Od razu jestem szefem kancelarii BGST

Muszę coś wybrać albo tą ugodę albo iść w zaparte i robić sprawę w sądzie i oczekiwać na warunkowe umorzenie, jeżeli chodzi o moją wiedzę prawa to jest ona poniżej 0 , a prawnik pewnie nie wiele wskóra, albo powie, że warunkowo mi umorzą lub przegram czy tam wygram ,nie znam się , ale domyślam się, że skoro kancelaria znalazła takich prawników, by znaleźć tak mała dziurę w prawie to myślę, że bez najmniejszego problemu, udupią mnie tak w sądzie, że ta grzywna czy tam opłaty sądowe, będą wynosić wiele więcej, niż kwota ugody, jeszcze do tego nie mam pewności, czy jak sprawa pójdzie dalej (bez ugody) czy nie sprawdzą mojego dysku, a tego bym nie chciał. Jeżeli chodzi o moje ściąganie to nie jestem jakiś uploaderem z 10 TB dyskiem, ale zwykłym użytkownikiem, który od czasu do czasu sobie ściągał filmy (Polskie bardzo rzadko, a nawet w ogóle)Możliwe, że przez moją nieświadomą głupote mają moje ip, a dokładnie mówiąc, jak ściągałem filmy to nie raz nie chciało mi się usuwać torrenta z programu i pewnie się wtedy wysyłało, a różnie to było raz kilka dni, raz kilka tygodni sobie tak leżały i się wysyłaly, chodź wtedy nie wiedziałem, że wysyłanie jest przestępstwem. Myślę, że mniej więcej tak to działa, goście tej kancelarii, pewnie mowa o wynajętych informatykach, ugadali się z producentem tego zasranego filmu "Witaj w klubie" , wrzucili pewnie torrenta na neta i czekali, aż ludzie będą ściągać, w tym czasie robili sobie te snapshoty, a jak dalej to ogarneli to pewnie robótka prawników, potem już formalność , wiadomo policja najazd i do widzenia. Dodam, że jutro idzie siostra zeznawać, bo jej lapka zabrali, ale i tak ona nic nie wie, nawet nie wie co to torrenty. Jutro zadzwonie do tej kancelarii i spytam się ile chcą tej kasy, jak palną jakąś kosmiczną sumę to chyba przejrzę cały internet z prawem albo wynajme najlepszych prawników, byle im nie dać ani grosza. Sam policjant mówił, że mam pecha, że akurat na mnie padło i że oni robią wszystko z prawem, więc można się domyśleć jak to ogarneli. Jedno jest pewne, chciwość do pieniędzy i tak im nie da szczęścia, jedynie ekscytacje na krótki moment, a do tego życie i tak im pokaże, że lepiej być dobrym w stosunku do wszystkich, mam nadzieje, że kiedyś to zrozumieją.
Ps. Dziś na policji jak zeznawałem to szedłem w zaparte i mówię, że chce ta sprawę w sądzie i będę oczekiwał warunkowego umorzenia, to policjant przez całe zeznanie, które trwało niecałą godzinę, mówił abym jeszcze raz się zastanowił, czy jestem pewny tego ryzyka i że i tak pójdzie po kosztach i mówił, że nie będzie to kwota poniżej 1000 zł, mówił że opłaty sądu, grzywna za udostepnianie filmu dla pokrzywdzonego itp . Moja intuicja podpowiada mi, jeśli policja mówi ci tak, zrób to na odwrót, to wyjdzie ci to na dobre, oczywiście nie mam pewności czy wyjdzie mi to na dobre, dlatego zamieszczam tutaj posty, bo mam nadzieje, że uda mi się ogarnać ten cały bajzel jak najmniejszym kosztem