Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
LUDZIE SKOŃCZCIE Z Paranojami nie płacić i nie nakręcajcie się sami nawzajem że coś zrobią bo nic nie zrobią. Krótki czas do zapłaty świadczy o tym że jest to też wałek. Na 10 osób zapłaci 2 i interes się kręci tak to wygląda.

A na jakiej podstawie sa przetwarzane wasze dane osobowe przez Tamta kancelarie nie wyrażaliście zgody na to prawda?? Więc możesz ich pozwać również.

Poza tym to tylko podejrzenie żeby udowodnić wam trzeba mieć dowód wysyłajac takie pisma nie ma szans na znalezienie dowodów.


OLEJCIE TO I TYLE TO MOJA RADA JA TAK ZROBIŁEM

i nie dałem się zastraszyć
 
WITAM !!!!!!!

Ja także w 2012 roku miałem odczynienia z PRO Bono z Białegostoku.

Dostałem pismo, że niby udostępniałem jakieś dziadostwo (disco qrwa polo) - jakby w mordę dali bo całe życie słucham ciężką muzę a tu takie gówno psie miałem słuchać ????? Uhhhhaaa

Oczywiście pismem sobie podtarłem d..ę ;) Ale przyszło wezwanie na policję jako na razie świadek... Pojechałem złożyłem wyjaśnienia, że nic nie ściągałem a mam swoją sieć Internetową to może jakiś user cosik zassysał ??? Nie mam pojęcia. I jak chcą to mogą mój komputer firmowy zwinąć na przeszukania tego gówna (pamiętam Maxell i inne shity dicho skurwiałe hehe) i jak nic nie znajdą to podaję ich do sądu o 2 tysiączki zwrotu dziennie z racji nie możności pracy bo mi na firmę przyszło wezwanie. I tak nastąpiła cisza już dwa lata ;)

Wniosek jeden - nie płacić żadnym bandyckim kancelaryjkom !!!!! NO WAY !!!!!

Gnoje żyją z tego a te nasze prawo jakieś porypane:confused: ... I policzcie drodzy ile oni siana wyciągnęli od "frajerów" .... Setki tysięcy ....

Nie płacić !!!!!! Ale i tak wezwą na policję ale się nie przyznawać !!!!! No bo za co ????

I nie trzeba grać w lotto tylko kilanascie tysięcy "piratów" zapłaci grzbietom i hej...

AMEN :tuptup:
 
Holt_ napisał:
Bo po 14 dniach list i tak będzie uznany za doręczony.

ale to nie jest przesyłka sądowa tylko pismo jakiejś kancelarii a ja nie mam obowiązku przebywac pod tym adresem i tak moze sie akurat zlozyc ze mnie nie było wiec kancelaria to sobie duzo moze...

a jakby co - listu nie dostalem
 
Bylina napisał:
a jakby co - listu nie dostalem
Ten list to i tak tylko informacja, że kancelaria chce pieniędzy, więc odebranie go do niczego nie zobowiązuje.
 
***§10Regulaminu***
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dziś dostałem z Kancel. Adwok. Anna Łuczak. wezw. analogiczne jak wyżej (550 Zl za jakies torrenty). To juz drugie takie. Pomijając, ze jestem adminem sieci chciałbym zauważyć, że jeśli na takie wezwanie ktoś odpowie albo co gorsza uiści żądaną kwotę to przyznaje się tym samym do winy. I wcale nie zamyka to sprawy. Zakładam, że autorzy wezwania liczą się, że przy masowym rozsyłaniu takich wezwań "w dobrej wierze", ktoś jednak się wystraszy i da się wciągnąć. Dlatego przestrzegam - nie odpowiadać i NIE WPŁACAĆ. Bo taki ruch oznacza łyknięcie haczyka i włożenie "wędkarzom" właśnie konkretnego dowodu w sprawie. Na to czekają. Pozdrawiam!:cool:
 
Ja właśnie napisałem dwa pisma. Pierwsze do Prokuratury (rozmawiałem klika dni temu z prokuratorem i poprosił ,mnie o podesłanie wyjaśnień odnośnie tej sprawy), drugie do "słynnej" kancelarii (wezwanie do złożenia wyjaśnień skąd mają moje dane i na jakiej podstawie prawnej działają).
Ciekawe jak się kancelaria ustosunkuje do mojego pisma :)
 
Przypuszczam, że Kancelaria w ogóle nie ustosunkuje się do Twojego pisma. Wysłałam do nich pismo z podobnymi pytaniami jakoś pod koniec maja, do tej pory odpowiedzi nie otrzymałam :)
 
Dlatego ja ich pismo zlekceważyłem, tak jak uważałem i jak mi podpowiedział radca prawny. Kompletnie nie ma co do nich pisać, bo nie ma o czym.
 
Oczywiście nie jest wykluczone, że kancelaria pozyskuje dane w sposób legalny, powołując się na brzmienie art. 23 ust. 1 pkt ustawy o ochronie danych osobowych - tzn. wykazując że dane te są konieczne do realizacji prawnie usprawiedliwionego celu - dochodzeniu roszczeń z tytułu prowadzonej przez klienta działalności gospodarczej. Zgoda sądu czy prokuratury nie jest tutaj konieczna.

Jednak poprzez pozyskanie danych osobowych użytkownika torrenta kancelaria staje się ich administratorem w rozumieniu ustawy ochronie danych osobowych - a zatem podlega pod rygorystyczne obowiązki przewidziane w tej ustawie właśnie w stosunku do administratorów danych osobowych (wnosząc po skali zjawiska zbiór danych przetwarzanych przez kancelarię w tej konkretnej sprawie może liczyć nawet kilkadziesiąt tysięcy rekordów).

Jednym z takich obowiązków jest tzw. "obowiązek informacyjny" określony w art. 24 ustawy polegający na tym, że w przypadku pozyskiwania danych od innych osób niż te, których te dane dotyczą administrator danych osobowych zobowiązany jest bezpośrednio po ich utrwaleniu poinformować te osoby o fakcie stania się administratorem danych osobowych, źródle danych, celu pozyskania danych oraz informacji, z jakiego tytułu wynikał obowiązek podania danych osobowych kancelarii-administratorowi.
Dodamy że wyżej określony obowiązek powinien być zrealizowany niezwłocznie, samoistnie i z inicjatywy kancelarii - administratora.

Niedopełnienie obowiązku informacyjnego określonego w art. 24 ustawy stanowi przestępstwo zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku, o czym stanowi art. 54 ustawy o ochronie danych osobowych.

Co więcej, jak wynika z art. 43 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych- kancelarie adwokackie i radcowskie zwolnione są z obowiązku zgłaszania do rejestru prowadzonego przez GIODO zbiorów danych osób korzystających z ich usług adwokata lub radcy prawnego - dotyczy to jednak jedynie ich bezpośrednich klientów, nie zaś osób, które z ich usług nie korzystają.

Jak wynika powszechnie dostępnego rejestru (sprawdzić to można wchodząc na stronę https://egiodo.giodo.gov.pl/ pod zakładką "wyszukiwanie") przedmiotowa kancelaria dysponująca zbiorem danych kilkudziesięciu tysięcy użytkowników sieci torrent nie dopełniła obowiązku zgłoszenia zbioru do GIODO, co stanowi przestępstwo określone w art. 53 zagrożone kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Zarówno przestępstwo określone w art. 54 jak i w art. 53 to przestępstwa ścigane z urzędu - zatem prokurator ma obowiązek wszcząć w tej sprawie postępowanie nawet bez wniosku o ściganie.
 
corporate'owiec napisał:
Oczywiście nie jest wykluczone, że kancelaria pozyskuje dane w sposób legalny, powołując się na brzmienie art. 23 ust. 1 pkt ustawy o ochronie danych osobowych - tzn. wykazując że dane te są konieczne do realizacji prawnie usprawiedliwionego celu - dochodzeniu roszczeń z tytułu prowadzonej przez klienta działalności gospodarczej. Zgoda sądu czy prokuratury nie jest tutaj konieczna.

Kancelaria uzyskuje dostęp do danych na podstawie przepisów Kpk, natomiast ich wykorzystywanie powinno być ograniczone zakresem prowadzonego postępowania karnego, a mamy tu ewidentnie ich wykorzystywanie do postępowań cywilnych. Nie jest ponadto uprawnione powołanie się na art. 23 ust. 1 pkt ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ dostęp do danych abonentów operatorów telekomunikacyjnych jest zastrzeżony przepisami ustawy Prawo telekomunikacyjne dla określonych organów, jest to zamknięty katalog, i nie należą do niego prywatne kancelarie.

Z pozostałą częścią Twojego wywodu całkowicie się zgadzam, jeżeli ta kancelaria nie zarejestrowała zbioru danych w GIODO, to ewidentnie narusza przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Co ciekawe (o ile się nie mylę) to w przypadku innej kancelarii (chyba ProBono) pisma kierowane do "potencjalnych piratów", zawierały informacje o zarejestrowaniu takiego zbioru danych osobowych w GIODO.
 
Trane napisał:


Guzik prawda, nie jesteś prawnikiem, nie wprowadzaj przynajmniej ludzi w błąd.

edit:

nie będę merytorycznie komentował wziętych z powietrza przekonań na temat konkretnych przepisów
 
Ostatnia edycja:
Otrzymałam list jakieś 2 tyg temu.i jak do tej pory cisza.mój kolega był tak szybki i wystraszony że postanowił iść do prawnika a ten mądry podsunął mu myśl wysłania im listu jak poprzednicy z zapytanie co dalej.i od tego czasu ma same problemy.wezwanie na policje jako świadek i wiecznie mu listy ponaglające wysyłają.moje skromne zdanie jest takie.film był lipny więc wrzucili go do sieci.ktoś tam udostępnił ktoś ściągnął, upc lub inny dali namiary a kancelaria szuka jeleni na szybki zarobek.
ludzie nie dajcie się zwariować.nic im nie odsyłajcie i nie wydzwaniajcie nie wiadomo gdzie bo to wielka prowokacja.
 
KasiaKE - Uważam, że prawnik podsuną mu bardzo dobry pomysł a to ze względu na to, że opłacenie przedmiotowego "wezwania" nie skutkuje wyłączeniem ze sprawy karnej.
Ponadto sprawa wygląda w ten sposób:
firma z Niemiec proponuje producentowi filmu X, monitorowanie program p2p i sprawdzenie ilu ludzi "łamie" prawo po przez udostępnianie filmu X - po numerze IP itd. Producent się zgadza podpisuje pełnomocnictwo itp. Kancelaria z Niemiec podpisuje umowę z Kancelarią Pani Ł która to będzie ich przedstawicielem. Po uzyskaniu danych Kancelarią Pani Ł zgłasza sprawę do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez użytkowników Internetu o numerach IP zdobytych przez firmę Niemiecką. Prokuratora występuje do dostawców Internetu (UPC, Vectra itp.) o dane osobowe użytkowników numerów IP. Dostawcy dostarczają te dane do prokuratury (ustawa telekomunikacyjna) po czym Kancelaria Pani Ł będąca stroną w sprawie ma dostęp do akt czyli i do danych adresowych. I teraz zaczyna się cały myk, czy nie jest to naruszenie prawa przez Kancelarią Pani Ł wysyłającą przedmiotowe pisma ponieważ ostrzega ona tak jakby ludzi "podejrzanych" o popełnienie przestępstwa. Nie jestem prawnikiem więc jakby ktoś mógłby mi to wytłumaczyć to będę wdzięczny. Mam wrażenie, że prokuratura wykorzystywana jest do podania danych osobowych itp
 
Maniek jak też nie jestem prawnikiem ale nie jestem głupia i naiwna. dwa lata temu otrzymałam pismo o wezwanie do zapłaty.niektórzy z moich kolegów zapłacili bo się wystraszyli że im licencję odbiorą.
otrzymałam pismo poleconym.odebrałam i na tym koniec.czekam na policję albo pismo z prokuratury.napewno nic robić w tym kierunku nie będę.żadna pani Ł mnie nie zastraszy bo nie ma czym.
 
Zasatanawia mnie, jak działa mechanizm tej niemieckiej firmy przeszukującej internet. Czy posiadają dane IP uzytkowników, którzy plik udostępniali w jakis ramach czasowych(od dnia tego i tego do tego i tego), czy moze posiadaja informacje o użytkownikach odkąd torrent jest w sieci.
 
KasiaKE daj znać co dalej i trzymam palce, żeby było ok!!
 
Też jestem ciekawy jak to wygląda z technicznego punktu widzenia, czy mają namiary na wszystkich którzy udostępniali itp.
 
corporate'owiec napisał:
Guzik prawda, nie jesteś prawnikiem, nie wprowadzaj przynajmniej ludzi w błąd.

edit:

nie będę merytorycznie komentował wziętych z powietrza przekonań na temat konkretnych przepisów

Twoja wypowiedź ma niewątpliwy walor edukacyjny, ponieważ pokazuje jak nie prowadzić dyskusji, jest to typowe argumentum ad personam:-)

Poza tym, nie ma takiego zawodu "prawnik".
Na podstawie Rozporządzenia Ministra Płacy i Polityki Socjalnej z dnia 27 kwietnia 2010 r. w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku pracy oraz zakresu jej stosowania (Dz. U. z 2014 r. Nr 760, tekst jedn.), możemy wyróżnić takie zawody prawnicze jak np. adwokat, prokurator, sędzia, komornik, notariusz, i nie ma wśród nich prawnika:-)
Prawnik zatem jest to określenie potoczne, o bardzo szerokim zakresie znaczeniowym, lub jak kto woli, desygnacie nazwy:-)
Ciekawe zatem, skąd wiesz kim jestem, a może Ty jesteś jasnowidzem:-)))

Zatem ustalone jest, że Ty nie masz argumentów, ja więc przedstawię swoje, chociaż nie lubię prawniczego bełkotu, wolę pisać "ludzkim" językiem:-)

Zgodnie z art. 156 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.), dalej "Kpk":

Art. 156. § 1. Stronom, podmiotowi określonemu w art. 416, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy sądowej i daje możność sporządzenia z nich odpisów.

Na podstawie tego przepisu kancelaria p. Łuczak ma dostęp do danych osobowych. Znajdź mi jednak w Kpk przepisy uprawniające do dowolnego dysponowania danymi osobowymi do celów prywatnych:-) No może jedyny wyjątek wynika z art. 62 Kpk:

Art. 62. Pokrzywdzony może aż do rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej wytoczyć przeciw oskarżonemu powództwo cywilne w celu dochodzenia w postępowaniu karnym roszczeń majątkowych wynikających bezpośrednio z popełnienia przestępstwa.

Należy podkreślić, że powództwo adhezyjne może być skierowane jedynie przeciwko oskarżonemu. Według informacji zamieszczonych w tym wątku na forum, wszystkie zainteresowane osoby maja status świadków.

Zakresu podmiotowego i przedmiotowego stosowania przepisów Kpk nie będę omawiał, wybacz:-)

Teraz omówię relację przepisów dot. ochrony danych osobowych w ustawie z dnia 16 lipca 2014 r. Prawo telekomunikacyjne (Dz.U. z 2014 r., Nr 243, t. jedn.) i ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926, ze zm.).

Treść art. 159 ust. 2 Pt:

2. Zakazane jest zapoznawanie się, utrwalanie, przechowywanie, przekazywanie lub inne wykorzystywanie treści lub danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu, chyba że:
1) będzie to przedmiotem usługi lub będzie to niezbędne do jej wykonania;
2) nastąpi za zgodą nadawcy lub odbiorcy, których dane te dotyczą;
3) dokonanie tych czynności jest niezbędne w celu rejestrowania komunikatów i związanych z nimi danych transmisyjnych, stosowanego w zgodnej z prawem praktyce handlowej dla celów zapewnienia dowodów transakcji handlowej lub celów łączności w działalności handlowej;
4) będzie to konieczne z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi.
3. Z wyjątkiem przypadków określonych ustawą, ujawnianie lub przetwarzanie treści albo danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną narusza obowiązek zachowania tajemnicy telekomunikacyjnej.
4. Przepisów ust. 2 i 3 nie stosuje się do komunikatów i danych ze swojej istoty jawnych, z przeznaczenia publicznych lub ujawnionych postanowieniem sądu wydanym w postępowaniu karnym, postanowieniem prokuratora lub na podstawie odrębnych przepisów.


Teraz trochę na skróty, bo tekst zrobi się zbyt obszerny:-)

Zgodnie z art. 179 ust. 3 pkt 1a i art. 180a Pt, podmiotami uprawnionymi do dostępu do szczegółowych danych związanych z realizowanymi usługami telekomunikacyjnymi są: Policja, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Żandarmeria Wojskowa, Centralne Biuro Antykorupcyjne, wywiad skarbowy, Służba Celna, sąd oraz prokuratura. Dane te są gromadzone i przechowywane przez dostawców usług telekomunikacyjnych przez okres 12 miesięcy. Działania te określane są w doktrynie jako „retencja danych”.

Powyżej powołane przepisy nie uprawniają zatem do m.in. dostępu do tych danych podmiotów innych, niż wymienionych w art. 179 ust. 3 pkt 1a i art. 180a Pt.

Zgodnie ze stanowiskiem doktryny - cyt.:

Zbieg przepisów PrTel i OchrDanychU w sprawie przetwarzania danych osobowych został uregulowany zarówno od strony OchrDanychU, jak i od strony PrTel. Przepis art. 5 OchrDanychU stanowi, ze jeżeli przepisy odrębnych ustaw, które odnoszą się do przetwarzania danych osobowych, przewidują dalej idącą ich ochronę, niż wynika to z OchrDanychU, to stosuje sie przepisy tych ustaw. Przepisy PrTel przewidują z reguły ochronę dalej idącą. S. Piątek, Prawo telekomunikacyjne. Komentarz, C.H. Beck, Wydanie 3, Warszawa 2013, s. 951.

Podobnie - Przepis art. 159 ust. 2 Prawa telekomunikacyjnego jest przepisem przewidującym silniejszą ochronę danych, niż przepis art. 23 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych i dlatego to on znajdzie zastosowanie jako podstawa legalizująca przetwarzanie danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną. (Rogalski M. (red.), Kawałek K., Prawo telekomunikacyjne. Komentarz, LEX 2010).

Potwierdzenie tych stanowisk jest w orzeczeniu NSA z dnia 26 stycznia 2009 r. (I OSK 174/08, LEX nr 478301).;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra