Witam, czy może jednak ktoś chociaż odpowie, czy wie coś w sprawie kancelarii CODEX? Przecież całe Bailey&Morgan nie istnieje, zwykła podpucha, czas rejestracji domeny internetowej zbiega się z wezwaniami, a skoro są firmą międzynarodową to jest to bynajmniej śmieszne, że niby działają tylko w Polsce, a wszelka próba kontaktu jest nieprofesjonalna z ich strony. Ten dziwny twór, jeśli na 100% nie istnieje (a brak rejestracji gdziekolwiek tego pokazuje, że NIE ISTNIEJE) to mogli by dostać ciekawą karę za podszywanie się i w ogóle fałszywą firmę. Kancelaria wysyła wezwania na chomikuj drogą zwykłej wiadomości, która prawnie jest nic nie wartą stertą tekstu od anonimowego użytkownika (w dodatku zablokowanego przez sam portal), a dane kancelarii polskiej mógłby sobie wpisać każdy z nas i straszyć ludzi. Płacić komuś za ochronę, by sprawy nie skierował dalej (to w ogóle skąd sygnatura postępowania, skoro jeszcze nie istniało?) to prawie jak mafia, tyle, że legalna. Powszechnie stosowana jest zasada DMCA o takedown'ie wszystkich treści w Google, wtedy nie ma potrzeby dochodzenia swoich praw w sądzie, bo nikt de facto żadnego pliku nie znajdzie (a mało kto raczej teraz używa innej wyszukiwarki), a prawdopodobnie plik/post/złośliwa strona też dostanie ostrzeżenie/blokadę postu. O ile wiem robi tak np TVP i widzę, że jest to po prostu idealny środek na rozpowszechnianie ich treści, czy też zarabianie na nich. Linki prowadzą tylko do nich, a szukając trudno coś znaleźć w Google.
Inna sprawa, dlaczego chomikuj nie anonimizuje danych swoich użytkowników? Powinni to robić po około roku czasu od wystąpienia logów na ich serverze. Skąd kancelarie mają te IP? Niektórzy ludzie udostępnili coś jak byli nawet w podstawówce, zapomnieli o serwisie, a teraz kancelarie ścigają dorosłe osoby. Sprawa powinna być traktowana z poziomu udostępnienia pliku w czasie faktycznego wrzucenia/podlinkowania go do konta, a nie, bo sobie ktoś pyknął wezwanie do kilkuset osób, a nadal w Google tuziny tych samych RZEKOMO ściganych filmów/seriali nadal jest na chomikuj. Walka z wiatrakami? Nie. Wyłudzanie pieniędzy za prawa autorskie. Jeśli konsekwentnie czegoś bronimy (tak jak TVP) to reagujemy na KAŻDY wynik w Google, tym samym chroniąc własne prawa. W takim przypadku nie ma sensu dochodzenia praw, bo te sprawy trwają zbyt długo i dostarczają większą ilość obowiązków. Dane IP z rejestracji powinno zostać anonimizowane, wtedy wszystkie kancelarii mogłyby się pocałować w pupcię.
Dlaczego mają komuś zabrać dysk, który de facto nie istniał w czyichś rękach w czasie popełnienia przestępstwa? Powinien zostać przeskanowany w mieszkaniu (jak dla mnie poszkodowanego, a nie nazywać osobę winną, bo 99% tego wszystkiego to ludzie nieświadomi ustaw o prawach autorskich), jeśli nic nie ma, to tyle. Komputer ma adres MAC. Każdy ma inny i tylko ten powinien zabierany, bo tylko ten JEDEN jest dowodem. Prokurator, który nie wie co to jest informatyka nie powinien się zabierać za takie sprawy np każąć zająć cały sprzęt. To jest niedorzeczne, skoro rzeczy nie są obiektem postępowania. Masz dowód, że coś kupiłeś np wczoraj? Masz, to nie mogą Ci zabrać, bo nic tam nie będzie, a nawet jeśli to w oskarżeniu musi być adres karty sieciowej i IP. W innym przypadku takie postępowanie nie miałoby prawa niczego dochodzić, bo numery IP są przybliżane i bywają przypadki, że po np zmianie modemu na router IP nieznacznie się zmienia i co wtedy? Nic. Stare IP zostaje przekazane komuś innemu i tak działa sieć, tak się łapie niewinnych ludzi. Ba, niektóry routery zamiast mieć podstawowe IP, to mają np 2 zmienne. Ludzi przeglądają strony przez sieć TOR, dlaczego? Bo mogą, bo jest ogólnodostępny. Sprawdzać wszystkie IP? No nie bardzo, bo pochodzą z różnych państw, więc taka sprawa trwała by latami. Ja np nie posiadam komputera, który rejestrował konto w chomikuj (tak kiedyś miałem tam konto), de facto komputer zdechł, miał 8 lat. Gdzie jest dowód? Nie ma, jest IP, jest adres MAC, nie ma komputera (no chyba, że ktoś go naprawi, ale problem bo np się spalił tak jak mój). Brak adresu MAC, nowy sprzęt, tablety, ultrabooki i inne duperele.
Jeśli zajmą wam komputer/laptop nie powiązany adresem karty sieciowej to możecie pisać roszczenia o bezprawne zajęcie rzeczy bez sprawdzenia na miejscu, czy jest to na pewno dowód w sprawie.
W ogóle Chomikuj nie powinna przekazywać logów REJESTRACJI konta, a WYŁĄCZNIE IP udostępnienia, a gdy tego nie ma -> sprawa umorzona/przedawnienie samego IP. -> adres MAC -> nie ma, co dalej? Komu udowodnią winę? Dopóki się sami nie przyznacie to nic nie mogą zrobić.
Jeszcze z innej beczki, kiedyś był post o tym, że sędzia bardzo szybko zakończył rozprawę, bo za dużo już ich miał dotyczących tego samego. Sędzia ma obowiązek wysłuchania obu stron. Jeśli przebieg rozprawy jest niezgodny z prawem (każdy ma prawo się bronić, chyba, że jest nieobecny) to sędzia za to odpowiada.