Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam

We wtorek dostałem również list w sprawie "Obławy" sciagniętej rzekomo w listopadzie ubiegłego roku... Czy sciagałem / udostepniałem nie wiem... Wiem ze filmu do dzisaj nie widzialem :)

Po przeanalizowaniu wątku dochodze do wniosku ze najlepszym wyjsciem jest uzbrojenie sie w cierpliwość...

Pzdr
Patryk
 
przemek1979
RE: Otrzymałem list z poleceniem zapłaty
A kiedy film był ściagany?


Film z tego co napisali na wezwaniu ściągany był we wrześniu 2013 roku.
 
Zastanawia mnie w jakim czasie sieć była nasłuchiwana? W przeciągu jakich miesięcy zostały pozyskane adresy IP.
 
Myślę, że jest cały czas, tyle że nie sieć a niektore trackery. I pewnie lada moment będą kolejne umowy z kolejnymi producentami.....
 
Holt_ napisał:
Myślę, że jest cały czas, tyle że nie sieć a niektore trackery. I pewnie lada moment będą kolejne umowy z kolejnymi producentami.....
Wniosek taki, nie sciagac polskich filmow.
 
Tylko zastanawia mnie, jakie miesiące najwcześniejsze widnieją we wspomnianych listach. Czy są wezwania do zapłaty za czyny z 2012 roku czy tylko 2013..
 
Żadnych. Zagraniczne filmy też mają polskich dystrybutorów.
 
W internecie znalazłem artykuł pod tytułem "ETPC: skazywanie za wymianę plików sprzeczne z Prawami Człowieka - koniec absurdu". Wynika z niego, że wymiana plików nawet z prawami autorskimi jest legalna. Sąd nie może wydać wyroku skazującego za naruszenie praw autorskich poprzez ich udostępnianie w sieci. Wiem, że osoby piszące tutaj niczego nie udostępniały ale jakiś argument jest. Czy ktoś kto zna się na prawie może o tym nam coś powiedzieć ?
 
t_l napisał:
Błędny wniosek. W dyskutowanej i mielonej w tym wątku sprawie chodzi o rozpowszechnianie.
Czyli ktos dostal wezwanie do ugody za.rozpowszechnianie Batmana lub Transformers?
 
hahahah nie możliwe.. dostał ktoś apropo filmu dogrówki? byłem na nim w kinie, ale chyba też go kiedyś pobrałem, lecz nie wiem czy za pośrednictwem torrentów..
 
A co, to ruszyli już z Drogówką? Będzie żniwo......
 
Witam,

Ja również ostatnio otrzymałem to pisemko w sprawie "Obławy". Po konsultacji z radcą zdecydowaliśmy się nie płacić. Naszym dostawcą jest UPC. Pliku na komputerze nie miałem.
Jedna czy dwie osoby napisały, że zostały wezwane na przesłuchanie, ale nikt nie pisał o zajęciu sprzętu. Jeśli ktoś doświadczył wizyty Panów Stróżów Prawa, niech nam o tym opowie. U mnie w domu również zabranie komputerów na czas nieokreślony spowodowałoby spory paraliż.
Jeszcze takie pytanie do zorientowanych: W liście napisano, że używałem programu libtorrent. To jest jakiś samodzielny program do torrentów czy może jakiś protokół używany przez takowe programy, np. Vuze?

Pozdr

PS: DO POCZĄTKUJĄCYCH: skończcie z postami "płacić czy nie", spamują tylko wątek, przebrnięcie przez niego zabiera dwa dni. Lepiej najpierw zapoznajcie się z tym, co zostało już napisane.
 
Niedawno czyściłem swoją starą skrzynkę pocztową. W roku 2011 dostałem wiadomość od pobieraczka, że muszę uiścić kwotę 94zł bo jak nie to Sąd. Dane osobowe nie zgadzały się z moimi, natomiast IP całkiem możliwe, że się zgadzał. Były też groźby odpowiedzialności karnej za podanie fałszywych danych itp. Mamy 2014 rok i nic z tą sprawą nie jest zrobione. Oświadczam, nigdy nie logowałem się na stronie pobieraczka, bo nie mam takich potrzeb. Ktoś z mojego IP zalogował się na mój adres meilowy, widocznie ktoś z rodziny, gdyż pocztę mamy cały czas włączoną. No chyba że się włamał. Dawna sprawa nic z niej nie wynikło wiec po temacie.
ALE PRZYKŁAD, ŻE IP TO ZA MAŁO !!! :)
 
Mąż dostał dziś takie wezwanie, też "Obława".
W podanym terminie (dzień, godzina) był w pracy, co łatwo udowodnić (karta chipowa wejścia, logi itp).
Czy to rozwiązuje sprawę?

Być może w mieszkaniu byłam wtedy ja (jeszcze to sprawdzę), ale ja nie umiem obsługiwać Torrenta. Nie wiedziałabym nawet jak się do tego zabrać, nigdy tego nie robiłam.
No ale jeżeli wezwanie dostał Mąż, to o mnie nikt pytać nie powinien?

Mamy czasem problemy z internetem, od czasu do czasu (powiedzmy - raz na 2-3 miesiące) tracimy dostęp i musimy ręcznie zmieniać pasmo, jak gdyby ktoś się podłaczał na naszą częstotliwość, ale tego nie jesteśmy w stanie udowodnić. No, ale chyba nie musimy?
Martwię się o komputery, to moje narzędzie pacy, bez nich nie będę w stanie prowadzić firmy :( Komputer na którym pracuję z definicji nie jest i nigdy nie był podłączony do sieci, dla bezpieczeństwa danych.

Obydwoje po raz pierwszy w życiu usłyszeliśmy o filmie "Obława". Musiał być bardzo kiepski, skoro finsnuje się w taki sposób.
 
Czy jeżeli rzeczywiście zajęto by mój komputer, to po wyjaśnieniu sprawy z filmem mogę na drodze sądowej dochodzić od pani A. Ł. (która, jak rozumiem, jest inicjatorem akcji) odszkodowania za straty, które poniosła moja firma? Komputer jest moim podstawowym narzędziem pracy. Jako grafik mam na nim poinstalowane mnóstwo (lagalnych) programów, z własnymi adaptacjami, akcjami i skrótami klawiszowymi. Jeżeli zabrane zostały by mi komputery, stracę nie tylko projekty, ale cały mój warsztat pracy. Straty dla mojej firmy byłyby bardzo duże i bardzo, bardzo wymierne.
 
..wiem, że się zafiksowałam na sprawie potencjalnej straty komputera, ale to jest jedyne zgrożenie dla nas w tej sprawie (filmu nie ściągnęliśmy) i jednocześnie dotyczy potencjalnie każdego innego "wezwanego", dlatego jeszcze pozwolę sobie dopytać:

Czy policja przychodząc po sprzęt musi robić tak, aby osoba która będzie świadkiem w sprawie była wtedy obecna w mieszkaniu, czy wystarczy, że ktokolwiek otworzy drzwi?

Czyli jeżeli np. wynajmuję mieszkanie studentom i mam na siebie podpisaną umowę z dostawcą internetu (bo łatwiej mi tak monitorować regularne płacenie rachunków) to policja może zainkasować wszystkie komputery moim lokatorom, nawet jeśli lokatorzy zmienili się od czasu w którym zostało rzekomo popełnione przestępstwo?

Trochę mnie przeraża, że ktoś kierując się wyłącznie chciwością może ot tak sobie składać donosy, najwyraźniej - niechlujnie podchodząc do sprawy. Jak pisałam wcześniej, bardzo chętnie spotkałabym się z tą panią w sądzie, jeżeli moja firma poniosłaby straty.
 
Kolejny producent chce zastopować udostępnianie swojego filmu w internecie . Tym razem chodzi o "Witaj w klubie" i "Najwyższy wyrok". Śledczy mają już dane niemal 10 tysięcy osób, a liczba ta stale rośnie. Jednak z tego co wywnioskowałem kancelaria nie wysyła ugody przed postępowaniem. Kancelaria jest skłonna dogadać się i ewentualna ugoda zależeć będzie między innymi od tego czy rozpowszechnianie było na skale masową, w celu zarobkowym itp. W wielu przypadkach nie dochodzi do sprawy sądowej czy sformułowania aktu oskarżenia przez prokuraturę, bo kancelaria wycofuje zawiadomienie.

Co w sytuacji, gdy sprawcy nie udaje się wykryć, bo np. w domu był router, a nikt nie przyznaje się do ściągania i udostępnienia? Dochodzi do umorzenia postępowania karnego, ale należy się liczyć z tym, że właściciel praw wystąpi na drogę cywilną przeciwko osobie, która zawarła umowę na dostarczanie internetu.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra