Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Popaczek napisał:
Jeżeli teraz nie odbierzesz listu to po 7 dniach dostaniesz kolejne awizo, tym razem na 14 dni. Jeżeli po kolejnych 14 dniach nie odbierzesz listu to zostanie on "z automatu" uznany za doręczony. Więc unikanie odbierania listu nic ci nie da.
Ta kwestia tyczy się pism z prokuratury i sądu a nie zwykłych poleconych.
 
Czyli 2 miesiące oczekujesz między 1 a drugim pismem.
 
bs.pro napisał:
nie. 1sze wezwanie w styczniu. Drugie w marcu. Zwykle wrzucone do skrzynki.

A co od marca do czerwca?? Były kolejne pisma? Jeśli tak to dalej zwykłe listy czy za potwierdzeniem?
 
krakow2000 napisał:
Czyli 2 miesiące oczekujesz między 1 a drugim pismem.

Odkrywcze. ;]

Kamikaze666 napisał:
A co od marca do czerwca?? Były kolejne pisma? Jeśli tak to dalej zwykłe listy czy za potwierdzeniem?

Nie było żadnych pism. Już wcześniej pisałem. Mam nastolatków w domu. MOŻE coś ściągali. Może nie. NIkt za rękę nie złapał. NIe zapłacę. Wg mnie zapłata = PRZYZNANIE DO WINY i furtka dla innych wyłudzaczy.
 
bs.pro napisał:
Odkrywcze. ;]



Nie było żadnych pism. Już wcześniej pisałem. Mam nastolatków w domu. MOŻE coś ściągali. Może nie. NIkt za rękę nie złapał. NIe zapłacę. Wg mnie zapłata = PRZYZNANIE DO WINY i furtka dla innych wyłudzaczy.

A czy w drugim piśmie straszyli sądem itp.?
 
To Forum Prawne, a nie kółko recenzentów wiadomości medialnych.
 
Ostatnia edycja:
Zastanawia mnie jeszcze coś takiego. Czy ktoś z Was po otrzymaniu takiego wezwania próbował u swojego dostawcy internetu dowiedzieć się czy w związku z tą sprawą ktoś (np. prokuratura) rzeczywiście występował z wnioskiem o ustalenie Waszych danych osobowych? Jeśli to, co piszą w wezwaniu, jest prawdą, to procedura musiałaby być taka:

- pokrzywdzony namierza winnego w czasie rozpowszechniania filmu
- pokrzywdzony zgłasza w prokuraturze podejrzenie popełnienia przestępstwa wraz z numerem IP winnego, wnioskując o ustalenie jego danych osobowych
- prokuratura występuje do dostawcy internetu z żądaniem podania danych osobowych winnego, po czym przekazuje je pokrzywdzonemu

Intrum Justitia twierdzi w wezwaniu, że tak właśnie było, tzn. nasze dane pozyskała od prokuratury. Jeśli to prawda, to dostawca internetu musi mieć jakieś potwierdzenie tego, że udostępniał w takiej a takiej sprawie nasze dane osobowe, a my chyba mamy prawo o to spytać. Jeśli dostawca stwierdzi, że takie zdarzenie nie miało miejsca, będzie to oznaczać, że firma windykacyjna pozyskała nasze dane z jakiegoś nieoficjalnego źródła albo próbowała je ustalić (z różnym skutkiem) na własną rękę.

Ja już próbowałem tak zrobić - wybrałem się do lokalnego biura obsługi klienta swojego dostawcy i opisałem sprawę, ale niestety nie trafiłem na nikogo kompetentnego, kto mógłby mi odpowiedzieć na moje pytanie. Być może napiszę list do centrali prosząc o udostępnienie takiej informacji.
 
ppilar napisał:
Zastanawia mnie jeszcze coś takiego. ...
Miast tego przeczytaj wszystkie części tego tematu, o tym już uzytkownicy pisali!
 
ppilar napisał:
- pokrzywdzony namierza winnego w czasie rozpowszechniania filmu
To już jest błędne założenie, bo wcale nie musiał namierzyć, równie dobrze mógł adres IP wygenerować i przypisać do pobierania jakiegoś filmu.
 
Zawsze pozostaje możliwość iż ktoś się włamał do sieci i skorzystał z niej. Też się zastanawiam na jakiej postawie takie kancelarie ustalają ile warte są rzeczy o których mowa, czy sami sobie czy korzystają z jakiej firmy.

Tak czy siak czekam dalej co będzie, dzielnicowy z mojej miejscowości (notabene znajomy rodziców) mówił aby się wstrzymać i pod żadnym pozorem nie płacić bo jaką masz gwarancję iż inna kancelaria się nie odezwie bo w końcu raz już zapłaciłeś. Mówił abym to zgłosił na Policję lub do prokuratury a najwyżej sprawa zostanie umorzona (zgłaszana przez nas) ale warto to zgłosić.

W sumie nic nigdy jeszcze nie zgłaszałem na Policję... zawsze musi być ten pierwszy raz...

W jednym z tematów w necie (pewna gazeta) jest zamieszczony artykuł wraz z sytuacją jednej osoby która od prokuratury dostała odpowiedź "W pierwszej kolejności odpisać na żądania odmowie i zapytać o prawną podstawę dysponowania danymi osobowymi" myślę, że można również złożyć skargę do GIODO czy nie została złamana ustawa o ochronie danych osobowych (tutaj podobno ciągle się toczy sprawa).

No nic... zobaczymy jak to będzie...
 
Ostatnia edycja:
@zbysiu34 nie manipuluje faktami tylko nie mam o tym wszystkim zielonego pojecia i wole się upewnic. opini można przecyztac wiele, ze albo nie pocgana do odpiedzialnosci albo ze będą ciągać po sadach i kaza w koncu zapłacić/ chciałam się w koncu dowiedziec jak to wyglada
 
krakow2000 napisał:
Tak czy siak czekam dalej co będzie, dzielnicowy z mojej miejscowości (notabene znajomy rodziców) mówił aby się wstrzymać i pod żadnym pozorem nie płacić bo jaką masz gwarancję iż inna kancelaria się nie odezwie bo w końcu raz już zapłaciłeś. Mówił abym to zgłosił na Policję lub do prokuratury a najwyżej sprawa zostanie umorzona (zgłaszana przez nas) ale warto to zgłosić.

Szczerze ? Powiem Ci co będzie, bo ja już wiem. Przedstawiono mi zarzuty z art 116 pkt 4 prawa autorskiego oraz z art 234 kodeksu karnego ...i przyznam że byłam nieźle głupia bo zasugerowałam się tymi debilizmami które wypisują niektórzy użytkownicy aby zgłosić 286. Skończyło się na tym, że kancelaria której dotyczyło wezwanie musiała się nieźle wkurzyć gdyż skierowała wniosek do prokuratury o kierowanie pod jej adresem fałszywych oskarżeń. Po prostu świetnie.

Rozmawiałam już z adwokatem i on przeciwnie do Twojego dzielnicowego twierdzi aby się jak najszybciej dogadać bo rzeczywiście mogę mieć teraz poważne problemy. Tak więc na swoim przykładzie przestrzegam przed podejmowaniem pochopnych decyzji i szczerze żałuje że od razu nie skonsultowałam się z jakimś sensownym adwokatem bo naprawdę przyznaję że narobiłam sobie więcej kłopotów niż to było warte. Ale to też dlatego że w necie jest mnóstwo hejtu którym się po prostu zasugerowałam, a Ci co to wypisują to po prostu zwykłe cwaniaczki i pewnie jako pierwsi zawieraliby ugodę a są mocni tylko w gadaniu.

I sorry ale wierze akurat w to co mówi mój adwokat bo raz że osobiście się przekonałam na sobie a dwa...co w sumie dzielnicowy może wiedzieć o prawie autorskim skoro oni nawet często podstawowych przepisów nie znają ? Pewnie chce Ci pomóc bo to znajomy Twojej rodziny tylko uważaj aby Ci nie zaszkodził bo może chcieć dobrze ale niekoniecznie wie co robi.
 
Ja mam pytanie:

Skoro zgłaszam próbę wyłudzenia (gdyż WIEM iż nie zrobiłem tego o co mnie oskarżają a ciągle straszą sądami i sprawami jeśli nie zapłacę) i mam na to dowody w formie pism to w jaki sposób kieruję fałszywe oskarżenia pod ich adresem?? Skoro uważam iż jest to próba wyłudzenia a prokuratura uzna iż nie jest to sprawa zostanie umorzona ale osobiście uważam iż NIE KIERUJĘ FAŁSZYWYCH OSKARŻEŃ tylko zgłaszam próbę/podejrzenie a to co napisane powyżej potraktował bym raczej jako próbę zastraszenia bo skierowanie to jedno a wszczęcie postępowania lub wyrok to drugie.

Dla mnie wypowiedź przedmówcy jest tym co kiedyś ludzie pisali aby "płacić" bo będziecie mieli problemy "ja takie miałem, zapłaciłem".

Prawdę powiedziawszy obecnie mam większe zaufanie do mojego dzielnicowego niż wypowiedzi powyżej.
 
Ostatnia edycja:
Ależ to jest bardzo proste - tak samo jak ty zgłaszasz oszustwo czyli 286 tak samo oni mogą zgłosić 234 k.k. i jeżeli sprawa zostaje o oszustwo umorzona (albo po prostu w ogóle prokurator odmówi Ci wszczęcia postępowania) to wtedy możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności za kierowanie fałszywych oskarżeń. Mi adwokat powiedział wprost, że było po prostu trzeba udać się do siedziby kancelarii i żądać wglądu w pełnomocnictwa i licencje, czego ja nie zrobiłam a więc nie miałam realnych przesłanek do zgłoszenia 286. Co innego gdyby tych pełnomocnictw lub licencji nie mieli, to wtedy jak najbardziej.

Co więcej, podobno coraz częściej wszystkie te kancelarie i firmy przyjmują tego typu działania że zgłaszają 234 bo zrobiło się podobno modne zgłaszanie 286 u odbiorców tego typu pism i kancelarie te są wkurzone bo to jest marnowanie ich czasu.

krakow2000 napisał:
Prawdę powiedziawszy obecnie mam większe zaufanie do mojego dzielnicowego niż wypowiedzi powyżej.

Ależ zgłaszaj, zgłaszaj tylko nie płacz później na forum jak już mleko się rozleje. Ja nie miałam takiego komfortu aby nauczyć się na czyimś błędzie toteż mam teraz już nie 1 sprawę ale 2 sprawy. A dzielnicowi ogólnie przepisów nie znają i to nie jest bynajmniej żadne objawienie.
 
W sprawie firmy z Gdańska toczy postępowanie w prokuraturze Gdańsk Wrzeszcz. Zgłosiło się co najmniej kilkuset pokrzywdzonych. Teraz ich liczba jest już znacznie większa.
 
Tak z ciekawości, na jakiej podstawie prokuratura postawiła Ci zarzuty z art 116 pkt 4 prawa autorskiego? Jak rozumiem odbyło się przeszukanie i posiadałaś wymienione pliki na dysku twardym komputera? Czy przyznałaś się do winy? O jaki film i jaką kancelarię chodziło?
 
olk49 - tak, tylko że ja nie o nich piszę. To w ogóle nie jest chyba kancelaria, a przynajmniej zdania na ten temat (krążące w internecie) są podzielone. Ja mówię o kancelariach.
 
No tak bo te kancelarie naszego nie marnują. Co do Lex-a to nie jest to kancelaria prawna bo chciałem zgłosić to do odpowiednich organów (gdzie zgłasza się skargi na kancelarie prawne) ale powiedziano mi iż nie jest u nich "zarejestrowana" jako Kancelaria Prawna a na samych adwokatów zgłosić nie mogę bo nie mam nawet wyszczególnionych takich informacji w piśmie. Nie wspominając o tym iż na moje listy nie odpowiadają.
Ja tak czy siak uważam iż powinno się zgłaszać takie sprawy i jak pisze olk49 sprawa jest w prokuraturze i wystarczy się dopisać do listy poszkodowanych.

olk49 a masz może jakiś numer tej sprawy czy coś aby można się było dopisać... nie musiał bym szlajać się po sądach tylko wysłał bym odpowiednie pismo do tamtej prokuratury, tak mi powiedziano w krakowskiej abym zdobył numer postępowania i pisemnie głosił bezpośrednio do prokuratury.
 
Ostatnia edycja:
Magda_80_ napisał:
Ależ zgłaszaj, zgłaszaj tylko nie płacz później na forum jak już mleko się rozleje. Ja nie miałam takiego komfortu aby nauczyć się na czyimś błędzie toteż mam teraz już nie 1 sprawę ale 2 sprawy. A dzielnicowi ogólnie przepisów nie znają i to nie jest bynajmniej żadne objawienie.

Możesz przedstawić jakiś dowód? Np. skany/zdjęcia dokumentów z prokuratury lub sądu? Bo jeśli faktycznie masz dwie sprawy, to masz już dla nich jakąkolwiek dokumentację. Oczywiście możesz zamazać swoje dane osobowe.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra