Ktoś wyżej napisał, że to mała szkodliwość czynu, no być może (chociaż nie byłbym tego taki pewien), ale i sam autor tego postu nie jest i nie był nigdy wydawcą gier, muzyki itp, więc xxxxxx wie na ten temat, i też niezależnie od tego jest to kradzież niczym nie różniąca się od złodzieja samochodów, czy złodzieja paczki chipsów z nocnego. Jak to mawiał pewien youtuber - złodziej samochodów ma jaja, złodziej ściągający pliki z torentów jest, to xxxxxx złodziej, który kradnie muzykę z sieci, ale płyty ze sklepu już nie xxxxxx.