Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Może Twoja koleżanka powiedziała dokładnie czego potrzebuje. I wychowawca pisał to, co mu dyktowała. Tak jak u K. było "notatnik z kalendarzem (1)".

Asiu, wiem, że nie w każdym, natomiast wiem, że w tym ZK kotlety przechodzą na pewno. K. mówił, że większą wagę przywiązują do tych, którzy wyrok odsiadują za np. posiadanie narkotyków.
 
igaaa napisał:
Może Twoja koleżanka powiedziała dokładnie czego potrzebuje. I wychowawca pisał to, co mu dyktowała. Tak jak u K. było "notatnik z kalendarzem (1)".
Tak, tak. Tak właśnie było. Chodzi jej o konkretne ubrania, które mamy w domu. Ale skoro wychowawca określił szczegółowo rodzaj odzieży, mógł też poświęcić chwilę na tą "higienę"..
 
kfiat A spotkałaś się kiedyś z talonem na 10kg ziemie do kwiatów w ZK? Nie wiem, przymiarkę do trumny robi, w środku kwiaty posadzi, czy co. Albo zgoda na 20kg buraków barszcz w czajniku będzie gotował? :confused:

A może z higieną to było jak z leginsami- Panie Dyrektorze, leginsy(leginsy raz, co jeszcze?!)- higiena(yyy, no to higiena)
;)

Furia A co w leginsach, czy tunice jest tak dziwnego? Chyba to właśnie dobrze, że jest dokładnie napisane, nie będzie problemu przy sprawdzaniu. Mają być leginsy, to przecież nie napisze spodnie, bo raczej koło spodni one nie leżały. Chociaż ciekawe, czy wszyscy faceci widza jak one w ogóle wyglądają, to samo z tuniką? :what:
 
kfiat napisał:
Tak, tak. Tak właśnie było. Chodzi jej o konkretne ubrania, które mamy w domu. Ale skoro wychowawca określił szczegółowo rodzaj odzieży, mógł też poświęcić chwilę na tą "higienę"..

Mogli, też tak uważam. A nawet jeśli jest tak jak napisała Endo, że po prostu koleżanka podyktowała "higiena", to jeśli wychowawca były błyskotliwszy - spytałby co dokładniej ma się kryć pod tym pojęciem.
 
igaaa Może facet słysząc -tunika, -leginsy! Wolał właśnie nie wiedzieć co się kryje, co ma "koleżanka" na myśli, pod nazwą -higiena!
Osobiście, nie wiem co miałabym jej/jemu(nawet w przypadku faceta) włożyć do tej paczki, jako tą -higienę. Tak jak nie wiem co miała na myśli "dyktująca listę" :what:
A w ogóle wychowawca, czy niezależnie kto z SW pisał ten talon, powinien się dobytwać i to koniecznie co ma na myśli dokładnie, niech wszystko wymieni, żeby sprawdzić, czy u nich w ZK no te rzeczy przechodzą. Jakieś to w ogóle nie ''ZakładowoKarnowe'', dziwne..
 
No nic nie jest w tym dziwnego,że na talonie jest opisany szczegółowy rodzaj odzieży.Szkoda tylko,że tym tropem do końca wychowawca nie poszedł i szczegółowo nie wypisał higieny i rodzaju oraz ilości bielizny.
 
Furia Dokładnie, a teraz człowiek musi się zastanawiać i domniemywać co zrobić, ile włożyć itd. Bezsensu zupełnie. Bo jeszcze te skarpetki, to pół biedy, może wziąć Np.3 pary i się dopytać na bramie. Ale ta higiena? Skąd ktoś ma wiedzieć co 'dyktująca, czy piszący" miał na myśli. Dobrze by było, jakby zadzwoniła osoba do której paczka ma dotrzeć.
 
Czy wysyłał ktoś z Was bakalie na wagę w paczce? Czy wystarczy, że są one spakowane w jednorazową torebkę?
 
łobuziak Zadzwoń sobie do ZK i zapytaj. Co z tego, że ktoś wysyłał, skoro to nic nie znaczy, a juz na pewno nie to, że w ZK gdzie Ty chcesz wysłać, przejdą!
 
w zk Sztum można w sumie niemal wszystko dać prócz szkła itd oczywiście..wnosi się w reklamówkach;)
 
Byłam już na widzeniu, paczkę zaniosłam. Prawie wszystko ładnie mi przeszło, nikt nie miał zastrzeżeń co do ilości skarpetek itp:) Jedynym problemem okazały się maszynki do golenia ("maszynki można przekazać skazanemu kupując je w kantynie"). Dodam, że kiedy robiłam paczkę higieniczną w innym ZK maszynki znajdowały się normalnie na talonie. Ale jak wiadomo, co zakład, to obyczaj..
 
kfiat napisał:
Byłam już na widzeniu, paczkę zaniosłam. Prawie wszystko ładnie mi przeszło, nikt nie miał zastrzeżeń co do ilości skarpetek itp:) Jedynym problemem okazały się maszynki do golenia ("maszynki można przekazać skazanemu kupując je w kantynie"). Dodam, że kiedy robiłam paczkę higieniczną w innym ZK maszynki znajdowały się normalnie na talonie. Ale jak wiadomo, co zakład, to obyczaj..

Niestety tak już jest ja się kiedys spotkałem z takim czymś że w jednym ZK normalnie przyjmowali gorące kubki i zupki chińskie a gdzie indziej już nie i tyle w temacie
 
Ja ostatnio miałam sytuację jak dawałam paczkę odrzucili mi to co normalnie przyjęli w poprzedniej. Więc myślę że najlepiej jest zawsze przed zrobieniem paczki zadzwonić do zakładu i zapytać co można a czego nie bo jak widać wszytko się zmienia.
 
Astra206 napisał:
Ja ostatnio miałam sytuację jak dawałam paczkę odrzucili mi to co normalnie przyjęli w poprzedniej.

A ja byłam świadkiem sytuacji, w której kobieta zostawiała dla syna paczkę żywnościową, w której bodajże były jakieś kotlety. Oddziałowy odmówił przyjęcia, po czym oburzona pani krzyknęła, że ostatnio przeszły. Na co funkcjonariusz odpowiedział, że na jego zmianie na pewno nie przejdą. :D Więc może również wiele zależy od tego, który strażnik przyjmuje paczkę.
 
szka napisał:
A ja byłam świadkiem sytuacji, w której kobieta zostawiała dla syna paczkę żywnościową, w której bodajże były jakieś kotlety. Oddziałowy odmówił przyjęcia, po czym oburzona pani krzyknęła, że ostatnio przeszły. Na co funkcjonariusz odpowiedział, że na jego zmianie na pewno nie przejdą. :D Więc może również wiele zależy od tego, który strażnik przyjmuje paczkę.

Ha być może tak być. Mi powiedzieli że delicje nie bo są nadziewane,jak powiedziałam że poprzednio przeszły to odpowiedzieli że to nie możliwe, ale:D:D miałam też ze dwadzieścia nadziewanych czekolad i wszystkie bez wyjątku przeszły. :D i jaka to polityka ?

Pozdrawiam
 
Astra206 napisał:
Ha być może tak być. Mi powiedzieli że delicje nie bo są nadziewane,jak powiedziałam że poprzednio przeszły to odpowiedzieli że to nie możliwe, ale:D:D miałam też ze dwadzieścia nadziewanych czekolad i wszystkie bez wyjątku przeszły. :D i jaka to polityka ?

Pozdrawiam

Szczerze mówiąc to każdy strażnik pozwala na to, na co ma ochotę. Tak jak i z paczkami żywnościowymi, gdzie więcej rzeczy przechodzi na bramie, a mniej pocztą. A to, co za polityka?! :D Przecież paczka, to paczka. I nie rozumiem jaka jest różnica, czy ktoś ją poda, czy przyjdzie pocztą...
 
igaaa napisał:
Szczerze mówiąc to każdy strażnik pozwala na to, na co ma ochotę. Tak jak i z paczkami żywnościowymi, gdzie więcej rzeczy przechodzi na bramie, a mniej pocztą. A to, co za polityka?! :D Przecież paczka, to paczka. I nie rozumiem jaka jest różnica, czy ktoś ją poda, czy przyjdzie pocztą...


O tu akurat było na odwrót paczka wysłana pocztą przeszła cała a dana na bramie nie. Z tą polityką chodziło mi o to że nadziewane czyli w tym przypadku delicje zostały odrzucone, a dwadzieścia nadziewanych czekolad przeszło bez problemu :D taki drobny paradoks :D. Tak czy inaczej zawsze przed zrobieniem paczki lepiej zadzwonić do zakładu i upewnić się co można a czego nie i czy się nic nie pozmieniało, albo ładować samą kiełbasę to chyba zawsze przechodzi.
 
Astra206 napisał:
O tu akurat było na odwrót paczka wysłana pocztą przeszła cała a dana na bramie nie. Z tą polityką chodziło mi o to że nadziewane czyli w tym przypadku delicje zostały odrzucone, a dwadzieścia nadziewanych czekolad przeszło bez problemu :D taki drobny paradoks :D. Tak czy inaczej zawsze przed zrobieniem paczki lepiej zadzwonić do zakładu i upewnić się co można a czego nie i czy się nic nie pozmieniało, albo ładować samą kiełbasę to chyba zawsze przechodzi.

No a tu paradoks, kaszka dana na bramie przechodzi, a kaszka wysłana pocztą nie :D W ogóle śmiem stwierdzić, że zasady ZK są pełne paradoksów i sprzeczności, ale nie pozostaje nic innego, jak przystosowanie się do tych "zasad", które również w kółko ulegają zmianom :D
 
ja w poniedziałek będę wysyłać mojemu paczkę , aż strach pomysleć ,ze aż tyle są w sanie odrzucić i tak na wszelki wypadek będę dzwonić do zakładu bo słyszałam ,ze do `Siedlec można wysyłać właśnie kisiele , czy kaszki ...
 
endorfinka napisał:
ja w poniedziałek będę wysyłać mojemu paczkę , aż strach pomysleć ,ze aż tyle są w sanie odrzucić i tak na wszelki wypadek będę dzwonić do zakładu bo słyszałam ,ze do `Siedlec można wysyłać właśnie kisiele , czy kaszki ...

U nas jest tak, że kisiele i kaszki przechodzą na bramie, a wysyłką nie. To lepiej zadzwoń i się dowiedz, albo no nie wiem... lepiej może dać na widzeniu paczkę, bo więcej w ten sposób przechodzi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra