Witam Szanownych Forumowiczów!
Problem MAP1 dopadł i mnie (pośrednio).
Ad rem:
W marcu 2006 podczas rozmowy z kolegą prowadzącym niewielki jednoosobowy warsztat uzgodniliśmy, że wykonam mu non profit stronkę internetową. Oczywiście znalazła się tam mapka z dojazdem do zakładu.
Strona została uruchomiona w czerwcu 2006 roku.
Do końca 2006 roku statystyka strony zanotowała na niej 80 wizyt, z czego prawie połowa to wejścia „własne” kolegi i moje – na zasadzie – popatrzcie jaką mam stronkę w Internecie!
W styczniu 2008 firma MAP1 upomniała się o swoje „prawa” w standardowym piśmie zarzucając koledze:
"Działanie to stanowi naruszenie autorskich praw osobistych autora mapy, o których mowa w art. 16, ust 2,3 i 5 ustawy z dnia 4 lutego 1994 o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez:
- nie oznaczenie użytych przez Pana map nazwiskiem autora;
- naruszenie formy graficznej mapy poprzez wyodrębnienie z całości utworu fragmentu mapy;
- dokonanie samowolnych zmian w formie graficznej map poprzez wskazanie własnych punktów adresowych
- uniemożliwienie autorowi nadzoru nad sposobem korzystania z utworu".
Ponadto, Pana działanie naruszyło autorskie prawa majątkowe firmy Cartall oraz Emapa Sp. z o.o. o których mowa jest w art. 17 ww. ustawy, na szkodę Map1, jako licencjobiorcy wyłącznego, poprzez rozpowszechnianie w serwisie internetowym:
http://www.0000.pl
dwóch fragmentów Mapy Polski, do których wyłączne autorskie prawa...." itd
Działanie to wyczerpuje znamiona przestępstwa, o którym mowa w art. 116 ww. ustawy
Pierwszy zarzut jest nieprawdziwy, gdyż na publikowanej mapie był umieszczony napis Emapa 2001-2003.
Drugi zarzut nie bardzo jest dla mnie zrozumiały – program pozwala na powiększanie i wyodrębnianie fragmentów map.
Trzeci zarzut jest zupełnie śmieszny – nie „wskazanie punktów adresowych” ale wskazanie jednego punktu adresowego. Do tego celu wykorzystano istniejące w programie Emapa narzędzia udostępnione przez autorów programu. Poza tym program ten służy właśnie do tych celów. Na zrzut ekranowy nie zostały naniesione żadne obce znaki nie będące składnikami programu.
Czwarty zarzut jest równie absurdalny.
Tego samego dnia mapki „na wszelki wypadek” zostały skasowane, a zastąpione linkiem do istniejących już wówczas map ZUMI. Pismo pozostało bez naszej odpowiedzi – uznaliśmy, że ktoś chce wyłudzić pieniądze.
Luty 2010 - MAP 1 ustami (raczej piórem) adwokata Pana Łukasza Kołackiego przesyła wezwanie do zapłaty na kwotę 4384 złote grożąc, że niezastosowanie się w terminie spowoduje skutki prawne. Pismo pozostawiono bez odpowiedzi.
Styczeń 2011 – ponowny pozew o zapłatę. Tym razem nastąpiła z naszej strony odpowiedź polegająca na ustosunkowaniu się do stawianych zarzutów, z propozycją ugody:
„Nie negując meritum sprawy, pozwany czując się w obowiązku naprawienia szkody wyraża chęć finansowego zadośćuczynienia w kwocie 699,- zł + 22% VAT wraz z odsetkami”.
Propozycja pozostała bez odpowiedzi.
Kwiecień 2011 – otrzymujemy wyrok zaoczny Sądu Gospodarczego w Łodzi o zapłatę już prawie 5000 zł plus odsetki plus koszty sądowe razem około 7000 zł z rygorem natychmiastowej wykonalności.
Kwiecień 2011 – piszemy sprzeciw od wyroku zaocznego.
Czerwiec 2011 – otrzymujemy ze znanej kancelarii odpis odpowiedzi na sprzeciw (3 strony).
Lipiec 2011 – otrzymujemy Postanowienie Sądu, który na posiedzeniu niejawnym oddalił sprzeciw o oddalenie powództwa i nie cofnął rygoru natychmiastowej wykonalności.
Lipiec 2011 – w tym samym dniu przychodzi dla kolegi wezwanie do Sądu w Łodzi na przesłuchanie:
Sąd Okręgowy w Łodzi X Wydział Gospodarczy wzywa Pana/Panią aby w dniu xx października 2011 r. o godz xx stawił/-a się w tym Sądzie w sali nr xx gdzie będzie przesłuchiwan/-a w charakterze pozwanego w sprawie z powództwa Michała Okonka przeciwko Xxxxx Xxxx o ochronę praw autorskich i pokrewnych, oraz zobowiązuje do rozważenia możliwości ugodowego rozważenia sporu.
Tyle faktów.
Teraz pytania. Kolega jest rzemieślnikiem i nie ma za bardzo wiedzy na temat prawa, a to właśnie on będzie musiał stanąć przed obliczem Temidy.
1. Czy jest możliwość w trakcie takiego przesłuchania wręczenia Sądowi sprzeciwu (lub innego dokumentu) na piśmie?
2. Czy wykonać to na Sali sądowej, czy przed przesłuchaniem złożyć w Kancelarii?
3. Jak się zachować w trakcie przesłuchania? Wiadomo, jak powyżej wskazywaliście – mówić prawdę. Chcielibyśmy jednak zakwestionować (na podstawie przytoczonych na tym forum faktów i spostrzeżeń) kilka stwierdzeń i poddać w wątpliwość meritum sprawy. Niestety nie chcę za bardzo rozwijać wątku o co nam chodzi, bo dostęp do forum jest jawny (wiadomo w czym rzecz) i ktoś może mi wybić argumenty z ręki zanim ich użyję. Osobom zainteresowanym mogę przesłać moje przemyślenia na priv.
4. Czy jako osoba postronna (choć mimowolny sprawca całego zamieszania) mogę być obecny na Sali sądowej podczas przesłuchania?
5. Czy mogę zabrać głos, lub podpowiedzieć Koledze co nieco?
Wybaczcie dyletanckie pytania, ale to moje pierwsze spotkanie z Salą Sądową mimo emerytalnego już wieku.
Bardzo proszę o zajęcie stanowiska. Sami nie damy sobie rady.
Pozdrawiam serdecznie