Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 3

  • Autor wątku Autor wątku kruszon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
patrykp1568 napisał:
Czyli twierdzisz że można to "olać" i nie płacić im tych pieniędzy o które straszą ponieważ tylko na tym żerują ?
Jeszcze jedno pytanko mam, a co jeśli nie mam już komputera z którego niby popełniłem to przestępstwo a dowodem jest tylko adres IP który nawet się nie zgadza ?
Ja uważam, że nie należy im czegokolwiek płacić, ani nawet się z nimi kontaktować. Jeśli zapłacisz to przyznajesz się do winy, a jeśli IP z pisemka się nie zgadza z Twoim to sam rozumiesz.
 
Ja niczego nie płacę i radze tak samo zrobić innym. Poczekam z żoną na rozwój zdarzeń ale wątpliwe żeby coś wielkiego się wydarzyło. A w sądzie mogę na smartphonie pokazać jak można edytować jakieś ss czy inne śmieszne dowody. Trudno żeby sąd orzekł na podstawie jakiego obrazka z IP skazał kogokolwiek. Według mnie to sama prokuratura powinna się tym zająć i nałożyć karę dla LS za marnowanie czasu policji i prokuratury.
 
papryk91 napisał:
W piątek dostałem 2 list tym razem polecony, wczesniejszy przyszedł w zwykłej kopercie jak jakaś reklama. Troche się wystraszyłem i jestem zaniepokojony bo nie wiem czy mam płacić tą karę czy nie. Czas na wpłatę to 5dni a pozniej podobno jakies konsekwencje karne, przeszukanie domu itd. to prawda ? :(


Nie wiem dlaczego ale ten post nie jest mojego autorstwa. Ja swój list dostałem w środę. Zadałem pytanie czy ktoś kontaktował się z LS mailowo i czy dostał odpowiedź. Mojego pytania teraz nie widzę i mam podejrzenie włamania się na moje forumowe konto. Pisząc posty nie używam emotikon.
 
papryk91 napisał:
Nie wiem dlaczego ale ten post nie jest mojego autorstwa. Ja swój list dostałem w środę. Zadałem pytanie czy ktoś kontaktował się z LS mailowo i czy dostał odpowiedź. Mojego pytania teraz nie widzę i mam podejrzenie włamania się na moje forumowe konto. Pisząc posty nie używam emotikon.
LS ma tak długie ręce? Tak na marginesie sporo dziwnych postów w ciągu ostatnich dni się tu pojawiło
 
@papryk91
Skoro otrzymałeś drugie przedsądowe wezwanie, to znaczy, że LS nie ma jakichkolwiek dowodów, a wezwania mają spełnić jedynie rolę "straszaka", w nadziei, że wystraszony treścią pisma odbiorca - dokona przelewu na wskazane konto. Gdyby LS posiadałoby argumenty, to po wypełnieniu drogi polubownej w postaci pierwszego wezwania, zainicjowałoby proces cywilny, a zamiast drugiego wezwania, otrzymałbyś zapewne nakaz zapłaty wydany przez Sąd. W moim przekonaniu możesz spokojnie zignorować tę korespondencję.

@Templarlex
W przypadku dowodu na posiadanie autorskich praw majątkowych to uwierzyłbym jakbym zobaczył dokumentację, poświadczoną za zgodność z oryginałem, czy to przez pełnomocnika czy też notarialnie. Powiedziałbym wtedy, że jest to dowód na posiadanie takich praw, pisać w internecie, czy pseudo pismach procesowych to można wiele rzeczy, niekoniecznie prawdziwych.

W sprawach w których jest jedynie nikła poszlaka w postaci adresu IP, w ramach niezarobkowego rozpowszechniania jakiegoś pliku za pośrednictwem tzw torentów, raczej nikt nie będzie rekwirował sprzętu komputerowego, czy też wszczynał przeciwko komuś postępowanie karne. Nawet jeśli jakiś prokurator postawiłby zarzuty komuś, to należy pamiętać, że podejrzany nie ma obowiązku dowodzenia swojej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. W praktyce oznacza to, że podejrzany może bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień (art. 175 § 1 kpk). W takiej sytuacji udowodnienie komuś winy, mając jedynie nikłą poszlakę, bez choćby monitoringu stanowiska komputerowego - jest w zasadzie niemożliwe. Prokuratorzy doskonale zdają sobie z tego faktu sprawę. W dodatku są to sprawy błahe, w których nie zachodzi np fakt osiągania korzyści materialnych w ramach czynu zabronionego.

EDIT: akt oskarżenia, skierowany do wydziału karnego sądu właściwego do rozpoznania sprawy, jest dla prokuratora szczególnym pismem procesowym w którym oskarżyciel musi wskazać dokładne dane oskarżonego, musi także wskazać dokładne określenie czynu zarzucanego oskarżonemu. Wskazanie to winno zawierać czas, miejsce, sposób i okoliczności popełnienia czynu zabronionego oraz skutki, wysokości powstałej szkody. To tylko nieliczne wymogi, które pismo procesowe powinno spełniać. Nie należy zapomnieć o uzasadnieniu, jak widzicie akt oskarżenia to szczególne pismo, które sporządzone w oparciu o jedną, nikłą poszlakę, naraziłoby oskarżyciela na zawodową kompromitację, zwłaszcza w toku działań prawnych podejmowanych przez profesjonalnego obrońcę.
 
Ostatnia edycja:
To ja jednak sprostuję wypowiedź poprzednika (swoją drogą zainteresowani powinni przejrzeć dwa poprzednie wątki, gdzie wszystko jest jasno opisane). Konfiskaty komputerów zdarzały się w przypadku kancelarii BGST oraz filmu "Witaj w klubie", rzekomo rozpowszechnianego za pomocą sieci torrent. Czym ta sprawa różniła się od obecnych? Kancelaria BGST nie wysyłała wezwań do ugody. Prokuratura zazwyczaj uznaje, że takie wezwanie potencjalny winny potraktuje jak ostrzeżenie i zaszyfruje/wyzeruje/wymieni dyski twarde, przez co nie uda się znaleźć dalszych dowodów. Za to jeżeli takiego ostrzeżenia nie ma, to istnieją spore szanse na znalezienie nawet nie tego konkretnego pliku, ale chociaż pirackiego oprogramowania. Wtedy prokurator może uzasadnić pieniądze wydane na biegłego. Tak więc każdy kto otrzymał ugodę, niezależnie od swojej winy, powinien przeprowadzić audyt posiadanego oprogramowania i przejść na jasną stronę mocy (swoją drogą jest to z pewnością dobry aspekt copyright trollingu), gdyż te 4500 zł może wypaść blado przy karach za nielegalnego Photoshopa lub AutoCada.
 
@just_nobody
W zupełności masz rację, wysłanie wezwania do zapłaty, w formie przyjętej w ramach copyright trollingu jest de facto strzeżeniem ewentualnego podejrzanego, po którym to ostrzeżeniu wystarczy usnąć plik za pomocą darmowego oprogramowania, wykorzystującego zerowanie np metodą DOD 5220.22-M. Po wykonaniu tego typu czynności odzyskanie pliku stanie się - niemożliwe. Trwa to kilka godzin ale to żadna fatyga. Zniszczenie np płyt dvd, zainstalowanie legalnego systemu operacyjnego to też formalność.
 
@just_nobody
BGST - to były pierwsze sprawy, a jak wykazała praktyka udowodnienie udostępniania plików nie musi prowadzić do skazania.

http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/150515250001006_II_K_000614_2014_Uz_2014-07-29_002
Ten wyrok sądu był już tu cytowany, ale warto go ponownie przeczytać. Jeśli nie masz pirackiego oprogramowania na komputerze, to nie masz raczej czego się obawiać (chyba, że mieszkasz sam). Wszystkie ugody z BGST związane były ze strachem.
Prawdą jest, że po otrzymaniu zawiadomienia od LS komputery zostały już odpowiednio przygotowane do przeglądu informatyków: dane wyzerowane lub zaszyfrowane.
 
Powinienem się bać tej firmy ( LexSuperior ) że będę musiał zapłacić 4500 lub więcej ?
Sugerujecie że dobrze by było sformatować komputer ?
 
Agnen napisał:
Prawdą jest, że po otrzymaniu zawiadomienia od LS komputery zostały już odpowiednio przygotowane do przeglądu informatyków: dane wyzerowane lub zaszyfrowane.
O ile taki będzie, w co bardzo wątpię.

@patrykp1568
Nie chce mi się już powtarzać, że oni właśnie chcą żebyś się ich bał....i zapłacił.
 
Właśnie przez takie osoby jak PseudoLS ludzie starsze będą płacić. zastanawiam się jak bedzie wyglądać trzeci list
 
A ja mam pytanie czy oprócz tych 2 pisemek z LS że skądś gdzieś mają nasze dane i sprawa już jest albo za chwilę będzie w prokuraturze to nie powinno właśnie przyjść jakieś pismo z prokuratury że ktoś nas oskarża o coś?
 
widzę, że już całkiem przyzwoity czat się tu zrobił :) Ilu ludzi zanim przeczytać wątek zadawać będzie tu pytanie. CO MAM ZROBIĆ??? Ktoś czyta moje posty? Nic nie zrobiłem i czekam już 9mc i C I S Z A...
Nie wystarczy to jako podpowiedź? Poczekajcie, tak jak AŁ i inne sprawy zostaną karnie umorzone. A cywilnie nie będą się w to bawić, bo mają dość łosi co im zapłacą. To jest biznes a nie łapanie ludzi łamiących prawa autorskie.
 
Ale w twoim przypadku jest kancelaria Anny L. ,więc to nie jest to samo co Lex , i te twoje x-miesiecy i cisza jest już irytujace :(
 
Dlaczego irytujące? Anna Łuczak jako adwokat doskonale wie, że poszlaki można sobie w procesie włożyć między bajki w kontekście ewentualnego umotywowania powództwa. Nie ma po prostu materiału dowodowego stąd ta przejmująca, cisza jak na morzu...:D Co więcej Prokuratury odmawiają wszczynania dochodzeń na wnioski tej Pani, mało tego wobec adwokat Anny Łuczak, ORA w Warszawie prowadzi postępowanie dyscyplinarne pod sygnaturą akt RD 189/14. W obecnej chwili są prowadzone czynności dowodowe, trwa to długo ze względu na znaczną ilość pokrzywdzonych rozsianych po całym kraju. Sprawa dotyczy przewinienia dyscyplinarnego z art 80 ustawy z dnia 26 maja 1982 -Prawo o adwokaturze.
 
Szczerze i obiektywnie patrząc nie da się ukryć, że osoby, które otrzymały wezwania od Lex Superior, są w lepszej sytuacji od osób, które otrzymały wezwania od Anny Łuczak. W tym pierwszym przypadku sprawa karna została już umorzona (przy wezwaniach od Anny Łuczak miało to miejsce jedynie dla filmu "Last Minute"), o wiele niższa jest kwota maksymalnego odszkodowania oraz przeczucie mówi mi, że policja będzie o wiele bardziej zainteresowana ściganiem za rozpowszechnianie dzieł polskiej kinematografii niż filmów dla dorosłych (za to drugie raczej medali nie bedzie).
 
Pozostaje liczyć na to ze takie pismo od lex superior trafi rownież do wysoko ustawionej osoby pracującej na szczeblu państwowości polskiej lub administracji ;d
 
Kilka ciekawych aspektów które udało mi się wyszukać w związku z wezwaniem do zapłaty od Lex Superior.

1. Sygnatura sprawy: XX/XX/XXXX/'XXXX'
Nr rachunku: ostatnie cztery cyfry takie same jak w sygnarurze sprawy 'XXXX'

Z tego co już wiemy każdy ma inny numer rachunku, która z kancelarii operuje tyloma kontami? Powiem wam.. może was zaskocze, Lex Superior.

2. Cytuje: "Zgodnie z art.18 kodeksu karnego, podstawę odpowiedzialności karnej stanowi nie tylko samodzielne sprawstwo, lecz również pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa, gdzie dostarczenie narzędzia ułatwiającego popełnienie przestępstwa stanowi jedną z przesłanek odpowiedzialności karnej za pomocnictwo."

Art. 18. § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie

Narzędzie owszem, ale czy niezabezpieczone łącze internetowe to umyślne dostraczanie narzędzia do popełnienia przestępstwa? Nawet jesli udostępnimy komuś to łącze czy jesteśmy zobowiązani do wiedzy na temat tego do czego to łącze będzie wykorzystane? Nikt nie jest świętym duchem, żeby wiedzieć co ta druga osoba zrobi dajmy na to w telefonie czy swoim tablecie czy innym urządzreniu elektronicznym. Rozumiem jeżeli ktoś świadomie udostępnia swój komputer do czynów zabronionych, ale łącze? Sprawa dyskusyjna.

Cytuje: "Na podtsawie art. 422 kodeksu cywilnego odpowiedzialność za wyrządzone szkodę ponosi nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto był pomocny osobie, która wyrządziła szkodę."

Art. 422. Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody.

Świadomie pomogł osobie drugiej, ale tylko świadomie. Nikt o normalnych zmysłach by nie udostępnił łącza aby ktoś mógł pobierać takie treści. Więc wykorzystanie tego w wezwaniu nie ma jakiegokolwiek celu, a może jednak jeden ma, a mianowicie żeby wystraszyć osobe oskarżoną, ktoś kto czyta takie artykuły może się wystraszyć.

3. Kwestia podpisu też ciekawa. Może ktoś zayważył ale oba podpisy Adama Zolla są identyczne. Czy dwa razy uda wam się napisać swój podpis tak samo w takiej samej wielkości? Sprawa dyskusyjna. Ale w tej sytuacji śmiem twierdzić że to skan tego samego podpisu przeniesiony na oba listy.

Osoba która nigdzie nie istnieje, żadnych powiązań. Niczego. Intersujące? A jakże.

4. Dane naruszycieli

Nikt nie wydał oświadczenia ani prokuratura, ani GIODO, tak jakby sprawa był dla nich nieintersująca. Mają najwidoczniej inne sprawy na głowie. Ale czy to dobre postępowanie? Ile osob starszych które chciałyby się czegoś dowiedzieć, a nie ma żadnych informacji płaci?

Co można wywnioskować? To, że dane zostały uzyskane nielegalnie. Kupione na czarnym rynku lub od innej kancelarii? Możliwe.

5. Cytuje: Adresatowi rzysługuje prawo dostępu i poprawienia danych osobowych, realizowane drogą elektorniczną za pośrednistwem adres: kancelaria(a)lexsuperior.pl

Czy ja dobrze rozumiem? Mozna się zgłosić i podać swoje dane, jężeli zaszła jakaś pomyłka?

Przykładowy "mejl":
Moi drodzy z Lex Superior, popełniliście kardynalny błąd nie uwzględniliście w moim wezwaniu mojego numer pesel oraz numeru seryjnego dowodu. Proszę oto te dane:
Pesel: xxxxxxxxxxxxxxxx
Numer seryjny: xxxxxxxxxxx
Z wyrazami szaczynku JA wasz kochany dłużnik! :)


Śmiech na sali, jeżeli każda szanująca się kancelaria, miałaby pisać takie teksty w swoich wezwaniach to by się zrobił burdel na kółkach.

6. Cytuje: "Zgodnie z regulaminem świadczenia usług telekomunikacyjnych Orange, abonent łącza internetowego ponosi odpowiedzialność za skutki skorzystania z usług telekomunikacyjnych, przez osoby trzecie posługującym się poufnym kodem abonenta."

Na całe szczeście regulamin Orange uwzględnia tylko ich wewnętrzne sprawy. A nie sprawy w wymiarze karnym lub cywilnym. Lex Superior ludzie nie są głupi. Jak to mawiał kalsyk "Nie strasz, nie strasz bo się ..." taaa to by było doskonałe uzasadnienie tego punktu.


Reszta ciekawych wątków z którymi chcielibyście się zaznajomić w moim poprzednim poście: http://forumprawne.org/prawo-autors...-z-poleceniem-zaplaty-3-a-24.html#post3207281

Powodzenia ludziska! :D
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra