F
Forsycja
Dlatego też myślę, że to każdego indywidualna sprawa na co przeznacza pieniądze, jeden na paczki, drugi na karty, trzeci na swoje potrzeby, a nie osadzonego, więc po co się mieszać w to, co robią inni? W temacie wolnym rozmowa na temat kto na kogo czeka, kto gorszy, kto lepszy, tu kto jakie robi paczki i czemu takie, normalnie paranoja.asiamala napisał:Forsycja to raczej nie zazdrość, tylko obserwacja większości osób - piszę ogólnie, bo ktoś może odebrać to personalnie
Gdybym ja miala mu robić paczki to nie dostałby ani jednej z jednego względu - wolałam przeznaczyć to na ważniejszy cel. Miał i paczki i zakupy, ale od swoich rodziców.
Już to tłumaczyłam, śmieszne jest to w momencie, gdy wypomina się to komuś samemu tak czyniąc. Dla mnie sprawa prosta, mi ktoś podsuwa pod nos, to nie wypominam tego mężowi, który siedzi i też ma wszystko pod nos. Czyli reasumując, nie korzystanie jest śmieszne, a wypominanieSama nie korzystałam z żadnych zasiłków, chociaż nie mogłam pracować i nie miałam żadnych dochodów, to nie jest dla mnie czymś śmiesznym korzystanie z tego. Bo niby czemu?