Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A ja wziąłem się na sposób i znalazłem haczyk na tego typu chore pisma.... Wziąłem ojca ( na niego jest internet) i poszliśmy na komende policji zgłosić kradzież. Zgłosiliśmy ,że dnia 11 listopada 2013 ( czyli wtedy kiedy rzekomo film był ściągany) ktoś kradł internet z naszego domostwa. Internet nie był zabezpieczony hasłem więc każdy mógł to zrobić. Policjant troche zbaraniał , ale przyjął zgłoszenie i dostaliśmy potwierdzenie złożenia dokumentów w tej sprawie. Teraz w przypadku sprawy karnej w sądzie Pani Łuczak dostanie w twarz świstkiem, z którego wynika ,że miałem zgłoszoną kradzież w tym czasie i nie mam prawa być za udostępnianie ścigany w jakikolwiek sposób. :cool:
 
maksia napisał:
Zgłosiliśmy ,że dnia 11 listopada 2013 ( czyli wtedy kiedy rzekomo film był ściągany) ktoś kradł internet z naszego domostwa.(...)nie mam prawa być za udostępnianie ścigany w jakikolwiek sposób. :cool:
Za to możesz być ścigany z art. 238 KK:
Przepis prawny:
Art. 238. Fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
Kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Gratulacje.
 
Gratuluję @maksia. Szkoda tylko, że Twój sprytny sposób i haczyk to przestępstwo.

Tylko spuścić głowę i zapłakać nad takimi (swoją drogą bezwartościowymi) pomysłami...
 
maksia napisał:
Teraz w przypadku sprawy karnej w sądzie Pani Łuczak dostanie w twarz świstkiem, z którego wynika ,że miałem zgłoszoną kradzież w tym czasie i nie mam prawa być za udostępnianie ścigany w jakikolwiek sposób. :cool:

Powiem szczerze ,że wiarygodność takiego zawiadomienia i takich zeznań ,już po otrzymaniu pisma od kancelarii ma wątpliwą wartośc jako dowód obrony
 
jeśli ktoś nie widział, to polecam nowy artykuł na stronie Dziennika Internautów.
Pani Adwokat Ł. w końcu dała jakiś znak życia. Co prawda na początek nie są to żadne konkretne informacje, ale może to dobry początek, by zaczęła wyjaśniać zasady swojego postępowania.
 
z tego co czytałem to osoby dzwoniące do kancelarii wyżej wymienionej pani adwokat są nagrywane...
 
Każdy może nagrywać swoją rozmowę. Także przychodzącą do niego.
 
FreeG napisał:
I co w związku z tym?
Cytując z profilu "Copyright Trolling Stop" na Facebooku:
Rozmawiałem z pełnomocnikiem pani Anny Łuczak. Rozmowa musi być jeszcze spisana i autoryzowana, ale mam jedną ciekawą informację. Rozmowy z tą kancelarią są nagrywane i mogą być użyte jako dowód w sądzie. Jeśli zatem ktoś zasugeruje w rozmowie, że mógł dokonać naruszenia, zostanie to wykorzystane przeciwko niemu.
Przy okazji dodam, że skargi zaczął analizować UOKiK :-)
 
LeszsekS napisał:
Jeden z redaktorów Dziennika Internautów opisał w jaki sposób można złożyć skargi do Naczelnej i Okręgowej Rady Adwokackiej, oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta na działania kancelarii w kontekście ich podobieństwa do tzw. "Copyright Trolling". Skargi takie miałyby składać przede wszystkim osoby niewinne rozpowszechniania, które uważają, że zostały wobec nich wysunięte bezpodstawne zarzuty. Z komentarzy pod artykułami wynika, że całkiem wiele osób już je wysłało.

Jak na razie:
-Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych "przyznał, że "głęboko nieetyczne" jest działanie adwokatów, którzy używają postępowania karnego w celu wyciągnięcia danych ludzi, by później domagać się np. dobrowolnych wpłat." (cyt. za Dziennikiem Internautów)
-Naczelna Rada Adwokacka przyznała ogólnie, że "copyright trolling" jest wątpliwy etycznie, nie stwierdzając jednak czy działania kancelarii noszą jego znamiona.
-UOKiK przyznał, że otrzymał skargi w tej sprawie i trwa ich analiza, a także przypomniał, że "skargę mogącą być podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów może złożyć każdy, na piśmie pod adres Urzędu."
-Kancelaria zarzuciła Dziennikowi przekłamania, aczkolwiek nie zostało wskazane co konkretnie stanowi te przekłamania.

Jednoznacznie i oficjalnie w temacie konkrentych działań (i konkretnej kancelarii) które są tematem wątku nie wypowiedział się jak do tej pory nikt.

Czy mogę linkować artykuły przedstawiające kwestie, które opisałem, czy zostanie to potraktowane jako reklama?
 
Ostatnia edycja:
Witam, to mój pierwszy post na tej stronie. Chciałbym się dowiedzieć jak to możliwe, że niektórzy otrzymali pod koniec 2013 r. wezwania do zapłaty za pobranie w marcu 2012 roku filmu "Czarny czwartek". Skoro według doniesień prasowych pierwsze zgłoszenie do prokuratury dotyczące powyższego filmu wpłynęło w połowie roku 2013. Z uwagi na to, że operatorzy muszą kasować wszystkie dane retencyjne po 12 miesiącach, więc wezwania powinni otrzymać tylko osoby z połowy roku 2012 i później. Jest jedno wytłumaczenie, nowe prawo telekomunikacyjne skracające okres przechowywania danych retencyjnych z 2 lat na 1 rok weszło 21 stycznia 2013 r. i w tym dniu operatorzy powinni skasować dane starsze niż rok. Być może niektórzy operatorzy jeszcze przez jakiś czasm zanim dostosowali swoje systemy do nowego prawa, trzymali te dane dłużej niż rok, łamiąc w ten sposób prawo. Pamiętam, że czytałem gdzieś w zeszłym roku wypowiedź prokuratora i według niego pierwsze zgłoszenie dotyczyło 1000 numerów ip osób ściągających czarny czwartek, ale operatorzy przekazali tylko dane 300 osób reszta została skasowana po roku czasu. Według mnie osoby, które mają podaną datę ściągania czarnego czwartku wcześniejszą niż połowa 2012 roku powinni wyjaśnić tą sprawę u swojego operatora.
 
przeczytane w necie: Zgodnie ze wzorem wezwania rozsyłanym przez Kancelarię Adwokacką Anny Łuczak, jest ono jednocześnie informacją, że toczy się już postępowanie karne, w którym zostaliście Państwo uznani za podejrzanych popełnienia przestępstwa. Oznacza to, że uprawniony złożył stosowny wniosek o ściganie. Od prokuratora prowadzącego sprawę zależy teraz, czy postanowi przedstawić Państwu zarzuty. Jeśli uzna, że zgromadzone dowody przemawiają za prawdopodobieństwem popełnienia przestępstwa – takie postępowanie będzie kontynuowane. Skoro postępowanie zabrnęło aż do tego momentu – tak zapewne będzie, tzn. powinni się Państwo spodziewać wezwań na przesłuchanie / postawienie zarzutów.
 
Gdzie to wyczytales ? Pomysl... Jakie oni maja dowody ? Nic nie znaczące IP ? ... Jedyny dowód jaki istnieje to Twój laptop... ***





Porada niezgodna z regulaminem.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Uważam, że jeżeli ktoś dostał wezwanie do ugody, to otrzymał je w związku z IP przypisanym do nazwiska. To że kancelaria działa nie etycznie wraz z prokuraturą to jedna sprawa, ale zdobycie IP musiało nastąpić z pewnego źródła i to dowodowego. Nie zmienia to faktu, że dowód jest słaby, ale żerować można na strachu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś ściągał, strach, ugoda i zarzuty karne. Kancelaria zadowolona i prokuratura też.
Sprawa rozbija się kto ściągnął, a więc - przyznanie się w ugodzie do winy, bądź zabezpieczenie przedmiotu popełnienia przestępstwa. Zabezpieczenie może mieć mierny skutek, bo kto ma coś na sumieniu to czyści brudy, zresztą tak jak podpowiada to kancelaria :) Sytuacja jest kuriozalna.
Gdyby kancelaria miała mocne dowody to osoby nie byłyby przesłuchiwane jako świadkowie.
Wniosek taki, pilnuj swojej sieci jak karty bankowej i pinu do niej.
Jeżeli jednak ktoś dostał wezwanie na IP którego nie jest właścicielem, to zebrany przez nich materiał dowodowy jest do rozpałki w piecu. I to może być istotny element upadku sprawy.
 
Ostatnia edycja:
Danielgda napisał:
To że kancelaria działa nie etycznie wraz z prokuraturą to jedna sprawa, ale zdobycie IP musiało nastąpić z pewnego źródła i to dowodowego. Nie zmienia to faktu, że dowód jest słaby, ale żerować można na strachu.

Czytałem wypowiedź jednego prawnika, że w postępowaniu karnym jest to dowód średni; w postępowaniu cywilnym – możliwe, że wystarczający.
 
Dowód jest dowodem. Jeżeli zdobycie dowodu odbyło się w niejasnych okolicznościach...
Powiem tak - do zdobycia nr IP powinien istnieć certyfikowany program, bądź program ten powinien posiadać opinie biegłego. Źle ten prawnik rozumuje. W postępowaniu cywilnym, trzeba jasno wskazać, że ta osoba wyrządziła mi szkodę. Jeżeli istnieje ryzyko włamania do komputera, bądź na sieci WIFI, gdy z sieci korzysta kilka osób. Właściciel nie odpowiada za takie sytuacje. Oczywiście niestety u nas jest tak, że jeden Sąd uzna Ciebie winnym, a drugi za niewinnego. Nie ma niestety u nas precedensu :(

Jeżeli w postępowaniu karnym, nie zostaniesz skazany to masz dowód w sprawie cywilnej, nie do podważenia.
 
Ostatnia edycja:
Mi wczoraj prawnik z pracy powiedział ze widział jakieś pismo z sadu najwyższego ze IP nie może służyć jako dowód w sprawie. Jak je znajdzie to ma mi je pokazać jak je dostane to tutaj zamieszcze :)

Edit: jednen wyrok sadu najwyższego jaki znalazłem w internecie o to cześć treści:
"Próba obrony przed zniesławiającymi lub
znieważającymi treściami jest praktycznie niemożliwa, a ustalenie sprawcy
właściwie niewykonalne. Istnieje możliwość przez ustalenie numeru IP zi-
dentyfikowania właściciela konkretnego komputera, z którego nadano tre-
ści zniesławiające lub znieważające. Nie sposób natomiast wskazać, kto
posługiwał się komputerem, jeśli w tym zakresie nie zostanie zebrany od-
powiedni materiał dowodowy, a właściciel nie wskaże osoby, której kompu-
ter udostępnił. Samo udostępnienie komputera nie jest czynem bezpraw-
nym. Nie sposób w aktualnym stanie prawnym uznać, że samo udostęp-
nienie komputera powoduje odpowiedzialność karną jego właściciela, w
razie gdyby okazało się, iż korzystający z niego dopuścili się przestępstwa.
Nie sposób na grunt prawa karnego przetransponować rozwiązań istnieją-
cych w prawie cywilnym w zakresie deliktów internetowych. Zresztą, przy-
znać należy, iż w tym zakresie istnieją poważne spory w doktrynie(...)"

Proszę podać źródło cytatu :!:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Proszę podać źródło cytatu :!:
To może ja wrzucę: Postanowienie SN - III KK 234/07
Tak więc, w aktualnym stanie rzeczy, nie sposób
przyjąć, aby oskarżona (...) mogła ponosić odpowiedzialność karną
za zniesławienie lub zniewagę, tylko z tej racji, że z posiadanego przez nią
komputera skorzystała jakaś osoba, zamieszczając na portalu interneto-
wym zniesławiającą wiadomość. W tym stanie rzeczy nie sposób również
podzielić zarzutów i wywodów kasacji, co w konsekwencji nakazywało jej
oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej. Uniewinnienie oskarżonej nie
przesądza jednak w żaden sposób kwestii jej odpowiedzialności cywilnej(...)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra