POMOCY z wezwaniem do zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku shrekos
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Robilee napisał:
Jeśli znajdziesz artykuł o gwałcicielu, który jest zdunem, będziesz pisał, że zduni to gwałciciele? Jesteś idiotą, prawda?
Robilee, nie opowiadaj bzdur że tylko zduni takie diabły. Przecież każdy facet jest gwałcicielem. Wszak narzędzie gwałtu nosi ze sobą :D
 
Witam!
Bardzo prosze o rade w sprawie o eksmisji mnie, mojej córki 2-letniej, siostry niepełnoletniej, brata i ojca, który jest głownym najemcą. Mieszkamy w lokalu socjalnym i jest on zadłuzony na 30tys, poniewaz czynsz wzrósł dwukrotnie odkąd w nim mieszkamy. Mojego ojca nie bylo i nie jest stac na utrzymanie tego lokalu gdyz zostal sam z wszystkimi rachunkami. Mam jeszcze dwóch braci, ktorzy mieszkali z nami przez kilka lat, a odkąd zaczeły sie problemy juz nie mieszkaja. Chodzi o to, że dostaliśmy ekmisje do lokalu, w którym jest jeden pokój, kuchnia i łazienka, chciałabym sie dowiedzieć czy muszę się tam wyprowadzić w okresie zimowym i czy jest szansa na lokal o wiekszym metrażu lub czy mam szanse na otrzymanie osobnego lokalu dla mnie i dla mojej córki?
 
Robilee napisał:
Jeśli znajdziesz artykuł o gwałcicielu, który jest zdunem, będziesz pisał, że zduni to gwałciciele? Jesteś idiotą, prawda?
A Ty jesteś komornikiem? Podałem pierwszy z brzegu przykład. Nie mam na tyle czasu, żeby szukać ich specjalnie dla Ciebie. Słyszy się o komornikach, którzy wysyłają pisma do osób jedynie nazywających się tak samo jak te, którymi komornik chce się zająć, a nie może (nie umie) ich znaleźć.
Miałem jedną sprawę z komornikiem (nie zapłacenie grzywny 400 zł za wyrok nakazowy) i też się nie popisał.
Od idiotów nikogo nie wyzywam i nie mam zamiaru, bo w przeciwieństwie do Ciebie z domu trochę kultury wyniosłem.
Może chcesz mi w oczy powiedzieć o mojej łomności?
 
emsiol napisał:
A Ty jesteś komornikiem?
Nie, zdunem też nie.
emsiol napisał:
Słyszy się o komornikach, którzy wysyłają pisma do osób jedynie nazywających się tak samo jak te
Gdybyś nie był mało bystry, to natychmiast byś zauważył, że egzekucji komorniczych w historii było prowadzonych dziesiątki milionów, przykładów skandalicznych pomyłek znajdziesz pewnie z 10 (a może i 20). Co więc wynika z takiej statystyki?
emsiol napisał:
Miałem jedną sprawę z komornikiem (nie zapłacenie grzywny 400 zł za wyrok nakazowy) i też się nie popisał.
Za to wyraźnie Ty się popisałeś. Najpierw zasłużyłeś na grzywnę, potem nie chciałeś zapłacić jej dobrowolnie. Brawo.
emsiol napisał:
Od idiotów nikogo nie wyzywam
Moje pytanie, czy jesteś idiotą było w pełni uzasadnione, gdyż z Twoich wypowiedzi wynika, że nim jesteś.
emsiol napisał:
Może chcesz mi w oczy powiedzieć o mojej łomności?
Po co?
emsiol napisał:
z domu trochę kultury wyniosłem.
emsiol napisał:
Krętacze na potęgę.
Dziwna ta Twoja domowa kultura.
 
Ostatnia edycja:
UUU. Chyba nie masz co robić skoro takie elaboraty wypisujesz.
Z moim nakazem spłaty też nie znasz sytuacji... Więc po co takie dziwne sugestie. Akurat wtedy zmieniłem adres zamieszkania, co uwiarygodniłem przed tą całą sytuacją podczas przesłuchania na policji. Nie zastosowali się do tego...

Ale na pewno Twoja superosoba już to wie więc nawet nie wiem po co to napisałem...

Jak to mówią podobno mądrzejszy ustępuje, więc ... dziękuję za dyskusje
 
emsiol napisał:
dziękuję za dyskusje
I ja dziękuję. Na przyszłość staraj sie powstrzymywać z obrażaniem całej grupy zawodowej (zwłaszcza, że mowa o ciężkim i bardzo pożytecznym zawodzie). Pozdrawiam.
 
Robilee napisał:
Gdybyś nie był mało bystry, to natychmiast byś zauważył, że egzekucji komorniczych w historii było prowadzonych dziesiątki milionów, przykładów skandalicznych pomyłek znajdziesz pewnie z 10 (a może i 20). Co więc wynika z takiej statystyki?
Sądzę że takich przypadków było znacznie więcej, nie mniej jednak statystycznie - są to setne części promila. Albo i mniej (nie mylić z promilami we krwi). Dlatego stanowczo przyznaję rację Robilee.
emsiol napisał:
Słyszy się o komornikach, którzy wysyłają pisma do osób jedynie nazywających się tak samo jak te, którymi komornik chce się zająć, a nie może (nie umie) ich znaleźć.
Owszem, tak się zdarza. Nieczęsto. I coraz rzadziej na szczęście, albowiem od ponad roku wyroki i nakazy mają mieć numer pesel. Własnie po to by wykluczyć takie pomyłki na chybił trafił.

Za to powiem ci, że komornicze "polowania" to pikuś przy akcjach niektórych firemek windykacyjnych. Uwierz mi, na własne oczy widziałem kwity takie: Anna Nowak dostaje wezwanie do zapłaty. Do wezwania dołączony jest nakaz zapłaty na... Annę Kowalską i straszenie co to się stanie jak zapłaty nie będzie. Z tym że pani Anna nigdy nie nazywała się Kowalska, nie mówiąc już o adresie w zupełnie innym zakątku kraju.
U komornika imię i nazwisko "przynajmniej" się zgadzało, wg niektórych firemek wystarczy by zgadzało się imię :D
 
Ten pan powinien już nie mieć prawa do pracy w zawodzie. Wszystko bezprawnie - ruchomość nie była nawet we władaniu dłużnika.
Osobna sprawa co rolnik napisał do sądu - bo jak nie wniósł powództwa o zwolnienie spod egzekucji to sprawę spieprzył.
 
Z tego co mówili w telewizji, to rolnik (ten niewinny) natychmiast wziął prawnika i odpowiedni sprzeciw w sądzie był szybko złożony.
Sąd przyznał mu rację, ale potrzebował na to aż miesiąca. A ciągnik zlicytowano dzień przed decyzją sądu.
marian.pazdzioch napisał:
Ten pan powinien już nie mieć prawa do pracy w zawodzie. Wszystko bezprawnie - ruchomość nie była nawet we władaniu dłużnika.
Ostatnio był materiał w telewizji o sędzinie z pewnego sądu okręgowego która na podstawionego słupa próbuje wyłudzić działkę na podstawie sfałszowanego testamentu (fałszerstwo jest udowodnione). I żeby było śmieszniej sędzina o której mowa zajmuje się kontrolą pracy innego sędziego który orzeka w jej sprawie.

Swego czasu było głośno o sprawnym duecie sędziego i adwokata w pewnym sądzie rejonowym, gdzie duet lubił razem mocno balować towarzysko. I nie było takiej sprawy, aby ten adwokat przegrał gdy orzekał jego przyjaciel sędzia.

O różnego rodzaju przypadkach osób ze świata prawniczego, które na czworaka wsiadały do samochodu bo miały kłopot z ustaniem na nogach (jak poszukasz, to znajdziesz reportaże w sieci, łącznie z autentycznymi nagraniami) szkoda się rozpisywać.

A tutaj jakiś tam komornik sobie sprzedaje majątek niewinnego człowieka. Myślisz że coś mu zrobią?
Będzie jak z tym prokuratorem, który uznał swastykę za symbol szczęścia. Po kilku latach sprawa przycichła, a ostatnio ostatecznie nie dopatrzono się błędów w jego pracy.
 
Ostatnia edycja:
raf85pl napisał:
Będzie jak z tym prokuratorem, który uznał swastykę za symbol szczęścia.
Akurat sfastyka jest symbolem szczęścia i istnieje w kulturach już od wieków. Faszystowska kojarzy się od 1933 roku, i to w okreslonym układzie graficznym
 
Właśnie Kuba Strzyczkowski zaczyna audycję o owej sytuacji. Przykładów będzie zapewne mnóstwo wbrew niektórym tu użytkownikom :P
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra