Ludziska, zawsze miejcie na uwadze, że dla Map1 sprawa karna to tylko pierwszy krok. Jeśli zostaniecie uznani winnymi przez sąd lub pójdziecie na ugodę (to tak jakbyście się przyznali do złamania prawa), to czujcie się że macie już sprawę cywilna na karku.
Jeśli zostaniecie skazani w sprawie karnej to sąd w sprawie cywilnej musi to uwzględnić i praktycznie sprawę przegrywacie. Także z całych sił walczcie o umorzenie śledztwa przez prokuraturę i nie dajcie się zrobić skazać w sprawie karnej.
I tu jest największe bestialstwo pana "rybki", że dla pewnego wyciągnięcia od ludzi kasy w sprawie cywilnej najpierw robi z ludzi przestępców.
Na szczęście obecnie sprawa Map1 wśród prokuratorów jest już nieźle znana, więc dużo doniesień starają się umarzać, jednak to też zależnie od argumentacji i postępowania samych świadków, czy też później już oskarżonych. Więc mówić mniej szczegółów itd., a więcej dowodów wymagać

Czasowy aspekt pozytywny to to, że od otrzymania pierwszego wezwania mają 3 lata na wytoczenie sprawy cywilnej, potem roszczenie się przedawnia. Wielu może się udać w ten sposób uniknąć sprawy cywilnej.
Co do znanego orzeczenia SN to nie jest to wykładnia i każdy sędzia może to olać i zastosować swoją argumentację. Tym bardziej dotyczy to każdego orzeczenie w sprawie z Map1. Ale sędziemu można spróbować przedłożyć to jako dowód, że jak chce polemizować z kompetencjami SN to proszę bardzo

Może uzna, że warto skorzystać z gotowej argumentacji...

Także w pierwszej instancji trzeba zrobić jak najszerszą swoją argumentację, odbijać piłeczkę jak się da, ale liczyć z przegraną i koniecznością apelacji. Tutaj już jest niestety potrzebny prawnik bo laik nie napisze sobie sam dobrej apelacji. Ale w apelacji można już liczyć, że sędziowie wgryzą się w temat dobrze.
Pamiętajcie, że m.in. takim jak pan "rybka" policja, prokuratorzy i sędziowie mają full roboty i na etapie śledztwa a potem w pierwszej instancji chcą się jak najszybciej pozbyć sprawy, zrobić dobre statystyki, a to głównie przez namawianie do przyznania się.
Także walczyć! być cierpliwym, najlepsze argumenty trzymać za pazuchą do ostatniej chwili, na forum nie pisać za dokładnie o swojej sprawie dopóki nie jest zakończona, co macie zamiar zrobić, co powiedzieć itp. bo wróg nie śpi!
Pamiętajcie, sądy są dla ludzi, tylko że dla wytrwałych i cierpliwych
P.S. Właśnie skończyłem czytać wątek bo pomagam znajomemu w tej sprawie.