Zastanawia mnie jeszcze coś takiego. Czy ktoś z Was po otrzymaniu takiego wezwania próbował u swojego dostawcy internetu dowiedzieć się czy w związku z tą sprawą ktoś (np. prokuratura) rzeczywiście występował z wnioskiem o ustalenie Waszych danych osobowych? Jeśli to, co piszą w wezwaniu, jest prawdą, to procedura musiałaby być taka:
- pokrzywdzony namierza winnego w czasie rozpowszechniania filmu
- pokrzywdzony zgłasza w prokuraturze podejrzenie popełnienia przestępstwa wraz z numerem IP winnego, wnioskując o ustalenie jego danych osobowych
- prokuratura występuje do dostawcy internetu z żądaniem podania danych osobowych winnego, po czym przekazuje je pokrzywdzonemu
Intrum Justitia twierdzi w wezwaniu, że tak właśnie było, tzn. nasze dane pozyskała od prokuratury. Jeśli to prawda, to dostawca internetu musi mieć jakieś potwierdzenie tego, że udostępniał w takiej a takiej sprawie nasze dane osobowe, a my chyba mamy prawo o to spytać. Jeśli dostawca stwierdzi, że takie zdarzenie nie miało miejsca, będzie to oznaczać, że firma windykacyjna pozyskała nasze dane z jakiegoś nieoficjalnego źródła albo próbowała je ustalić (z różnym skutkiem) na własną rękę.
Ja już próbowałem tak zrobić - wybrałem się do lokalnego biura obsługi klienta swojego dostawcy i opisałem sprawę, ale niestety nie trafiłem na nikogo kompetentnego, kto mógłby mi odpowiedzieć na moje pytanie. Być może napiszę list do centrali prosząc o udostępnienie takiej informacji.