STIVI62 napisał:
dzusmen musisz chyba odwiedzić okulistę
mocniejszych okularów narazie mi nie potrzeba
STIVI62 napisał:
Napisane jest na pierwszej stronie na samym dole i w dodatku wytłuszczonym drukiem
ręce opadają...
czytanie ze zrozumieniem to podobno problem w śród polaków w tych czasach, potwierdza sie...ale spoko, bez złosliwości.
...ale w skrócie:
W tym zapisie chodzi - moim zdaniem -
o sprawe cywilną, świadczy o tym calośc teksktu i sformułowania w tym wskazanym przez ciebie dolnym akapicie.
Czyli skoro sprawa karna juz jest w toku, to logika podpowiada ze musi chodzić o cywilną.
Sprawa cywilna a karna
to dwie rożne rzeczy!
Ich zgloszenie i postepowanie i caly tok - nie ma ze sobą nic wspólnego!
Są lub mogą być toczone rownoczesnie. W dwuch roznych sadach i zapadaja dwa wyroki.
Prokurator nie ma do sprawy cywylniej chyba nic wspolnego. Na przeciwko siebie przed sądem stajesz Ty i pokrzywdzony.
Efektem takiej cywilnej sprawy jest wyrok, ale nie jesteś w konskwencji karany (tak mi sie wydaje) zazwyczaj chodzi o pieniądze w takich sprawach, wiec sąd moze cie uniewinnić, dac ci kare pieniezna na rzecz pokrzywdzonego i tyle. Policja na chate ci nie wejdzie w sprawie cywilnej.
Sprawa karna:
-> zgłoszona przez pokrzywdzonego lub z urzędu (np.prokuratora).
-> prowadzona przez prokuraturę, tj. prokurator zbiera dowody (wtedy policja wchodzi na chatę i zabeira cie kompa

), przesluchuje świadków itd. (powinno być wiadome chociazby z filmów) - może byc prowadzone w fazie początkowej tgz. w sprawie (tak jak u nas teraz) lub już konkretnie przeciwko osobie.
-> prokurator po tych wszystkich czynnościach, jesli potepowanie prowadzone jest w sprawie, ocenia czy postawić kogos w stan oskarżenia.
Jak padną oskarzenia, to sprawa wedruje do sądu.
Prokurator może tez umorzyc cala sprawe z np. powodu braku wystarczajacych dowodó lub małej szkodliwosci czynu.
->w sadzie zapada wyrok np. 10 lat do wiezienia, grzywna. W konsekwecni jak przegrasz jesteś karany, tzn jesteś w rejestrze skazańców. Ale tez nie na zawsze, po upływnei okresu kary, po 6 msc z papierów jest to wymazywane - moge sie mylic co do tych 6msc, moze byc dluzej.
Czyli kancelari płacisz te 550zł żeby nie bylo sprawy cywilnej. Ale nie ma to zadnego wplywu na sprawe karna ktora jest w toku.
kasiag24 napisał:
My nie płacimy, czekamy na informacje z prokuratury i wtedy zastanowimy sie co robic dalej.
My sie dowiedzielismy, ze nie taka kolejnosc jest w postepowaniu karnym. Czyli jezeli postepowanie w prokuraturze juz jest, to wplacanie pieniedzy na "niby" ugode nic tu nie da, bo postepowanie nadal bedzie prowadzone.
Zgadzam sie z pania kasia i tez nie zamierzam płacic.
Ale wszytko ci napisalem moze nie byc prawną, choc wydaje mi sie ze jestes w tym temacie troche ogarniety, choc było to dawno temu ale w końcu magistra obroniłem na wydziale prawa i administracji jednego z univerków, z prawa karnego... ale nie jestem radcą prawnym i nie siedzie w tym biznesie więc moge sie mylic co do szczegołow.