Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 3

  • Autor wątku Autor wątku kruszon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Metriv napisał:
Nie, nic z tych rzeczy ich nie interesowało, tylko i jedynie sprawdzenie wszystkich komputerów w domu i poszukiwanie filmu

Czyli klikali folder po folderze? Czy w wyszukiwarce wpisywali np *.*.avi itp?
 
bs.pro napisał:
Szansa jest na to ze ci zabiora komputer do czasu kiedy nie podasz hasla. A ze pewnie zaszyfrujesz dane za ktore mozesz miec problem to hasla nie podasz wiec zgadza sie. Sprzet wyladuje w policyjnym magazynie. Sytuacja patowa. Oni nie oddadza dopoki nie podasz hasla. Czyli sytuacja ZLA dla ciebie bo tracisz sprzet. Niedojrzaly jest ten ktory mysli ze policja go zostawi bo bedzie mial zaszyfrowane pliki.

A od kiedy policja zajmuje się składowaniem sprzętu do którego nie ma hasła ? Podajesz hasło abc123. Nie działa ? Ojej, a zawsze działało. Tak na poważnie to jak go nie podasz to mają prawo użyć softu do łamania haseł. Problem w tym, że nawet najprostsza metoda szyfrowania długim kluczem jest nie do złamania. Sprzęt oddadzą z braku dowodów, ale pewnie nie bardzo szybko.
 
bs.pro napisał:
Czyli klikali folder po folderze? Czy w wyszukiwarce wpisywali np *.*.avi itp?
Nie wiem dokładnie, ale chyba szukali w wyszukiwarce (nie stałem za nim i nie patrzyłem na ręce, chociaż trochę znalezienie zajęło)
 
Metriv napisał:
Nie, nic z tych rzeczy ich nie interesowało, tylko i jedynie sprawdzenie wszystkich komputerów w domu i poszukiwanie filmu
Ja tylko mogę potwierdzić, bo u mnie przeszukanie (w spr. chomikuj) wyglądało niemal identycznie. Sprawdzali tylko zawartość dysków w komputerach na obecność poszukiwanego pliku, żadne zewnętrzne nośniki ich nie interesowały, żadne płyty, pendrajwy, telefony itp. A dysk zewnętrzny leżał blisko laptopa. Moim zdaniem nie specjalnie zależało im na udupieniu kogoś za jakiś jeden plik, robili tylko to co musieli.
Nie przyglądałem się dokładnie jakich komend używał biegły, ale miał swój program ("Win-UFO" się nazywał - można wygooglać) i jeszcze coś tam zwykłą wyszukiwarką systemową szukał. Na jednym z komputerów miałem zaszyfrowaną partycję, nikt o nią nie pytał. O żadne zainstalowane programy ani licencję Windowsa też nikt nie pytał (aczkolwiek były legalne). Zwrócili jedynie uwagę na chomikboxa na jednym z komputerów, tak więc w sprawie torrentów raczej też by zwracali uwagę na programy do jego obsługi.
 
Czyli nikt więcej się nie wypowie/nie dostał ponaglenia od LS? powiedziałem matce aby nie przejmowała się tym pismem, i w ogóle z nimi nie kontaktowała, ale zastanawiam się czy szansa na wjazd na mieszkanie wzrasta przez takie ponaglenie ? bo nie wydaję mi się aby każdemu wysyłali ponaglenie grożąc już konkretnie i nadając naprawdę zastraszający ton pismu.

PS. Metriv a winde miałeś oryginalna ?
 
świeży art. z :
Tygodnik Głogowski / Nr 22 - 12 marca
Wzywają ludzi do zapłaty za filmy porno z internetu

Do policji w Gdańsku, gdzie mieści się siedziba kancelarii, zaczęły więc wpływać już pierwsze zawiadomienia o próbie oszustwa ze strony Lex Superior. Z racji tego, że wezwania trafiły też do mieszkańców naszego miasta, zapytaliśmy o tę sprawę w komendzie głogowskiej.

- Zgłoszeń w tej sprawie jeszcze nie mieliśmy. Jeśli jednak, ktoś uważa, że mogło dojść do próby oszustwa, to może zgłosić to w naszej komendzie. Na pewno zostanie to sprawdzone - mówi podinspektor Bogdan Kaleta z głogowskiej policji.

Zgłoszenia takie raczej się pojawią, bo wizytę na policji głogowscy internauci zapowiadają na forach, gdzie dyskutują o otrzymanych wezwaniach. Wśród nich jest m.in. Jarek.

~ Podobno naciągają tak ludzi. Zawsze ktoś zapłaci. Dali mi 5 dni jak nie zapłacę to niby sąd. Idę w tyg z tym na policję bo problem jest na wielką skalę. Zastanawiam się też nad wizyta u prawnika ale radzą mi też żeby wogóle nie odpowiadać i nie odpisywać - pisze głogowianin.
 
Metriv
Należysz do tego nielicznego grona ludzi, którym firma nie wysłała pisma, więc prokuratura stwierdziła, że nie zostałeś ostrzeżony w wezwaniu do zapłaty o toczącym się postępowaniu, a co za tym idzie jest szansa, ze można u Ciebie znaleźć jakieś dowody. Twój przypadek to niewielki odsetek, w zdecydowanej większości, gdzie ludzie zostali ostrzeżeni, tego typu "wizyt" nie będzie. To, że znaleziono plik na Twoim dysku, to jedno, druga sprawa to ustalenie sprawcy czynu, co nie będzie łatwe, ponieważ domowa jednostka centralna nie była monitorowana. Jeśli do komputera mógł mieć dostęp dowolny gość Twojego domu, to możesz ten aspekt umieścić w linii obrony. Pamiętaj o zasadzie domniemania niewinności, to organy ścigania muszą pozyskać dowód na okoliczność, że to akurat Ty w danym czasie siedziałeś przed komputerem i dokonałeś czynu rozpowszechniania chronionego pliku (zdjęcia, materiał wideo). Sam widzisz, że nie jest łatwo komuś udowodnić tego typu czyn.
Biegły powołany przez Sąd, organ ścigania, ma wyznaczone ściśle określone zadania, on nie może sobie przyjść do kogoś i szukać dowolnych rzeczy, on jest powołany w konkretnym celu, aby znaleźć konkretny materiał, w tym przypadku plik "Niezniszczalni 3" a następnie go zabezpieczyć. To tyle. Dlatego nie zwracano uwagi na inne pliki.
PS. sprawa tego filmu jest głośna, mogłeś usunąć ten plik poprzez nadpisanie przestrzeni dysku, którą zajmował, po czym zainstalować ponownie system, nic by nie znaleźli.
 
shaderr napisał:
więc prokuratura stwierdziła, że nie zostałeś ostrzeżony w wezwaniu do zapłaty
Tylko skąd prokuratura mogłaby wiedzieć, kiedy i do kogo oni wysyłali swoje pisma? Moim zdaniem to jest kiepskie założenie. Z tego co zauważyłem na forum, to częściej odwiedzają ludzi udostępniających rzeczy na chomiku itp. niż ludzi ściągających z torrenta, ale nie ma żadnej sprawdzonej zależności kiedy to robią, a kiedy nie. Tak samo nie ma nigdy pewności, czy zrobią przeszukanie w domu, czy zabiorą dyski albo cały sprzęt.
Ja tam wyczyściłem wszystko, włącznie z systemem (bo w rejestrze czy historii skanowania programu antywirusowego zostają ślady np. istnienia uTorrenta itp.) Reszte plików mam zaszyfrowane i schowane w piwnicy, nie mam zamiaru nikomu ułatwiać wyłudzania pieniędzy. Jakby zażądali tylko np. dwukrotną kwotę za obejrzenie tego filmu, to bym może nawet zapłacił, ale tak to niech się sami bawią.
 
shaderr napisał:
... To, że znaleziono plik na Twoim dysku, to jedno, druga sprawa to ustalenie sprawcy czynu, co nie będzie łatwe, ponieważ domowa jednostka centralna nie była monitorowana. ...
Zanim zaczniesz kolejne swoje "wywody" przeczytaj dokładnie postanowienie prokuratora.
 
U mnie sprawa wygląda tak że w pierwszym piśmie od LS było napisane,iż rzekomo udostępniłem czy też rozpowszechniałem film o charakterze erotycznym a w drugim piśmie już nie do końca wiadomo o co im chodzi..czy o oglądanie czy o udostępnianie...Ale podane są inne.strony(4 albo 5)i że za nie należy się Odszkodowanie
 
Ostatnia edycja:
palindron
Prokurator mógł powziąć tego typu informacje na przesłuchaniu osoby, która złożyła doniesienie. Prokuratorzy często w pierwszej kolejności dokonują przesłuchań pokrzywdzonych. Ponadto pokrzywdzony sam mógł wskazać listę osób, do których nie wysłał pism, zasugerować prokuratorowi, że jest to dogodna okoliczność uzyskania ewentualnych dowodów. Pokrzywdzony ma prawo do aktywnego działania w postępowaniu przygotowawczym zgodnie ze swoim interesem art 299 § 1 kpk. Pokrzywdzony ma prawo składać pisma procesowe, wnioski o dokonanie czynności procesowych, już na etapie postępowania przygotowawczego art 315 § 1 kpk. Jak widzisz współpraca pokrzywdzonego z organem ścigania jest dosyć jasna i klarowna, jeśli pokrzywdzony wykaże się określoną determinacją w działaniu, może z powodzeniem uzyskać swoje załozenia procesowe.

EDIT:
LeszsekS
Przeczytałem, potwierdza to co powiedziałem, iż prokurator zleca konkretne czynności procesowe ukierunkowane na konkretny materiał, w tym przypadku plik "Niezniszczali". Oczywiście znalezienie takiego pliku u wskazanej osoby, jest niekorzystne dla tej osoby, linia obrony jest utrudniona, co nie znaczy, że niemożliwa.
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Czy LS może mieć jakieś inne "dowody" niż IP tylko, że ich nie ujawniło, a może ujawnić w dalszym toku postępowania (o ile taki będzie)?
 
Parker13 napisał:
Witam.
Czy LS może mieć jakieś inne "dowody" niż IP tylko, że ich nie ujawniło, a może ujawnić w dalszym toku postępowania (o ile taki będzie)?

Czyli np. jakie ? Podglądali przez lornetkę czy to Ty siedzisz przed kompem i ściągasz ? Prawdopodobnie nic więcej nie mają. Wszystko to są jedynie dywagacje, tak jak zastanawianie się czy może przyjść policja czy nie.
 
shaderr napisał:
na przesłuchaniu osoby, która złożyła doniesienie
Tylko problem w tym, że jedyny legalny sposób pozyskania danych i adresu, na które mogliby wysłać pismo może mieć miejsce dopiero po pierwszych czynnościach prokuratury (ustalenie kto jest abonentem). Dopiero wtedy mogą wysyłać pismo na adres zamieszkania (pomijając zagadkowy i ciekawy fakt, sygnalizowany przez niektóre osoby, że dane mogły zostać pozyskane w inny sposób).

shaderr napisał:
Pokrzywdzony ma prawo do aktywnego działania w postępowaniu
I jak to sobie wyobrażasz, prokuratura decyduje - "ok, robimy przeszukanie osoby X, ale najpierw zapytajcie pokrzywdzonego czy czasem nic do niej nie wysyłał" ?
W pozwie mają np. kilka-kilkanaście tys. adresów IP, żeby móc na bieżąco aktualizować dane każdej osoby, musieliby mieć chyba system informatyczny zintegrowany z systemem prokuratury, albo zamieszkać tam.
Przecież te śledztwa mają opóźnienia rzędu tygodni czy miesięcy, to co piszesz przy takich sprawach jest moim zdaniem bardzo mało prawdopodobne.
Bardziej prawdopodobne jest to, że firma przeglądając akta sprawdza u kogo robili lub postanowili (?) zrobić przeszukanie i wstrzymuje się z wysyłaniem pism do takich osób.
Zwróć też uwagę, że np. w wątku dot. chomikuj na tym forum są wpisy osób, do których firmy wysyłały pisma (przez konto w serwisie) one je zignorowały, a teraz płaczą bo im przeszukali komputery i znaleźli gry za 400 tys.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej dmuchać na zimne i być przygotowanym niż później obudzić się z ręką w nocniku. Przyjdą - jestem gotowy, nie przyjdą - jeszcze lepiej.
 
Ostatnia edycja:
Ja zgłosiłem sprawę miesiąc temu na policje w Cieszynie ,po otrzymaniu pierwszego listu. Dzisiaj byłem dołączyć do akt drugi list który dostałem 4 dni temu z ponagleniem zapłaty ,kwota tym razem rozłożona w 3 dogodnych ratach :) Napisze może co ustaliła policja na tą chwile (dochodzenie dalej się toczy)
Po pierwsze osoba podpisująca się na dole listu jako "Adam Zoll" nie istnieje.
Po drugie to nie kancelaria ( jak siebie nazywają) ,tylko Spółka z.o.o
Po trzecie Policjantka prowadząca sprawę powiedziała że Lex superior ,złożyła "jakieś" doniesienie w prokuraturze w Olsztynie ,ale nie wiadomo czego dotyczy. Ma dopiero się skontaktować z tamtejszą prokuraturą i ustalić to.

Jeżeli będę wiedział coś więcej ,będę pisał
 
palindron napisał:
Zwróć też uwagę, że np. w wątku dot. chomikuj na tym forum są wpisy osób, do których firmy wysyłały pisma (przez konto w serwisie) one je zignorowały, a teraz płaczą bo im przeszukali komputery i znaleźli gry za 400 tys.
Dokładnie jednej osoby jeśli chodzi o te 400tyś. Sprawa z chomikiem to inna rzecz i ja bym tego nie łączył z tym wątkiem.
 
aerobird napisał:
Dokładnie jednej osoby. Sprawa z chomikiem to inna rzecz i ja bym tego nie łączył z tym wątkiem.
Jedna osoba pisze o tych 400 tys. ale o przeszukaniach po otrzymaniu pisma już więcej. Owszem, są to różne sprawy, ale mają wiele części wspólnych, takich jak możliwe przeszukania w przypadku toczącej się sprawy w prokuraturze. Zresztą, każdy sam może sobie ocenić co mu na rękę, ja napisałem o tym co ja uważam, jak ktoś czuje się pewnie, to nie widzę powodu żebym miał go przekonywać do ochrony prywatności czy robienia backupów.
 
palindron napisał:
Jedna osoba pisze o tych 400 tys. ale o przeszukaniach po otrzymaniu pisma już więcej. Owszem, są to różne sprawy, ale mają wiele części wspólnych, takich jak możliwe przeszukania w przypadku toczącej się sprawy w prokuraturze. Zresztą, każdy sam może sobie ocenić co mu na rękę, ja napisałem o tym co ja uważam, jak ktoś czuje się pewnie, to nie widzę powodu żebym miał go przekonywać do ochrony prywatności czy robienia backupów.
Jasne, lekcję z takiego pisemka trzeba odrobić. Nie mniej jednak, uważam że jakieś masowe zajęcia sprzętu czy przeszukania dysków na miejscu, jeśli w ogóle będą to incydentalne. Niestety to tylko dywagacje.
 
palindron
Prokurator na wniosek pokrzywdzonego mógł w pierwszej kolejności ustalić dane osobowe powiązane z adresami IP. To naprawdę żaden problem, ot instrumentalne posłużenie się postępowaniem karnym. Pokrzywdzony w następnej kolejności mógł przejrzeć akta sprawy, wyodrębnić kilka osób, do których z założenia nie wyśle wezwania do zapłaty a potem zawnioskować o dalsze czynności wobec tych osób. Znam sprawę w której pokrzywdzony zawnioskował o dokonanie czynności procesorowych wobec wskazanych we wniosku osób a prokurator przychylił się do żądania pokrzywdzonego.
Inna sprawa, biorąc pod uwagę to co napisał danexon, że policja ustaliła, iż osoba której widnieje podpis w zawiadomieniu tj Adam Zoll - nie istnieje, to ta firma równie dobrze mogła wejść w posiadanie danych osobowych w sposób nielegalny. Spotkałem się z przypadkiem w którym pracownik pewnego znanego operatora sprzedał dane osobowe nałażące do określonej grupy abonentów. Więc tego typu sytuacje mają miejsce, niestety. Jeżeli ktoś podpisuje się w dokumentach będących de facto korespondencją firmową fikcyjnymi danymi, to jego działanie jest dalekie od uczciwości, i po takim kimś można się wszystkiego spodziewać. W moim przekonaniu odbiorcy listów, którzy otrzymali pismo z żądaniem zapłaty za rzekome naruszenia, podpisane nazwiskiem osoby, która nie istnieje, powinni zgłosić ten fakt organom ścigania. Zaskakujące, że ktoś boi się podpisać pod swoim tekstem, a co za tym idzie boi się wziąć odpowiedzialność za ten proceder.

EDIT:
danexon
W takiej sytuacji gdy osoba pod żądaniem zapłaty podpisuje się fikcyjnym imieniem i nazwiskiem, wezwanie do zapłaty nie zasługuje na miano dokumentu, i powinno się to pisać w cudzysłowie tj. "wezwanie do zapłaty". Od początku tego wątku pisałem, że nie jest to żadna kancelaria o jedynie firma, podmiot gospodarczy w tym przypadku spółka z o.o. Dlatego pisałem kancelaria w cudzysłowie.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra