Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Wszyscy zostaliśmy w tym kraju szybko przestępcami , a wystarczyło samo podłączenie do internetu . Trzeba się pogodzić z faktem ,że zjawisko ciągłego udostępniania plików w internecie jest nieuniknione i że każdy omyłkowo może to zrobić. Inaczej internet należy zlikwidować.
 
Ja mam jedno pytanie. Ten nakaz prokuratorski jest wystawiany na konkretną osobę (tzn. osobę, na którą wskazuje umowa z dostawcą internetu)? Czy też nakaz wydania rzeczy dotyczy każdego kto otworzy drzwi panom w mundurach?

Ktoś wyjaśni? ;) bo też jestem ciekaw
 
a co w sytuacji kiedy załóżmy (nie dostałem listu,ale słysząc historie kiedy ktoś się pod kogoś podłączył i miał problemy to wszystkiego się można spodziewać ; / ) jest jakaś sprawa która miała miejsce liczmy 5 lat temu,a od tego czasu ma się inny sprzęt,czy mogą taki zabrać do przeszukania mimo wszystko? nawet jesli nowy komputer jest zakupiony po tym fakcie przez osobę trzecią i jest tej osoby własnością,a korzysta z niej jeszcze inna osoba niz"podejrzany"?
 
Laurente napisał:
... czyli moge sie poczuc tak, ze panstwo przejelo sobie prawa do mojego zdjecia, ...
Wyciągasz absurdalne wnioski, użycie w kompozycji własnej cudzego utworu nie wyłącza praw do niej.
Zwlekając utraciłeś prawo do dochodzenia roszczeń z tytułu praw autorskich majątkowych. Nadal możesz dochodzić roszczeń z tytułu praw autorskich osobistych.

PS.
Wprowadzając własną historię robisz zamieszanie w tym wątku. To była Twoja decyzja o nie skorzystaniu ze swoich uprawnień jako autora.
 
don corleone napisał:
Ktoś wyjaśni? ;) bo też jestem ciekaw

u mnie sprawa wyglądała tak że postanowienie o przeszukaniu i zajeciu jednostki centralnej oraz powiazanych nośników danych zostało wystawione na mamę, gdyż ona jest właścicielem przydzielonego adresu IP
 
czy ściąganie muzyki np: ze strony ***mod*** jest legalne i można je ściągnąć,zostawić na kompie i dla własnego użytku sobie przez kompa słuchać?
 
Ciągnąc dalej temat Kancelarii Prawnej "Muraal" oraz ich wezwania do zapłaty 850zł za rzekome pobranie utworu Metro Last Light, kontaktowałem się z moim dostawcą Internetu w sprawie tego czy udostępniał on moje dane osobowe osobom trzecim, prokuraturze lub policji i nic takiego nie miało miejsca. Pan z usług komunikacyjnych polecił mi aby poszedł z tą sprawą na policję, ponieważ ostatnimi czasy dużo jest tego typu niesprzeczności. Mam pytanie do osób które miały podobny problem odnośnie w jakim wieku są osoby które dostały tego typu wezwanie. Chciałbym nadmienić iż w moim przypadku jak i mojego znajomego umowy na Internet są podpisane na ludzi w podeszłym wieku którzy pewnie zapłacili by tę sumę dla świętego spokoju i nie mając pojęcia o tym że program do aplikacji działa na zasadzie auto-startu i pliki/utwór jest udostępniany bez jego świadomości :)
 
u mnie sprawa wyglądała tak że postanowienie o przeszukaniu i zajeciu jednostki centralnej oraz powiazanych nośników danych zostało wystawione na mamę, gdyż ona jest właścicielem przydzielonego adresu IP

Rozumiem, ale co gdy policja zastaje pełnoletnią osobę w mieszkaniu, a nie tą która jest na nakazie? czy w tej sytuacji mogą zabrać nośnik?
 
don corleone napisał:
Ktoś wyjaśni? ;) bo też jestem ciekaw
Zacznijmy od tego, że szanse na przeszukanie mieszkań/domów są w takich sprawach równe wygraniu w totolotka.
Teraz spamowanie takimi wezwaniami przez kancelarie lub firmy które wpisały sobie słowa "kancelaria" i nie zatrudniają nawet jednego prawnika jest modne, i (niestety) dochodowe.
Gdyby zebrać wszystkie te sprawy o których ja słyszałem, o w sumie policja musiałaby przeszukać w Polsce kilkaset tysięcy mieszkań, i z każdego mieszkania zabezpieczyć i zabrać wszystko co może (nawet teoretycznie) służyć do rozpowszechniania lub przetrzymywania utworów chronionych prawami autorskimi.
Oczywiście samo posiadanie jest legalne (w przypadku muzyki lub filmów) ale jak już policja gdzieś wchodzi to zabezpiecza wszystko. Po co? Nie wiem. Pewnie liczą że na dysku czy płytach znajdą coś, co ich zainteresuje.
Znam przypadki gdy komuś policja zabezpieczyła m.in plik instalacyjny do przeglądarki Firefox, a "biegły" sądowy stwierdził w ekspertyzie że jest to piracka kopia oprogramowania :cool:

Ale wracając do pytania po moim nieco przydługim wywodzie...
Nakaz prokuratorski jest wydawany na lokal gdzie taka podejrzana osoba zamieszkuje. I wtedy policja wynosi wszystko co może teoretycznie być związane ze sprawą (od komputerów, tabletów do dysków, nośników danych, a jak się uprą to nawet na telefonie komórkowym kończąc).
 
don corleone napisał:
Rozumiem, ale co gdy policja zastaje pełnoletnią osobę w mieszkaniu, a nie tą która jest na nakazie? czy w tej sytuacji mogą zabrać nośnik?

tego akurat nie wiem , u mnie mama była wtedy w domu .
 
szaza166 napisał:
tego akurat nie wiem , u mnie mama była wtedy w domu .

A z ciekawości, bo chyba pisałaś o zajęciu komputera z wieloma różnymi filmami, muzyką, nielegalnym oprogramowaniem, nie myślałaś o podpisaniu ugody? Inny użytkownik forum chyba tak zrobił po zarekwirowaniu komputera i skończyło się zwróceniem mu sprzętu bez sprawdzania.

Dla wszystkich czytających - mowa tu o kancelarii BGST i filmie "Witaj w klubie". W przeciwieństwie do pozostałych wymienionych tutaj przypadków, ta kancelaria nie rozsyłała propozycji ugody, a jedynie liczyła że prokuratura coś zrobi. Tu rzeczywiście doszło do zarekwirowania sprzętu, jednocześnie z silną sugestią zawarcia ugody, co powinno zakończyć sprawę. Przynajmniej tak to było przedstawiane na forum.
 
gdzie pisze że oddali mu sprzęt ?



Nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
raf991 napisał:
Dostałem pismo o umorzeniu sprawy oraz pozwolenie o wydanie rzeczy czyli komputera po uprawomocnieniu się decyzji. Pismo z data 29.12.2014.Ile trwa okres uprawomocnienia się takiej decyzji i kiedy mogę zgłosić się po sprzęt? Z góry dzięki za odp.

pozdr

Strona 49 tego wątku.
 
"nie myślałaś o podpisaniu ugody? Inny użytkownik forum chyba tak zrobił po zarekwirowaniu komputera i skończyło się zwróceniem mu sprzętu bez sprawdzania."
To musi być jakaś bzdura .Tak się postępowało w średniowieczu. Nie wierze w tą wersje. Przecież prawo nie może służyć wyłącznie do czerpania korzyści małej grupy osób .Zapłacił myto i ma spokój bez sprawdzania
 
baldura napisał:
... Przecież prawo nie może służyć wyłącznie do czerpania korzyści małej grupy osób .Zapłacił myto i ma spokój bez sprawdzania
Nie rozumiem Twojego zdziwienia, uprawniony/właściciel ma prawo czerpać korzyści z eksploatacji swojej własności, nawet bezprawnej.

PS.
Na przykład w przypadku nieruchomości nazywa się to " odszkodowanie za bezumowne korzystanie".
 
Ostatnia edycja:
Przyznał się do przestępstwa i oni nawet dalej nie sprawdzali i dali spokój? bo im zapłacił jakieś kilka stówek ? dobre .Może on był zupełnie niewinny tylko miał już dość
 
just_nobody napisał:
Strona 49 tego wątku.

pisze o samym piśmie , nie pisze natomiast o oddaniu sprzętu , nadal nie wiadomo czy oddano mu komputery
 
Choćby im zapłacił milion to oni powinni do końca sprawdzać czy rzeczywiście to zrobił .Sprawa nie kończy się całkowicie na wpłacie ugody. Może kończy się dla osób którzy są zainteresowani tą gotówką, ale przecież nie dla prawa skoro ruszył cały proces karny.
 
baldura napisał:
... Sprawa nie kończy się całkowicie na wpłacie ugody. ...
Jednak zapoznaj się ze wszystkim co dotyczy ugody.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra