Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
robertw37 napisał:
Skorzystałem, odpowiedź jest niekorzystna. Właścicielem licencji jest firma Emapa.

OK, ale Wirtualna Polska ma umowę licencyjną z Emapa - i w zależności od tego jak została ona sformułowana, Emapa ma prawo dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia praw za mapy publikowane na WP (domyślnie), albo nie.

Jeśli Emapa, a tym bardziej MAP1 coś twierdzi - musi także wykazać że te twierdzenia mają jakąś podstawę prawną - taka jest teoria. Praktyka jest taka, że w Polsce przez kilka lat może się toczyć w różnych instancjach sprawa o mapki których nikt na oczy nie widział i wcale się o nie nie dopomina, choć są przecież przedmiotem sprawy i jej istotą :)
 
witam, parę dni temu dostałem pozew o zapłatę z Sądu Okręgowego z Łodzi wydział Cywilny. Historia mojej sprawy z map1 była podobna do wszystkich.
Sąd Rejonowy umorzył sprawę ale uznał moją winę.
Co mam teraz zrobić ? co odpisać na ten pozew ? bardzo proszę o pomoc.
 
Czy ktoś złożył przeciw map-1 pozew zbiorowy, proszę o wiadomość prywatną, chętnie się dołączę?
 
Prowadzimy jako Stowarzyszenie Non Profit Forum Dyskusyjne. Jeden z użytkowników zamieścił fragment mapki z docelu . pl ze wskazaniem dojazdu na do miejsca spotkania. M1 przysłało pismo o naruszeniu praw autorskich.
Odpisałem:

Reprezentuję Forum na którym logują się użytkownicy często anonimowo. Jesteśmy w stanie ew. sprawdzić nr IP, jeśli jest stały użytkownika, który zamieścił wskazywane przez panią fragmenty. Niestety nie znając Państwa produktów nie byłem wstanie zareagować odpowiednio szybko usuwając od razu załączników umieszczonych przez anonimowego użytkownika forum. Był to tylko fragment państwa produktu. Po pani piśmie niezwłocznie poprosiłem kolegów o przeszukanie forum w celu usunięcia podobnych treści.

Jako Stowarzyszenie Non Profit nie posiadamy jakichkolwiek środków, aby móc wystosować jakąkolwiek gratyfikacje za zachowanie naszego anonimowego użytkownika forum. Wszystkie środki, jakie otrzymujemy od darczyńców przeznaczane są na organizowanie imprez aktywujących sport i rekreację zarówno z miast jak i głównie mniejszych miejscowości. Pracujemy społecznie i charytatywnie. Możemy jedynie zaproponować reklamę Państwa produktu przez np. okres jednego tygodnia w ramach zadośćuczynienia, ponieważ nie znajduję innego sposobu, aby materialnie przeprosić Państwa w imieniu użytkownika ogólnodostępnego forum, którego nie znamy osobiście.

Dołączyłem regulamin forum, który jest zatwierdzany przez każdego użytkownika:
Każdy użytkownik Forum rejestrując się zatwierdza regulamin:
„Rejestrując się na Forum zgadzasz się na poniższe warunki. Jeśli się na nie nie zgadzasz, opuść i nie korzystaj z Forum ma prawo zmienić te warunki, ale musi Cię o tym poinformować.

Forum działa na skrypcie phpBB, wydanym na licencji „General Public License” (zwanej też „GPL”) i możliwym do pobrania ze strony phpBB3.PL • Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB 3.0. Skrypt phpBB tylko ułatwia dyskusje przez Internet, jego autorzy nie kontrolują tekstów zamieszczanych w Internecie za pomocą tego skryptu. Więcej informacji o skrypcie phpBB można znaleźć na stronie phpBB3.PL • Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB 3.0.

Zgadzasz się nie pisać żadnych wypowiedzi o charakterze obraźliwym, oszczerczym, propagującym treści niezgodne z polskim prawem lub naruszających cudze prawa autorskie. Robienie tego może spowodować, że zostaniesz zbanowany na zawsze, a Twój dostawca internetu powiadomiony o Twoim zachowaniu. Zgadzasz się, że Forum ma prawo w każdej chwili usunąć, edytować, przenieść lub zablokować każdy wątek. Zgadzasz się też na zapisywanie wszystkich informacji, które podajesz, w bazie danych. Dane te nie będą przekazywane nikomu bez Twojej zgody, ale ani Forum ani phpBB nie odpowiada za włamania, które mogą spowodować wykradzenie danych.”

Jednak w odpowiedzi z automatu otrzymałem informację:

w odpowiedzi na Pana e-mail z dnia *** roku uprzejmie informuję, iż regulamin świadczenia usług przez Państwa Stowarzyszenie jest skuteczny jedynie pomiędzy stronami tychże umów o świadczeniu usług, nie ma zaś skuteczności erga omnes, zaś odpowiedzialność deliktowa z tytułu naruszenia prawa autorskiego wynikająca z przepisu art. 79 ustawy o prawie autorskim jest niezależna od zawinienia.

W związku z powyższym oczekujemy na Pana oświadczenie dotyczącego Pana woli w kwestii polubownego załatwienia sprawy w terminie 7 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma. Jednocześnie podtrzymujemy stanowisko wyrażone w poprzednim piśmie, iż w braku woli polubownego uregulowania stanu prawnego dotyczącego bezprawnie rozpowszechnionego fragmentu mapy podejmiemy zapowiadane przez nas kroki prawne.

Nie wystarczy, że robimy porządek jako Administratorzy Forum Stowarzyszenia Non Profit działającego społecznie. Nie wystarczy, że chcemy aby wszystko było zgodnie z literą prawa oraz zadośćuczynić w jedyny sposób w jaki możemy, to jeszcze oskarża się nas za zamieszczane treści naszych użytkowników, za które nie odpowiadamy. Czuję, że rozmowa z M1 będzie jak kopanie się z koniem. Jutro skontaktuję się z prawnikami pro bono wspierającymi działania Stowarzyszeń, Fundacji.

Czy macie jakieś cenne uwagi drodzy forumowicze?
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze:
Twoją odpowiedzialność, jako administratora forum reguluje ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Oznacza to, między innymi, że jeżeli dostałeś wiarygodne zawiadomienie, iż na forum znalazły się materiały łamiące prawo, to powinieneś te materiały usunąć, względnie zablokować do nich dostęp.
Jeżeli to zrobiłeś, to poszkodowana firma nie powinna mieć roszczeń do Ciebie, tylko do użytkownika, który te materiały zamieścił.
Po drugie:
Nie masz obowiązku (a nawet może się to okazać niezgodne z prawem) przekazywać danych użytkownika (w tym adresu IP) żadnej firmie czy kancelarii prawnej. Takie dane należy udostępniać jedynie na wezwanie organom ścigania (policja, prokuratura).
Po trzecie:
O ile mi wiadomo, to API mapy docelu.pl jest udostępniane nieodpłatnie i każdy może taką mapę ZA DARMO umieścić na swojej stronie WWW.
Także w ogóle to roszczenie mi lekko śmierdzi.
Czy możesz załączyć korespondencję, którą otrzymałeś?
 
Skasowaliśmy od razu wszelkie posty zawierające wycinek tej mapki. Niestety nie mogę już sprawdzić czy był to zrzut ekranu, czy obsadzone API.

W pierwszym piśmie otrzymałem wydruki dwóch fragmentów mapek, na zasadzie zrzutu ekranu przeglądarki www z zawartością.

Odszukam w wolnej chwili w weekend pierwsze pismo i zamieszczę jego treść.

Pismo drugie przyszło drogą mailową i zacytowałem powyżej. Odnoszę wrażenie, że co nie odpiszę, będą wysyłać w kółko do mnie te same odpowiedzi z przygotowanego wzoru.

Zatem chyba należy sobie przygotować ten sam wzór/oświadczenie i odsyłać.

Na razie odnoszę wrażenie, że to ma działać na zasadzie "zmęczenia materiału".

Co ciekawe odnoszę wrażenie, że albo dość popularna pani, nie przeczytała dokładnie mojej odpowiedzi, albo specjalnie pominęła mój fragment mówiący o chęci zadośćuczynienia przy pomocy darmowej reklamy.
 
Tak, jak napisałem - jako administrator, skoro usunąłeś sporne treści, nie możesz być pociągnięty do odpowiedzialności.
Jeżeli masz prawnika, który może Ci bezpłatnie doradzić, to jak najbardziej skorzystaj.

Ja ze swojej strony jestem Ciekaw, jakiego rodzaju roszczenia może mieć w tej sytuacji Map1, skoro mapa jest udostępniana do bezpłatnego użycia na stronie WWW - aż mnie korci, żeby się nawet samemu z Map1 skontaktować i zapytać ;), ale nie będę Ci mieszał.

Można ewentualnie dowiedzieć się u źródła - czyli w DoCelu.pl, jak oni podchodzą do umieszczania fragmentu swojej mapy, jako kawałka bitmapy zamiast API.
 
Skontaktuję się z Strona główna w poniedziałek. W międzyczasie Koledzy szukają znajomych prawników. Odezwę się też w razie czego do znajomego prawnika.

Chciałbym zredagować Oświadczenie. Odnośnie pozwu zbiorowego jeden z Kolegów powiedział, że postara się w temat zaangażować i spróbować wsparcia jednej instytucji wspierającej Stowarzyszenia i Fundacje.

Wykonujemy pracę za darmo, dla idei. Pracujemy społecznie i charytatywnie wpierając w tym działania innych organizacji rządowych i pozarządowych, a tutaj ktoś jeszcze chce od nas wyciągnąć kasę. Jesteśmy Stowarzyszeniem Non Profit o czym poinformowaliśmy Map1, ale to nic oczywiście nie zmienia. Żenada.

Czy ktoś próbował zainteresować nie tylko lokalne lub ogólnopolskie gazety, ale i telewizję o tym procederze? Np. programy mówiące o takich nadużyciach typu Uwaga itp.

Może, ktoś już zajmuje się sporządzeniem pozwu zbiorowego. Jeśli tak proszę o informację. Chętnie pomożemy.

Ciekawi mnie czy nadążyliby pozywać spamerów gdyby zapchali im skrzynki mailowe np. sławną już m.rejniak@map1.com.pl Działaliby wówczas chociaż w dobrej wierze ;)
 
Z tego co widzę, "polowanie na jelenia" odbywa się od pewnego czasu głównie w oparciu o mapki zamieszczone w serwisie Wirtualnej Polski - DoCelu.pl. Prędzej czy później dział prawny WP będzie się musiał oficjalnie ustosunkować do tego tematu, szczególnie jeśli pracownicy WP zaczną być wzywani do sądów w charakterze świadka w sprawach dotyczących tych mapek.

Osobiście, cienko widzę od strony dowodowej taki wariant mapkowego procederu - a jeśli prawnicy WP się wkurzą, to cienko widzę przyszłość MAP1 :)
 
Ja bardzo chętnie obejrzę te pisma, które dostał Miron7. Nie chcę na razie ferować podejrzeń, ale coś tu dziwnie pachnie, skoro ktoś zarzuca naruszenie prawa autorskiego i sugeruje zaistnienie, jak rozumiem przestępstwa nielegalnego rozpowszechniania mapy i wynikających z tego roszczeń, w przypadku mapy, która jest udostępniana przez serwis docelu.pl za darmo w formie API.
 
Witam serdecznie.
Jestem właścicielem malej firmy, okolo 5 lat temu postanowilem zaoferowac sie w interneci. Akurat dostalem oferte od firmy zajmujacem sie tworzeniem stron jak i hostingiem. Sam o internecie nie mowiac juz o administrowaniu stron nie mam zadnego pojecia. Po jakims czasie dostalem wezwanie od firmy Map1 jakobym zamiescil w internecie fragment map na ktora maja licencje. Nie zastanawaijac sie odpisalem ze nie ja jestem administratorem tej strony a tylko abonentem wiec niech sobie sprawy zalatwiaja z firma ktora ta mape tam umiescila. Niestety nie mam zadnej umowy z firma ktora administrowala moja strone na wykonanie strony a jedynie wstepna ogolna umowe partnerska. Zostalem przesluchany w charakterze swiadka, policjant prowadzacy sprawe powiedzial mi po przesluchaniu zebym sie nie martwil i z uwagi na mala szkodliwosc popelnionego czynu i wiecej juz na komisariat mnie nie fatygowano. Z tego co wiem firma administrujaca moja strone ze sprawy takze sie wybronila. Jakis czas temu dostalem wezwanie od prokuratury w Lodzi jako pozwany przez firme Map1. Odpisalem, ze firma Map1 nie moze mi wytoczyc procesu jako osobie fizycznej lecz jedynie firmie. Niestety odrzucono moje zastrzezenia. Powolano natomiast swiadka ( wykonawce strony internetowe) . Dzisiaj dostalem pismo z prokuratury z nakazem wskazania adresu swiadka ( wykonawca strony) gdyz pisma wysylane na adres korespondencyjny jaki posiada prokuratura wracaja z adnotacja "swiadek wyprowadzil sie". Zadaje sobie wiec pytanie, dlaczego ja mam szukac swiadka ktorego powolala prokuratura, od czego sa urzedy, czy ja mam prawo udostepniania danych osobowych . Jestem wlascicielem malej firmy, nie mam czasu jezdzic po sadach, zwlaszcza ze do Lodzi mam 250. Jak mam dalej postepowac? Wszelkie porady mile widziane
pozdrawiam
 
Łukasz1 napisał:
Dla tych wszystkich którzy sądzą że nie można wygrać z Map1 wrzucam wyrok, który wskazuje że tak nie jest.
Ważne jednak żeby wiedzieć jak walczyć i nie dać się zastraszyć tej firmie. Ważne jest też żeby wiedzieć jak rozmawiać z policją i prokuraturą - gdyż oni zawsze idą po najmniejszej linii oporu, dlatego trzeba im otwierać oczy na działania tej firmy i ... prawo autorskie.

Witaj Znaleźliśmy się w podobnej sytuacji i mamy spór z MAP1
Jeżeli możesz to bedę zobowiązany za przesłanie tego postanowienia, być może ułatwi nam ono walkę
Pozdrawiam adamgryfpol4@wp.pl
 
Witam
jestem w podobnej sytuacji. Ok 2 lata temu wykonałem stronkę komuś z rodziny nieodpłatnie. Kilka dni temu osoba ta dostała szablonowego (opisywanego) maila
z możliwością ugody za bezumowne wykorzystanie mapy i kwotą 1400 zł.
Dodam że, dokładnie niepamiętam skąd wziąłem mały fragment mapy wstawionej na stronie ale chyba znalazłem w wyszukiwarce. Mapka przedstawia zaznaczone kropką trzy miejscowości, dwie drogi i fragment lini brzegowej jeziora.
Czy ktoś z was poszedł na ugodę i zapłacił. A jeżeli tak to czy problemy się skończyły z tą firmą?
 
bobi194 napisał:
Witam
jestem w podobnej sytuacji. Ok 2 lata temu wykonałem stronkę komuś z rodziny nieodpłatnie. Kilka dni temu osoba ta dostała szablonowego (opisywanego) maila
z możliwością ugody za bezumowne wykorzystanie mapy i kwotą 1400 zł.
Dodam że, dokładnie niepamiętam skąd wziąłem mały fragment mapy wstawionej na stronie ale chyba znalazłem w wyszukiwarce. Mapka przedstawia zaznaczone kropką trzy miejscowości, dwie drogi i fragment lini brzegowej jeziora.
Czy ktoś z was poszedł na ugodę i zapłacił. A jeżeli tak to czy problemy się skończyły z tą firmą?

zasadniczo masz 3 wstępne opcje:
1. przeczytaj ten wątek od początku + zapuść Google i poczytaj wypowiedzi w paru innych miejscach
2. przygotuj sporą kwotę, zbierz wszystko co masz (fakty, informacje, materiały) i idź z tym do dobrego adwokata
3. jeśli Ci się nie chce / nie masz pieniędzy - to zrób co chcesz; najprawdopodobniej zapłacisz, i to 2 razy + zaliczysz wpis w KRK = nie znajdziesz później żadnej normalnej roboty
 
nie płać, sądy już się poznały na tej firmie, mam nadzieję, ze ich proceder nękania ludzi wkrótce zaniknie wreszcie. Podstawa to przestudiowanie tego wątku dokładnie.
 
baz2006 napisał:
nie płać, sądy już się poznały na tej firmie, mam nadzieję, ze ich proceder nękania ludzi wkrótce zaniknie wreszcie. Podstawa to przestudiowanie tego wątku dokładnie.

Nadzieję to można mieć - choćby na dostanie się do raju po śmierci :)
Ten proceder jest dobrze przygotowany od strony prawnej i kontynuowany z sukcesami, w kolejnych mutacjach, od 2006 roku.

Jeśli ktoś liczy że to się "samo" załatwi, albo woli strategię na przeczekanie, czyli ignorowanie rzeczywistości - po roku czy dwóch obudzi się z ręką w nocniku - prawomocnym wyrokiem, z którym nie będzie można już nic zrobić.

Oczywiście, sprawca występujący pod szyldem MAP1 zostanie w końcu pociągnięty do odpowiedzialności i skazany - ale w polskich warunkach może to potrwać jeszcze łaaadnych parę lat...
 
Kazik353 napisał:
Nadzieję to można mieć - choćby na dostanie się do raju po śmierci :)
Ten proceder jest dobrze przygotowany od strony prawnej i kontynuowany z sukcesami, w kolejnych mutacjach, od 2006 roku.

Jeśli ktoś liczy że to się "samo" załatwi, albo woli strategię na przeczekanie, czyli ignorowanie rzeczywistości - po roku czy dwóch obudzi się z ręką w nocniku - prawomocnym wyrokiem, z którym nie będzie można już nic zrobić.

Oczywiście, sprawca występujący pod szyldem MAP1 zostanie w końcu pociągnięty do odpowiedzialności i skazany - ale w polskich warunkach może to potrwać jeszcze łaaadnych parę lat...

A Twoim zdaniem to co robić, dopóki nie masz sprawy, możesz się tylko do niej przygotowywać, zbierac dowody, znam osoby, które po pierwszych pismach od map1 złożyły doniesienie o wyłudzenie i przegrały, iść na ugodę?
W takim układzie pozostaje tylko czekać i gromadzić dowody.:(
 
chuda405 napisał:
A Twoim zdaniem to co robić, dopóki nie masz sprawy, możesz się tylko do niej przygotowywać, zbierac dowody, znam osoby, które po pierwszych pismach od map1 złożyły doniesienie o wyłudzenie i przegrały, iść na ugodę? W takim układzie pozostaje tylko czekać i gromadzić dowody.:(

Ugoda z szantażystą? hehe, no bądźmy poważni...

Tak, należy potraktować tą sprawę poważnie i dobrze się do niej przygotować, od samego początku i na każdym etapie - choćby dlatego że może uda się doprowadzić do skutecznego umorzenia sprawy już na etapie policji czy prokuratury, albo sąd rozpoznając sprawę na pierwszym posiedzeniu skieruje ją do kosza - a to oznacza dużą oszczędność czasu i pieniędzy, o nerwach nie wspominając.

Podstawa, to dobrze poznać i zrozumieć sposób działania sprawcy i mechanizmy prawne które wykorzystuje - najlepiej analizując inne sprawy tego typu, znajdując podobieństwa, wspólne elementy i wyciągając z nich wnioski.

Sprawca działa szablonowo, najpierw w oparciu o mapki IGiK, później Cartall, Emapa... teraz Wirtualnej Polski. Analizując inne sprawy można łatwo dopasować i wykorzystać te elementy które najlepiej pasują do naszej. Część materiałów, choćby dotychczasowe wyroki i ich uzasadnienia, orzeczenia Sądu Najwyższego to wręcz uniwersalne "gotowce" które pasują do każdej z mutacji tego procederu.

Najgorsze co można zrobić, w wypadku człowieka który nie jest prawnikiem / nie zna prawa - to bierne czekanie, a później radosna improwizacja = popełnianie błędów na każdym kroku, i w konsekwencji przegrana.

A na złożenie doniesienia po popełnieniu przestępstwa też przyjdzie czas, ale na właściwym etapie i mając już w ręku odpowiednie materiały :)
 
Ostatnia edycja:
Czy ktoś zna sygn. wyroku Sądu Najwyższego dotyczącą mapy- że nie jest ona utworem.
Mam taki wyrok SN III CK 588/04 z dn. 12.05.2005 ale ona nie dotyczy map-1, i nie wiem czy to ta, innej nie mogę znalezć.
 
Powrót
Góra