Witam serdecznie

Dostąpiłem "zaszczytu" otrzymania pisma od LEX SUPERIOR i oczywiście po przeczytaniu, człowiek na wstępie dostał przysłowiowej "sraczki" ... Pismo otrzymałem 23.03.2015(środa). Miałem zamiar zapłacic następnego dnia dla świętego spokoju.... (pismo wygląda na bardzo profesjonalnie napisane dla kogoś kto nie obraca paragrafami na co dzień), ale "coś" mnie skłoniło do tego by sprawdzic stronę LEXA i o dziwo po wystukaniu w google "lex superior" pojawiły się liki do kilku forum na których opisane były wezwania takie jak moje. Więc zrobiłem dochodzenie na własna rękę i oto rezultaty:
1. Telefon wykony do Komendy Miejskiej w Olsztynie z zapytanie w sprawie dochodzenia o sygn. I Ds. 1180/14 (oczywiście czytałem ich oficjalne oświadczenie w tej sprawie u mieszczone na ich stronie). Informacje jaką uzyskałem od policjanta cyt. "Banda oszustów, nic nie płacic, postępowanie zakończone, nikt nikomu nie będzie robił przeszukania lokalu lub mieszkania..... poradził bym zadzwonił do swojej komendy wojewódzkiej.
2. Telefon wykonany do Komendy Wojewódzkiej w Łodzi... ( oczywiście do wydziału walki z przestępczością gospodarczą) podaje tez sygnaturę i nic ... nie maja pojęcia o sprawie... ale jak w pierwszym przypadku odsyłają mnie dla pewności do mojej komendy rejonowej...
3. Telefon do Komendy Rejonowej, rzecz jasne ten sam wydział ... po rozmowie policjant
powiedział, ze chce zobaczyc pismo, wiec pojechałem i mu pokazałem... zapytał czy mogłem ściągnąc taki plik odpowiedziałem za posiadałem przez jakiś czas jaki tam program do troentów nawet nie pamiętam nazwy bo to pod linuxem był ,a czy przeszło rok temu to jest 23.03.2014 o godzinie 12:00 był komputer włączony, nie pamiętam ... wiec doradził mi bym nic nie płacił i wysłał do nich pismo gdzie mam prawo zapytac na jakie podstawie i od kogo uzyskali moje dane oraz domagac sie przedstawienia pełnych akt dowodowych i treści ugody jeśli chcą bym im zapłacił .... a nie tak na "krzywy ryj" i kazał czekac na pismo od nich ....
to jednak mnie do końca nie uspokoiło ... wiec wykonałem jeszcze telefon do swojej prokuratury rejonowej i tez podałem sygnaturę... Odpowiedz "ten numer nic nam nie mówi .... nie ma takie sprawy u nas .... "
Poszperałem jeszcze w internecie i znalazłem coś takiego co myślę, ze jest niezłym dowodem na niekorzyśc LEXA
" Charakter wezwania wskazuje, że wzywający działa w imieniu własnym – a nie jako pełnomocnik autora utworu audio-wizualnego. Dlatego jedynie z daleko posuniętej ostrożności należy przypomnieć, że art. 67 ust. 4 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskimi prawach pokrewnych stanowi, że jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną. Wzywający nie przedłożył takiej umowy, ani nawet nie wskazał na datę i miejsce zawarcia takiej umowy. Tymczasem analiza zawartości serwisu Podrywacze.pl – z którego rzekomo ma pochodzić kwestionowany plik wskazuje, że serwis ten jest własnością firmy
***mod***. Brak jest jakichkolwiek informacji o udzieleniu wyłącznej licencji na zawarte tam utwory audio-wizualne dla Waszej firmy."
Wysyłam do nich list z tym tekstem oraz kilkoma innymi argumentami zobaczymy co odpiszą ....
Ps. dzwoniąc drugi raz do KMP w Olsztynie odebrał inny policjant i na hasło "lex" podał mi do wiadomości dośc stanowczo bym "ustosunkował" się do ich informacji w tej sprawie zawartej na stronie KMP ... :wow: