Otrzymałem list z poleceniem zapłaty - 5

  • Autor wątku Autor wątku Radekor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Do Żywca też dotarli dziś była policja i przesłuchała moją żonę bo na nią jest internet sprawa filmu drogówka,
 
W dzienniku dla internautów jest artykuł o LS. Poruszają wątek o telefonach z LS do rzekomych naruszycieli.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Z tego reportażu wynika że sprawa będzie się ciągnąć do puki się im nie znudzi
 
kgsu napisał:
Do Żywca też dotarli dziś była policja i przesłuchała moją żonę bo na nią jest internet sprawa filmu drogówka,

Miałeś jakieś dalsze nieprzyjemności z tego tytułu?
W ogóle dostałeś wcześniej wezwanie do zapłaty jeśli można wiedzieć?
 
Jeszcze nic nie dostałem, żaden list nie przyszedł, żona została przesłuchana pytania takie jak pozostali, na odchodnym powiedział coś o komputerze więc czekam na kolejną wizytę:(
 
kgsu napisał:
Do Żywca też dotarli dziś była policja i przesłuchała moją żonę bo na nią jest internet sprawa filmu drogówka,
Kiedy rzekomo ściągnąłeś ten film?
 
witam
Jakiś czas temu było u mnie w domu przeszukanie komputera, zjawił się dzielnicowy i dwóch ludzi z laboratorium z nakazem z prokuratury. Podpięli pendraka z jakimś programem i szukali filmu Wałęsa ale, że nic nie znaleźli - nie mieli prawa znaleźć bo nie ściągałem tego badziewia spisali protokół, że nic niema bo jak powiedział biegły ich interesuje stan obecny. Dłużej pisał protokół dzielnicowy niż samo sprawdzenie komputera.
Wczoraj dostałem wezwanie na komendę w charakterze świadka na poniedziałek, zobaczymy co będą chcieli.
Panowie biegli mówili, że nic innego nie robią od paru miesięcy tylko jeżdżą i sprawdzają komputery i jak by coś znaleźli to wtedy 16 tysiecy :o
 
Witam wszystkich.
Dziś odebrałem wezwanie na komendę; było na czwartek, więc się spóźniłem. Poszedłem od razu na komisariat ale tego policjanta, który się zajmuje przestępczości gospodarczą nie było - mam zadzwonić za 2 tygodnie celem ustalenia terminu. Mój przypadek jest taki, że jestem zameldowany w jednym miejscu a mieszkam w innym. Kiedyś (w zeszłym roku) mieszkałem tam, gdzie byłem zameldowany i właśnie wtedy byłem tam podłączony do internetu. I teraz pytanie - czy policjant będzie pytał gdzie mieszkam, czy gdzie jestem zameldowany? Czy w razie najgorszego będzie przeszukanie tam, gdzie mnie namierzyli i jestem tam dalej zameldowany, czy tam gdzie teraz mieszkam?
 
krogulec30 napisał:
witam
Jakiś czas temu było u mnie w domu przeszukanie komputera, zjawił się dzielnicowy i dwóch ludzi z laboratorium z nakazem z prokuratury. Podpięli pendraka z jakimś programem i szukali filmu Wałęsa ale, że nic nie znaleźli - nie mieli prawa znaleźć bo nie ściągałem tego badziewia spisali protokół, że nic niema bo jak powiedział biegły ich interesuje stan obecny. Dłużej pisał protokół dzielnicowy niż samo sprawdzenie komputera.
Wczoraj dostałem wezwanie na komendę w charakterze świadka na poniedziałek, zobaczymy co będą chcieli.
Panowie biegli mówili, że nic innego nie robią od paru miesięcy tylko jeżdżą i sprawdzają komputery i jak by coś znaleźli to wtedy 16 tysiecy :o

To w końcu zabierają te komputery czy sprawdzają na miejscu?
Ciekawe.
 
tak jak pisałem przyszło trzech ludzi, chyba dzielnicowy i biegli z laboratorium.
Podpięli pendriva i sprawdzali czy coś jest związane z filmem Wałęsa, troszkę mieli problem z odpaleniem programu - mam ubuntu, ale jakoś tam dali radę. Na nic innego nie zwracali uwagę (filmy, seriale, muzyka) ich to nie obchodzi. Na koniec powiedzieli tylko, że jak już coś chcę oglądać to najlepiej online:)
Spisali numery seryjne sprzętu, w protokole stwierdzili, że nic nie znaleziono.
Podpisałem protokół i dowidzenia. Jutro mam stawić się na komendzie w celu przesłuchania.
 
No i po przesłuchaniu.
Pan policjant bardzo zdziwiony, że przeszukanie już się odbyło i nie zatrzymali sprzętu a ja mu na to że nie mieli podstaw do zatrzymania :).
Pytania standardowe:
czy mam komputer, czy tylko ja korzystam z niego jeśli nie to kto jeszcze,
jak jest komp podłączony do internetu, czy sieć zabezpieczona, czy podejrzewam kogoś o to że ściągnął film, czy mam zainstalowanu program do p2p i torrentów,czy wiem co to jest p2p i torrenty.
Odpowiedzi zgodnie z prawdą czyli nie ściągałem, nie wiem nie znam się itp.
i to wszystko teraz czekamy na rozwój sprawy:help:
 
Ale zgodne z prawdziwą prawdą czy twoją prawdą ?

PS
Jak się miewa Lex Superior ?
 
oo rany, myślałem ze po ponad roku od otrzymania wezwania a prawie dwóch od "rzekomego udostępniania" sprawę drogówki sprawę można uznać za zakończoną, ale widzę że nie koniecznie... :(
A czy policja np w tej Częstochowie przychodzi z jakimś nakazem i mają prawo zaglądać wszędzie nawet do szafki z majtkami żony, czy grzecznie czekają w drzwiach i pytają czy mam i czy wydam sprzęt? wtedy ja decyduje co im wystawiam? jak to tak na prawdę jest?


PS.
Ta czy tamta to jednak należy pisać z dużej litery !!!

 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zostałem wezwany na dzisiaj na komendę powiatową policji jako "świadek" w sprawie. Nie wiedziałem o co chodzi, ale potem się dowiedziałem że chodzi o sprawę z marca lub maja 2013r związanej z filmem "Drogówka". Mówiłem że nic takiego nie pamiętam a komputer na którym miałoby rzekomo zajść do ściągnięcia tego filmu został sprzedany na części.

Teraz mam pytanie:
Czy policja mimo to może mi wejść do domu i sprawdzić na komputerach czy taki film nie został ściągnięty?
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich. Czy jest moze ktoś , kto otrzymal wezwanie na komende w sprawie udostępniania filmu "CO NAS KRĘCI"? . Wezwanie na komende w charakterze "świadka" dostałem około swiąt bozego narodzenia. Na poczatku stycznia byłem na komendzie zlozyc zeznania. Policjant doradzał mi, zeby przyznac sie do winy bo i tak maja moje IP, więc tak zrobiłem. Sprawa zajmuje sie kancelaria "CODEKS". Powiedzial, ze żądają 2tys zł ale spokojnie można negocjować do 1500 i rozlozyc to na raty 12 miesięcy . To samo uslyszałem od Pana zajmującego sie sprawą kiedy dzwoniłem do kancelarii. DOstalem od niego numer tel. w celu uzgodnienia warunków ugody. Kiedy zadzowniłem byłem w szoku..Człowiek z którym rozmawiałem nawet nie chcial slyszec o kwocie 2tys zł i zero negocjacji. Powiedział 3tys zł w 6 ratach po 500zł. Nie wiem co robic..nie mam mozliwosci zaplacenia takiej kwoty. Ledwo wystarcza mi na czynsz,kredyt i zycie. Co moge zrobic w takiej sytuacji? Prosze o pomoc. Pozdrawiam.
 
Przedstawiono Ci jakieś dowody ? Licencje , papiery do wglądu , twoje zdjęcia przed kompem podczas dokonania przestępstwa i zeznania świadków ? Homologacje tych programów do szpiegowania plus jakieś atesty ? Urządzenia policyjne mają chyba atesty ? Czy to jakaś firma niemiecka cię wskazała a dokładnie jakiś numer IP który powiązano z Tobą ?Czy Tobie po prostu doradzono na komendzie ? No i czy jesteś winny ?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
W tym akcie który mi odczytał pisało tylko, ze Udostępnilem film "co nas kręci" tego i tego dnia o tej i o tej godzinie i mój adres IP komputera...tyle. Nie wiem co dalej robic..
 
Przecież byłeś wezwany jako świadek . Policjant nie mógł wiedzieć że to ty udostępniałeś ten film bo niby skąd miał to wiedzieć.Z imienia i nazwiska byłeś na wstępie wskazany jako sprawca ? Tak wynika z Twojego wpisu.
 
tak dokładnie.Odczytał, ze tego i tego dnia udostpeniłem ten własnie film,moje dane wraz z adresem IP. Na tych wezwaniach zawsze pisza jako "świadek".
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra