Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Przypominam wszystkim piszącym w tym temacie, że zgodnie z regulaminem forum zabronione jest szkalowanie osób. Szczególnie chodzi mi tu o wspominanego niekiedy właściciela firmy Map1. Za naruszanie regulaminu będziemy reagować zdecydowanie.
 
Witam, ja własnie dzisiaj otrzymałem wezwanie na sprawę z Map1 do Łodzi. Chciałbym prosić o jakieś wskazówki ludzi którzy są już po sprawie. Bardzo proszę o przydatne informacje
sprawa oczywiście dotyczy wykorzystania kawalka mapki.
 
Witam

Blisko 2 miesiące temu znajomy otrzymał pismo od MAP1, w którym bla bla /wiadomo co pisali/. Ze sprawą i znajomym udałam się do radcy prawnego i pracowników kilku instytucji w mieście. Wszyscy zgodnie powiedzieli, że maile to ta firma może sobie wsadzić głęboko i że ważne jest pismo na zwykłej kartce, podpisane przez firmę MAP1 dostarczone pod adres osoby która rzekomo dopuściła się kradzieży. Dopiero od momentu otrzymania poczty można bawić się z firmą MAP1 w sądowanie.

Co z tego, ze IP i inne duperelki. Wszystko można było robić z innego kompa. Dodatkowo firma hostingowa, nie ma prawa udzielać informacji o klientach postronnym firmom. Nakaz przekazania informacji musi zasądzić sąd. Bez tego wasze dane są bezpieczne. Jeśli chodzi o małe kwoty to firma z czasem powinna dać sobie spokój, bo nie będzie jej się opłacać uganianie po sądach i składanie "zawiadomień o popełnieniu przestępstwa". Podobnie jak znana firma "pobieraczek.pl" .. MAP1 wlicza sobie to w rachunek prawdopodobieństwa. Cześć zapłaci, część nie. I na tym zarobią.


Niestety teraz w internecie trzeba uważać na każde kliknięcie myszką, bo pułapek jest pełno. Rozumiem, że firma "dochodzi swoich praw", ale czy nie może zacząć się od pouczenia, nakazu usunięcia i zagrożeniem, ze w przypadku nie usunięcia mapy sprawa zostanie skierowana do sądu .Ale nie .... od razu trzeba płacić. I tak biedni studenci, uczniowe itp mają problemy, denerwują sie cała sprawą i jeszcze jest szansa że im MAP1 napsuje w kartotekach. Skoro student nie ma jak zapłacić, oni chcą by studenta skazano. Studenta skazują. Student z wyrokiem, mam dużo mniejsze szanse na rynku pracy. Student nie ma pracy, nie ma kasy. Firma niszczy łodym ludziom życie za wykorzystanie malutkiego fragmentu mapy. Rozumiem, gdyby ktoś na mase wykorzystywał mapki, zarabial na nich, miał ich przerobionych dziesiątki .... ale jedna malutka mapka, czy dwie na cały serwis i już od razu mega afera?
 
Nie rozumiem tego wszystkiego co wyprawia MAP1.Już dawno pisano na tym forum,że już niedługo bedzie koniec z tym przedsiebiorstwem .I co? Oni cały czas żeruja na porządnych obywatelach .Zastanawiam się tez nad wyrokami ,które wydaje Sad w Łodzi.Czy po tylu sprawach jeszcze się nie zorientował,że te pozwy to są grubymi nićmi szyte,że już czas skończyć z tym naciąganiem na pograniczu "prawa".Mimo wszystko można powiedzieć,że dzięki O. sporo ludzi ma pracę,adwokaci,sędziowie itd...Polska to dziwny kraj naprawdę.W/g mnie to już dawno prokuratura powinna się tym zająć.Ja w każdym razie oprócz walki z nimi to pójdę dalej jeden krok. Nie pozwolę się tak traktować i obrażać. Tez ich pozwę.

post wyedytowany, admin
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam
dostałem maila od firmy docelu.pl,
1.wysłali do mnie pocztą tradycyjną pismo (które do mnie nie dotarło- bo dostali podobno zwrot z poczty)
2.że bezprawnie wykorzystałem ich mapę Emapa
Po sprawdzeniu swojej strony rzeczywiście mam przerobioną mapę ale mapę google co radzicie ?
1. odpisać im na maila ?
a) jeśli tak, to co ?
2. skasować ze swojej strony, tę przerobiona mapę i zrobić całkiem nową już zupełnie od nowa ?
 
Co jest w mailu?
Informacja o naruszeniu, wezwanie do zaprzestania, informacja o podjęciu kroków prawnych, propozycja ugody?
 
Napisali, "został bezprawnie utrwalony i rozpowszechniony fragment Mapy" co jest nie prawdą, bo do dziś nawet nie słyszałem takiej nazwy firmy jak ta co do mnie pisze.
Aby się jeszcze upewnić zacząłem porównywać ich mapy z moją na stronie i nie wiem na jakiej podstawie myślą, że skopiowałem ich mapę. Jeśli już to dopatrywałbym się podobieństw właśnie z mapą googla.

no i dalej mam wypunktowane dokładnie cztery podpunkty co teoretycznie wg nich przeskrobałem
po czym proszą mnie o kontakt :
"W związku z powyższym, uprzejmie prosimy o pilne skontaktowanie się z naszą firmą w celu uregulowania stanu prawnego dotyczącego bezprawnie zreprodukowanego i rozpowszechnionego obrazu mapy, poprzez zawarcie stosownej umowy sublicencyjnej - w terminie 7 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma. W razie nie uregulowania stanu prawnego w terminie wskazanym powyżej, podjęte zostaną stosowne kroki prawne"

Dla mnie sprawa wygląda bardzo dziwnie. Po przeczytaniu fragmentów tego tematu wydaje mi się, że oni piszą do mnie jakby z automatu nie sprawdzając dokładnie, że to ich mapa została wykorzystana i czekają na moją reakcję...
 
Ten mail jest od docelu.pl czy od map1?

Tak, czy siak, skoro mapa, której użyłeś nie należy do nich, to możesz im odpisać - bez zbędnego tłumaczenia się - że nie wykorzystałeś mapy do celu i żądasz z ich strony natychmiastowego wyjaśnienia sytuacji i wysłania Ci informacji ze sprostowaniem.
 
a tak rzeczywiście mail jest z Map1 adres z Łodzi, przynajmniej tak mam na dole maila ( oraz w sumie ma też map w adresie mailowym, osoby wysyłającej do mnie maila ) natomiast piszą, że skorzystałem z ich strony (docelu)

Swoją droga odnoszę teraz wrażenie wczytując się co raz bardziej w wątek, że chyba firma wynajmuje ludzi by śledziła net w celu sprawdzania, czy została użyta ich mapa...Zdaj się, że w moim wypadku nie sprawdzili tego zbyt dokładnie...
 
Wniosków możesz wyciągnąć wiele, do przeczytania sporo. Miłej lektury :)
 
witam! Co za cisza? Mam prosbę, czy ktoś posiada plik Wyroku z 21 kwietnia 2010, Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny, sprawa z powództwa Michała O. (sygn. I ACa 136/10). Proszę o wysłanie na pocztę forum.
 
czego dotyczył ten wyrok ? był na niekorzyść map? jeśli tak również byłabym zainteresowana.
 
Witam.
Dostałem z Sądu Okręgowego w Łodzi właśnie nakaz zapłaty na rzecz tego osobnika a chodzi właśnie o ten okres 11.2006 - 03.2007. Dodam że wprowadzałem tylko poprawki do strony jako pracownik firmy w której później była hostowana a robił ją ktoś inny ale i tak zcedowali to na mnie ale tylko w tym okresie. Oparte o GDiK. Oczywiście kwota ponad 4000.
Poza tym chciałem się zapytać czy taki naka zapłaty może podpisywać tylko stażysta ? Czy jest to działanie celowe?
 
Ostatnia edycja:
A u mnie coraz ciekawiej. Jak tylko przedyskutuje sprawę z adwokat, to może coś podrzucę. Nic nie obiecuję
 
Witam serdecznie,
XXXXXXXXXXXXXXX W tamtym roku mama dostała list od map1 ,że musi zapłacić kwotę ponad 2000 za umieszczenie ich mapy na stronie- najlepsze jest to ,że mapa widniała jakieś 3 lata wcześniej przez około tydzień i po 3 latach dopiero wysłali pismo. Dostała potem zgłoszenie na policję w celu przesłuchania i wybadania sprawy. Po jakimś zasie odbyła się sprawa ,w której moja mama wygrała. Po jakimś czasie moja mama otrzymała pismo ,że map1 ponownie złożyło sprawę ,ale do sądu gospodarczego i odbyło się postępowanie bez udziału i wiedzy mojej mamy i że musi uiścić opłatę w wysokości ok. 5000zł i sprawę podobno przejął również komornik. Był podany termin możliwości apelacji ,który już niestety ostatnio minął. Czy jest szansa jeszcze ubiegania się o ponownie postępowanie i czy jest szansa jeszcze na wygarną XXXXXXXXXXXXXX? Czy jest sens w ogóle pójścia do adwokata czy to będzie tylko strata pieniędzy? Ostatnio zmarł mój tata ,więc moja mama nie miała głowy na to żeby wszystko załatwiać w jednym czasie i stało się jak stało i nie odwołała się.
Mamy teraz ciężką sytuację- spłata kredytu na dom , w którym mieszkamy dopiero pół roku i w ogóle.
Pozdrawiam
Mateusz
 
Ostatnia edycja:
Witam,
w moim przypadku, sprawa karna zakończyła się pod koniec roku 2009 warunkowym umorzeniem postępowania. Od tamtego czasu nie otrzymałem żadnej korespondencji z firmy Map1 aż do zeszłego tygodnia, kiedy to niespodziewania listonosz wręczył mi pozew o zapłatę w postępowaniu nakazowym..(!) Pomijając kwestie etyczne działalności w/w firmy "kartograficznej", mam takie pytania do osób lepiej zorientowanych w podobnych sprawach:
1) Czy aby możliwe było wysłanie nakazu zapłaty nie powinienem wcześniej otrzymać pisma wzywającego do zapłaty z firmy Map1? Gdybym wcześniej wiedział, że tak czy inaczej będę musiał zapłacić, to wolałbym to zrobić przed wydaniem sądowego nakazu zapłaty, ponieważ zaoszczędziłbym chociaż na kosztach opłaty sądowej i zastępstwa adwokackiego (w sumie niemało, bo 632 zł).
2) Dlaczego mam płacić ustawowe odsetki od wymyślonej przez Pana O. kwoty od dnia 23 grudnia 2011, jeśli ja wtedy nie byłem w żaden sposób powiadomiony, że będę musiał w związku z tą sprawą coś jeszcze płacić - pismo z sądowym nakazem zapłaty odebrałem 3.01.2012 r., a wcześniej nie dotarło do mnie żadne pismo z ostatecznym wezwaniem do zapłaty z firmy Map1.
3) Czy nie powinienem otrzymać wraz z sądowym nakazem zapłaty załączników, które pan adwokat Ł. Kołacki podobno złożył wraz z pozwem o zapłatę do sądu? Wolałbym widzieć na własne oczy chociażby pełnomocnictwo, a nie dostałem choćby kopii w/w dokumentu.
4) Czy nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym może podpisać stażysta?
5) Skąd mam wiedzieć, na jakie konto Pan O. chciałby otrzymać żądaną zapłatę, jeśli na ten temat w otrzymanej korespondencji nie ma żadnych informacji?

Z góry dziękuje za odpowiedzi na moje pytania.
 
To masz tak samo jak ja.

I) Złóż sprzeciw do nakazu
II) W międzyczasie wpadnie Ci komornik zgodnie z nakazem i będzie egzekwował kasę (z resztą bezpodstawnie)
III) Dostaniesz datę kiedy masz się zgłosić do Sądu Cywilnego w Łodzi (nieważne, gdzie mieszkasz, bo oni walczą tym, że zrobiłem to w internecie, czyli mogłeś zrobić to z każdego miejsca na świecie)

Ja pierwszą sprawę przegrałem... podejrzewam że wszystko jest tam ładnie ustawione wg śmiesznych argumentów które wysnuł adwokat powoda
 
Powrót
Góra