Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Tak Izuniaem - mój błąd - nie uwzględniłam tych jednostek penitencjarnych, gdzie występują różne komplikacje jeśli chodzi o zakupy w kantynie..., ale zastanawia mnie jedno - w przypadku kantyn słabo zaopatrzonych jak w przypadku Cieszyna (przykładowo, bo wiem, że napisałaś chyba Cieszyn, ale niech to tylko posłuży jako przykład) - wiem, że gdzieniegdzie jest tak, że jeśli kantyna czegoś nie posiada wystarczy zrobić "zamówienie" i przywożą to i np. na następnym widzeniu można kupić to coś, co się zamówiło.
A jeśli mieliby zlikwidować paczki to na pewno kantyny przeszłyby reformę, żeby właśnie służyły ludziom do tworzenia paczek tam, a nie poza ZK.
 
akte z tego co pamiętam iskierka opowiadał, że kupiła mu w kantynie cebulę i cos tam jeszcze z żywienia bo nic więcej nie było to zaliczyli jej to jakby dostał paczkę pamiętam do dokładnie bo strasznie mnie to wku....- zbulwersowało. Zresztą Ci co siedzą i dostają paczki i tak dzielą się ze wspólosadzonymi więc jakby "bogatszy" miał częściej to cała cela by się cieszyła a jeśli matka zabiera dzieciom żeby zanieść do zk jak mówi forg to....:x
 
Wiem wszystko wiem Iza, ale wiesz jak to jest - czasami "bogatszy" jak ma częściej to wcale aż tak bardzo nie chce się dzielić, zwłaszcza jak siedzi 10 osób w celi - dasz każdemu i nic nie masz, ale robią to, bo jak inni dostają to też się dzielą, albo robią to - bo muszą...
Ale wiadomo, że raczej każdy ma "swoich" ludzi, z którymi się dzieli bez względu na wszystko.
 
izuniaem masz rację że taniej jest w markecie i to o dużo za 100 zł to kupię 5 kg jedzenia a w kantynie za 200 zł niewiele niesie.Ceny to mają z kosmosu.Ja osobiście wolała bym co miesiąc wyslać paczkę bo to by mnie kosztowało tylko 100 zl a tak to jeszcze dochodzą pieniądze na wypiskę i ze 100 zl robi się 400 zl
 
nie wiem gdzie są takie kantyny co zbierają zamówienia. Na grochowie na pewno nie ma takiej możliwości, tam można kupić tylko to co jest na pułkach, ale tak za mało nie jest, wiadomo że zawsze można narzekać bo mogło by być więcej, ale znam dużo gorszych kantyn gdzie komuna została na pułkach.

izuniam słuchaj, to co napisałaś:
"forg biedni ludzie nie kupią narkotyków bo nie mają za co, rozsądni tez nie. A taniej im kupić produkty do paczki w markecie niż w kantynie"


Pewnie że nie stać ich na narkotyki, ale dziewczyno no nie jestes chyba taka naiwna, nie wiesz jak to się dzieje... jakiś pieprzony koks obczai sobie biedną rodzinkę (trudne to to nie jest) i składa jej propozycję nie do odrzucenia.
My kupimy ci artykuły do paczuszki i to takie z górnej pułki, a nie takie najtańsze, dostaniesz tu jeszcze na drobne wydatki dla dzieci i zrób z tego paczkę swojemu synkowi/mężowi czy tam innemu, ale nas nie znasz i nie widzieliśmy się... I taki koks ryzyko ma żadne, towar ma przemycony, a babinka nawet może się nie domyśli...
no i co wtedy?
 
złekopytko nie wiem nigdy nie byłam w takiej sytuacji zresztą brzydzę się narkotykami i mój P też. Znam tez siebie i nikt nie wmanewrował by mnie w taką sytuacją:x
 
Ciebie nie i dobrze, chwali Ci się, ale wiesz ile głupich, ciemnych ludzi chodzi po świecie którzy dadzą się zwieść na marne obietnice, na trochę kaski, albo robią to nieświadomie bo ktoś im powiedział jakiś magiczne słowa...
niestety świat nie jest taki za uczciwy.
UCZCIWY JESTEM TYLKO JA- ZŁEKOPYTKO ;)
 
złekopytko napisał:
nie wiem gdzie są takie kantyny co zbierają zamówienia. Na grochowie na pewno nie ma takiej możliwości, tam można kupić tylko to co jest na pułkach, ale tak za mało nie jest, wiadomo że zawsze można narzekać bo mogło by być więcej, ale znam dużo gorszych kantyn gdzie komuna została na pułkach.

izuniam słuchaj, to co napisałaś:
"forg biedni ludzie nie kupią narkotyków bo nie mają za co, rozsądni tez nie. A taniej im kupić produkty do paczki w markecie niż w kantynie"

Pewnie że nie stać ich na narkotyki, ale dziewczyno no nie jestes chyba taka naiwna, nie wiesz jak to się dzieje... jakiś pieprzony koks obczai sobie biedną rodzinkę (trudne to to nie jest) i składa jej propozycję nie do odrzucenia.
My kupimy ci artykuły do paczuszki i to takie z górnej pułki, a nie takie najtańsze, dostaniesz tu jeszcze na drobne wydatki dla dzieci i zrób z tego paczkę swojemu synkowi/mężowi czy tam innemu, ale nas nie znasz i nie widzieliśmy się... I taki koks ryzyko ma żadne, towar ma przemycony, a babinka nawet może się nie domyśli...
no i co wtedy?

Nie chcę pisać miastami, ale są kantyny, w których istnieje możliwość robienia "zamówień" i w ogóle czasami jak Was czytam to się zastanawiam dlaczego mi jakoś zawsze udaje się trafiać na życzliwych ludzi i dobre miejsca...?
Ale wracając do zakupów - bardzo bardzo często można zamawiać np. owoce, bo na co dzień raczej ich nie ma z obawy, że nikt nie kupi i zgniją... Ale spotkałam się z zamawianiem różnych rzeczy - również kosmetyków.

A co do drugiej części - jakie zyski mają owe koksy? Bo piszesz tak jakby chodziło Ci o jakichś przypadkowych koksów... i nie wiem czy masz na myśli znajomych osadzonego czy kogo? I w ogóle to nie wierzę w nieświadomość rodziny, która daje się omotać takim "koksom", bo jak oni niby wkładają to do paczki, że rodzina nie widzi?
 
Ostatnia edycja:
Akte moja droga:
oni np. (to założenia) więc oni np. starszej biednej starowince mówią że: "Pani syn siedzi z moim bratem, mój brat to tam jest przypadkiem bo on stał z takimi złymi kolegami i tylko trzymał kurtkę jak tamci kopali... on jest niewinny, więc oni razem siedzą i ja chciałem pomóc pani i pani synowi i swojemu bratu, ja kupię produkty do paczki bo widzę że pani nie ma pieniędzy i dam pani tu za tydzień jak przyjdziemy na widzenie i pani nada na swojego syna..." a w tym czasie nie trudno coś skitrać tak że paczkowy nawet nie pomyśli i towar jedzie pod celę, a towar w więzieniu jest trochę droższy niż na wolności-nie jedno opracowanie o tym mówi i taka to nieświadoma starowinka staje się przemytnikiem...
Ale masz trochę racji że na nieświadomce mało tego wjeżdza, myślę że więcej to ludzie przekupieni, ewentualnie zastraszeni-a dla bezpieczeństwa rodziny się wiele zrobi.
Towar jak już wiedzie sobie w takiej paczce jest przechwytywany przed odpowiednich poinformowanych wcześniej ludzików i już jest tylko porcjowany bo zamówienia już czekają. od cała moja mądra opowieść.

Ogłoszenia matrymonialne proszę zamieszczać w stosownych ku temu serwisach.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
weź mnie całego nie cytuj bo jakoś szeroko się robi przez to...
:rolleyes:
 
Złekopytko - ja wiem jak wygląda procedura przemytu tylko wcześniej tak to napisałeś, że czytałam to trochę jak książkę science-fiction albo bajkę Pani Bajki - ale teraz już wiem o co Ci chodziło. Ja raczej spotkałam się z tym, że owe "paczki" są nadawane bez nadawcy, albo nadawca fikcyjny i wtedy jak coś przejdzie to każdy czysty - nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego akurat dla tego adresata. Poza tym bardziej stawiam na przekupionych f-szy niż rodzinę, ale co do proporcji ile w jaki sposób przechodzi to nie wnikam w to.

Nie chciałam Cię cytować całego, bo też wiem, że szeroko się robi, ale że wcześniej pojawiły się inne posty to zacytowałam. A Ty używaj opcji edytuj - działa przez kilka minut.
 
spodziewałem się tego że ktoś się przyczepi to tego postu jednego pod drugim.
P.S. A gdzie Ty się z tym spotkałaś Akte... :what:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy ktoś wie jak jest w Opolu Lubelskim na AŚ.Dostałam talon na odzież,więc zawiozłam ale niewiem co mogę wsadzić do paczki żywnościowej?Pisałam e-mail do AŚ ale od dwóch tygodni nikt mi nie raczy odpowiedzieć chociaż dzwoniąc poinformowano mnie że dadzą odpowiedz.Jadę ponad 300 kilometrów i szlag mnie trafi jak coś mi by mogli odżucić.Proszę o jakąkolwiek podpowiedz.Pozdrawiam.
 
Aśka1972 poczytaj na forum jest duzo informacji co mozesz wlazyc do zywnosciowej. Npaewno zero puszek i szklanych opakowan
 
Dziękuję za odpowiedz,jeszcze przelecę forum.Pozdrawiam!
 
czy paczka odzieżowo higieniczna musi sie miescic w jakis wymiarach
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra