Pewna sprawa- rejestracja w UP

  • Autor wątku Autor wątku powroo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

powroo

Użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
37
Witam. W roku 2013, w czerwcu zarejstrowałem się w Urzędzie Pracy. W sierpniu znalazłem sam pracę. Na okres 5 dni była to umowa zlecenie. Jednak nie świadom tego, że trzeba było powiadomić Urzad Pracy o tym, że podjąłem prace chodziłem dalej się "podpisywać"... Urząd Pracy nic nie wiedział, że pracowałem kiedykolwiek podczas bycia bezrobotnym. No i chodziłem na te podpisy, aż w końcu zaoferowano mi 5-miesięczny staż, który był z środków UE.Był to projekt "Europejskie perspektywy-pogram aktywizacji zawodowej osób bezzrobotnych w powiecie ..... " Zakończyłem staż i w dalszym ciągu chodziłem na podpisy. Później znowu zaoferowano mi pracę z dofinansowaniem stanowiska. Projekt nazywał się tak samo.
No i pracowałem tam pewien okres czas, a później dostałem wypowiedzenie.
Czy idąc teraz do swojego Urzędu Pracy mogę się spodziewać jakiś konsekwencji z racji tego, że wtedy nie powiadomiłem Urzędu Pracy o podjętym zatrudnieniu? Urzad pracy przez te kilka lat nic nie wspomniał o tym, że wtedy go nie powiadomiłem. Proszę o odpowiedź.
 
powroo napisał:
Czy idąc teraz do swojego Urzędu Pracy mogę się spodziewać jakiś konsekwencji z racji tego, że wtedy nie powiadomiłem Urzędu Pracy o podjętym zatrudnieniu?
Tak. Zwrotu stypendium stażowego, ponieważ zostało ono wypłacone nienależnie.
PUP kierując Pana na staż nie wiedział, że z uwagi na wykonywanie zlecenia nie powinien Pana skierować, ponieważ utracił Pan prawo do statusu bezrobotnego.
powroo napisał:
Urzad pracy przez te kilka lat nic nie wspomniał o tym, że wtedy go nie powiadomiłem.
A skąd miał wiedzieć, skoro wbrew obowiązkowi go Pan nie powiadomił?
 
Ostatnia edycja:
W ZUS-ie, badając zbieg ubezpieczeń albo w Urzędzie Skarbowym...
 
Czy można to jakoś obejść? Jestem w kropce bo nie mam ubezpieczenia, ani nic.
 
powroo napisał:
Czy można to jakoś obejść? Jestem w kropce bo nie mam ubezpieczenia, ani nic.
Nie można.
A czytał Pan regulamin Forum? Nie pomagamy w "obchodzeniu" prawa.
 
Chodziło mi o coś takiego jak odwołanie? Bo jak rozumiem dostanę decyzję starosty tym, że mam zwrócić te pieniądze, ze stażu.
 
Odwołanie od decyzji orzekającej o obowiązku zwrotu stypendium jak najbardziej przysługuje... jak "psu buda"...

Tylko jakie argumenty ma Pan zamiar przytoczyć w uzasadnieniu odwołania? "Nie wiedziałem" nie jest argumentem, bo oznacza, że nie czyta Pan podpisywanych przez siebie dokumentów. Od kilku ładnych lat na każdym kroku PUP-y "trąbią", że bezrobotnym nie wolno "dorabiać", a każda praca zarobkowa obliguje do wyrejestrowania z bezrobocia.
Jak zatem chce się Pan odwoływać od decyzji, która jest zgodna z prawem i słuszna?
 
Ostatnia edycja:
No ale jak UP wysyłał mnie na staż nie mógł sprawdzić tych wszystkich rzeczy? Przecież w dniu rozpoczęcia stażu dostałem decyzję starosty który orzekł, że przyznaję mi prawo do stypendium. Przecież tez w ich gestii należy to by sprawdzić czy owe stypendium mi przysługuje.
 
A ja uważam, że powinienem zapłacić karę za nie poinformowanie UP o rozpoczeciu pracy, karę grzywny nie niższą niż 500 zł... A nie, że musze oddawać kasę za cały staż, bo to oni mnie na niego wysłali mimo, że nie mogłem.
 
Ostatnia edycja:
powroo napisał:
W roku 2013, w czerwcu zarejstrowałem się w Urzędzie Pracy. W sierpniu znalazłem sam pracę.
powroo napisał:
Urząd Pracy nic nie wiedział, że pracowałem kiedykolwiek podczas bycia bezrobotnym. No i chodziłem na te podpisy, aż w końcu zaoferowano mi 5-miesięczny staż
powroo napisał:
No ale jak UP wysyłał mnie na staż nie mógł sprawdzić tych wszystkich rzeczy?Przecież tez w ich gestii należy to by sprawdzić czy owe stypendium mi przysługuje.
Do mniej więcej połowy roku 2015 nie było takich możliwości technicznych.
PUP nie ma obowiązku dociekać/śledzić bezrobotnego czy przypadkiem nie pracuje - to bezrobotny zgodnie z prawem ma nadal obowiązek o tym PUP informować w terminie 7 dni.
powroo napisał:
A ja uważam, że powinienem zapłacić karę za nie poinformowanie UP o rozpoczeciu pracy, karę grzywny nie niższą niż 500 zł... A nie, że musze oddawać kasę za cały staż.
A uważa Pan tak, bo...?

Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (art. 76 ust. 2) reguluje przypadki nienależnie pobranego świadczenia pieniężnego. A za takie uważa się:
[FONT=&quot]"(...) świadczenie pieniężne wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie prawa do jego pobierania, jeżeli pobierający to świadczenie był pouczony o tych okolicznościach;
[/FONT]
[FONT=&quot]świadczenie pieniężne wypłacone na podstawie nieprawdziwych oświadczeń lub sfałszowanych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd powiatowego urzędu pracy przez osobę pobierającą to świadczenie(...)".[/FONT]
 
Ostatnia edycja:
Okej rozumiem. Teraz kwestia tych pieniędzy. Czy oprócz tych 988,40x5 muszę oddawać jeszcze zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych i składkę na ubezpieczenie zdrowotne? Czy stażu unijnego to nie dotyczy?
 
powroo napisał:
Czy oprócz tych 988,40x5 muszę oddawać jeszcze zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych i składkę na ubezpieczenie zdrowotne?
Od stypendium stażowego współfinansowanego ze środków UE nie odprowadza się zaliczki na podatek dochodowy, zatem zwrotowi podlega tylko faktycznie wypłacona kwota + odsetki ustawowe.
 
Czy w tym przypadku możliwe jest przedawnienie?
 
Nie sądzę.
Roszczenia PUP z tytułu stypendiów finansowanych z Funduszu Pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia ich wypłaty, natomiast Pani stypendium współfinansowane było ze środków UE, zatem okres przedawnienia jest znacznie dłuższy.
 
Ostatnia edycja:
Na mocy art. 76 ust. 3 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy roszczenia z tytułu zasiłków, stypendiów i innych świadczeń pieniężnych finansowanych z Funduszu Pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia spełnienia warunków do ich nabycia przez uprawnioną osobę, a roszczenia powiatowego urzędu pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia ich wypłaty.

na pewno?
 
Ok. Wracając jeszcze do moich argumentów gdy bym się odwołał od decyzji starosty.
Czy dobrym argumentem było by coś takiego:
w postępowaniu egzekucyjnym lub na podstawie innych okoliczności lub dokumentów stwierdzono, że osoba, która pobrała nienależnie świadczenie, nie posiada majątku, z którego można dochodzić należności;
albo
dochodzenie należności mogłoby pozbawić osobę, która pobrała nienależnie świadczenie, albo osobę pozostającą na jej utrzymaniu niezbędnych środków utrzymania;
 
Na pewno ;-)
Ale jeśli ma Pan wątpliwości, to proszę samemu sprawdzić - dla ułatwienia podaję źródło - Dz. U z 2016 r. poz. 645 z późń. zm.

Zawsze pozostaje egzekucja nieadministracyjna...
 
Kosssz napisał:

To "na pewno" mówi Pan na serio czy w formie sarkazmu? : )


Oraz co znaczy "egzekucja nieadministracyjna", bo nic takiego nie znalazłem
 
w postępowaniu egzekucyjnym lub na podstawie innych okoliczności lub dokumentów stwierdzono, że osoba, która pobrała nienależnie świadczenie, nie posiada majątku, z którego można dochodzić należności;
albo
dochodzenie należności mogłoby pozbawić osobę, która pobrała nienależnie świadczenie, albo osobę pozostającą na jej utrzymaniu niezbędnych środków utrzymania;
To są argumenty do umorzenia lub też rozłożenia na raty należności... w zależności o co Pan zawnioskuje. Z tym, że każdy argument trzeba nie tylko przytoczyć, ale także udokumentować tj. przedstawić wszystkie rachunki i zobowiązania do zapłaty oraz inne dokumenty (np. rachunki poniesione na bieżące wydatki, wyciągi z banków, dowody np. wpłat alimentów itd.), z których będzie wynikało, że faktycznie dodatkowe zobowiązanie finansowe z tytułu spłaty stypendium pozbawi bezrobotnego środków do życia. Wtedy jest szansa, że PUP umorzy należność.
 
Powrót
Góra