Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 4

  • Autor wątku Autor wątku LeszsekS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Z tego co wiem to mogą cię przesłuchać w celu ujawnienia hasła ale ty nie masz obowiązku tego zrobić(mogę się mylić).
 
Czy Intrum Justitis na prawdę ma możliwość rekwirowania komputerów. Czy będą szukać tylko tego filmu czy np. jeśli ktoś ma nielegalne oprogramowanie to też mogą coś za to zrobić?
 
Dzwoniłem dzisiaj do prokuratury ale żadnych informacji dotyczących sprawy oczywiście nie podali tylko Pani powtórzyła regułę z pisma,które dostałem. Przesunelam spotkanie na wcześniejszy termin i postanowiłem zabrać ze sobą radcę prawnego jako pełnomocnika.

Dodatkowo dowiedziałem się z pewnych źródeł ze mam mieć przeszukany dom przez Policję ale nie wiem kiedy i z czym to związane. Intu znowu kilka pytań.
- jeśli przy przeszukaniu nie znajdzie się w domu żaden komputer, bo przecież nie jest powiedziane że muszę taki posiadać.
- co może zostać zarekwirowane oprócz komputera i nośników danych?
 
Jeśli komputer ci zarekwirowano sądownie to jeśli masz coś hasłem zakodowane nie muszą występować NIGDZIE o hasło, mogą się do ciebie zgłosić albo sami złamać zgodnie z prawem.

Co do hasła na komputerze podam ci przykład jaki trafił się parę lat temu mojemu znajomemu (nie za udostępnianie filmów, sprzedawał filmy na giełdzie) gdzie mu wzięli sądownie kompa o 6 rano.

Miał wszystko pozabezpieczane hasłami, programami itp. Na przesłuchaniu Policjant mu powiedział "Jeśli nie podasz nam haseł to będziemy trzymać cały sprzęt puki nie odblokujemy wszystkiego, nie ważne czy zajmie nam to miesiąc czy rok sprzętu nie odzyskasz puki nie skończymy" - może nie dokładnie tak ale coś w ten deseń (to było z 5-6 lat temu).

Ja powiem po raz ENTY. Ludzie dajcie sobie spokój z tymi komputerami i rekwirowaniem. Idąc nawet na rozum chłopski. Jeśli dostajesz pismo iż udostępniałeś/rozpowszechniałeś COŚ kiedyś to otrzymując takie pismo WINNY na pewno sformatuje dysk i kompa (wiedząc wcześniej iż to chodzi o udostępnianie filmu) a po formacie zwykłym jest loteria co odzyskają, można zrobić głębokie formatowanie (wujek google) wtedy nic nie odzyskają nigdy. Jeśli mają komuś zarekwirować komp to NIE INFORMUJĄ wcześniej o tym żadnym pismem, nawet nie wysyłają pisma iż jesteś PODEJRZANY tylko wpadają do domu, informują iż rekwirują sprzęt i zabierają abyś nie miał czasu zatrzeć śladów (chociaż żyjemy w PL gdzie się spełniają wszelkie cuda). Kiedyś były czasy gdy było głośno o przeszukaniach i rekwirowaniu i nie pamiętam aby ktoś o tym był informowany no chyba, że miałeś znajomego na komendzie która dostawała z prokuratury pismo o zarekwirowaniu/przeszukaniu ale to raczej po znajomości ;) wtedy najlepiej wynieść wszystko co mogą przeszukać (sam to przechodziłem kiedyś), wynieść do sąsiadki, babci, dziadka, u mnie nawet piwnicę przeszukali.
W tak błahych sprawach (udostępnianie) prokuratura/policja nie bawi się w rekwirowanie kompów (jeśli nie robiłeś tego na masową skalę). Napiszę po raz ENTY, odzyskanie danych z kompa jest CHOLERNIE drogie, nawet dla Policji. Pracownik + czas = sporo kasy, opóźnienia jak mają za dużo itp. Nie słyszałem nigdy aby na wniosek CYWILNY (pozew cywilny) Policja rekwirowała komuś sprzęt (nie dam sobie ręki uciąć bo w PL wszystko możliwe).

Rekwirując komputer mają prawo zarekwirować wszystkie nośniki danych, płyty, pendrive, dyski schowane w szafkach itp. Na papierku który dają ci podczas przeszukania jest wypisane/wyszczególnione co może zostać zabrane/zarekwirowanie inaczej nie masz szans dowiedzieć się co mogą zabrać a jedynie snuć domysły.
 
Ostatnia edycja:
Gaidden napisał:
Dodatkowo dowiedziałem się z pewnych źródeł ze mam mieć przeszukany dom przez Policję ale nie wiem kiedy i z czym to związane.
Możesz ogólnikowo podać co ta za źródła? W sensie czy jest to coś wiarygodnego czy może komentarze pod jakimś artykułem czy też inne forum.
 
Jeśli źródło dotyczy dosłownie mojej osoby to raczej wiarygodne.
 
Dziwne troche że informują o takich rzeczach. Jak obawiasz się konfiskacji sprzętu to najlepiej zrobić to co napisał Krakow2000 wcześniej. W komputerze możesz ewentualnie podmienić dysk. Kup najtańszy nowy, a stary schowaj z resztą rzeczy.
 
Jeżeli ktokolwiek postanowił przejrzeć ten wątek i jego poprzedników, to z pewnością pozna odpowiedź na wszystkie zadawne pytania. A kolejno odpowiadając sprawa ma dwa wątki:
1. Sprawa karna, która obejmuje wszystkie działania policji i prokuratury. Sprawa karna musi zakończyć się postawieniem zarzutów konkretnej osobie, przy domniemaniu niewinności. Ponadto policja może na wniosek prokuratora lub, w nagłych okolicznościach, po okazaniu legitymacji wejść do domu i skonfiskować wszystkie nośniki danych pod danym adresem (niezależnie kto jest ich właścicielem). Przy przeszukaniu na legitymację można jednak zażądać dostarczenia nakazu i jeżeli nie zostanie on okazany w przeciągu 7 dni to policja jest zobowiązana zwrócić wszelkie zabrane urządzenia (to żądanie powinno się znaleźć w protokole). Przy przesłuchaniu jako świadek w sprawie karnej możemy odmówić składania zeznań i odpowiedzi na pytanie, które obciążyły by nas lub naszą najbliższą rodzinę (obejmuje to także podanie hasła zaszyfrowanego dysku twardego), karane jest natomiast składanie fałszywych zeznań. Jeżeli jesteśmy przesłuchiwani jako podejrzany to w swojej obronie możemy również kłamać. Problemem z punktu widzenia policji jest konieczność wykazania. że naruszenia dokonała konkretna osoba, co oznacza że sprawa najcześciej kończy się umorzeniem jeżeli nie znaleziono na dysku interesujących plików, z komputera korzysta kilka osób i nikt nie chce się przyznać, do komputera mogły mieć dostęp osoby trzecie itp (pamiętajmy o domniemaniu niewinności). Prokurator, w ramach optymalizacji kosztów, najczęściej nakazuje również sprawdzenie komputera pod kątem legalności zainstalowanego oprogramowania (przy czym każda kopia oprogramowania liczy się jako oddzielne naruszenie co ma znaczenie np. przy posiadaniu kilku wersji instalacyjnych danego programu). Posiadanie książek, muzyki i filmów jest legalne, czyli karane może być jedynie np. w przypadku widoczności do udostępniania w programie BitTorrent z punktu o rozpowszechnianiu. Przy zaszyfrowanym dysku twardym i braku podania hasła policja ma tendencję do bardzo długiego, często kilkuletniego, analizowania dowodów (do czego ma z resztą prawo).
2. Sprawa cywilna, gdzie każda ze stron przedstawia dowody i fakty na podstawie których powinien zapaść wyrok przy braku domniemania niewinności. Właściciele praw autorskich mają prawo w ten sposób dochodzić odszkodowania za dokonane naruszenia. Jeżeli zostaliśmy skazani w sprawie karnej, to automatycznie sąd uzna nas za winnych w sprawie cywilnej. Niestety uniewinnienie w sprawie karnej nie przekłada się na zakończenie sprawy cywilnej, która może się toczyć niezależnie. W chwili obecnej większość prawników jest zdania, że sam dowód w postaci adresu IP, który rozpowszechniał dane, jest niewystarczający do wygrana sprawy cywilnej (z danego punktu dostępowego może korzystać wiele osób, trudno zaś uznać za pomocnictwo udostępnienie komuś internetu). Ponadto często biegli stwierdzają, że oprogramowanie wykorzystywane przez kancelarie nie jest dokładne itp. Jednakże nikt jeszcze nie próbował tej drogi w sprawie o torrenty (przy chomikuj są o wiele silniejsze poszlaki np. wielokrotne logowania na konto z konkretnej lokalizacji, co można ustalić w sprawie karnej, powiązany adres e-mail, który może wskazywać na dane osobowe itp.). W sprawie cywilnej nie może jednak dochodzić do zajęcia komputera, organy ścigania nie biorą w niej udziału.

To jest tak naprawdę wszystko co chyba warto wiedzieć o tej sprawie. A ze zdroworozsądkowego punktu widzenia to w sprawie karnej policja nie analizuje komputera, musi do tego celu zatrudnić biegłego. Jakiś czas temu widziałem informacje, że analiza pojedynczego komputera kosztuje ok. 1000 złotych, co oznacza iż żadna prokuratura raczej nie ma budżetu na analizę kilku tysięcy komputerów, pozostaje naczęściej przy wyrywkowych przesłuchaniach i kontrolach. Najlepiej jednak pozostać przy materiałach legalnych z punktu widzenia polskiego prawa.

Ad. To jest jedynie kompilacja informacji zawartych w tym wątku, ja nie jestem prawnikiem. Dobrze by było żeby np. moderator przejrzał i sprawdził czy nigdzie nie popełniłem żadnego błędu.
 
Ostatnia edycja:
Dzięki że to napisałeś i wszystko porządnie wyjaśniłeś :)
 
just nobody chyba coś z prawem ma styczność (ciekawe czy dobra strona mocy czy zła ;) - joke) ale wyjaśnione prawidłowo. Dodam tylko od siebie iż sama analiza może nie wiele dać nawet przez specjalistę zwłaszcza gdy dysk był sformatowany a odzyskanie danych po formacie jest tym wyższe im więcej danych było i dysk pojemniejszy więc 1 tyś to chyba za podstawową analizę :) ale jak to pisał 2 posty wyżej przy tylu pozwach raczej nie bawili by się w konfiskowanie wszystkich kompów.
Daj znać czy ci zarekwirowali kompa czy nie a jeśli tak to pochwal się nakazem tudzież daj info w jakie sprawie ci zarekwirowali kompa bo wątpię aby zrobili to z powodu udostępniania 1 filmu (no chyba, że nie mają co z kasą zrobić).
 
Nie miałem i nie mam żadnej styczności z prawem i mam nadzieję, że tak pozostanie w dalszym ciągu. Po prostu obserwuję ten wątek od dłuższego czasu.

Jedynie dodatkowo sprostuję iż odzyskanie danych po zwykłym formacie dysku nie należy do rzeczy bardzo skomplikowanych, jest jedynie czasochłonne. Wystarczy uruchomić np. bezpłatny program Recuva na swoim komputerze i obejrzeć wyniki. Praktycznie niemożliwe jest za to odzyskanie danych nadpisanych innymi danymi (zerami, jedynkami, danymi losowymi lub ich kombinacją), przy czym liczba potencjalnych nadpisań zależy od tego jak bezpiecznie chcemy się czuć (tzw. wyzerowanie zawartości dysku twardego). Jest to jednak proces o wiele dłuższy i zmniejszający żywotność dysku twardego (zwłaszcza SSD). Podobny efekt powinno dawać także zaszyfrowanie całego dysku i jego późniejszy format. To wszystko także było już tłumaczone w tym wątku. Jeżeli ktoś ma naprawdę poważne wątpliwości to poświęcenie jednego wieczoru i przejrzenie od początku wszystkich postów może dużo wyjaśnić.
 
Chciałem tylko powiedzieć, że sprawa prowadzona przez kancelarię pro bono Dariusz Puczydłowski w Białymstoku adwokat Bartosz Wojda poszła dalej (była ona opisywana gdzieś na początku tego wątku bo wezwania przyszły w Kwietniu, sygnatura akt V Ds/14/13).

3 tygodnie temu mój tata dostał wezwanie na policję na przesłuchanie w charakterze świadka. Wczoraj był; pytali czy udostępniał itd. albo wie kto. Zaprzeczył, podziękowali i wezwali na przesłuchania wszystkich pełnoletnich domowników (prócz dziadków na szczęście :D) Tak że czeka mnie wycieczka.
 
just nobody - fakt można użyć programu nawet darmowego ale wystarczy użyć też programu do formatowania (taki płatny ale można "pożyczyć", bezpłatne też są ale płatne zwykle lepsze) i uwierz mi tym darmowym programikiem niewiele odzyskasz z tego co i kiedy udostępniałeś na torrencie a o to w tym temacie chodzi. Inne rzeczy można łatwo odzyskać ale kto używa zwykłego windowsowego formatowania (a przynajmniej nie powinien), na upartego i zwykłym formatowaniem można uwalić dysk. Poza tym gdyby odzyskiwanie danych było tak proste nie trzeba było by do specjalisty chodzić, wszystko rozchodzi się o to CO chcesz odzyskać.

Z resztą nie ma co pisać... jak ktoś jest WINNY to jego problem, niewinny nie ma się czego obawiać ;). Ja zawsze system instaluję na osobnym dysku, wgrywam tam TYLKO programy legalne a całą resztę trzymam na zewnętrznym (USB 3.0), rejestr można wyczyścić używając np. JV16. Format wykonany dobrym programem na pewno nie pozwoli na odzyskanie wszystkich danych bo jest to naprawdę czasochłonne (nie raz odzyskiwałem dane), wszystko rozchodzi się o to CO chcesz odzyskać a niestety historię torrentów itp. ciężko odzyskać (film, program, grę już łatwo). Niekiedy odzyskasz tylko fragment czegoś i musisz użyć innych programów aby to poskładać a i tak nie masz gwarancji iż się uda. Posiadanie samego filmu o który się jest "podejrzanym" nie znaczy iż go udostępniałeś.

W sumie to nie temat informatyczny.

Nie straszcie ludzi konfiskatą kompów bo chyba nikomu jeszcze w sprawie o udostępnianie nie zarekwirowano komputera... to tak jak z e-sądami, strachy na lachy a potem ludzie boją się rekwirowania komputerów i procesów sądowych, szukają na siłę problemów :) puki nie będzie to udokumentowane puty można czytać to jak bajkę.
 
Ostatnia edycja:
krakow2000 napisał:
Z resztą nie ma co pisać... jak ktoś jest WINNY to jego problem, niewinny nie ma się czego obawiać ;).

4 osobne tematy opisujące wyczyny LS temu przeczą. Podając losowy IP "sprawcy" ma się niemal 100% skuteczność. Niemalże wszytkie są w użyciu. Neostrada ma ledwie niecałe 600 tys IP, a uzytkowników 1,97 mln. Skala "łapania" jest porażająca a ilość ludzi którzy są pewni swojej niewinnosci jest zbyt duża by to był przypadek. Wychodzi na to, ze może to trafić każdego, mozemy się tylko modlić o mądrość prokuratorów.
 
Proponuję też dopisywać o jakich filmach mówicie, bo tutaj coś o wezwaniach, zabieraniu kompów, a z tego co wiem w przypadku LS takich wezwań nie było (i nie będzie) :)

Tak z ciekawości - co jeżeli policja komuś zabiera dysk i nic tam nie znajduje, a ten ktoś ma straty finansowe, bo nie mógł pracować przez brak komputera?
 
Co z tego iż mają IP, muszą udowodnić iż UDOSTĘPNIAŁEŚ jeśli tego nie robiłeś to nie masz się czego bać (jesteś niewinny). LS działa na zastraszaniu/straszeniu ludzi, mimo iż nic nie mogą zrobić to wiedzą iż jeden z drugim wystraszy się bełkotu i zapłaci. Tak to działało na zachodzie i tak działa u nas. Wszystko co nowe u nas na zachodzie jest już dawno ;)

@UP
Nic ci to nie da iż poniosłeś straty finansowe, teoretycznie możesz wystąpić na drogę cywilną ale wątpię abyś coś ugrał. Policja nie zabiera od tak dysku, prokuratura najpierw zbiera materiał i występuje (jak ma ku temu przesłanki) o dysk. To iż nic na nim nie znajdzie niczego nie zmienia. Pozostaje droga cywilna jak pisałem.
 
Ostatnia edycja:
Witam!

Po raz drugi dostałem powiadomienie (tym razem przedsądowe listem poleconym!) o zapłacie za rzekome udostępnianie utworu "mój rower".
Tutaj można przeczytać wywiad z Intrum Justitia:
***mod***
- to straszne, takiego bełkotu prawniczego jeszcze nie czytałem.
Ponadto co to za prawo w PL jest, że kurcze umorzona sprawa karna, a i tak można żądać zapłaty? Ponadto działanie intrum justitia jest nieetyczne, skrajnie nieetyczne! - jak można wysyłać do setek osób (dane uzyskane od jakieś prokuratury, która ma za nic ochronę danych osobowych) listy z poleceniem zapłaty - nie sprawdzając kto jest podejrzany a kto świadek. No co za tupet! To takie prewencyjne opluwanie wszystkich i zastraszanie. Oskarżanie że - o ty jesteś wielbłąd, a jak nie to udowodnij że nie jesteś wielbłądem.
Co robi UOKiK?

Ale pytanie: co mam im odpisać? Czy wystarczy mail? List zwykły? czy polecony? Jaka jest dalsza procedura, wezwanie sądowe? Będą mnie teraz ciągać po sądach?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Pisałem to już 2 razy <mod wiem> jak dostajesz pismo z jakiejś śmiesznej kancelarii to olać to jak pismo z pro albo sądu to trzeba odebrać i i iść na wyjaśnienia.
LS to ściema i maszyna do wyrwania kasy od naiwniaków reszta filmów jak tu piszecie to same wiodące produkcje polskiego kina jacyś wkręceni i inne badziewie o ambitnym polskim porno nawet nie wspominam :confused:. Kto nie uzywal p2p to alac i tyle w temacie a jak ktoś ma wątpliwości to lepiej iść do adwokata wydać mniej i spać spokojnie :cool:.
PS. Muszą tobie udowodnić że to ty <?> udostępniłeś dany film czy to pro czy sąd - jak to zrobić skoro inter - jest na założyciela a korzysta z niego np 4 osoby :brawo:
 
nex8 jeśli dostałeś pismo to na pewno w tym piśmie masz napisane jak możesz złożyć wyjaśnienia czy odpowiedzieć. To czy odpisywać czy nie to już ty zdecydować musisz. Już pisałem aby nie prosić ludzi o podejmowanie za kogoś decyzji, każdy musi sam zdecydować czy warto odpisywać czy nie. Są na forum ludzie którzy mówią iż warto odpisać i takie które nie warto odpisać.

Jak to pisane powyżej i praktycznie na każdej stronie tego tematu, muszą ci udowodnić iż to TY udostępniałeś film. Samo IP i adres domowy a nawet PESEL nie są wystarczające aby udowodnić komuś iż udostępniał jaką produkcję.

Masz wątpliwości idź do radcy/adwokata wyjdzie taniej niż im płacić. To są sprawy gdzie każdy powinien sam za siebie decydować. Nie wiem jak z Intrum ale z LS nie warto odpowiadać bo czy odpowiesz czy nie to dokładnie takie same pisma się otrzymuje.

O prawie w Polsce też było nie raz pisane tutaj. Metoda którą stosują te firmy jest w Polsce nowa (na taką skalę) więc prawo nie było zmieniane pod coś takiego. Zmiana prawa zajmuje sporo czasu i wątpię aby tak błahą sprawą się zajęli osłowie z sejmu jakoś szybko. Pozostaje nam odbierać pisma, możesz jak ja "oprawiać" je w ramki i zostawić dla potomnych "Popatrz wnusiu jak to kiedyś wymuszano pieniądze" ;)
 
Nie wiem czemu mod usunął linka do tego kompromitującego Intrum Justitia wywiadu? Nie warto ślepo stosować zasad forum, bo akurat informacje z tego wywiadu bardzo wyjaśniają sprawę tego SZALBIERSTWA. Dla moderatora mam sentencje aby głęboko ją sobie przemyślał - "zasada nie zwalnia nas od myślenia". Choć nie mam nadziei, że ona do niego dotrze... (raczej skasuje posta z zemsty - w końcu prawda kuje w oczy, lub usunie niewygodnego użytkownika - arogancja 'władzy' niestety tak działa)

Abstrahując od moich problemów z moderatorem, wróćmy do sprawy:
krakow2000 napisał:
wątpię aby tak błahą sprawą się zajęli posłowie

B - Ł - A - H - A sprawa? Jeśli nękanie i zastraszanie niewinnych osób na masową skalę jest błahą sprawą, to gratuluje poziomu moralnego.

-------------
Pytania:
1. Czy odpowiedź listem poleconym jest tak samo ważna jak odpowiedź mailowa?

2. Przypuśćmy, że Intrum Justitia skieruje sprawę to do sądu, to jaki jest wtedy dalszy ciąg postępowania?

3. Czy mogę na poczcie zastrzec aby listy od Intrum Justitia były automatycznie odsyłane i aby nie spamowały moje skrzynki na listy? i aby listonosz niepotrzebnie nie dzwonił do moich drzwi w sprawie listów poleconych od IJ (teraz żałuje że w ogóle ten list odebrałem)?
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra