Pomoc finansowa dla rodziny osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mój maz będąc na przepustce poszedł do swojego kuratora prosić o pomoc i.......... pomocy udziela MOPS a nie kurator nic na temat pomocy nie wiedza i przedewszystkim nie mają pieniędzy :!: :?:
 
Fundusz kuratorski- pozyskuje pieniądze między innymi , a może nawet tylko?-w ten sposób, że osadzeni - pracujący , mają od zarobków potrącone ok.20% , właśnie na ten cel.Może byłaś w takim momencie kiedy środki były juz rozdysponowane?Jest przecież cała ustawa- to co ta kurator mówi ,że nie wiedzą...eh trafił na jakąś nie doinformowaną, czy co?Najlepiej odesłać człowieka do następnych drzwi...
 
Pomoc dla skazanych

Ustawa o funduszu postpenitencjarnym mowi rowniez o tym , ze osoby odbywajace wyrok w ZK maja prawo zwracac sie o udzielenie pomocy z tego funduszu. Prosbe o udzielenie pomocy osadzeni musza kierowac do dyrektora ZK, w ktorym odsiaduja wyrok. "Rozporzadzenie Ministra Sprawiedliwosci z 22 kwietnia 2005"
 
Bardzo prosto. Twoje szczescie musi napisac podanie skierowane do dyrektora ZK o udzielenie pomocy np. finansowej dla jego rodziny, ktora ma jakies tam trudne warunki itp. Odpowiednio umotywowac, przedlozyc stosowne dokumenty potwierdzajace trudna sytuacje.
§ 2. Środki, o których mowa w § 1, przeznacza się zgodnie z zatwierdzanym przez Ministra Sprawiedliwości rocznym planem finansowym w szczególności na:
1) pokrywanie kosztów czasowego zakwaterowania lub udzielanie schronienia w ośrodku dla bezdomnych;
2) organizowanie i finansowanie poradnictwa prawnego, promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej;
3) organizowanie i finansowanie kursów przygotowania zawodowego lub pokrywanie kosztów związanych z udziałem w takich kursach oraz składaniem egzaminów kwalifikacyjnych;
4) pokrywanie kosztów związanych ze specjalistycznym leczeniem lub rehabilitacją zdrowotną oraz uzyskiwaniem orzeczeń o niepełnosprawności lub niezdolności do zatrudnienia, pomocy psychologicznej oraz terapii uzależnień, organizowanej poza placówką terapeutyczną;
5) pomoc rzeczową w formie żywności lub bonów żywnościowych, odzieży, leków, protez, przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych, o których mowa w art. 115 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny wykonawczy, zwanej dalej "ustawą", środków sanitarnych, podręczników i innych pomocy naukowych, niezbędnych przedmiotów wyposażenia domowego lub narzędzi i wyposażenia potrzebnego do wykonywania wyuczonego zawodu albo prowadzenia na własny rachunek działalności gospodarczej;
6) okresową dopłatę do bieżących zobowiązań czynszowych za lokal mieszkalny, do którego osoba ubiegająca się o pomoc ma tytuł prawny;
7) finansowanie przejazdów środkami komunikacji publicznej lub pokrywanie kosztów transportu specjalnego, zgodnie ze wskazania
 
§ 3. 1. Pomocy udziela się na wniosek lub z urzędu.
2. Z uzasadnionym wnioskiem o udzielenie pomocy może wystąpić osoba uprawniona do jej uzyskania, a także prokurator, obrońca lub pełnomocnik oraz przedstawiciel skazanego, ustanowiony na podstawie art. 42 § 1 ustawy.
3. Do wniosku załącza się dokumenty potwierdzające okoliczności wskazane we wniosku, uzasadniające przyznanie pomocy na cele, o których mowa w § 2. Osoby zwolnione z zakładów karnych lub aresztów śledczych przedstawiają także dokument zwolnienia.
4. W razie potrzeby, w szczególności gdy wniosek nie zawiera uzasadnienia lub nie odpowiada warunkom określonym w ust. 3, żąda się uzupełnienia wniosku lub dokumentacji. Do czasu uzupełnienia wniosku nie podlega on rozpoznaniu.
5. Osoby pozbawione wolności i zwalniane z zakładów karnych i aresztów śledczych składają wniosek do właściwego dyrektora jednostki penitencjarnej, zaś osoby zwolnione z zakładów karnych i aresztów śledczych i ich rodziny, pokrzywdzone przestępstwem i ich rodziny oraz rodziny osób pozbawionych wolności - do zawodowego kuratora sądowego
 
mój krzycho wyszedł, jutro jedziemy na bemowo do sądu bo jego szwagier po odbyciu kary dostał z sądu 270 zł, wiec jedziemy jutro z rana, a nóż widelec dadzą, hehe

dopiero dzisiaj byliśmy w sądzie u kuratorki, niestety ma urlop a jej koleżanka powiedziała ze nie da narazie krzychowi kasy bo ona to mu moze dać mało a jak koleżanka wróci to da mu dużo, o co loto tej pani, to nie wiem.
pojedziemy we wtorek za tydzień i zobaczymy, narazie jurto jedziemy do UP sie zarejestrować jako bezrobotni a póżniej śmigamy do opieki społecznej. koleżka krzycha ktory wydzedł rok temu dostał z opieki społecznej prawie 1000zł, troche niesprawiedliwe bo uważam ze takie pieniążki powinny dostawać samotne matki, ale nie mi o tym decydować,
 
Joanna, czy możesz napisać coś więcej? O co chodzi z tymi wypłatami przez kuratorkę w sądzie? Co prawda jeszcze nie teraz, ale mam nadzieję, że za jakiś czas i nas to będzie interesowało. :D Czy to są jakies pieniadze dla wychodzących z ZK i komu się należą?
 
Ewaklara czytaj ustawe wyzej. Juz teraz one (te pieniazki) Ci sie naleza, jako rodzinie osoby odsiadujacej wyrok. Maz twoj musi zlozyc pisemny wniosek do dyrektora ZK, w ktorym odbywa wyrok, lacznie z dokumentami swiadczacymi o sytuacji bytowej swojej najblizszej rodziny, czyli zona, dzieci.
 
Joanno to zycze powodzenia i sie ciesze ze choc troche bedzie Wam lzej.
 
każdemu skazanemu który opuszcza zk lub as należa sie pieniążki, my o tym nie wiedzieliśmy dopiero szwagier nas uświadomił hihi, dostał 270 zł. jedzie sie do sądu według miejsca zamieszkania pokazuje sie kwitek u kuratorów ze dopiero opuściło sie zk lub as i kurator stwierdza ike sie nalezy, dzisiaj kuratorka powiedziała nam ze to jest przyznawane jedno razowo w terminie do 3 miesiecy od opuszczenia murów
 
Dzięki piękne za informację. :ok: Szkoda, że nie wiedzieliśmy o tym, gdy M opuszczał AŚ po 9-ciu miesiącach. Co do pomocy teraz i tych wszystkich kwitków, to jestem sceptyczna, bo jak na razie się ich nazbierałam, nakserowałam a efekt żaden. Jakoś wierzę tylko w pomoc typu: nalezy się prawnie i już, w tę uzależnioną od czyjejś tam decyzji jakoś znacznie mniej. :(
 
ewa ale to o czym pisze to jest właśnie prawne, a kwote jaką sie dostaje to zależy od sytuacji zyciowej, moj szwagier gadal ze nie ma za co jesc, nie ma nawet dowodu i kasy zeby go wyrobić itd
 
No i właśnie za to piękne dzięki :!: Asiu. Poczytałam też to, co pisze barmey i właśnie to uważam za mało realne do zdobycia, bo (to co już kiedyś omawiałyśmy), kwitki to za mało, wystarczy, że nie wglądam ani ja ani mój dom i dziecko na żebrzącą to znaczy, że mam się świetnie. A po tą pomoc do sądu (jak już wreszscie nadejdzie ta upragniona chwila :tuptup: ) to na pewno M wyślę!!
 
Dla tych biurokratow wlasnie najwazniejsze sa tylko kwitki.
 
BARNEY MASZ W 100% RACJE, WIEM Z DOŚWIADCZENIA BO JESZCZE DO NIEDAWNA PRACOWAŁAM W ZUSIE I WIEM JAK JEST, zwolnili mnie chyba dlatego że dowiedzieli sie że Krzycho siedzi hehe
 
I tak latwo sie poddalas Joanno, smieszny powod, a gdzie ochrona pracownika, gdzie Ty? Czemu sie nie odwolalas do sadu pracy? czy tak ma wygladac nasze zycie? To my mamy po tylkach dostawac za bledy naszych mezow?
 
:brawo: słuszne zdanie że to nie my jesteśmy winne za głupoty naszych kochanych mężów :)
 
barmey-ja miałam umowe na zastępstwo, nie powiedzieli mi wprost ze to przez to ale jak wróciła ta dziewucha co za nią byłam to mnie zwolnili bo taka była umowa, ale jak byłam w czwartek po mojego pita to widziałam juz ze przeniesli kolesia z innego referatu na moje miejsce, a i w ofercie pracy w zusie jest ogłoszenie na mój wydział-samo za siebie mówi
 
Powrót
Góra