shaderr napisał:
na przesłuchaniu osoby, która złożyła doniesienie
Tylko problem w tym, że jedyny legalny sposób pozyskania danych i adresu, na które mogliby wysłać pismo może mieć miejsce dopiero po pierwszych czynnościach prokuratury (ustalenie kto jest abonentem). Dopiero wtedy mogą wysyłać pismo na adres zamieszkania (pomijając zagadkowy i ciekawy fakt, sygnalizowany przez niektóre osoby, że dane mogły zostać pozyskane w inny sposób).
shaderr napisał:
Pokrzywdzony ma prawo do aktywnego działania w postępowaniu
I jak to sobie wyobrażasz, prokuratura decyduje - "ok, robimy przeszukanie osoby X, ale najpierw zapytajcie pokrzywdzonego czy czasem nic do niej nie wysyłał" ?
W pozwie mają np. kilka-kilkanaście tys. adresów IP, żeby móc na bieżąco aktualizować dane każdej osoby, musieliby mieć chyba system informatyczny zintegrowany z systemem prokuratury, albo zamieszkać tam.
Przecież te śledztwa mają opóźnienia rzędu tygodni czy miesięcy, to co piszesz przy takich sprawach jest moim zdaniem bardzo mało prawdopodobne.
Bardziej prawdopodobne jest to, że firma przeglądając akta sprawdza u kogo robili lub postanowili (?) zrobić przeszukanie i wstrzymuje się z wysyłaniem pism do takich osób.
Zwróć też uwagę, że np. w wątku dot. chomikuj na tym forum są wpisy osób, do których firmy wysyłały pisma (przez konto w serwisie) one je zignorowały, a teraz płaczą bo im przeszukali komputery i znaleźli gry za 400 tys.
Ja wychodzę z założenia, że lepiej dmuchać na zimne i być przygotowanym niż później obudzić się z ręką w nocniku. Przyjdą - jestem gotowy, nie przyjdą - jeszcze lepiej.