Boloney poradź co zrobić. Bo koledze co prawda zabrali tylko 800 papierosów (wartość 1100 PLN), ale chodzi o zasadę. Bo sposób w jaki to zrobili to po prostu wyłudzenie kradzież. W skrócie: na eurotunelu celniczka angielska pytała nas (2 osoby) ile mamy papierosów. My: 8 wagonów, po 4 na osobę i są one prezentem (GIFT!) dla siostry i jej męża w UK. Celniczka: czy zapłaciliśmy w PL i czy mamy paragon. Tak mamy, na 1100 PLN. Celniczka: czy siostra daje nam pieniądze za te papierosy. Odpowiedź: TAK, daje nam dokładnie tyle ile zapłaciliśmy. Celniczka spisała, dała do podpisania, po czym zatrzymali fajki bo NIE WOLNO brać pieniędzy za papierosy, choćbym powiedział, że jeden funt !!!! Jaki PECH! Powiedzieli, że mogli nam również zabrać auto, ale tego nie zrobią bo na papierosach nie zarabiamy. Cóż za łaskawcy.
Wkurzyłem się, bo może to niewielka ilość, ale poczułem się okradziony.
DO sądu sie nie opłaca chyba ???? Ale ja dla zasady moge, bo nie dam z siebie robić osoby drugiej kategorii.
Wymyśliłem (po fakcie niestety) opcję, że siostra owszem miała nam dać pieniądze ale dopiero jak wróci do Polski na święta (czyli miała nam dać kasę w POLSCE w polskiej walucie), a zatem papierosy do UK jechały jaki GIFT w tym momencie i w UK nikt za nie nie miał płacić. I ciekawe co oni na to bo LIST napiszę do nich.
Na przyszłość: można wwieźć do UK ile się chce papierosów. Ale mają być albo na własny użytek, albo jako PREZENT. nie można się przyznać, że dostajemy za nie pieniądze - nawet równowartość. Powyżej 800 sztuk na osobę zapewne też nie będzie łatwo wwieźć.
Oczywiście celniczka nas nie pouczyła przed faktem o naszych prawach, a ulotkę informującą o tym, że nie można przyjmować pieniędzy za papierosy dała nam po fakcie. Czyste świństwo anglików !!!!