Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 2

  • Autor wątku Autor wątku Holt_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jeżeli kancelaria nie oddała sprawy do prokuratury i ma dane tylko z 2013 roku to może mieć problem i liczyć na to ze kogoś ciężko wystraszy i ten ktoś zapłaci.
Druga opcja to ze sprawa już się toczy a tekst ugody wprowadza w błąd.
 
Wydawało mi się oczywiste, że we wszystkich wymienionych przypadkach mówimy o toczących się postępowaniach. Inaczej kancelaria nie byłaby w stanie uzyskać Twoich danych osobowych.
 
Przykra sprawa. Nikt w sumie nie może być niczego pewny. Ludzie którzy dostali wezwanie do zapłaty przynajmniej wiedzą że są na nich papiery.
Poszperałem trochę wychodzi ze roszczenia z tytułu praw autorskich można zgłaszać do 10 lat. Nie mam pewności czy w takim specyficznym medium jak internet nie jest inaczej.
Przypuszczam że jeszcze tysiące dostaną propozycję zapłaty. Niestety tak sformułowane "ugody" nie gwarantują roszczeń z innych stron.
Jedyna nadzieja to nowelizacja prawa i powszechna amnestia.
 
just_nobody napisał:
Wydawało mi się oczywiste, że we wszystkich wymienionych przypadkach mówimy o toczących się postępowaniach. Inaczej kancelaria nie byłaby w stanie uzyskać Twoich danych osobowych.

Lex Superior sugeruje że dopiero pójdzie do prokuratury
 
Wejdź na DI to masz wszystko ładnie opisane albo wpisz les superior , u mnie wezwanie poszła na mamę bo na nia jest internet i nikt z rodziny nie pobierał takiego pliku i nikt nic nie wie i nie pamięta czy ktoś był wtedy w domu bo to było prawie 1,5 roku temu i na komputerze tez go nie ma co oni na pisali , będę musieli udowodnić że taki plik był przez nas rozpowszechniony a po drugie sami piszą ze maja prawo udostępnić pliki w sieci p2p , wiec każdy kto by odbić pobierał jednoznacznie by to rozpowszechnial .
 
Jeżeli sugeruje że pójdzie do prokuratury, to jedno wyklucza drugie. Bez ruchu policji i prokuratora bo to na jego polecenie mogą być wydane dane osobowe nikt nie może być w ich posiadaniu. Dopiero po prośbie z kierunku organów ścigania takowa kancelaria (choć w przypadku Lex Superior kancelaria to to nie jest) może posiadać moje dane. Co jeszcze mnie bardzo ciekawi, w liście oczywiście nie poleconym mam inny adres to znaczy numer mieszkania, więc skąd taka rozbieżność?
 
Przerażająca jest tu ilość spraw... tysiące ludzi na "rozwałkę". (wiem nie na temat ale mnie tak naszło)
 
Tak, ale na pewnej stronie pisali, że jedna prokuratura pomogła im ustalić dane, a następnie będą zwracali się do właściwych dla miejsca zamieszkania o ściganie.

Moim zdaniem wystarczyłoby zmienić w art. 116 o prawie autorskim "rozpowszechnia cudzy utwór" na "rozpowszechnia ponad 5% cudzego utworu" i wszystkie sprawy z torrentami zostałyby umorzone z braku dowodów. Kto wie, politycy pewnie wcześniej czy później będą musieli się tym problemem zająć.
 
przemyslalem to.wszystko. I doszedlem do wniosku ze musza udowodnic dokladnie kto siedzial przy komputerze. Czyj byl komputer. Itp. A co jezeli np ktos ze znajomych nas odwiedzil ze swoim kompem i dzialajacym w.tle.p2p? A co jezeli wzieliscie od kogos.komputer zeby mu cos zainstalowac? A co jezeli mieliscie przez ten czas router niezabezbieczony haslem? I tak dalej.
 
Jest dużo nie wiadomych jeśli na sprzęcie który masz nie ma takiego pliku to nie mogą ci bić zrobić przynajmniej tak mi się wydaje na logikę , ale tu jest polska i wszystko może się zdarzyć ;)
 
Może być że powiedzmy coś pobierasz . dochodzi do 50% i stop ... czekasz kilka dni i wywalasz.
W tym czasie pół Europy od delikwenta pobiera. Mozna się głupio tłumaczyć że w sumie nie wiadomo co.
Teraz mogą przysłać policje do kompa i po dwóch latach szukać fragmentu jakiegoś pliku
 
Ostatnia edycja:
musza miec nosnik z.tym materialem. Musza udowodnic ze.dokladnie o tej i tej TY siedziales na komputerze. Nawet jezeli do czegos dojdzie to sprawa moze ciagnac sie latami. Bzdura.
 
Ma ktoś wiedzę? Kancelarie mogą mieć wszystkich udostępniaczy danego pliku? Czy to są ludzie dość przypadkowo złapani akurat w o jakieś godzinie w jakimś dniu?
 
hektor.z.polski napisał:
Ma ktoś wiedzę? Kancelarie mogą mieć wszystkich udostępniaczy danego pliku? Czy to są ludzie dość przypadkowo złapani akurat w o jakieś godzinie w jakimś dniu?

Zapytaj kolego w "kancelarii".
Mogą mieć wszystko... od lat.
Wcale bym się nie zdziwiła gdyby monitorowali sieć torrent przez długi czas.

W końcu w ich interesie jest rozsyłanie jak największej liczby wezwań. A nuż te parę procent ludzi się na to złapie i zapłaci.
W przypadku dziesiątek tysięcy wezwań będą to niebotyczne kwoty, a koszt włożony w przygotowanie listów tudzież zebranie IP - minimalny.
 
jest jedno bardzo ważne pytanie !! Czy IP można uznać za daną osobową. Jeżeli tak to samo posiadanie takich informacji powinno być nielegalne i nikt oprócz operatorów nie powinien ich mieć od tak.
 
Z tego co wiem dzisiaj ip może całkiem prosto uzyskać każdy, nie tylko policja. Wnisokuje do GOIDO i mówi ,że chciałby nr ip poniewaz ma zamiar wystapić na drogę sadową .Ale ip to nie dane osobowe. Dane osobowe kryją się za nr IP .Posiada je nasz operator internetowy On je może udzielić tylko na wniosek prokuratury , chyba ,że np zostały skradzione
 
LeszsekS napisał:
A na jakiej podstawie :?:


jeżeli ktoś twierdzi że IP jest daną osobową to zbieranie i przechowywanie z Twojego punktu widzenia jest legalne ? To tak jakbyś zbierał nr dowodu, nr rej pojazdu itp. To również dane bezpośrednio nie identyfikujące właściciela. A ciekawe co by powiedziało GIODO jakby u kogoś na chacie znaleźli setki nr dowodów (abstrahując).

Jest to oczywiście luźna rozmowa ale tak samo można by zrobić z nr konta banku. Niby sam nr nic nie mówi ale czy wolno komu innemu nim dysponować

Od razu mówię nie jestem prawnikiem i to tylko moje luźnie przemyslenia
 
squbaniec napisał:
... Od razu mówię nie jestem prawnikiem i to tylko moje luźnie przemyslenia
Zatem nie dziel się nimi z nami, poczytaj Ustawę o ochronie danych osobowych:
Przepis prawny:
[FONT=&quot]
Art. 1. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.
2. Przetwarzanie danych osobowych może mieć miejsce ze względu na dobro publiczne, dobro osoby, której dane dotyczą, lub dobro osób trzecich w zakresie i trybie określonym ustawą.[/FONT]
squbaniec napisał:
... A ciekawe co by powiedziało GIODO jakby u kogoś na chacie znaleźli setki nr dowodów
i nie wypisuj bzdur :!:
Przepis prawny:
3a. 1. Ustawy nie stosuje się do:
1) osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych;

Internetowy System Aktów Prawnych

PS.
To jest Forum prawne a nie spotkanie pod budką z piwem !
 
Ostatnia edycja:
wszystko fajnie tylko czy zbieranie informacji o użytkownikach, potem sprzedaż tych informacji kancelariom to według Ciebie to jest to co ty wyżej wkleiłeś. Na ten moment kancelarie dysponują danymi z przed okresu otrzymania od właściciela praw upoważnienia do działania w jego imieniu.

Rozumiem porządek rzeczy:

1. Właściciel praw autorskich zauważa naruszenie (spadek obrotów. donos nieważne)
2. Szuka osoby/firmy działającej w jej imieniu
3. Zbiera dane dotyczące naruszenia
4. Szuka sprawcy

A w tym momencie to wygląda to tak że ktoś monitoruje siec łazi po dystrybutorach/właścicielach praw autorskich i mówi : "kup Pan autoryzację do danych to Pan zarobi"


Według mnie to tak na ten moment wygląda.


Rozumiem tylko kancelarie BGST gdzie najpierw zabezpieczają dowody przez sąd a później ewentualnie się dogadują chociaż i tak nie wiadomo skąd mają dane użytkowników
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra