Witam, mam tą samą sytuację. Wczoraj dotarło identyczne polecenie dobrowolnej zapłaty listem poleconym. Sprawa jest o tyle trudniejsza, że wezwanie dostał mój ojciec bo na niego jest internet w domu (dom prywatny piętrowy). Ja mam osobne mieszkanie z rodziną na piętrze, ojciec nie ma komputera i nie umie się w ogóle czymś takim posługiwać. W pierwszej chwili się wystraszyłem, sprawdziłem IP i rzeczywiście zgadza się z tym na wezwaniu. Później poczytałem o tej "kancelarii" tutaj i na innych forach i już wiem żeby nic nie płacić. Mam jednak inne obawy - z racji tego że wezwanie jest na ojca i niektóre osoby pisały o wizytach policji, nie chce żeby miał wjazd na chatę i poszukiwania kompa, bo przecież nic nie zrobił. Jak do tego teraz podejść? Czy jeżeli odpukać rzeczywiście ktoś by się pojawił za miesiąc czy pół roku, jak ma się zachować mój ojciec? Czy ma powiedzieć że w życiu nie miał kompa, syn ma, ale mieszka na piątrze, a poza tym nie jego dotyczy postępowanie? Ja komputer stacjonarny mam, ale (wierzcie lub nie) jakieś dwa miesiące temu posypał mi się dysk i teraz mam nowy, tamten został wyciągnięty i nawet nie wiem gdzie jest, więc nie mogę sprawdzić co tam w ogóle było. Niestety dochodzą też kwestie zdrowotne bo rodzice mają już koło 60 i bardzo się wszystkim przejmują. W życiu nic nie cwaniakowali, są mega uczciwi i jak wczoraj zobaczyli to pismo to był niemal zawał u obojga. Czy powinniśmy odpisać coś do tej kancelarii? Proszę o pomoc.