płatny drugi kierunek studiów

  • Autor wątku Autor wątku patiii_89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
czyli jak jestem na jednym kierunku (1 rok) od przyszłego za drugi bede musiał płacic?
 
Z tego co zrozumiałam nie będziesz płacić, bo to będzie Twój pierwszy kierunek zaczęty po wejściu ustawy. Pozdrawiam!
 
Czytając takie wpisy jak stefq - może i należało by wprowadzić pełną odpłatność za studia. Sorki poniosło mnie ale temat jest wałkowany przez 12 stron, z czego na 12 są same wyjaśnienia, łącznie z wypowiedzią kogoś z ministerstwa rozwiewające wszystkie problemy i stefq ma problemy z jego zrozumieniem... Litości...
 
Ostatnia edycja:
być może lupaw znowu pokusi się na niemiły komentarz, ale mam pytanie...
wszystko wskazuje na to, że jeśli ktoś w roku 2011/2012 zacznie kolejny kierunek nie będzie za niego płacił bo zostanie przyjęty na studia (lipiec) przed wejściem w życie ustawy (październik), tak?
Czy to już jest pewne?

Poza tym, na stronie MNiSzW jest zawarta informacja, że dana liczba osób uzyska dodatkowe punkty ECTS do wykorzystania na drugim kierunku.. Czyli w jaki sposób ma to być regulowane.. najlepsi z jednego kierunku otrzymują dodatkowe ECTSy na drugi czy też tak jak było słychać - rozpocząć drugi kierunek może każdy bezpłatnie i to na tym kierunku stara się o to aby być w tej grupie osób, które otrzymają stypendium rektora. Czyli tak jak się rozpisywano, po roku albo kontynuacja nauki bezpłatnie, albo też jeśli nie znajdziemy się w tej grupie - płatność za przebyty rok + kolejne lata...

Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości...
 
Czy on był taki niemiły (komentarz)... Mniejsza o to... Ale wracając do sedna sprawy. W artykule 28, który został zacytowany stronę wcześniej jest napisane, iż osoby które już studiują, lub będą podejmowały studia w przyszłym roku akademickim (2011/2012) będą studiowały na dotychczasowych warunkach - bez wniesienia opłat. Ale o jest tylko moja interpretacja, więc nie mam już pojęcia co i jak. Swoją drogą to takie rzeczy powinny być już jasne jak się wprowadza taką reformę/ustawę, ale co ja tam wiem...

Co do owych 10% mogących podjąć drugi kierunek - to musisz być wśród owych 10 procent najlepszych. Zatem musisz być już po pierwszym roku i tam się wykazać by trafić do puli 10%. Tylko nie wiem czy wśród 10% najlepszych na danym roku i kierunku, najlepszych na uczeli czy jeszcze jakiś inny wariant - nie wnikałem w to aż tak głęboko. Chyba trzeba poczekać na rozporządzenia - nie wiem czy pomysłodawcy reformy sami wiedzą. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich bardzo serdecznie! :)
Jestem teraz na drugim roku studiów i chciałam skończyć z nich licencjat, aby móc iść na kolejny kierunek w roku akademickim 2012/2013. Powiedzcie mi w jakiej jestem sytuacji? Chciałabym iść na studia jednolite magisterskie. Czy będą one moim drugim, a co za tym idzie płatnym kierunkiem? Skończę licencjat. Czy ma to wpływ przy pójściu na studia jednolite magisterskie? Niby jestem w 20% najlepszych na roku, mam stypendium naukowe, ale nie wiem czy się dostanę do 10%... Boję się ryzykować i zastanawiam się nad rzuceniem licencjatu na rzecz jednolitych magisterskich. Szkoda mi mojej pracy, czasu, ale niestety mnie nie będzie stać na opłacanie studiów, rodzice są bezrobotni a ja już teraz w weekedny muszę dorabiać i nie mogę liczyć na żadną pomoc ze strony rodziców. Co zrobić w takiej sytuacji? Proszę o odpowiedź! Pozdrawiam gorąco!
 
Chciałabym jeszcze dodać, że licencjat, który robię w tym momencie jest tylko i wyłącznie na UWMie w Olsztynie a studia jednolite magisterskie chcę podjąć w innej miejscowości.
 
lupaw napisał:
Co do owych 10% mogących podjąć drugi kierunek - to musisz być wśród owych 10 procent najlepszych. Zatem musisz być już po pierwszym roku i tam się wykazać by trafić do puli 10%. Tylko nie wiem czy wśród 10% najlepszych na danym roku i kierunku, najlepszych na uczeli czy jeszcze jakiś inny wariant - nie wnikałem w to aż tak głęboko. Chyba trzeba poczekać na rozporządzenia - nie wiem czy pomysłodawcy reformy sami wiedzą. Pozdrawiam

tylko co w przypadku jeśli dana osoba przerwała studia na 1 roku.. wtedy automatycznie traciłaby szanse na ten drugi kierunek bo nie miałaby żadnych wyników nie podchodząc do sesji itd... na początku była mowa o tym, że każdy może zacząć i po roku jego wyniki zostaną ocenione, teraz mówimy o 10% najlepszych z pierwszego kierunku.. Niejasności jest tyle, że to chyba niemożliwe żeby ustawa weszła od października.
 
Marylineee napisał:
Witam wszystkich bardzo serdecznie! :)
Jestem teraz na drugim roku studiów i chciałam skończyć z nich licencjat, aby móc iść na kolejny kierunek w roku akademickim 2012/2013. Powiedzcie mi w jakiej jestem sytuacji? Chciałabym iść na studia jednolite magisterskie. Czy będą one moim drugim, a co za tym idzie płatnym kierunkiem? Skończę licencjat. Czy ma to wpływ przy pójściu na studia jednolite magisterskie? Niby jestem w 20% najlepszych na roku, mam stypendium naukowe, ale nie wiem czy się dostanę do 10%... Boję się ryzykować i zastanawiam się nad rzuceniem licencjatu na rzecz jednolitych magisterskich. Szkoda mi mojej pracy, czasu, ale niestety mnie nie będzie stać na opłacanie studiów, rodzice są bezrobotni a ja już teraz w weekedny muszę dorabiać i nie mogę liczyć na żadną pomoc ze strony rodziców. Co zrobić w takiej sytuacji? Proszę o odpowiedź! Pozdrawiam gorąco!

Jestem w podobnej do ciebie sytuacji, również jestem na drugim roku studiów licencjackich i po ich skończeniu zamierzam zacząć studiować nowy kierunek. Nie mogę powiedzieć, że jestem pewna na 100%, ale w myśl listu z ministerstwa przytoczonego na poprzedniej stronie, studia rozpoczęto przed wejściem ustawy się nie liczą, ponieważ zostały rozpoczęte na innych zasadach, a prawo nie działa wstecz. Tym samym po licencjacie, wydaje mi się, że startujemy z "czystym kontem" i dopiero z nowym kierunkiem będziemy rozliczone w myśl ustawy. Nie jestem jednak pewna tego do końca i byłoby miło, gdyby ktoś rozwiał moje i nie tylko, obawy.

Chciałabym jeszcze dodać, że licencjat, który robię w tym momencie jest tylko i wyłącznie na UWMie w Olsztynie a studia jednolite magisterskie chcę podjąć w innej miejscowości.
W myśl nowej ustawy nie liczy się kierunków studiowanych na danej uczelni, tylko ilość kierunków w ogóle.
 
Do tristis:
Dzięki za odpowiedź :) Tak, tak... Wiem, że to dotyczy studiów w ogóle, a nie na danej uczelni... Chciałam poprostu zaznaczyć, że nie jest w moim przypadku realne podjęcie drugiego kierunku w tym roku akademickim.
A co do startu z czystym kontem, to chyba muszę Cię rozczarować...
Znalazłam coś takiego:
"Absolwent studiów wyższych może rozpocząć bezpłatne studia na drugim kierunku i nie musi wnosić opłat za studia jeśli po pierwszym roku znajdzie się w gronie najlepszych 10% studentów na roku."
Więc już nas ta nowa ustawa by sięgnęła, bo po ukończeniu licencjatu już jesteśmy absolwentami niestety...
Chyba będę zmuszona zostawić ten licencjat po II roku, bardziej mi zależy na tym drugim kierunku, a nie będę miała za co go opłacić. Nie wiem czy się znajdę w 10% :( Jakie życie w tej Polsce jest pokręcone. Wszystko utrudniają :/
 
Marylineee: Faktycznie, fragment przez ciebie znaleziony brzmi nie za wesoło, ale nadal wydaje mi się, że niesprawiedliwe byłoby gdyby ustawa dotyczyła studentów którzy już studiują. Nadal mam nadzieję, że przytoczony fragment dotyczy osób którzy zaczęły i ukończyły studia po wejściu ustawy.
Wydaje mi się, że najlepiej będzie napisać do MNiSW, bo jak na razie wszystko opiera się na domysłach. A wtedy przynajmniej zyskamy pewność.
 
Do tristis:
Myślę, że oni sami nie wiedzą co dokładnie chcą zrobić, wprowadzić, zmienić... Kombinują grom wie co i grom wie jak. Mogliby jasno w jednym miejscu podać kogo to wszystko dotyczy i kiedy ustawa wchodzi w życie, bo co strona to inne dane znajduję i już sama nie wiem co jest prawdą a co nie...
 
hey ktoś mnie pojechał super
to projekt z 30 marca 2010r.
Art. 27
Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w Ŝycie niniejszej ustawy oraz w
roku akademickim 2010/2011:
1) studiujący bez opłat za kształcenie na więcej niŜ jednym kierunku studiów nie
wnoszą opłat, o których mowa w art. 99 ust. 1 pkt 1a ustawy, o której mowa w art. 1, w
brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, do końca okresu studiów przewidzianego w
programie i planie studiów;
2) wnoszący opłaty za kształcenie wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach
do końca okresu studiów przewidzianego w programie i planie studiów.
a to juz z przegłosowanego projektu z bodajźe z 4 lutego(pisze bodajże ,zeby mnie ktoś nie pojechał)
Art. 28.
1. Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w
roku akademickim 2011/2012 studiują według programów opracowanych na podstawie dotychczasowych przepisów do końca okresu studiów przewidzianego w
programie i planie studiów.
2. Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w
roku akademickim 2011/2012:
1) studiujący bez opłat za kształcenie na więcej niż jednym kierunku studiów nie
wnoszą opłat, o których mowa w art. 99 ust. 1 pkt 1a ustawy, o której mowa
w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, do końca okresu studiów
przewidzianego w programie i planie studiów;
2) wnoszący opłaty za kształcenie wnoszą opłaty na dotychczasowych zasadach
do końca okresu studiów przewidzianego w programie i planie studiów.
Różnica w numerze artykułu i ze w tym że w zeszłorocznym rok akademicki 2010/2011 był ostatnim a a wtej w 4 lutego jest to rok 2011/2012.
LITOŚĆI stefq
 
obydwa projekty wchodzą w życie 1 października 2011.
 
znaczy ten z 30 marca 2010 roku tez miał wejść w 2011
 
Witam,
Jestem na drugim roku studiów zaocznych. We Wrześniu tego roku chcę zacząć drugi kierunek na studiach dziennych. Czy będę musiał płacić za drugi kierunek skoro uiszczam już opłatę za studia zaoczne?
 
jak zaocznie studiujesz to możesz za darmo:) w końcu to twój pierwszy dzienny będzie kierunek...ale w przyszłym roku będzie można jeszcze studiować kilka kierunków za free:) także luz
 
Widzę, że jeden z moich wcześniejszych postów bardzo wzburzył niektóre osoby. Mnie natomiast strasznie wzburza lenistwo, lub też brak zrozumienia dla czegoś co zostało już wytłumaczone. Lenistwo - jeżeli coś zostało już wytłumaczone na dwóch ostatnich stronach - i nadal są zadawane te same pytania, na które odpowiedź została już podana to domniemuję, iż z lenistwa nie chciało się nawet przeczytać poprzednich postów. Co innego, gdy ktoś nie rozumie odpowiedzi i nie potrafi jej przystosować do swojej sytuacji - tu już jest winna edukacja - na brak zrozumienia tekstu pisanego nic nie poradzę. Dziwi mnie to bardzo, iż osoby mające maturę, studiujące nie rozumieją prostego tekstu. Wszystko musi być podane na tacy - dokładnie każdej osobie imiennie trzeba podać odpowiedź na jej pytanie - jeżeli sie tak nie stanie to kolejny post nie wnoszący nic do omawianego tematu, tylko wciąż powtarzające się te same pytania. Każdy z nas skoro się tu znalazł studiuje, studiowab będzie studiował i zamierza podjąć studia na drugim kierunku. I tu mnie jedno zastanawia - skoro nie potrafi się zrozumieć już udzielonych odpowiedzi, zanalizować ich - to jak można sobie poradzić na dwóch kierunkach? Ba jak można poradzić sobie na jednym kierunku? Może się czepiam, może jestem nie z tej epoki... Jest to wielce prawdopodobne, gdyż swój pierwszy kierunek skończyłem 7 lat temu - i wtedy nieliczni mieli problem ze zrozumieniem tekstu pisanego, czy też jego interpretacją. Wiem też iż w sumie nie jesteście winni temu stanowi - jesteście ofiarą nowego systemu szkolnictwa, który zamiast uczenia myślenia uczy schematów. Proszę, aby nikt nie poczuł się urażony - to nie jest żaden atak personalny - nie tyczy się on imiennie żadnego z uczestnikółw rozmowy tutaj prowadzonej - to takie luźne odniesienie do dzisiejszej rzeczywistości. Nie jest to tylko moje zdanie - popytajcie swoich byłych nauczycieli co sądzą na ten temat - większość potwierdzi moje słowa. I tak w Polsce ogólnie wygląda cała reforma nauczania - od szkoły podstawowej do studiów. Dzisiaj na maturze w nikłym stopniu wymaga się myślenia - bardziej liczy się schematyczne myślenie, wboicie się w klucz i w to co miał na myśli zadający pytanie.

Według mnie cała ta reforma to pic na wodę - udawanie że coś się robi, gdy tak na prawdę nic dobrego z tego nie wychodzi. Tłumaczenie pani Kudryckiej o podniesieniu jakości studiowania, o wypuszczeniu jak najlepszych absolwentów... I co się robi - w imię większej dostępności studiów obcina się możliwość studiowania najambitniejszym drugiego kierunku bezpłatnie - by mogli dostać się słabsi... I to jest podnoszenie poziomu absolwenta? Moim zdaniem powinni dostawać sie najlepsi, a nie jak chce pani minister jak najwięcej osób. Kolejny wymysł pani minister uczelnie mogą zwiększać ilość przyjętych studentów - w myśl większej dostępności do studiów - po czym wprowadza się maksymalny próg powiększenia przyjętych osób o 2%. Przykłady można mnożyć. A w kogo to tak na prawdę udeża? W tych najambitniejszych, którzy chcą poszerzać swoją wiedzę. Pani minister pewnie powiedziała by, że dla tych najambitniejszych jest owe 10%. W którymś z wywiadów Kudrycka na pytanie ile osób podejmuje drugi kierunek wymieniła iż jest to około 10%. W takim razie jaki cel miało wprowadzenie w nowej ustawie studia na drugim kierunku dla 10% najlepszych - skoro 10% i tak studiuje na drugim kierunku? Prosta arytmetyka: Dzisiejsze 10% studiujących to Ci najlepsi, jak i Ci przeciętni - lecz ambitni. I nikt mi nie powie, że studiują drugi kierunek tylko dla samego studiowania, dla stypendiów czy nie wiem z jakich pobudek. A 10% w nowej ustawie - to 10% z najlepszych - ale nikt nie powiedział, że wszystkie osoby z tych dziesięciu 10% podejmą drugi kierunek. I tu wychodzi całe dbanie o edukację - chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze - bo będzie mniej studiujących na dwuch kierunkach. I o to rozbija się cały problem. Nie o podwyższenie jakości czy tez dostępności studiów - chodzi o pieniądze! Jeżeli ministerstwu zależało by na podniesieniu jakości kształcenia tp przyjżało by się uczelniom i jakości ich kształcenia. Na każdej z uczelni znajdzie się zakład, instytut czy też inna jednostka, na której zatrudnieni są 60-70 latkowie, którzy wykładają wiedzę z poprzedniej epoki, która nijak ma sie do dzisiejszej wiedzy - ale trwają bo zarabiają, mogą się pobawić w nauczanie itd... Niejednokrotnie spotkałem się z wykładowcami, którzy nie potrafili korzystać z projektora multimedialnego i wykorzystywali pożółkłe kartki z wykładami, które liczyły pewnie po 20-30 lat - przynajmniej wiedza była z tego okresu. Lecz w Polsce jak to bywa reformuje sie studentów, a nie uczelnie. Nie raz pewnie sami doświadczyliście zajęć na uczelni z osobą, która zachowuje sie jak by znalazła się tu za karę. Takie osoby powinno się reformować, wziąć się uczelniom które niby zatrudniają sławnego profesora, a ten przysyła na wykłady swojego zastępcę... Patologie na polskich uczelniach można mnożyć, ale najlepiej reformować tych, którzy nie mogą nic w swojej obronie powiedzieć. Jakoś pani Kudrycka przystała na żądania rektorów, którzy sprzeciwiali się niektórym zapisom w ustawie. A czy liczyła sie z głosami studentów - niby tak...

Kończę ten przydługi wątek i proszę o wyrozumiałość, ale denerwuje mnie to pseudoreformowanie, oraz jego wyniki w postaci kompletnego niezrozumienia tego co się pisze poprzez niedouczone społeczeństwo. Ale jak to mówią "niedoukami lepiej się steruje..."
 
Lupaw nie dziwię się ,że to Cie denerwuje ale ludzie są naprawdę zdezorientowani . Nie jestem specem od prawa ale ustawa wchodzi w życie 1 października 2011 a rekrutacja na państwowe uczelnie skończy się gdzieś w sierpniu najdalej. Poza tym czy w ogóle zdąża do 1 pazdziernika? I najważniejsze mówi artykuł 28 ...
Art. 28.
1. Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w
roku akademickim 2011/2012 studiują według programów opracowanych na podstawie dotychczasowych przepisów do końca okresu studiów przewidzianego w
programie i planie studiów.
2. Studenci przyjęci na studia przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy oraz w
roku akademickim 2011/2012:
1) studiujący bez opłat za kształcenie na więcej niż jednym kierunku studiów nie
wnoszą opłat, o których mowa w art. 99 ust. 1 pkt 1a ustawy, o której mowa
w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, do końca okresu studiów
przewidzianego w programie i planie studiów;
PO nie uderzy studentów przed wyborami poza tym ,które będą gdzieś w październiku:)Pozdrawiam
 
Witam,

Jestem studentem 1 roku na politechnice, teraz zaczyna mi się drugi semestr.
Kierunek, który studiuje podoba mi się, lecz nie do końca wiem czy to chce robić w przyszłości, i z takim papierem skończyć po tym kierunku, lecz zajęcia, w których uczestniczę podobają mi się.
Moja sytuacja polega na tym, że chciałem spróbować dostać na przyszły rok akademicki na kierunek do tego samego miasta na tą samą uczelnię i wydział, tylko inny kierunek. Na tym 2 kierunku o wiele bardziej mi zależy.
W miarę swoich możliwości, chciałem spróbować studiowanie 2 kierunków jednocześnie, ponieważ w jakiś sposób jeden uzupełnia drugi, może być takim ciekawym dodatkiem, i umiejętności tam nabyte mogą mi pomóc. Czy w myśl nowych postanowień będę zobowiązany płacić za ten drugi kierunek ? Oraz jeśli np musiałbym w takiej sytuacji płacić, czy zrezygnowanie z tego pierwszego kierunku zwalnia mnie z płacenia za 2 kierunek czy nadal on będzie uznawany jako drugi kierunek.

Przepraszam, za dość zawiłe przedstawienie sprawy, ale mam nadzieje, że wiadomo o czym napisałem
Z góry dziękuję
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra