Pomoc finansowa dla rodziny osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z całym szacunkiem ale dlaczego uczciwy podatnik ma utrzymywać niedość, że przestępców (w nagrodę nikt tam nie siedzi) to jeszcze ich rodziny, konkubiny itp.

Drogie Panie naprawdę Wam współczuję, ale pretensje to możecie mieć tylko do siebie i do Waszych panów. Ty Wy wybrałyście swoich partnerów, a to Oni coś przewinili. Także to nie jest wina urzędników

Maya 007 skoro nie jesteś po ślubie to zapewne dostajesz dopłatę jako matka samotnie wychowująca dziecko, a 2letnie dziecko jest na tyle duże, że możesz iść do pracy. Niestety taka jest rzeczywistość.
 
Mimo wszystko uważasz że 2 letnie dziecko jest na tyle duże że można iść do pracy ok. tylko z miejscami w żłobku są problemy do przedszkola jest za małe i co ma dziewczyna zrobić .Jeżeli nasze państwo by uważało tak jak ty to by nie dawali urlopów macierzyńskich aż 3 lata . Pretensje tak i owszem na pewno można mieć do naszych panów tylko dziecko niczemu nie jest winne

Maya 007 tu na forum jest taka dobra duszyczka Bajka Misiu ona działa w fundacji i cię na pewno pokieruje:)
 
Agatka123 dziecko 2 letnie wciąż wymaga opieki matki, ale niestety takie mamy czasy i taki jest system. Powiem Tobie i innym, że ten temat na forum mnie najbardziej irytuje! :-x

Moja przyjaciółka straciła męża, gdy jej synek miał rok i 3 miesiące. Straciła go możliwe, że przez jednego z Waszych Panów, gdyż zmarł on w skutku odniesionych ran (napad z pobiciem). Ona została sama i nikt jej nie pomógł! Jednorazowo dostała pieniądze z ubezpieczenia, a teraz jakieś grosze na dziecko. Piotruś miał właśnie 2 latka jak ona poszła do pracy. Jej męża nie ma na zawsze, a jego oprawcy leżą do góry brzuchem i to właśnie ona na nich i na ich rodziny pracuje. Oni dostali wyrok 5 lat, a ona dożywocie w cierpieniu...:(
 
mimo wszystko popieram Cie w 100% masz racje dlaczego my mamy płacic nadal? ja sama mam męża w zk jak poszedł " na urlop" zostałam sama bez pracy( poniewaz nie mogłam pracowac zewzgledu na zagrożoną ciaze) , na wynajetym mieszkaniu, z dzieckiem w wieku szkolnym,) bez zadnej pomocy rodziny ani mojej ani mojego męża
musiałam sobie jakoś poradzic poszłam poszukałam pracy znalazłam moze nie praca moich marzeń ale zawsze jakies dochody, pracowałam zrezygnowałam z wynajetego mieszkania i przeżyłam dałam rade bez pomocy panstwa gdyż było by mi wstyd isc i prosic o pomoc panstwo a dalczego? bo jestem młoda,zdroową kobietą i moge sama zarobić na swoje utrzymanie panstwo nie ma obowiazku utrzymywania mnie tylko dlatego ze moj maz poszedł do zk
prawda jest okrutna ale prawdziwa NASI PANOWIE WIEDZIELI DOSKONALE CZYM SIE ZAJMUJA I CO ZA TO MOZE GROZIC A ZA GŁUPOTY TRZEBA PŁACIC ALE NIE KONIECZNIE WSZYSCY PODATNICY I NAJBLIZSI
i jestem z siebie dunma bo sobie poradziłam ,ale poradziłam sobie bo chciałam
 
Ja nigdy nie korzystałam z pomocy bo pracuję i pracowałam przed zamknięciem mojego męża , ale uważam że jak się pomaga samotnej matce to nic złego , bo mnie szlag trafia że najwięcej pomocy mają menele którzy nigdy nie pracowali i na takich to podatków nie szkoda:mad:
 
Właśnie dla meneli jest pomoc, bo alkoholizm to choroba:mad: To, że ktoś potrzebuje pomocy to żaden wstyd i nie ma znaczenia, że osoba bliska jest w zk czyż w konstytucji naszego kraju nie jest napisane, że każdy obywatel ma prawo do GODNEGO zycia:mad: a poza tym często jest tak, że nawet jak się pracuje nie wystarcza na opłaty i życie. agatka 123 idz do pracy zarobisz na opiekunkę i jeszcze parę złotych Ci zostanie, na inne profity od państwa już nie licz bo będziesz miała dochód:mad:
 
mimo wszystko szczerze dziwi mnie Twoja wypowiedź! Nie będę komentować, bo bana bym dostała...
 
mimo wszystko napisał:
Z całym szacunkiem ale dlaczego uczciwy podatnik ma utrzymywać niedość, że przestępców (w nagrodę nikt tam nie siedzi) to jeszcze ich rodziny, konkubiny itp.

Drogie Panie naprawdę Wam współczuję, ale pretensje to możecie mieć tylko do siebie i do Waszych panów. Ty Wy wybrałyście swoich partnerów, a to Oni coś przewinili. Także to nie jest wina urzędników

Maya 007 skoro nie jesteś po ślubie to zapewne dostajesz dopłatę jako matka samotnie wychowująca dziecko, a 2letnie dziecko jest na tyle duże, że możesz iść do pracy. Niestety taka jest rzeczywistość.

...punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.....a tak na marginesie....nie wszyscy w zk siedzą za napady, rozboje, morderstwa.....i trzeba ich przeklnąć, pozwolić żeby ich rodziny przymierały głodem ?.....dziwny pogląd :o
 
hm.. teorytycznie rozumiem osobę mimo wszystko. Ja sama nie rozumiem kobiet, które godzą się na to aby ich meżczyźni żyli w sposób niezgodny z prawem i za to nienawidzę byłej żony mojego męża.... za to że pozwoliła mu zmarnowac sobie życie, mało tego żyła cała szczęśliwa z nielegalnych pieniędzy.... wstręt.
Ja poznałam go juz po wyroku i od kiedy go znam a wczesniej bawił sie w "pożyczanie samochodów" nie wrócił do świata przestępczego. Powiedział dość kiedy mnie poznał i wiedział, że brzydze się przestępstwem, baa nawet jazdą na gapę w tramwaju ;).

Gdybym mogła pracować, wrócić szybko do pracy nie starałaym sie o pomoc. Wstydziłam sie jak nie wiem co ale poszłam dzisiaj do kuratora i otrzymałam niemała pomoc bo az 500 w bonach, które będe mogła zrealizowac w markecie. Zważywszy na to że za tydzien urodzi się nasze dziecko musiałam przełamac skrępowanie. Nie można oceniać wszystkich jedną miarkę. Ja dałam szanse człowiekowi , który kiedys pobłądził a teraz po latach musi po prostu odbyć zaległa karę. Dziecko nie było planowane, wiedzieliśmy że była awaria ale co?? miałam nałykac się Postinoru czy tym podobnych????? Kocham rego małego brzdąca pomimo tego iż rozpycha się jeszcze w brzuchu, całym sercem,i dam radę czy z pomoca państwa czy też nie ale strasznie się ucieszyłam z tej dzisiejszej pomocy w sądzie bo to daje mi szanse na kilka dni więcej bycia razem z moim ukochanym maluchem.
ps. i ja też od kilku lat pracuje i płace podatki więc dlaczego nie należy mi się jakakolwiek pomoc z funduszu, który na te cele jest przeznaczony??
 
EMISIOWY wiadomo ze nie powinno sie wszystkich mierzyć jedna miarką, sa sytuacje kiedy naprawde nie da sie isc do pracy itd i takie dziewczyny powinny dostawac pomoc
ps: ja tez płace za błedy mojego z jego przeszłośći,wszystkie jego "sprawki" są zanim poznał mnie :(
 
mam pytanie, jesli juz gdzieś wczesniej padło to z góry przepraszam. Słyszałam że osadzony gdy zakończy swój pobyt w ZK może ubiegać się od kuratora o zapomogę na start, czy ktoś wiejak to się załatwia, kiedy i jaka to jest kwota?
 
Też o takim czymś słyszałam ale nie wiem co trzeba zrobić żeby taką zapomogę dostać. Wydaje mi się że trzeba przejść się do kuratorów sądowych i oni wszystko wytłumaczą.
A tak apropo tych postów to czytam i czytam i dosłownie mnie ogarnia przerażenie jak można być takim nie ludzkim. Jak możecie obwiniać te dziewczyny za to że ich faceci są w ZK a tym bardziej dzieci. Mój facet też przebywa w ZK płaci za błędy młodości, jak każdemu może się noga podwinąć. Korzystam z pomocy opieki społecznej. I uwierzcie mnie jak idę po pieniążki to przy kasie najpierw jest tłum spragnionych których później widzę w sklepie z piwami, wódka i dla takich społeczeństwo ma litość ich rozumie.
Więc dziewczyny nie ma co się wstydzić iść prosić o pomoc bo po to są takie instytucje.
Do 3 roku życia dziecka jest podlegacie pod ochronę macieżyństwa. Sama poszła bym do pracy ale najbliższy żłobek oddalony jest o 20km. Do przedszkola mi dziecka nie przyjmą gdyż jest za małe.
A i wy kiedyś będziecie pracowały i też będziecie płacić podatki więc nie ma sie czym przejmować i słuchać tych bredni. Bo najlepiej komuś się wypowiadać na temat który ich nie dotyczy.:)
 
A jeżeli ja i mój łobuz nie jesteśmy po ślubie ale za nie długo urodzi się naszego dziecko to czy też mogę się starać o taką pomoc??:rolleyes:
 
Możesz próbować, tylko będziesz musiała w jakiś sposób udowodnić, że to jego dziecko. A żyliście w konkubinacie?
 
A to ciekawe co tu piszecie.Moj konkubent siedzi od czerwca zostalam sama z 3 letnim synkiem.Byli kilkakrotnie kuratorzy na wywiadach i zaden nie zapytal mnie czy potrzebuje pomocy ,choc wiedzieli z wywiadu ze jestesmy sierotami ,bylymi wychowankami domu dziecka nie mamy zadnej rodziny ,ojciec dziecka jest w areszcie a ja mam 327 na caly miesiac z dzieckiem.Od czerwca czyli odkad ojciec dziecka siedzi sytuacja w domu jest tragiczna komorne nie placone gaz mi tez odl;aczyli i nie mam czym nawet ogrzac mieszkania na chwile obecna mam 9 stopni w domu .I co takim powiedziec i zrobic paniusie maja pensje wieksze jak moja zapomoga za caly rok z mopsu i nie rozumieja glodu i chlodu,a ja powoli sie zalamuje jak nie mam co dac jesc dziecku i musze prosic sasiadow bo kogo innego?:-(
 
Jowita 327 zł - dostajesz miesięcznie w sytauacji jakiej się znajdujesz mops musi ci udzielić pomocy poniewaz twoj dochód nie przekracza 371 zł na osobę masz cięzką sytuację,ponadto jesli masz nie opłacone rachunki to mops pomaga w spłacie,powinas sie postarac o dodatek mieszkaniowy...poczytaj o pomocy bo ci sie nalezy z tego co piszesz....
 
Powrót
Góra