał:
... gdzie zaznaczono by że udostępnianie w celach korzyści majątkowych ...
Również prawo do użyczania utworu przysługuje wyłącznie autorowi/uprawnionemu. Na jakiej podstawie chcesz pozbawiać ich tego prawa. Równie dobrze można Ciebie pozbawić prawa do użyczanie Twojej własności ze wszystkimi z tym związanymi konsekwencjami.
 
Ostatnia edycja:
Ja mam proste rozwiązanie- całkowity bojkot polskich filmów, sam nie ściągam ale zdaję sobie sprawę że nie każdego stać na wydanie 600zl na 10 wizyt do kina aby trafić na 1 dobry film. Dlatego zachęcam wszystkich polaków, nie oglądać, nie komentować, jak im przyjdzie 10 tys na super hit, jak karolak zacznie zarabiać 300zl miesięcznie to się nauczą szacunku wobec innych ludzi.
 
@CzystyHarry
Przecież tu nie o pobieranie chodzi Panie rewolucjonisto...
 
Tak chodzi o udostępnianie przypadkowe. Jak byłem mały też pobierałem z 10 lat temu, teraz rocznie wydaję kupę kasy na legalne płyty, gdybym nie pobierał za młodu to bym teraz pewnie nie kupował bo bym nie był przyzwyczajony. Ale nie o to chodzi. Tak naprawdę mogę nakręcić jakiś filmik- zrobić stronę gdzie będę go sprzedawał za milion złotych, a potem wrzucić na torrenty pod nazwą np hobbit albo uprowadzona 3 i czekać aż ludzie ściągną/udostępnią nieświadomie i ich ścigać. Obecne prawo prowadzi do nadużyć! Znam osobę do której przyszedł taki list a nie posiada ani komputera ani internetu- takie coś powinno być ściganie 10x mocniej niż nieumyślne udostępnienie. A chyba każdy się zgodzi że te listy dostają osoby które nie osiągały z tego żadnych korzyści majątkowych i robiły to nieświadomie (do tych którzy robią to świadomie i dla zysku przychodzą nie listy a policja).
 
Osobiście znam szereg sposobów, by pobierać filmy w sposób bezpieczny, bez udostępniania.
 
renovoltage napisał:
Co nie zmienia faktu że jeśli ktoś dostał takie pisemko, i faktycznie ma coś wspólnego z filmami o których mowa to powinien być ostrożny. Bo tak na prawdę dane mają i mogą proces cywilny wytoczyć i ludzi na nieprzyjemności narażać.
Teoretycznie - tak. A praktycznie - watpie, czy kancelaria zdecyduje sie na proces cywilny, gdy postepowanie w prokuraturze nie zostalo zakonczone, lub zostalo umorzone. Cala akcja byla, moim zdaniem, obliczona na to, ze czesc osob, ktore rzeczywiscie sciagaly (a zarazem udostepnialy) masowo, pojdzie na ugode, a czesc pozostalych zaplaci ze strachu lub dla swietego spokoju, w koncu 550 zl to nie taki znowu majatek. Zauwaz tez, jakich sformulowan uzyto w pismie z kancelarii AL - "w zwiazku z toczacym sie [....] postepowaniem karnym, dotyczacym podejrzenia...". Otoz z mojej wiedzy, opartej na rozmowach z prokuratorem prowadzacym sprawe, wynika, ze Prokuratura w Pruszkowie jak dotad NIKOMU nie postawila zarzutow, NIKT nie byl/jest w sprawie podejrzanym, co najwyzej swiadkiem.
 
Ostatnia edycja:
Witam, taki news :

***mod***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra