Witam.
Temat dosyc ciekawy i jak widze się powtarza.
Dostalem takie pismo jakis czas temu oczywiscie nie zaplacilem bo myslalem ze dowodow nie ma, po jakims czasie dostalem wezwanie do sadu a ze nie jestem idiota wziolem prawnika
W sadzie okazalo sie ze to co daje lub biore z internetu Provider ma zanotowane.
Wiec moja wlaka poszla w nielegalne zdobywanie danych i tu niespodzianka moje dane provider czyli TP SA na wniosek prokuratury musial udostepnic poniewaz bylo podejzenie popelnienia przestepstwa.
Wiec prawnik ruszyl ze moja siec wifi byla nie zabezpieczona no i niestety wedlug prawa slowa sedziego "to odbiorca odpowiada za swoja siec i powiniec ja zabezpieczyc"niestety nie udalo mi sie podwazyc tego co provider zatrzymuje i sdzia spytal jesli to nie ten film to co z mojego komputera wychodzilo o tej godzinie w tym czasie. niestety nie moglem sie wymigac sie ze to zdjecie czy muzyka.
Wychodzi na to ze provider ma wszystkie dane co robimy w sieci i moja walka nic nie dala.
Cala impreza kosztowala mnie z wyjazdami do sadu o setki kilometrow, prawnikiem, kosztami sadowymi i zaplaceiem kancelari ktora jak sie okazalo ma mocne dowody jakies 2500zl .takze dziekuje. Oprucz tego mialem poslizg w splacaniu i teraz w KRD widnieje.
nie chce przeklinac ale k..... mac.

teraz sciagam z innych sieci wifi

Gdybym wiedzial to bym dal te 500zl i zaoszczedzil czas i pieniadze :-x
Ale jak to mowila mi mama modry polak po szkodzie w pi......du