Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Sam ostatnio miałem sprawę. Poza tym adresy mogą mieć chociażby z zarejestrowanego gdzieś maila.

Ogólnie jeżeli ktoś korzystał z tego ip w tej samej chwili możecie być oczyszczeni z zarzutów.
 
ostatnio moja mama dostala list o ktorym mowa. sek w tym ze moja mama nie korzysta z torentow konto na tej stronie posiadam ja a nie ona ... jedyne roznice jakie sa to moj film to "last minute" i list byl polecony. nie mam pojecia co robic .. mama boi sie nie zaplacic.
 
jestem w identycznej sytuacji, ale moja to olała. Może niech wypowie się ktoś kto już wie jakie były tego konsekwencje i jak ta sprawa się potoczyła
 
Dobry wieczór.
Przyznam że nie przeczytałem całości wątku i może to się już pojawiło ale może ktoś pamięta czy była poruszana kwestia artykułu 23(1) p.a.?
 
Art. 23, czyli dozwolony użytek pozwala na udostępnianie tylko w obrębie kręgu osób pozostających w związku osobistym - jeśli jakaś firma namierzała IP, to może spokojnie udowodnić, że nie zna właściciela danego IP (nie należy do jego kręgu towarzyskiego), a uzyskała dostęp do utworu.

Pozwala też na nieodpłatne ściąganie utworów (co jest super sprawą, ale powszechnie bardzo mało znaną), ale sprawa dotyczy udostępniania i rozpowszechniania a nie pobierania. Dlatego np ja w ogóle nie dotykam torrentów.

Co zabawne większość mediów mówi właśnie o ściąganiu w kontekście tych wezwań i toczącej się sprawy. Taka mała dezinformacja, żeby utrwalić ludziom kłamstwo, że nieodpłatne ściąganie muzyki i filmów zawsze jest nielegalne.
 
Dzisiaj i wczoraj dzwoniłem do prokuratury, aby zapytać o status sprawy.
Niestety osoby odpowiedzialnej za tą sprawę nie było i mam dzwonić jutro.

Pozdrowienia.
 
RE:list z poleceniem zapłaty

Witam.
Nawiązując do Waszego tematu ciekawe czy Pani Ł. w posiadanie danch osobowych weszła legalnie. Z tego co mi wiadomo na obecnym etapie postępowania prokuratorskiego które toczy się w sprawie a nie przeciwko komuś, danych osobowych nie powinna posiadać. A tym bardziej ich wykorzystywać. I to bez zgody właścicieli danych.
 
Czy jest jakikolwiek potwierdzony przypadek zarekwirowania sprzętu przez policję ?
 
witam, ja również otrzymałam wczoraj listem poleconym niestety zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa... u mnie chodzi o film LAST MINUTE. Czy kttoś z Was zapłacił tę grzywnę?
 
Nie płacić - tak mówi zdrowy rozsądek po rozpoznaniu się oraz tak mówią wszyscy radcy. Nie płacić, nie reagować.
 
owszem, rozsądek tak podpowiada... Ale mam trochę do stracenia tj. auto, mieszkanie itp. Z takich pierdół robią się problemy.... :/ udam się z tym do prawnika chyba...
 
Olalla - sprawa się ma tak:

***Porada niezgodna z regulaminem***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ripper napisał:
W jakim kontekście miałby być tutaj poruszany ten artykuł?

Może to kula w płot ale jeżeli by powiedzmy powołać się na ten przepis w kontekście korzystania z programów P2P?
Chodzi o to że jak rozumiem i prokuratura i właściciel (?) za pośrednictwem pełnomocnika (?) opierają swoje roszczenia /zarzuty na tym że ściągając ten film jednocześnie go udostępniałem czyli rozpowszechniałem co jest naruszeniem praw autorskich.
Czy ja dobrze to rozumiem?
 
Chodzi o to że jak rozumiem i prokuratura i właściciel (?) za pośrednictwem pełnomocnika (?) opierają swoje roszczenia /zarzuty na tym że ściągając ten film jednocześnie go udostępniałem czyli rozpowszechniałem co jest naruszeniem praw autorskich.
Czy ja dobrze to rozumiem?
Kancelaria działając w imieniu właściciela filmu zgłosiła do prokuratury, że rozpowszechniałeś z danego IP ten utwór naruszając prawa autorskie. Czyli mniej więcej dobrze rozumiesz.
Może to kula w płot ale jeżeli by powiedzmy powołać się na ten przepis w kontekście korzystania z programów P2P?
Nie.

Przepis pozwala (w uproszczeniu) na:

-Pobieranie i korzystanie z utworów na własny użytek (np ściągasz z jakiejś strony i oglądasz). Nawet jeśli ktoś wrzucił plik nielegalnie - nie Twój problem, bo sam nic nie udostępniasz. Tak samo można mieć na dysku filmy/mp3 z dowolnego źródła, dopóki nie przekazuje się ich dalej.
Ale już oprogramowania (Windowsa, gier, Office'a itp) to nie dotyczy.

-Udostępnianie utworu osobom takim jak rodzina czy znajomi. Nie ma to zastosowania przy torrentach, bo ze względu na ich zasadę działania udostępniasz masowo plik osobom, które nie pozostają z Tobą w relacjach osobistych (np nie znasz firmy trackującej IP), więc ten przepis nie ma tu nic do rzeczy.

Co do płacenia/niepłacenia - sprawa wygląda tak:

PŁACISZ:
-Dalej toczy się postępowanie karne
-Można zostać wezwanym do złożenia zeznań
-Jeśli prokuratura znajdzie obciążające dowody (plik, zeznania) - grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności (w praktyce jeśli już to raczej ograniczy się IMO do grzywny, bo to nie jest aż tak poważna sprawa)
-Można mieć zabrany komputer do analizy na policji (bo i tak toczy się postępowanie, i tak mogą go chcieć sprawdzić)
-Kancelaria ma w ręku podpisane przyznanie się do winy, które może stanowić bardzo istotny dowód w postępowaniu karnym.

NIE PŁACISZ:
-Dokładnie to samo co wyżej, minus przyznanie się do winy
-Kancelaria może wytoczyć sprawę cywilną, w sądzie - wtedy może grozić dodatkowa kara. Tym razem nie jako kara za przestępstwo, ale zadośćuczynienie poszkodowanemu - właścicielowi filmu reprezentowanemu przez kancelarię

UDOSTĘPNIAŁEŚ:
-Prokuratura może znaleźć obciążające dowody i wymierzyć karę (zgodnie z prawem).

NIE UDOSTĘPNIAŁEŚ:
-Prokuratura nie powinna znaleźć dowodów (no bo nie ma dowodów na coś, co się nie wydarzyło), sprawa karna zostanie wtedy umorzona, sprawa cywilna (jeśli będzie miała miejsce) też. Zgodnie z domniemaniem niewinności, to kancelaria musi udowodnić komuś rozpowszechnianie (IP nie jest dowodem, bo nie wskazuje jednoznacznie na osobę), nie odwrotnie.
 
Ostatnia edycja:
PieDanger napisał:
-Udostępnianie utworu osobom takim jak rodzina czy znajomi. Nie ma to zastosowania przy torrentach, bo ze względu na ich zasadę działania udostępniasz masowo plik osobom, które nie pozostają z Tobą w relacjach osobistych (np nie znasz firmy trackującej IP), więc ten przepis nie ma tu nic do rzeczy.

Tu moim zdaniem leży sedno. Bo tak naprawdę to co udostępniam? Jeżeli nie siduję i po ściągnięciu usuwam torenta to jeżeli udostępniam to niekompletny plik niezdatny do skorzystania z utworu.
Pytałem o artykuł 23(1) bo dlaczego nie czytać go właśnie w ten sposób iż ściągając film torentem nie rozpowszechniałem tylko właśnie zwielokrotniałem go w celu "wyłącznie umożliwienie:
1) przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub "

Jakby ten przepis był pisany pod wysyłanie a może raczej zwielokrotnianie pliku przy pobieraniu z torenta nieprawdaż?
:)
 
Kausz napisał:
... jeżeli udostępniam to niekompletny plik niezdatny do skorzystania z utworu. ...
Cofnij się kilkadziesiąt postów :!: Temat już omawiany. Nie ma znaczenia ile udostępniłeś.
Kausz napisał:
... nie rozpowszechniałem tylko właśnie zwielokrotniałem. ...
Kompletnie błędna interpretacja, nie brnij w nią dalej, to ma kluczowe znaczenie
... a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego ...
Ściąganie przez p2p to nie proces technologiczny.
 
Ostatnia edycja:
Jakby ten przepis był pisany pod wysyłanie a może raczej zwielokrotnianie pliku przy pobieraniu z torenta nieprawdaż?
:)

Nie. To, że plik nie jest kompletny w niczym nie przeszkadza. Uwierz mi na słowo, albo zapytaj prawdziwego prawnika, bo nie podejmuję się bardziej szczegółowej dyskusji :-P Ten przepis nie ma zastosowania przy torrentach.

Pracuję w podobnej branży i musiałem się nauczyć podstaw prawa autorskiego na tyle, żeby wiedzieć z czego mogę legalnie korzystać, a z czego nie i w jaki sposób. Prawnik który mnie tego uczył wyjaśnił mi, że dozwolony użytek dotyczy wyłącznie pobierania rzeczy (np przez przeglądarkę) lub udostępniania znajomym.

Udostępnianie czegokolwiek przez torrenty wychodzi poza użytek dozwolony (bo nie ma spełnionego warunku ze związkiem osobistym). Dlatego nie dotykam ich nawet długim kijem i doradzam to samo innym.
 
LeszsekS napisał:
Cofnij się kilkadziesiąt postów :!: Temat już omawiany. Nie ma znaczenia ile udostępniłeś.
Kompletnie błędna interpretacja, nie brnij w nią dalej, to ma kluczowe znaczenie Ściąganie przez p2p to nie proces technologiczny.

A jakieś argumenty? czy tak nie bo nie? :)
Dla jasności mnie temat nie dotyczy więc sobie teoretyzuję.
Przepis jest jasny dla mnie taka sytuacja jak opisałem się w nim mieści.

Dlaczego p2p to nie proces technologiczny? Czy przesył danych nie jest technologią?
 
Ostatnia edycja:
Kausz napisał:
A jakieś argumenty? ...
Na co, że powinieneś się cofnąć z czytaniem o kilkadziesiąt postów :?:
Nie ma znaczenia ile utworu udostępniłeś dla zaistnienia faktu udostępniania.

Kausz napisał:
... Czy przesył danych nie jest technologią?
Nie w tym znaczeniu, należy to rozumieć w związku z produkcją wydawniczą lub tego typu podobną - ust. 1.
Pod ust. 2 na pewno nie ma możliwości zakwalifikowania się.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra