Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 5

  • Autor wątku Autor wątku Radekor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Czy jezeli pozwa przez esad to dostane jakies pismo? Czy trzeba prewencyjnie sprawdzac samemu przez internet?
 
Było już.
O ile e-sąd powie, że masz płacić to dostaniesz nakaz. piszesz, że NIE i sprawa jest kierowana do zwykłego sądu. tam raczej bedzie od razu umorzenie postępowania bo już we wcześniejszym trybie umarzali. O ile dobrze pamiętam tak ktoś to tu tłumaczył

Ja mam też pytanie. Co z osobą która dostanie nakaz z e-sądu, pisze że nie zgadza się sprawa idzie do zwykłego sądu, scenariusz pesymistyczny: nakaz zbadania sprawy, konfiskata sprzętu. nic nie znaleźli bo nic tam nie ma. sąd mnie uniewinnia. kto mi pokrywa straty? nie mam komputera, nie mogę pracować, jestem stratny, dojazd na rozprawy, prawnik,

O ile pamiętam to w TV "prawnik" z tej firmy powiedział, że zdaje sobie sprawę z tego, że wezwania dostały też osoby całkiem niewinne.
 
Ostatnia edycja:
Sprawa cywilna - nakaz konfiskaty sprzętu? Wątpię.
 
f00trzak napisał:
Było już.
O ile e-sąd powie, że masz płacić to dostaniesz nakaz. piszesz, że NIE i sprawa jest kierowana do zwykłego sądu. tam raczej bedzie od razu umorzenie postępowania bo już we wcześniejszym trybie umarzali. O ile dobrze pamiętam tak ktoś to tu tłumaczył
e-sąd niczego nie orzeka, niejako daje szansę "dłużnikowi" by miał mniejsze koszta sądowe. Bo jak wiesz ze w zwykłym przegrasz to lepiej już zgodzić się na e-sąd. Jak e-sąd nie dostał sprzeciwu wydaje tytuł który można już spieniężyc u "kruka". Gorzej jak masz styczność z oszustami, to podadzą zły adres. Co prawda za to grozi 5K kary od sztuki, ale jak firma jest typu krzak która ma planowo splajtować to może to na oszustach nie robić wrażenia.

Ja mam też pytanie. Co z osobą która dostanie nakaz z e-sądu, pisze że nie zgadza się sprawa idzie do zwykłego sądu, scenariusz pesymistyczny: nakaz zbadania sprawy, konfiskata sprzętu. nic nie znaleźli bo nic tam nie ma. sąd mnie uniewinnia. kto mi pokrywa straty? nie mam komputera, nie mogę pracować, jestem stratny, dojazd na rozprawy, prawnik,

O ile pamiętam to w TV "prawnik" z tej firmy powiedział, że zdaje sobie sprawę z tego, że wezwania dostały też osoby całkiem niewinne.

Sąd cywilny nie jest od udowodniania winy, od tego jest powód (pozywający). Sąd tylko orzeka kto w sporze ma rację. Więc zadnych przeszukań nie ma. Te mogą być, choc raczej teoretycznie, w prywatnym pozwie karnym. W przypadku LS to chyba musielby trafić na "wczorajszego" prokuratora by wszczął takie postępowanie.
 
chyba za mocny skrót myślowy zrobiłem. miałem właśnie na myśli, że jak sprawa jest w esądzie to albo wiesz że będziesz płacić więc się zgadzasz albo chcesz walczyć i dajesz sprzeciw.
a co do mojego pytania:
nie ważne czy wczorajszy czy nie - rozważam najbardziej pesymistyczny wariant. dałem sprzeciw w esądzie/ firma kogucik daje pozew cywilny, whatever... prokurator daje nakaz zajęcia komputerów do zbadania. panowie przychodzą badają i po rocznym przeszukiwaniu 500GB doszli do wniosku że system legalny a jedyne co znaleźli oprócz prywatnych/służbowych dokumentów to w "tempie" pozostałości po słuchaniu muzyki z youtube.
po prostu sprzęt bardziej legalny niż po wyciągnięciu z opakowania
co w takiej sytuacji?? kasa poleciała na prawników, wizyty w sądach, kanał w robocie bo mam przestój albo wydać muszę kasę na nowy sprzęt.
ja chciałbym wiedzieć co w takim przypadku. kto mi wyrówna wszystkie straty.. czy to z automatu dostają karę za niesłuszne oskarżenia/pomówienia/oczernianie i co tam jescze zrobili czy znowu ja muszę sięgnąć do kieszeni i zakłądać sprawę na własną rękę??
 
mylisz pozew na gruncie prawa cywilnego z pozwem prywatnym na gruncie prawa karnego. W pierwszym nie ma czegoś takiego jak zaangażowanie organów ścigania. Choć przy zobowiązaniach deliktowych, strona skarżąca najczęściej korzysta z możliwości zgłoszenia przestępstwa by organy ścigania zdobyły dowody na delikt. Ale to są równoległe postępowania, w teorii zupełnie niezależne. W oskarżeniu karno-prywatnym osoba pokrzywdzona sama składa akt oskarżenia do sądu. Ma to jednak swoje ograniczenia, bo to sąd zleca organom ścigania działania. Więc, jest to niejako odwrócenie ról w odniesieniu do oskarżenia publicznego. Prokurator ma dowolność włączenia się do takiej sprawy. Jak pisałem jest mało prawodpodobne by w sprawie LS prokuratorzy stawali ramie w ramię z ich prawnikami. Mało prawdopodobne by jaki kolwiek sąd zgodził się na przeszukania, zajęcia sprzętu, w sprawie w której prokuratorzy, zarówno w oskarżeniu publicznym jak i prywatnym nie dopatrzyli się dowodów.
 
Tak jeszcze pogłówkowałem i pozbierałem fakty :
-Ktoś z Pro bono w tym czasie "ściągnął" owego Harrego
-Sprawdził kto mu serdeuje i spisał ich IP (prośbą do informatyków o weryfikację - czy można),
-Z listą IP zdobył adresy - winowajców
-Różnica w kwocie żądanej uzależniona jest od okresu seedowania,
- czyli - ma wszystkie asy w ręku
Jak się z tego wybronić?
Ziggy

a na marginesie - Kuj-pom, na przyszły tydzień mam zaproszenie w charakterze świadka na 90 %w sprawie Harrego.
Sugestie, doświadczenie, propozycje?


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Różnica w kwocie nie jest uzależniona od czasu seedowania. Po pierwsze to dlatego że takich danych nie mają. Po drugie to jeżeli nie mieli wglądu w dane osobowe to nie mają możliwości powiązać konkretnej osoby z konkretnym ip.
 
Dziękuję za tę odpowiedź. Tak mnie po prostu zainteresowały różne kwoty podobne m.in na tym forum za zdawałoby się za to samo.
 
W e-sadu zaszły ostatnimi czasy zmiany i do wniosku obowiązkowe jest podanie nr PESEL, więc nie wchodzi w grę świadome podanie złych danych.
 
Pytania były podane już wcześniej... Mojemu tacie policjant powiedział, ze jak zeznał, iż siec była niezabezpieczona przez pewien okres to wątpi w to, żeby to się dalej ciaglo... :)


Proszę używać polskie znaki !!! moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Lex superior, teraz zaczęło wydzwaniać na telefony. Miał, ktoś podobną sytuacje?
 
Nie mam pojęcia, dzwonili na stacjonarny( Orange)
 
U mnie dzisiaj zawitała pani policjant z prośbą o stawienie się jutro na komendę w charakterze świadka w sprawie ściągania filmów z internetu. W kwietniu dostałam list z Pro Bono, że niby udostępniałam audiobook Igrzysk śmierci w lipcu 2012 roku... Więc myślę, że chodzi o to. Pismo zignorowałam, ale jednak teraz stresuję się już nie na żarty.

I w ogóle jakoś tak dziwnie, że przyjechała po cywilnemu, zwykłym nieoznakowanym autem, zaproponowała jutrzejszy dzień, dała karteczkę ze swoimi namiarami jakby mi coś nie pasowało, bo ona by to chciała szybko załatwić, bo wg listu, który by był nadany przesłuchanie wyznaczyli na 31 grudnia...
Co Wy o tym sądzicie?
 
Realne są pozwy cywilne czy raczej chodzi o kolejną formę nacisku by jak najwięcej osób zapłaciło kasę . Raczej w sądzie wiele mnie osiągną .
 
Czy ktoś już był na przesłuchaniu w sprawie Pro Bono i może mi coś doradzić/w sumie bardziej uspokoić?

Sytuacja na tyle nieciekawa, że jestem pełnoletnia,ale dalej mieszkam z rodzicami i to dalej na jednego z nich jest umowa. Więc osoba, która niedawno ogarnęła sprawdzanie wiadomości i pogody na onecie jest podejrzana, że w 2012 roku ściągała torrentem Igrzyska śmierci...

Dodatkowo tego laptopa już nie mam, termin kiedy niby ściągałam to to (chociaż nigdy nie słuchałam audiobooków, co jeszcze bardziej mnie dziwi, że akurat o to chodzi) był kilka dni przed obroną pracy mgr (więc tym bardziej wątpię, że coś takiego choćby przypadkiem ściągnęłam), teraz mam laptopa, którego kupiłam kilka tygodni po tej nieszczęsnej dacie... Wifi jest, hasło fabryczne, niezmieniane... nie wiem czy mogłabym jakoś udowodnić swoją winę bądź jej brak w takim układzie... No i dodatkowo jest ten element, że tylko ja szaleję po Internecie, a nie moi rodzice...
 
Sap 123 będziesz przesłuchiwana jako świadek z uprzedzeniem z art. 183 kpk - czyli możesz odmówić odpowiedzi na zadane pytania jeżeli odpowiedz naraziłaby Ciebie lub osobę najbliższą na odpowiedzialność karną. Czyli zeznajesz ,że nic nigdy nie ściągałaś bo to prawda i nic nie wesz na temat aby ktokolwiek inny ściągał bo to też prawda, a wszyscy w domu korzystają z internetu. Jak Ci nie zabrali laptopa do tej pory to raczej go nie zabiorą bo zresztą po co po prawie czterech latach. Jak masz nowy komputer to masz pewnie fakturę zakupu gdzie jest data po 2012. Co do faktu wizyty osobistej policjantki to tak się zdarza, chce szybko sprawę skończyć bo data 31 grudnia to tak magiczna data w prokuraturach ,gdzie wszystko co się da to się kończy. Reasumując więcej optymizmu :)
 
Eqador - dziękuję bardzo za słowa otuchy :)
w 100% jestem pewna, że mój ojciec w życiu nic nie ściągnął :) Ja to już inna sprawa... Ale w końcu udostępniać nie wolno, a nie ściągać...Co do odmówienia odpowiedzi - mój ojciec raczej nie należy do osób, które będą się "stawiać", tylko powie wszystko zgodnie z prawdą, więc boję się, że padnie coś w stylu "ja nic w życiu nie ściągnąłem - od tego jest moja córka"...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra